Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
BrakLoginu

Jesteś za czy przeciw eutanazji?

Polecane posty

Wesoły
BrakLoginu

Polski kodeks karny określa eutanazję jako rodzaj zabójstwa. Eutanazję różni mądrzy ludzie już "rozebrali" od strony prawa, polityki, religii, nauki biotechnologii i bioetyki.

Jak Wy się na to zapatrujecie?

Czy mając możliwość skorzystania z eutanazji to z niej byś skorzystał/a?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Przygnębiony
RAW

Eutanazja powinna być jak najbardziej legalna, bo po prostu nie wszyscy pasują do tego dość brutalnego świata, jak i też są osoby którym dzięki temu można by oszczędzić cierpienia podczas nieuleczalnej choroby i jest też sporo innych opcji. Więc jak najbardziej powinna być legalna jeśli ktoś na to wyrazi zgodę.

A czy skorzystałbym? Na pewno jeśli byłaby taka możliwość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
5 minut temu, RAW napisał:

A czy skorzystałbym? Na pewno jeśli byłaby taka możliwość.

Ja też chętnie, bo po co się męczyć na tym świecie, ból itd. skoro i tak pozostało nie wiele życia? Ja byłem, jestem i zawsze będę za opcją wyboru. Wolę sam decydować o swoim losie.
Niektórzy powiedzą, że medycyna tak szybko zmienia się na plus, ale jak nie ma w danym przypadku już nadziei, a pojawia się jedynie wegetacja a co gorsza podtrzymanie przy pomocy aparatury, to wybieram godne zejście ze "sceny".

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
13 minut temu, BrakLoginu napisał:

Ja byłem, jestem i zawsze będę za opcją wyboru. Wolę sam decydować o swoim losie.

Lepiej umrzeć na własnych warunkach :) 

13 minut temu, BrakLoginu napisał:

Niektórzy powiedzą, że medycyna tak szybko zmienia się na plus, ale jak nie ma w danym przypadku już nadziei, a pojawia się jedynie wegetacja a co gorsza podtrzymanie przy pomocy aparatury, to wybieram godne zejście ze "sceny".

No tak, ale nie tylko choroba "fizyczna" może nas zmusić do posunięcia się w stronę eutanazji - w Holandii czy gdzieś tam jakaś kobieta z powodu mocnej depresji, zrobiła właśnie eutanazje by nie męczyć się już dłużej, baa nawet coraz więcej osób z depresją i innymi zaburzeniami psychicznymi, dla który osobiście nie dają już sobie nadziei, wykonują eutanazję. Więc zdania nie zmienię, każdy powinien mieć możliwość wyboru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj

Miałabym spore wątpliwości jeśli chodzi o kondycję psychiczną wykonawcy mojej ewentualnej eutanazji. Poglądy w.wym temat mogą się u tego człowieka zmienić po kilku czy kilkudziesięciu latach, nawet gdyby to robił jakoś zawodowo. Dlatego nie śmiałabym obarczyć kogoś pomocą w odejściu. A jeżeli system medyczny zorganizował by mi takich ludzi, w razie braku mojego kontaktu z otoczeniem i wegetacji, to - choćby po tamtej stronie - bym im współczuła że musieli to zrobić.

 

Zupełnie inaczej wygląda to w aspekcie historycznym i w warunkach wojny na spacyfikowanym obszarze, nawet współcześnie. Sztylet do dobijania rannego nie bez kozery nosił nazwę mizerykordia czyli miłosierdzie. Przypomina mi się też lektura szkolna "Zdążyć przed Panem Bogiem" i podanie dzieciom ze szpitala w getcie cyjanku (pielęgniarka odstąpiła im swoją rację trucizny).

Nie oszukujmy się że podobnych warunków nie ma we współczesnym świecie. Są takie kraje jak Korea Płn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Popełnienie przez siebie samobójstwa jestem sobie w stanie wyobrazić, ale proszenie kogoś żeby mi w tym pomógł uważam że byłoby nie fair. Podobnie nie wyobrażam sobie żebym to ja miała uśmiercić człowieka nawet na jego prośbę.

Co innego wyrażenie życzenia, żeby mnie  w pewnych sytuacjach nie reanimowano, nie podłączano pod respirator i nie karmiono sztucznie. Taki tzw. testament życia chętnie bym podpisała,  ale w Polsce (w przeciwieństwie do cywilizowanych krajów)  i tak wcale nie wiadomo, czy ktoś to zechce respektować. Prawo nie uwzględnia woli chorego co do ewentualnej uporczywej terapii i to trzeba by przede wszystkim zmienić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Jestem za, jestem nawet za tym żeby podać zastrzyk nawet nie z uwagi na starość czy chorobę, ale z uwagi na niechęć do życia, z uwagi na zmęczenie życiem, to nasze życie i mamy prawo nim dysponować jak chcemy - może egoistyczne, ale z drugiej strony czy inni nie są egoistami oczekując od kogos że będzie żył wbrew własnej woli?

Tak skorzystałabym z takiego prawa, już dziś podpisałbym odpowiednie dokumenty pozwalające na zakończenie mojego życia w przypadku alzheimera, demencji, wylewu i paraliżu oraz w przypadkach, gdy moje życie byłoby jedynie wegetacją, uśmierzaniem bólu tramalem lub morfiną i czekaniem na zbliżającą się śmierć.

Dnia 26.10.2019 o 11:12, aliada napisał:

Popełnienie przez siebie samobójstwa jestem sobie w stanie wyobrazić, ale proszenie kogoś żeby mi w tym pomógł uważam że byłoby nie fair. Podobnie nie wyobrażam sobie żebym to ja miała uśmiercić człowieka nawet na jego prośbę.

Co innego wyrażenie życzenia, żeby mnie  w pewnych sytuacjach nie reanimowano, nie podłączano pod respirator i nie karmiono sztucznie. Taki tzw. testament życia chętnie bym podpisała,  ale w Polsce (w przeciwieństwie do cywilizowanych krajów)  i tak wcale nie wiadomo, czy ktoś to zechce respektować. Prawo nie uwzględnia woli chorego co do ewentualnej uporczywej terapii i to trzeba by przede wszystkim zmienić

To nieratowanie jest z kolei męka dla rodziny, która widzi jak umierasz z głodu, odwodnienia lub zwyczajnie dusisz się własną flegmą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Swego czasu bardzo optowałam za eutanazją, bo poparta była tymże samymi argumentami o których wspominacie, ale teraz temat ten jest zawieszony w próżni.

Dlaczego?

Ano dlatego, że w kilku znanych mi przypadkach, gdzie medycy zdiagnozowali stan prowadzący do śmierci, bo nie ma leczenia (brak wiedzy), wtedy zdarzył się cud, bo inaczej tego nazwać nie można, gdzie te przypadki ciężkie z niewiadomego powodu wyzdrowiały.

Nie ma więc pewności, czy poprzez eutanazję nie zabierze się wcześniej życia...poprawnego zdrowotnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Głodny

Ja jestem za. Przy czym temat jest śliski, a życie każdego człowieka zawsze ktoś traktuje jako dar nie tylko od rodziców, ale i od boga, a bijące serce, które pompuje krew - jako relikwię.

Ale na zdrowy rozsądek, jak widzę jak przepisy i prawo traktują ludzi w różnej kondycji psycho/fizycznej między 60 a 70 rokiem życia, to wiem, że nie chciałbym tylu i więcej lat dożyć z jakimś skorupiakiem rozwijającym się gdzieś wewnątrz, endoprotezą, światem zapieprzającym na łeb na szyję do przodu, bo rozwój przede wszystkim przecież. Jeśli wciąż nie miałbym kogoś dla siebie czyli nie miałbym dla kogo żyć, wstawać i robić dwie kawy co rano, to po co się męczyć ?

Dla niektórych ludzi to byłoby niewątpliwe przyniesienie ulgi, a niektórzy z kolei trzymają swoje i cudze życie bardzo mocno i nie puszczą. I musimy to szanować, choć nie każdy jest lekarzem, ratownikiem, zimnym, pielęgniarką, bo Ci ludzie mają do życia specyficzne podejście. Ale jeśli mielibyśmy wpływ na swoje życie zgodnie z prawem, to chciałbym żeby w razie totalnego braku rokowań i rehabilitacji z odzyskaniem ewentualnych kilku procent sprawności jakiejkolwiek - po prostu nie reanimowali mnie, a respirator dali komuś bardziej potrzebującemu.

Pamiętam w "Białym" Kieślowskiego była ciekawa sytuacja związana z tym tematem. Szkoda że to był tylko film.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

To straszne, że tak łatwo by to przyszło niektórym ludziom.

Depresja jest straszna ale czy to powód żeby "na legalu" zakończyć życie? i kto miałby tego dokonać?Ktoś?- o zgrozo czy samemu?-bo trudno mi żyć?
Jestem za eutanazją tylko w szczególnych sytuacjach. Wiadomo, że spora część ludzi nauczona różnymi doświadczeniami i chorobami tak pospiesznie stwierdza-tak chcę ale chcemy tego teraz gdy jest to gdzieś taaaam jako "suchy wybór" Znam osoby, które twierdziły, ze chciałyby się poddać eutanazji ale gdy zachorowali  pojawił się strach przed śmiercią i....walczyli by żyć. Co innego wyrażać opinię gdy daleko nam do śmierci a co innego gdy stoimy z nią oko w oko.
Nie chciałabym być ciężarem dla nikogo i zawsze myslałam,że wybrałabym np samobójstwo gdybym mogła ale wtedy moi synowie powiedzieli- Boże mama ale ty jesteś samolubna hehe i wtedy mnie olśniło, że dla bliskich ta opcja wcale nie byłaby taka pożyteczna jak dla mnie dlatego uważam, ze tylko w specyficznych sytuacjach, bardzo specyficznych mogłaby być dozwolona.

Czy ktoś z Was uśpił kiedyś swojego ukochanego zwierzaka? I jak ? a co z kimś bliskim-pomyśl proszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz
Dnia 29.10.2019 o 21:40, example123 napisał:

Czy ktoś z Was uśpił kiedyś swojego ukochanego zwierzaka?

Tak. Pewnie że był smutek, ale była też ulga że już nie cierpi. 

 

Dnia 29.10.2019 o 21:40, example123 napisał:

a co z kimś bliskim-pomyśl proszę.

Jeśli by tego chciał?  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Mam mieszane uczucia do tematu. W Belgii jest dostępna eutanazja i był tam przypadek dziewczyny młodej, chorej na depresję która chciała odejść na własne życzenie. W końcu jej pozwolili bo uznali ze nie są w stanie żadnymi dostępnymi metodami jej pomóc mimo uplywu lat i co się stało? Ona zrezygnowała bo poczuła się lepiej... 

Pewnie są inne choroby i przypadki które nie przewidują możliwości poprawy i żyć jako roślina sama bym nie chciała. Tak mi się przynajmniej wydaje bo kto wie jakby było gdyby nią była. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Dnia 15.04.2021 o 10:40, Arkina napisał:

Mam mieszane uczucia do tematu. W Belgii jest dostępna eutanazja i był tam przypadek dziewczyny młodej, chorej na depresję która chciała odejść na własne życzenie. W końcu jej pozwolili bo uznali ze nie są w stanie żadnymi dostępnymi metodami jej pomóc mimo uplywu lat i co się stało? Ona zrezygnowała bo poczuła się lepiej... 

Pewnie są inne choroby i przypadki które nie przewidują możliwości poprawy i żyć jako roślina sama bym nie chciała. Tak mi się przynajmniej wydaje bo kto wie jakby było gdyby nią była. 

Ale to że zrezygnowała nie jest niczym przerażającym. Człowiek przecież powinien mieć możliwość wycofania się z decyzji, nawet sekundę przed.

Ja pamiętam kiedyś słowa pewnej staruszki z mojej rodziny, która była zdana na łóżko, zapytana: jak się czujesz? Odpowiedziała: problem w tym, że za dobrze i za długo żyje... Wiem też że wielokrotnie prosiła ciocię, żeby pomogła jej umrzeć. 

Miałam też ojca z Alzheimerem, nie życzę nikomu opieki nad takim rodzicem, to nie tylko uciążliwy staruszek, ale wykańczający psychicznie dzień po dniu, opieka ociera się o obrzydzenie, brak higieny, agresję. A jeszcze społeczeństwo śmie wylewać wiadro pomyj na tych, którzy rodziców oddają do DS. Ja sobie za życia odkładam kasę, żeby córki nie musiały niszczyć własnego życia, aby opiekować się mną. 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
13 minut temu, Maybe napisał:

Ale to że zrezygnowała nie jest niczym przerażającym. Człowiek przecież powinien mieć możliwość wycofania się z decyzji, nawet sekundę przed.

Nie jest niczym złym a nawet dobrym tylko jest małe ale... 

Czy niektóre decyzje są właściwe? 

Ile istnień w ten sposób mogło odebrać sobie życie zbyt wcześnie? To mnie przeraża trochę. Cóż depresja jest chorobą duszy czy też może świadczyć o nierównowadze hormonalnej mózgu. Często ludzie chcą umrzeć ale nie dlatego, że nie chcą żyć tylko dlatego, że nie chcą dłużej już cierpieć. Może gdy stanęła w końcu ta młoda Belgijka przed faktem jej instynkt samozachowawczy i wola życia wygrała a może faktycznue nastały dla niej lepsze dni. Ona wie najlepiej. 

Co do innych schorzeń które są bardziej mierzalne mam więcej zrozumienia. Z ludźmi starszymi to kwestia wyboru jak dla mnie. Można zapewnić godne warunki gdzieś indziej gdyby dzieci nie mogły lub nie chciały się zająć mną na przykład. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 minut temu, Arkina napisał:

Nie jest niczym złym a nawet dobrym tylko jest małe ale... 

Czy niektóre decyzje są właściwe? 

Ile istnień w ten sposób mogło odebrać sobie życie zbyt wcześnie? To mnie przeraża trochę. Cóż depresja jest chorobą duszy czy też może świadczyć o nierównowadze hormonalnej mózgu. Często ludzie chcą umrzeć ale nie dlatego, że nie chcą żyć tylko dlatego, że nie chcą dłużej już cierpieć. Może gdy stanęła w końcu ta młoda Belgijka przed faktem jej instynkt samozachowawczy i wola życia wygrała a może faktycznue nastały dla niej lepsze dni. Ona wie najlepiej. 

Co do innych schorzeń które są bardziej mierzalne mam więcej zrozumienia. Z ludźmi starszymi to kwestia wyboru jak dla mnie. Można zapewnić godne warunki gdzieś indziej gdyby dzieci nie mogły lub nie chciały się zająć mną na przykład. 

 

Gdy śmierć zajrzy w oczy i wiesz że jest to nieodwołalne, to jednak trzeba mieć ogromną odwagę lub być bardzo zdeterminowanym, żeby się nie wycofać. 

Nie nam oceniać czy ktoś podjął tą decyzję słusznie czy nie.

Oczywiście że eutanazja może służyć również złym celom i mogą też takie przypadki się zdarzać. To jak że szczepieniami, milionom pomoże żyć w zdrowiu, ale znajdzie się promil z tej liczby, który umrze. Nie ma rozwiązań idealnych. Moim zdaniem człowiek świadomy swych czynów i decyzji powinien miec możliwość odwołać swoją decyzję do ostatniej chwili bez ponoszenia jakichkolwiek konsekwencji. Człowiek nieświadomy, niestety takiej możliwości by nie miał. Może każdy podpisujący taki dokument jeszcze, gdy jest świadomy powinien przejść wolontariat w domu starców, zderzyć się z wszystkimi trudnościami i chorobami wieku starczego, żeby zrobił to naprawdę świadomie.

Czasem ludzie, nawet ci już dojrzali, nie wiedzą czym jest starość obciążona chorobą, bo niby skąd mamy wiedzieć..dopóki nas nie dotknie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
8 minut temu, Maybe napisał:

Gdy śmierć zajrzy w oczy i wiesz że jest to nieodwołalne, to jednak trzeba mieć ogromną odwagę lub być bardzo zdeterminowanym, żeby się nie wycofać. 

Nie nam oceniać czy ktoś podjął tą decyzję słusznie czy nie.

Oczywiście że eutanazja może służyć również złym celom i mogą też takie przypadki się zdarzać. To jak że szczepieniami, milionom pomoże żyć w zdrowiu, ale znajdzie się promil z tej liczby, który umrze. Nie ma rozwiązań idealnych. Moim zdaniem człowiek świadomy swych czynów i decyzji powinien miec możliwość odwołać swoją decyzję do ostatniej chwili bez ponoszenia jakichkolwiek konsekwencji. Człowiek nieświadomy, niestety takiej możliwości by nie miał. Może każdy podpisujący taki dokument jeszcze, gdy jest świadomy powinien przejść wolontariat w domu starców, zderzyć się z wszystkimi trudnościami i chorobami wieku starczego, żeby zrobił to naprawdę świadomie.

Czasem ludzie, nawet ci już dojrzali, nie wiedzą czym jest starość obciążona chorobą, bo niby skąd mamy wiedzieć..dopóki nas nie dotknie.

Właśnie ale niektórzy nie rozumieją jak wielka odwaga jest fakt odebrania sobie życia. Już trochę pomijając eutanazję ale często można gdzieś usłyszeć, że robią to tchórze. A to nie prawda, trzeba mieć niezle jaja aby tego się dopuścić i powiedzieć koniec. 

Eutanazja jak dla mnie powinna być dostępna w jednoznacznych, trudnych i kompletnie nieodwracalnych przypadkach. Bo czym innym jest decyzja 80 letniej osoby z konkretnych powodów a czym innym 24 letnia dziewczyna która to chciała zrobić z powodu epizodu depresji. Dla mnie szanse zmiany życia tej dziewczyny były spore...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
21 minut temu, Arkina napisał:

Właśnie ale niektórzy nie rozumieją jak wielka odwaga jest fakt odebrania sobie życia. Już trochę pomijając eutanazję ale często można gdzieś usłyszeć, że robią to tchórze. A to nie prawda, trzeba mieć niezle jaja aby tego się dopuścić i powiedzieć koniec. 

Eutanazja jak dla mnie powinna być dostępna w jednoznacznych, trudnych i kompletnie nieodwracalnych przypadkach. Bo czym innym jest decyzja 80 letniej osoby z konkretnych powodów a czym innym 24 letnia dziewczyna która to chciała zrobić z powodu epizodu depresji. Dla mnie szanse zmiany życia tej dziewczyny były spore...

 

Też nie uważam, że robią to tchórze. To że ktoś nie radzi sobie z życiem, nie znaczy, że tchórzy przed życiem, tylko że potrzebuje pomocy co najwyżej, żeby je sobie poukładać w glowie. Tyle że w samobójstwie niekiedy jest jakaś możliwość odratowania, bo ludzie czasem nie mają wiedzy jak to zrobić skutecznie, chyba że ktoś postanowił wpaść pod pociąg lub skoczyć z wieżowca, to szanse są naprawdę nikłe. Eutanazja jest skuteczna. Jest to zatem naprawdę decyzja, która wymaga odwagi.

