Basiunia 105 Napisano 12 Lipca 2018 Kryształowy Koń W nozdrzach szału wiatr w sercu zimna toń, skąd on tu się zjawia kryształowy koń . Zmorą stał się dla głupców, bo głupcy są w nas, zdarza się każdemu taki galop w las. Za jar lub za drogę gdzie poniesie was, ten galop ten tętent czy jest obaw czas. Za miłość, za troski, za kwiatów tamtą woń, poniesie na grzbiecie kryształowy koń. Dlaczego czas na opak odmienia nasze dni W krzywym zwierciadle lustra. Tak jak ja tak Ty War- jacie nam kiedyś grały, jakieś dzwony ślubne. Dalekie nie dzisiejsze takie jakieś zgubne. Gdzie jesteś dziś Ty i gdzie Twoja dłoń, po polach, po łąkach biegnie dziś mój koń. Gdzieś przepadła bez wieści twa miłość a koń, wciąż marzy i ma chrapach zapomnianą woń W krysztale zamknięty Kryształowy koń Śni o derbach wygranych w krysztale zamknięty, jest piękny dziś sam w sobie miłością nie tknięty. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 12 Lipca 2018 Odpiszę na ten tekst rymami. Postaram sie szybko napisać choć nie dziś. Jak zawsze ale powiedz mi Basieńko czy te lekkie zachwiania rytmiki są celowe? Bo jeśli tak to ja też bedę musiał tak napisać . Jesteś tu za mało, za krótko za szybko znikasz na za długo Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Zuzia 947 Napisano 15 Lipca 2018 Z rytmiką tak jest w tym wierszu jak z koniem, który biegnie raz szybciej raz wolniej. Ciekawie. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 15 Lipca 2018 Kryształowy koń wciąż pędzący w dal rozwichrzona grzywa mięśnie niby stal nad powierzchnią ziemi pędzi z całej mocy zawsze w dobrą stronę ale tylko w nocy a gdy rankiem znika ta wizja szalona kryształowy sen zamienia się w konia zwykłego co życie doczepia mu pługi a dzień sie rozciąga i jest już zbyt długi Zbyt ciężki i zawsze przetkany kłopotem a z nim trudno walczyć choć zlejesz się potem dopiero wieczorem gdy w sen złożysz skroń obudzi się znowu z kryształu ten koń Nie wiem czy trafiłem w klimat . Chyba raczej nie ale tak mi się napisało. 1 Basiunia zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Basiunia 105 Napisano 20 Lipca 2018 W dniu 12.07.2018 o 23:20, Dionizy napisał: powiedz mi Basieńko czy te lekkie zachwiania rytmiki są celowe? Bo jeśli tak to ja też bedę musiał tak napisać . Jesteś tu za mało, za krótko za szybko znikasz na za długo Tak, to jest celowe, taki mój 'urok' Postaram się kiedyś bywać częściej. W dniu 15.07.2018 o 22:17, Zizi napisał: Z rytmiką tak jest w tym wierszu jak z koniem, który biegnie raz szybciej raz wolniej. Ciekawie. Dokładnie tak Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 22 Lipca 2018 Teraz jest już wieczór noc wszystko osłoni cichy jestem w stajni dotykam grzyw koni patrzę która twarda która skrzy się w świecy jej właściciel ze mną w mrok nocy poleci składam skroń w pościeli mięśnie snu się prężą Morfeusz mnie tuli z siłą tak potężną że graja kopyta nozdrza huczą rżeniem a po chwili mkniemy po marzeń spełnienie Tam nad wielką rzekę gdzie klasztor spowity mgłą z wodnej topieli tworząc znakomity pejzaż na spotkanie moje z Twą Boskością sen mym jest spełnieniem Real jest nicością A w życiu? Liczą sie tylko chwile. I MY zaklęci w słowach szeptanych ukradkiem i dotyk ze stu mil a może więcej Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Zuzia 947 Napisano 23 Lipca 2018 Pobiegł gdzieś daleko koń z rozwianą grzywą pobiegł tam w nieznane choć mą minę krzywą widział przed galopem lecz nie zwolnił biegu słyszał jak wołałam tam znad rzeki brzegu już nie widział twarzy i nie spojrzał w oczy ani łzy palącej która wciąż się toczy ... Chwile, tak chwile. To one skrupulatnie tworzą nasza rzeczywistość. 1 Basiunia zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 23 Lipca 2018 (edytowany) Nie wiem co napisać Zizi Rozkleiłaś mnie Muszę sie pozbierać i skleić na klej którego nie rozpuści łza wciąż się tocząca... Mówiłem Ci kiedyś że masz łzawe pióro? Czasem jak gorycz rozstania a czasem jak tęsknota Napiszę ale muszę pozbierać myśli. Edytowano 23 Lipca 2018 przez Dionizy Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Zuzia 947 Napisano 23 Lipca 2018 Dyziu, przepraszam, tak mi się napisało samo..... łzawe pióro? hmmm...... Czasem w mym umyśle tworzy się taki malusieńki otworek i wtedy coś wypływa. Odbarcza mój smutek. Potem już jest lepiej. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 23 Lipca 2018 By skutecznie odbarczyć połóż swój smutek na moim barku lub odpłyńmy barką tam gdzie Syriusz pogania swoich synów i psy po czarnych stepach nocnego nieba A potem rankiem będę patrzał n Twój sen odbarczony uspokajając przebudzenie zewnętrzną stroną dłoni o policzek Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach