Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
alan

Koronawirusowa histeria?

Polecane posty

alan

 

"Koronawirusowa histeria? "Nie ma żadnych wiarygodnych informacji na temat koronawirusa"

 

Średnia wieku wszystkich zmarłych w Polsce wynosi 78 lat. Zmarli z wirusem mieli średnio 75,4 roku, czyli gdyby nie odkryto testu na tego koronawirusa, to ta struktura śmiertelności byłaby taka sama. Wiarygodność samego testu to oddzielna sprawa – mówi portalowi DoRzeczy.pl Paweł Klimczewski, socjolog, współautor książki "Fałszywa pandemia. Krytyka naukowców i lekarzy".

 

- Dlaczego podważacie Państwo istnienie koronawirusa?

Paweł Klimczewski: Szczerze mówiąc, nic nie podważamy, po prostu uważamy, że nie ma żadnych wiarygodnych informacji na temat koronawirusa.

- To znaczy?

Nie ma żadnej metodologii. Ja jestem analitykiem rynku, socjologiem, badam polską populację od ponad 20 lat. Istnieje w badaniach ilościowych pojęcie próby reprezentatywnej. I w tym wypadku okazuje się, że nie ma w ogóle konkretnych badań przesiewowych całego społeczeństwa. Co więcej, w maju przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia wprost poinformował, że badania przesiewowe, pokazujące statystyczny obraz zakażeń, będą jesienią. To nam w zasadzie ucina jakąkolwiek dyskusję na temat SARS-CO-V 2. Próbowałem dowiadywać się, jak wyglądają badania nad koronawirusem. Zorientowałem się, że są to badania na osobach przypadkowych. Nie ma to nic wspólnego z liczbą osób zarażonych, zakażonych w populacji.

- No, ale choroba istnieje, są dane dotyczące zakażeń, zgonów?

Ale właściwie jedyną miarodajną liczbą to liczba zgonów. Zgonów osób chorych na układ oddechowy. Dziennie tych jest ponad 200. Okazuje się, że w szczycie tych zgonów z SARS-CO-V 2, pod koniec kwietnia, było dwadzieścia kilka. Więc nie mamy żadnego alarmującego symptomu. Gdyby nie było tego testu, to nawet nikt by nie wiedział o istnieniu tego wirusa. Co więcej – badania wskazują, że śmiertelność sezonowa w Europie w tym roku na wiosnę była niższa, niż w latach ubiegłych w okresie grypowym. Owszem, była anomalia, bo dzięki lekkiej zimie nie było podwyższonej fali zgonów w okolicach Nowego Roku a cała zimowa pula skumulowała się wiosną.

- No dobrze, ale to może wynikać z faktu, że były ograniczenia, mniej wypadków, mniej bójek po koncertach, itd.?

Jednak z danych, którymi dysponujemy wynika, że zachorowania i szczyt śmiertelności był pod koniec kwietnia. I wtedy większość ludzi była już zarażona. Najszybsze rozchodzenie się patogenu miało miejsce w okresie blokady i przed nią. Bo wszystko wskazuje na to, że ten wirus jest bardzo zaraźliwy i mało zjadliwy, a okres jego inkubacji jest długi. Tyle mówi epidmilogcziny model SEIR odtworzony na podstawie zgonów. Model przewidział też dokładnie rozwój zakażeń w kolejnych miesiącach.

- A więc sugeruje Pan, że wirus jest, ale nie jest tak groźny, jak to jest przedstawiane?

Jest on jednym z wielu wirusów. Nauka mówi o około dwustu wirusach. I one są fragmentem naszego układu immunologicznego. Ta choroba, jak każda inna – dotyka ludzi chorych, słabszych, a przede wszystkim w podeszłym wieku. I w naszej książce, w mojej części o Polsce, jest bardzo ważny rozdział mówiący o strukturze wieku osób, które zmarły. Jest ona identyczna ze strukturą zgonów w Polsce za cały, poprzedni rok. Zawsze dwa promile zgonów stanowią nastolatkowie i właśnie w grupie 950. zmarłych z tym wirusem, jakich opisałem w maju, było dokładnie 2 nastolatków. Robienie z tego sensacji w mediach jest po prostu głupawe i odbiera godność ludziom, którzy odeszli wcześniej, bez tego wirusa. Średnia wieku wszystkich zmarłych w Polsce wynosi 78 lat. Zmarli z tym wirusem mieli średnio 75,4 roku, czyli gdyby nie odkryto testu na tego koronawirusa ta struktura śmiertelności byłaby taka sama. Wiarygodność samego testu to oddzielna sprawa.

- Czyli uważacie Państwo, że lockdown, zamknięcie gospodarki, było niepotrzebne?

Nie było żadnych przesłanek. Powiem tak – ja sam, gdy dowiedziałem się o chorobie, bardzo się przestraszyłem. Myśleliśmy z żoną o wyjeździe na Wielkanoc do teściów, jak większość ludzi, a tu nagle usłyszeliśmy, że wszyscy umrzemy... Można się było przejąć. Jednak z racji wykonywanego zawodu postanowiłem zbadać strukturę śmiertelności na COVID-19. Okazało się szybko, że ponad 200 osób dziennie umiera na choroby układu oddechowego. To są wszystkie astmy, grypy, zapalenia płuc, gruźlice itd. Wirus działa w ten sposób, że gdy organizm jest słaby, uruchamia kostkę domina. Gdy jest silny, to nie dzieje się nic. Stąd wniosek, że jeśli dojdziemy do stu zgonów dziennie, możemy się zacząć niepokoić, że ten patogen jest groźny ponad to, co znamy. Doszliśmy do maksymalnie trzydziestu na dobę.

- Skąd te wszystkie przerażające informacje z Włoch, Hiszpanii?

Nie mam pojęcia. Proces ten jest wszędzie podobny. Liczby zgonów są proporcjonalne do liczby osób starszych w poszczególnych populacjach. Jeżeli Szwecja ma więcej zgonów na milion niż my, to oni mają więcej ludzi w podeszłym wieku.

No dobrze, ale tu mówimy o jednej przesłance, czyli śmiertelności. Tymczasem nie brak danych mówiących o bardzo ciężkim przebiegu choroby, o poważnych powikłaniach jak uszkodzenia płuc, nerek, problemy neurologiczne. A więc ktoś przeżył, ale problemy zdrowotne będzie mieć przez koronawirusa już do końca życia?

Nie jest to dziedzina, w której mógłbym się wypowiadać. Owszem, znam dane, mówiące o ciężkich powikłaniach. Są też jednak dane wskazujące coś przeciwnego. Medyczny aspekt choroby jest szczegółowo opisany w książce przez patologów i innych wybitnych w tej dziedzinie specjalistów. Na pewno należy selekcjonować i chronić ludzi starszych, w grupach ryzyka, zadbać o ich bezpieczeństwo. Ale to należy robić zawsze – w każdym sezonie grypowym. Natomiast podjęte środki bezpieczeństwa, lockdown były absolutnie nieadekwatne do zagrożenia. Liczba wolnych respiratorów wielokrotnie przekraczała potrzeby w tym okresie. Wiadomo to od końca kwietnia, odkąd notujemy szybki spadek zgonów z tym patogenem.

 

https://dorzeczy.pl/kraj/149690/koronawirusowa-histeria-nie-ma-zadnych-wiarygodnych-informacji-na-temat-koronawirusa.html

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Gość w kość
4 minuty temu, 010 napisał:

To po co ta pandemia?

może po to, żeby "alan" miał o czym pisać...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Może, po to?

 

WIADOMOŚĆ Z World Health Sovereignty Summit :

"Del Bigtree i The HIghwire zostały w zeszłym tygodniu usunięte z YouTube bez ostrzeżenia. Pomyśleliśmy, że bardzo istotne byłoby podzielenie się perspektywą Roberta F. Kennedy'ego Jr.

„W tym tygodniu YouTube usunął także setki innych prawdziwych filmów o szczepionkach. Właściciel YouTube, Google, jest faktycznie firmą zajmującą się szczepionkami. Dwie spółki zależne Alphabet, firmy macierzystej Google, zajmują się sprzedażą i produkcją szczepionek. Były dyrektor generalny Genentech, Arthur Levinson, prowadzi Calico, firmę zajmującą się lekami przeciwdziałającymi starzeniu się, podczas gdy Verily współpracuje z Pharmą w celu przeprowadzenia badań klinicznych leków / szczepionek.

W 2016 r. Alphabet podpisał umowę o wartości 715 mln USD z Glaxo, aby stworzyć Galvani, kolejne przedsięwzięcie mające na celu opracowywanie bioelektronicznych leków i szczepionek oraz pozyskiwanie informacji medycznych od klientów Google. Prezes obsługi klienta Google, Mary Ellen Coe, zasiada w zarządzie Merck. W 2016 roku Google we współpracy z Sanofi uruchomił Onduo, wirtualną klinikę diabetologiczną, a w 2018 roku w innej firmie, która wykorzystuje narzędzia analityczne do opracowywania nowych leków i szczepionek. W 2018 roku Google zainwestował 27 milionów dolarów w Vaccitech, aby wyprodukować szczepionki przeciwko grypie, MERS i rakowi prostaty. Vaccitech nazywa siebie „przyszłością masowej produkcji szczepionek”.

W 2020 roku Vaccitech rozpoczął prace nad szczepionką przeciwko COVID. Google zarobił ponad 1 miliard USD na nielegalnych aptekach internetowych i grozi mu grzywna w wysokości do 500 mln USD w obecnym postępowaniu sądowym w USDOJ. Merck i GSK współpracują z Google w celu „oznaczania choroby” raka szyjki macicy i promowania szczepionek przeciwko HPV. Google twierdzi, że zapewnia wyszukiwania neutralne politycznie i komercyjnie, ale systematycznie manipuluje wynikami wyszukiwania, aby ukryć dokładne informacje na temat bezpieczeństwa i skuteczności szczepionek oraz nakierować użytkowników na zwodniczą i oszukańczą propagandę farmaceutyczną.

Algorytmy Google cenzurują negatywne informacje o szczepionkach przeciwko COVID i pozytywne informacje o terapiach takich jak HCQ, które konkurują ze szczepionkami. Google cenzuruje doniesienia, które zmniejszają panikę publiczną w związku z COVID-19. Definicja Google „dezinformacji” to: „wszelkie informacje, nawet jeśli są dokładne i prawdziwe, które krytykują szczepionki”. Google twierdzi, że polega na WHO jako arbitrze w kwestii tego, jakie informacje są prawdziwe. WHO otrzymuje połowę swojego budżetu od Pharma i Bill Gates, największego na świecie producenta szczepionek. Zaaranżowana przez Google cenzura w mediach społecznościowych paraliżuje uzasadnione debaty na temat międzynarodowej polityki szczepień. To kryzys liberalnych demokracji."

Edytowano przez alan
b

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Jest już o tym samym wątek "Fałszywa pandemia" i wiele podobnych twojego autorstwa. Nie wiem czy to histeria, ale obsesja na pewno.

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
;-)
38 minut temu, alan napisał:

w zeszłym tygodniu usunięte z YouTube bez ostrzeżenia. 

Dezinformacji trzeba przeciwdziałać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Człowiek

Chyba właśnie przez to ludziom z czasem się przestaje chcieć gadać. Bo każdą bzdurę można uzasadnić, poprzeć mnóstwem słów, teorii, ,,dowodów". Ludzie są głupi. Albo gupi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Usunięte, ponieważ YouTube i Google są współwłaścicielami firm farmaceutycznych produkujących m.in szczepionki. To jest zbyt duży biznes by nawet naukowiec mógł mu zaszkodzić. W ten sposób można kreować swoją rzeczywistość, a gawiedź i tak to kupi. W myśl zasady głupi wszystko kupi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Rzeczywiście nie ma faktycznie prawdziwych danych, stąd interpretacji wiele.

Testy nie dokumentują obecności Covid 19, a istnienie przeciwciał, a poza tym RT PCR pokazuje fałszywie 8 na 10 przypadków.

Żadne laboratorium na świecie nie ma pełnego obrazu genomu wirusa, no więc co jest testowane i przeciw czemu?

Szczepienia, ano jak kto będzie chciał niech się szczepi, ale p/czemu?...tego nie musi wiedzieć.

 

Zwróćcie uwagę, że wirus stał się narzędziem. Statystyki są nieprawdziwe, bo nie przeprowadzana jest sekcja, a poza tym nie ma zmarłych tylko z powodu covidu, zawsze są jakieś choroby współistniejące.

Statystyki są szpitalne, a poza to nikt nie umarł z powodu tegoż wirusa, czyli lepsze jest leczenie domowe/poza szpitalem. Sam wirus nie zabił więcej niż sezonowy grypowy, ale cel został osiągnięty...psychoza, a ona ma siłę niszczącą.
Pod pretekstem można zrobić wszystko: nakazy dla społeczeństwa, inwigilacja i wiele innych, bo rządy są podległe zakulisowej władzy, która działa poprzez korupcję nauki, mediów, polityki i medycyny.

Nie jestem przeciwna zaleceniom i stosuję się do nich i nie z powodu kary, ale dobrze jest też znać drugą stronę medalu.

Przepraszam, jeśli powtórzyłam wcześniejsze zapisy, ale zwyczajnie wszystkiego nie czytałam.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
1 godzinę temu, Dżulia napisał:

Rzeczywiście nie ma faktycznie prawdziwych danych, stąd interpretacji wiele.

Testy nie dokumentują obecności Covid 19, a istnienie przeciwciał, a poza tym RT PCR pokazuje fałszywie 8 na 10 przypadków.

Żadne laboratorium na świecie nie ma pełnego obrazu genomu wirusa, no więc co jest testowane i przeciw czemu?

Szczepienia, ano jak kto będzie chciał niech się szczepi, ale p/czemu?...tego nie musi wiedzieć.

 

Zwróćcie uwagę, że wirus stał się narzędziem. Statystyki są nieprawdziwe, bo nie przeprowadzana jest sekcja, a poza tym nie ma zmarłych tylko z powodu covidu, zawsze są jakieś choroby współistniejące.

Statystyki są szpitalne, a poza to nikt nie umarł z powodu tegoż wirusa, czyli lepsze jest leczenie domowe/poza szpitalem. Sam wirus nie zabił więcej niż sezonowy grypowy, ale cel został osiągnięty...psychoza, a ona ma siłę niszczącą.
Pod pretekstem można zrobić wszystko: nakazy dla społeczeństwa, inwigilacja i wiele innych, bo rządy są podległe zakulisowej władzy, która działa poprzez korupcję nauki, mediów, polityki i medycyny.

Nie jestem przeciwna zaleceniom i stosuję się do nich i nie z powodu kary, ale dobrze jest też znać drugą stronę medalu.

Przepraszam, jeśli powtórzyłam wcześniejsze zapisy, ale zwyczajnie wszystkiego nie czytałam.
 

 

Tylko, że część społeczeństwa nie tylko nie zadaje pytań, ale jeszcze opieprza tych co to robią.

Wiele cytowałem i zamieszczałem oficjalne dane, że śmiertelność nie tylko nie odbiega od poprzednich lat ale jest jeszcze mniejsza. Tak naprawdę gdyby nie magiczny test to nikt by nie wiedział, że jest taki wirus. Wirus, który z medycznego punktu widzenia nie jest  śmiertelny ponieważ można go leczyć.

Psychoza, brak podstaw wiedzy ale i lenistwo powoduje, że społeczeństwo nie jest świadome roli korporacji farmaceutycznych na świecie w kreowaniu "właściwej" wiedzy.

Oponenci jedynie, co są w stanie z siebie wykrzesać to obrażanie innych i spłycanie tematu do teorii spiskowych.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Alan, z wiarą w wirusa, jest tak samo jak z wiarą w religię. Nie przekonasz tych, co ślepo wierzą.

Edytowano przez hogan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 22.08.2020 o 15:55, hogan napisał:

Alan, z wiarą w wirusa, jest tak samo jak z wiarą w religię. Nie przekonasz tych, co ślepo wierzą.

aha,

czyli dzielisz ludzi na ślepo wierzących

i tych oświeconych, którzy wiedzą lepiej,

gratuluję wysokiej samooceny,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
2 godziny temu, Gość w kość napisał:

aha,

czyli dzielisz ludzi na ślepo wierzących

i tych oświeconych, którzy wiedzą lepiej,

gratuluję wysokiej samooceny,

 

Każdy psychiatra ci powie, że niska samoocena jest destrukcyjna dla naszego zdrowia psychicznego.

Powinieneś się jakoś dowartościować to nie będziesz miał takiej huśtawki nastrojów.

Może przekwitasz?

Zważyłem, pewnie nie tylko ja, że masz jakby satysfakcję z wsadzania kołka pomiędzy szprychy. -A może zaboli?.

Jednak nie jesteś traktowany poważnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
1 godzinę temu, alan napisał:

Każdy psychiatra ci powie, że niska samoocena jest destrukcyjna dla naszego zdrowia psychicznego.

a co mówią o megalomanii?

1 godzinę temu, alan napisał:

Zważyłem, pewnie nie tylko ja, że masz jakby satysfakcję z wsadzania kołka pomiędzy szprychy.

to przecież oczywiste?

1 godzinę temu, alan napisał:

Jednak nie jesteś traktowany poważnie.

nie może być!?

dlaczego nikt wcześniej mi tego nie napisał?!

jak żyć?!? (uprzejmie proszę: nie odpowiadaj na to pytanie!?)

1 godzinę temu, alan napisał:

Powinieneś się jakoś dowartościować to nie będziesz miał takiej huśtawki nastrojów.

Może przekwitasz?

tej reszty nie poruszę,

może jednak zostań przy swoich teoriach, profesorach itd.,

bo albo trafiłeś na niewłaściwą osobę,

albo po prostu nie potrafisz robić tego, co próbowałeś zrobić,

ale to Cię chyba nie martwi?

bo po co Ci taka satysfakcja?

no i poza tym we wszystkim nie musisz prezentować "expert level",

chyba wiesz o tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sputnik v

Alan, miałeś rację! Dzisiaj w telewizji, radio i innych mediach od rana trąbią, że się wydało. Darkweb i inne strony z alternatywnej rzeczywistości podały do wiadomości, że cała prawda wyszła na jaw, a za nimi poszli wszyscy chórem, bo informacje są sprawdzone i rzetelnie podlinkowane. Całą aferę z koronawirusem wywołały 3 chińskie koncerny zajmujące się wyrobem makaronów do zupek, na zlecenie firmy produkującej papier toaletowy. Oczywiście wszyscy się już zmyli, ale niesmak pozostał. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Uważam, że nikt nikomu niczego nie narzuca i krzywdzącym jest podział społeczeństwa, ale warto wiedzieć/poznać więcej i tutaj Alan przedstawia właśnie to więcej, ale nie każdy musi myśleć i opierać się na wiedzy Alana.

A w temacie: 

"03.2020 Bill Gates próbuje wymóc na WHO ogłoszenie pandemii - WHO nie chce tego zrobić.

14.03 Bill Gates wpłaca do WHO 50 mln dolarów.

15.03 WHO ogłasza stan pandemii (stan ten pozwala wprowadzać leki i szczepionki bez badań bezpieczeństwa)".

Dlaczego pandemia?

Żeby ktoś zarobił i żeby mieć broń biologiczną.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
17 godzin temu, Dżulia napisał:

Uważam, że nikt nikomu niczego nie narzuca i krzywdzącym jest podział społeczeństwa, ale warto wiedzieć/poznać więcej i tutaj Alan przedstawia właśnie to więcej, ale nie każdy musi myśleć i opierać się na wiedzy Alana.

taka forma faktycznie jest nie narzucająca się,

inne posty tutaj, w mojej opinii, już nie bardzo,

17 godzin temu, Dżulia napisał:

warto wiedzieć/poznać więcej i tutaj Alan przedstawia właśnie to więcej, ale nie każdy musi myśleć i opierać się na wiedzy Alana.

A w temacie: 

masz rację,

znowu zbłądziłem,

bo raczej nie chcę więcej wiedzieć, ani nie wypowiadam się na temat,

satysfakcji z wypowiadania się tutaj też nie osiągam,

uciekam!?

 

PS. czasem napiszesz coś mądrego?

a były przypadki, jeśli nie pomyliłem użytkownika, że działałaś mi na nerwy?, oczywiście z takim przymrużeniem oka;

bo przecież to tylko forum,

no i nie ma ideałów?

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
6 godzin temu, Gość w kość napisał:

taka forma faktycznie jest nie narzucająca się,

inne posty tutaj, w mojej opinii, już nie bardzo,

Każdy sobie rzepkę skrobie, więc czemu nie możesz mieć własnej opinii.

6 godzin temu, Gość w kość napisał:

masz rację,

Dobrze, ale nie stawiam kolacji.

6 godzin temu, Gość w kość napisał:

znowu zbłądziłem,

Ale dasz radę wrócić, bo chyba nie zbłądziłeś w puszczy.

6 godzin temu, Gość w kość napisał:

bo raczej nie chcę więcej wiedzieć, ani nie wypowiadam się na temat,

satysfakcji z wypowiadania się tutaj też nie osiągam,

uciekam!?

Zawsze można znaleźć inny temat w którym możesz osiągnąć apogeum swej wypowiedzi.

Ćwiczenie czyni mistrza. Bierz przykład z Lewandowskiego.

6 godzin temu, Gość w kość napisał:

PS. czasem napiszesz coś mądrego?

a były przypadki, jeśli nie pomyliłem użytkownika, że działałaś mi na nerwy?, oczywiście z takim przymrużeniem oka;

bo przecież to tylko forum,

no i nie ma ideałów?

 

Czasem?

Zgadza się, a to wygląda na zawsze, wszak ja czasem bywam i czasem piszę. ?

A na nerwy to Positivum albo cosik mocniejszego, ale % musisz sam dawkować.

Naprawdę nie ma ideałów?...a ja myślałam, że może... a niech to jak mnie załatwiłeś.?

PS. Też lubię żartować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 23.08.2020 o 16:16, Gość w kość napisał:

aha,

czyli dzielisz ludzi na ślepo wierzących

i tych oświeconych, którzy wiedzą lepiej,

gratuluję wysokiej samooceny,

Nie.

Nikogo nie dzielę. Stwierdzam jedynie, że to tak samo jak z wiarą. Jak ktoś będzie chciał wierzyć w bożka, który fruwa gdzieś tam w obłokach i będzie temu niewidzialnemu bóstwo składał pokłony a nawet ofiary, to żadna inna siła nie przemówi do rozsądku, że to ściema. Tak samo jest z ową pandemią i całą tą otoczką. Jak ktoś wpadł już w ten wir, że to jest prawda, to nawet jak stanie przed nim personel medyczny z całego świata i potwierdzi, że to było kłamstwo na potrzeby polityczne, to i tak będzie brnął w zaparte, że ludzie od wirusa umierają i trzeba nosić maski. To nic osobistego, jeśli chodzi o wiarę, takie porównanie mi się nasunęło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Ja bym się z Tobą @hogan nie zgodziła w kwestii porównania.

A dlaczego?

Ano dlatego, że wiara w bóstwo jest tylko wiarą i koniec, natomiast wiara lub niewiara w kłamstwo można skorygować poprzez wiedzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Wiara w bogów też jest tylko wiarą i można to skorygować i o tym właśnie pisałam- że nie da rady ani jednych ani drugich w jakiś sposób uzmysłowić/ uświadomić. Będą szli w zaparte.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
Jeepers Creepers

        Rozmawiałem z babcią , fajna kobietka w poniedziałek. Powiedziała mi , że jej mama umarła mając 96 lat w sposób naturalny  . Jej ciało musieli przywieźć z Krakowa . I co....  dowiedzieli się , po tym jak ciało przyjechało , że zakwalifikowali ją pod covid - 19 .