 

Ale z jej pkt widzenia nie chciała żyć, wiesz ciężko nam coś zrozumieć, gdy nie siedzimy w głowie kogoś i nie mamy kogoś doświadczeń, kogoś charakteru itpitd. Dlatego właśnie uważam że nie mam oceniać. Można powiedzieć że każdy człowiek ma szansę na dobre szczęśliwe życie, jednak tyle przeszkód czasem stoi na drodze z uwagi na indywidualną konstrukcje każdego człowieka, że jednak nie każdy jest w stanie to osiągnąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Ale z jej pkt widzenia nie chciała żyć, wiesz ciężko nam coś zrozumieć, gdy nie siedzimy w głowie kogoś i nie mamy kogoś doświadczeń, kogoś charakteru itpitd. Dlatego właśnie uważam że nie mam oceniać. Można powiedzieć że każdy człowiek ma szansę na dobre szczęśliwe życie, jednak tyle przeszkód czasem stoi na drodze z uwagi na indywidualną konstrukcje każdego człowieka, że jednak nie każdy jest w stanie to osiągnąć.

Wiesz nie chodzi mi o to, że ona nie chciała żyć bo to bardzo dobrze rozumiem tylko o to, że są osoby które dają tą furtkę i jakby mają czyjeś życie w rękach. To jest spora odpowiedzialność, można by powiedzieć i tak nie chce żyć więc co ja się będę rozwodził ale nie wiem czy jest to właściwe. Wydaje mi się, że pewne rzeczy trzeba ważyć i podchodzić indywidualnie. W depresji pewnie z 80% ludzi nie chce żyć albo i więcej, taki skutek choroby ale czy to oznacza, że wszystkim trzeba dać tą możliwość? Tylko nad tym myślę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Arkina napisał:

Wiesz nie chodzi mi o to, że ona nie chciała żyć bo to bardzo dobrze rozumiem tylko o to, że są osoby które dają tą furtkę i jakby mają czyjeś życie w rękach. To jest spora odpowiedzialność, można by powiedzieć i tak nie chce żyć więc co ja się będę rozwodził ale nie wiem czy jest to właściwe. Wydaje mi się, że pewne rzeczy trzeba ważyć i podchodzić indywidualnie. W depresji pewnie z 80% ludzi nie chce żyć albo i więcej, taki skutek choroby ale czy to oznacza, że wszystkim trzeba dać tą możliwość? Tylko nad tym myślę...

Wiesz nie znam tej sprawy i czy zrobiono wszystko. Jednak człowieka w depresji myślę, że może uleczyć tylko on sam. To jest trudne do wyważenia, może brać leki, może chodzić na terapię, ale jeśli on sam z siebie jakimś cudem nie postanowi zmienić swojego sposobu myślenia, nie jest w stanie uleczyć nikt. Oczywiście starania ludzi z zewnątrz nie są bez znaczenia, bo to one mogą wpłynąć na tą zmianę, doprowadzić do jakiegoś olśnienia, zbiegu okoliczności. Mogą ale nie muszą. Człowiek chory na depresję sam musi poszukać w sobie motywacji do życia i chwycić się jej jak tonący brzytwyz eby się udało. Później wiele lat unikać pewnych sytuacji, spędzających nawet w melancholię czy smutek. Dobrze że ta dziewczyna tą motywację znalazła. Jednak gdyby nie znalazła, nie żyłaby i nie miałoby to dla niej znaczenia, bo już by jej nie było. Jedynie bliscy musieliby się pogodzić z tym faktem. Jako niefortunna samobójczyni wiem z perspektywy czasu, że świat by nic nie stracił, gdyby mnie nie było. Ja również, bo nie byłoby mnie i nie wiedziałabym że można z tego wyjść i zaznać wielu przyjemności tego świata. 

Taka decyzja oczywiście że krzywdzi bliskich, jednak żyć tylko ze względu na dobre samopoczucie innych jest też nie do zniesienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 520
    • Postów
      249 080
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      808
    • Najwięcej dostępnych
      8 477

    zyebanna
    Najnowszy użytkownik
    zyebanna
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
    • Monika
    • Monika
    • Nomada
      Coś mnie wzięło, przeżuło i wypluło. 
    • Celestia
      Historię piosenki Final Rescue Attempt usłyszałam wczoraj późnym wieczorem w radiowej trójce.  Susie miała dość udręk,odeszła ,co jednak Jej nie uszczęśliwiło  ani nie dało oczekiwanego spokoju. Wróciła do męża  i to sprawiło,że Nick postanowil dla Niej zmienić się, pójść na odwyk ,ratować związek. Udało się.Są ze sobą do dziś. Los okrutnie ich doświadczył odbierając syna;15-letni Arthur, spadł z klifu i zmarł w wyniku obrażeń.    
    • Celestia
      Tydzień temu wróciłam z urlopu i jak to na wyjazdach, poznałam kilka osób. Podejrzewam siebie o podobną minę, jaką zaprezentowałeś powyżej 😀kiedy padały propozycje żeby się wymienić numerami telefonów. Jeszcze wprawdzie  są sygnały na WhatsAppie ale z dnia na dzień coraz słabsze , bardziej to takie wiadomości grzecznościowe. Nie sądzę żeby te znajomości przetrwały.  Co innego znajomości szkolne i podwórkowe które trwają nadal. Dlaczego tak jest? Czy trzeba z kimś zjeść beczkę soli? Czy wystarczy nadawać na podobnych falach? 
    • Celestia
      No proszę, a ja znałam tylko to wykonanie       
    • Celestia
      Z pewnością zrozumiałeś 🙂   „Życie wyniosło mnie ponad planety i gwiazdy Tylko dzięki tobie mogłem dotrzeć tak daleko…”   śpiewa Michael Jackson  w piosence (I Can't Make It) Another Day. Tekst napisał Lenny Kravitz a twórcą projektu był Dave Grohl,.Michael zaproponował Grohlowi, by ten dograł swoją partię perkusji do utworu, On w odpowiedzi na to zaszył się w studio i stworzył swoją część. Muzyk przesłał ją następnie Kravitzowi, który nie krył zachwytu tym, co dostał.Dave! Grohl zarzeka się jednak, że to nie jego grę słychać w tej kompozycji i nie wie, kto odpowiada za nagraną partię.Skromniś nie przyznaje się do  tego, że jest częścią genialnego Trio.
    • KapitanJackSparrow
      Aa twoje wszystkie wiersze były chujowe 🤣
    • MamaMai
      Po tym sioforze nie czuje się dobrze, mam przelewanie w żołądku i takie napięcia/ skurcze w jamie brzusznej. Narazie żadnego dobroczynnego działania nie widzę, choć może to jeszcze za mało czasu, żeby to stwierdzić bo biorę go od soboty, 1 tabletka dziennie. Zwżę się w niedzielę i dam znać czy chociaż waga poszła w dół, bo dawno się już nie ważyłam. Niemniej po ciuchach nie widzę żeby były zmiany. A u Was co tam, czemu tu taka cisza????
    • Monika
      A to dlaczego?🤔😉
    • Monika
    • Monika
      Środa🤗        
    • Monika
      Tak, bo nawet nie jesteś ciekawy jakiej....☹️     i nie pytaj!!!!!!
    • marchewka I koks
      Bo wpadla na to, ze do tej pory nie udalo Ci sie doczepic szpilek do kaloszy? Onuce sie wtedy na stopkach zle  ukladaja? Milego dnia 
    • Donner43