 

       Ja już mam tego dość :D dzisiaj byłem u ortopedy , obojczyk się pięknie zrasta . Tylko ja bez masoneczki , w sklepach , aptece tak samo . Horror ludzkich bezmózgich ludzi(?) W poniedziałek tak samo w całym mieście tylko ja w pomieszczeniach bez masoneczki .

       Zastanawiam się czy nie odwalić numeru , bo w pewnym sklepie odzieżowym ponoć nie wpuszczają bez masoneczki . Wiec jeśli odmówi mi pani sprzedaży powiedzmy skarpet , to zadzwonię na policję , że odmawia mi

moich praw . Nadal obowiązuje uchwała ( jeśli się mylę czy to uchwała czy ustawa sorry i data tez  ) z 16 kwietnia , ze jeśli mamy np. astmę ( pewnie ktoś inteligentny na tym forum pisał o tym ale wybaczcie wspomnę )

to bez zaświadczenia możemy swobodnie się przemieszczać .

Pewnie myślicie teraz po tym co napisał , że co z rozporządzeniem . Ale rozporządzenie nie może nam mówić co mamy robić bo wtedy zachodzi niekonstytucyjność. Wiec powołam się na to jeśli wezwie policję , chyba się zabawię ... Nie przyjmę mandatu . W razie czego .  

 

I tak do niech nic nie dotrze w sprawię masoneczek ale dla mnie jest to w pewien sposób zabawne . Grzybica płuc + DLC :D

 

Amen.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
3 godziny temu, hogan napisał:

Nie.

Nikogo nie dzielę. Stwierdzam jedynie, że to tak samo jak z wiarą. Jak ktoś będzie chciał wierzyć w bożka, który fruwa gdzieś tam w obłokach i będzie temu niewidzialnemu bóstwo składał pokłony a nawet ofiary, to żadna inna siła nie przemówi do rozsądku, że to ściema. Tak samo jest z ową pandemią i całą tą otoczką. Jak ktoś wpadł już w ten wir, że to jest prawda, to nawet jak stanie przed nim personel medyczny z całego świata i potwierdzi, że to było kłamstwo na potrzeby polityczne, to i tak będzie brnął w zaparte, że ludzie od wirusa umierają i trzeba nosić maski. To nic osobistego, jeśli chodzi o wiarę, takie porównanie mi się nasunęło.

a nie zakładałaś choć przez moment, że może to Ty brniesz w zaparte, bo póki co personel medyczny całego świata raczej nie kwestionuje pandemii,

dlaczego  Twoje przekonania są prawdziwe, a pozostałej - chyba mimo wszystko - większości to zwykła wiara w bajki??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
Jeepers Creepers
16 minut temu, Gość w kość napisał:

 bo póki co personel medyczny całego świata raczej nie kwestionuje pandemii,

 

Kwestionują , głównie Niemieccy lekarze od dawna , są wywiady na YouTube . Jeśli nie usunęli to  na kanale BaldTV

 

 

 

Są tam wypowiedzi innych lekarzy . Nie wiem czy na dobry trafiłem . Jest tam kilka wypowiedzi lekarzy  , wrealu24 jest fajna korespondentka z Niemiec zachodnich . Wybuchłem śmiechem jak pod koniec maja powiedziała , że w 200 tys. mieście w DE zachorowało 8 osób w ciągu 3 tygodni :D

W Polsce jak zakwestionujesz wirusa xD jak pewna pani doktor ,to wypierd**** cie z roboty i masz zakaz wykonywania zawodu . Polska PISLAND .

Lekarz w komentarzu w tym filmiku , przypięte na samej górze . Polska Pani doktor wypowiedziała się w komentarzu bo w jakby chciała mówić prawdę , straciła by robotę

 

https://www.youtube.com/watch?v=CtzEC-HAb8U

 

 

 

Oj wy COVIDIANIE , miło , że jesteście .

 

Edytowano przez Jeepers Creepers
korekta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 620
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...