      Czarno-białe obrazy to klasyka, która nigdy nie wychodzi z mody. Dodają elegancji i wyrafinowania każdemu wnętrzu, tworząc wyjątkową atmosferę w pokoju. W <reklama> znajdziesz ogromny wybór czarno-białych obrazów, które będą doskonałym akcentem w Twoim domu. Od stylowych abstrakcji po fascynujące obrazy zwierząt i przyrody — każdy znajdzie coś dla siebie. Czarno-białe wydanie sprawia, że obrazy pasują do każdego wnętrza, dodając mu głębi i stylu. Niezależnie od tego, czy chcesz odświeżyć ścianę w salonie, czy dodać wyrazistości sypialni — te obrazy będą odpowiednie do każdego pomieszczenia. Zapoznaj się z pełną ofertą i wybierz idealny wzór do swojego domu na <reklama>.
    • Gość w kość
      najpierw poczułem oburzenie😡 ale później zrozumiałem przekaz, chyba🤨   zgadzam się, wciąż jestem senny,   coś niebieskiego, pierwotnie napisany na potrzeby rock opery Lifehouse, która nigdy nie została ukończona, w rezultacie Pete Townshend umieścił ten i inne materiały na albumach The Who,
    • Celestia
      Fan to też w pewnym stopniu znawca więc może Cię nie zaskoczę tym utworem,sama kiedyś przeżyłam wielkie zdziwienie będąc pewną,że to utwór Johnny'ego Casha. „Trent Reznor był początkowo sceptycznie nastawiony do idei coveru Johnny'ego Casha, nawet nie chciał go przesłuchać. Kiedy jednak odsłuchał, był zachwycony i przejęty, jak innego znaczenia nabrała jego piosenka w ustach Casha. Nawet zadzwonił by  mu pogratulować.  
    • Celestia
      To dobrze bo repertuar Beatlesów jest jednak ograniczony 😉 😂 świetne kolory ;czerwony wpływa na organizm pobudzająco,,charakteryzuje potrzebę aktywności emocjonalnej i fizycznej, z kolei uspokajający niebieski pomaga w nawiązywaniu nowych kontaktów, wzbudza zaufanie i szacunek
    • KapitanJackSparrow
      Jesteś bardziej skomplikowana niż myślałem 😁
    • Gość w kość
      przede wszystkim fan muzyki! kurde, nie! krucho u mnie z t-shirtami, przymierzałem się kiedyś do koszulki supermana, wydawała mi się adekwatna...😜   ta Boyd ewidentnie miała fanów🤔 poszperałem i znalazłem więcej poświęconych jej osobie utworów,   Clapton napisał piosenkę "Wonderful Tonight" dla swojej ówczesnej dziewczyny Pattie Boyd, czekając, aż będzie gotowa do wyjścia na przyjęcie u Paula i Lindy McCartneyów,  
    • Nomada
      Tu nie ma się nad czym zastanawiać, włóż sukienkę, pończochy, szpilki. Umaluj usta i rzęsy i wyjdź na miasto. Twoja stanowczość się odezwie. Tylko najpierw musisz się upewnić czy chcesz zdjąć swoje buty. Ale to już chyba inna para kaloszy ; ) ucieeekam
    • Nomada
      Dziękuję, był dziwnie dziwny. Ale już mamy wtorek
    • Celestia
      „Najdroższa L., piszę do ciebie ten list, by poznać twoje uczucia w dobrze nam obojgu znanej kwestii. Chcę cię zapytać, czy nadal kochasz swojego męża? Wiem, że te wszystkie pytania są bardzo bezczelne, ale jeśli w twoim sercu tli się nadal jakieś uczucie do mnie, musisz dać mi znać" — Clapton napisał do Boyd. Jak kulturalnie to rozegrał     Clapton napisał dla Boyd utwór "Layla".(Inspiracją do powstania tego utworu był klasyczny perski poemat Lajla i Madżnun, opowiadający o młodym człowieku, który z powodu swojej miłości do pięknej Lajli zyskał przydomek szaleńca) Tego samego dnia, gdy zaprezentował ukochanej piosenkę, na przyjęciu wyznał przyjacielowi, że żywi uczucia do jego żony. Długo czekał na rozpad małżeństwa.    Tych troje pozostało jednak bliskimi przyjaciółmi, a Harrison nazywał Claptona nawet swoim "mężem"😀
    • Celestia
      Czyżby fan? A masz chociaż koszulkę z  nadrukiem The Beatles?😉  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...