Skocz do zawartości


hogan

Jestem genialna!

Polecane posty

hogan
21 minut temu, 偽善 ! napisał:

Australii sobie poradzili. To samo w N. Zelandii. Ale to trzeba myśleć.

Nie stosowali idiotycznych zakazów, jakie są w Polsce. I tylko tak można pokonać wirusa.

 

Wspomnę tak na marginesie, że każdy wirus ludzki organizm da radę przezwyciężyć ale musi mieć z nim styczność.

Patogeny atakują zawsze i wszędzie ale po to nasz organizm wytwarza IgG. Jak igG1 nie da rady, w jego miejsce

pojawia się igG2, itd., aż do skutku zwalczenia wirusa a ograniczanie styczności z wirusem, potęguje zachorowalność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Arkina

Ja pierdziele eksperci maseczkowi od siedmiu boleści. Weźcie badania jeszcze z kosmosu bo tam jeszcze nie szukaliście. Dla waszej widzy nawet prezerwatywa nie chroni w 100% przed ciąża i nikt nie twierdzi że maseczka tak na 100% ale wiadomo na chłopski rozum, kichnij na kogoś w maseczce lub bez. Ciekawe w jakim przypadku kogoś oplujecie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abc...wyz
9 minut temu, Arkina napisał:

Ja pierdziele eksperci maseczkowi od siedmiu boleści. Weźcie badania jeszcze z kosmosu bo tam jeszcze nie szukaliście. Dla waszej widzy nawet prezerwatywa nie chroni w 100% przed ciąża i nikt nie twierdzi że maseczka tak na 100% ale wiadomo na chłopski rozum, kichnij na kogoś w maseczce lub bez. Ciekawe w jakim przypadku kogoś oplujecie. 

No dokładnie.

Ale to sie trzeba powymądrzać na forum, podważyc parę autorytetów, żeby ego rozbujac i strzelić jakąś kosmiczną teorię...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
1 godzinę temu, hogan napisał:

ak igG1 nie da rady, w jego miejsce

pojawia się igG2, itd., aż do skutku zwalczenia wirusa a ograniczanie styczności z wirusem, potęguje zachorowalność.

sorry ale to nie zawsze i nie tak działa. Owszem szczepienie ma za zadanie wywołać odporność bazującą na przeciwciałach, które można zmierzyć i oznaczyć zresztą . Po przechorowaniu także pojawiają się przeciwciała przeciw wirusowi sars-cov-2, które też można zmierzyć, można też pobrać osocze ozdrowieńców z tymi przeciwciałami w celu terapii. Ale osoby które nie chorowały albo nie szczepiły się a miały tylko sporadyczny kontakt z wirusem żadnych przeciwciał nie wytworzą. Model szwedzki poprzez próbę pobudzania własnej odporności stadnej się nie powiódł, ponieważ dla każdej osoby powyżej 40 roku życia oraz dla wielu osób także młodszych ale mających choroby obniżające odporność kontakt z wirusem może zakończyć się śmiercią lub ciężkim kalectwem.

 

Problem jest w tym, że wirus sars-cov-2 jest nieprzewidywalny i nieobliczalny. Na szczęście nie zabija noworodków, dzieci i ludzi młodych. Natomiast wobec osób po 40 roku życia jest nieprzewidywalny, W sposób nieprzewidywalny się także przenosi, szerzy. Dlatego ograniczanie jego transmisji przez maseczki, dystans społeczny a także próba podniesienie odporności nie poprzez czekanie aż wszyscy przechorują (model szwedzki jak wiadomo nie udał się) a poprzez szczepienia to jedyna słuszna droga. Rozumiem, że przedsiębiorcy mają z tym problem bo padają ich źródła utrzymania. Ale to wina rządu , który w Polsce przez lata poprzedzające pandemię wydał wszystkie pieniądze przeznaczone na czarną godzinę i teraz nie ma na odszkodowania dla przedsiębiorców. Rząd zawinił jednak nie oznacza to , że mamy narażać ludzi starszych i chorujących na śmierć luzując wszystko. I nie oznacza to,  że z powodu katastrofalnej polityki Kaczyńskiego,  Szydło i Morawieckiego oraz innych mamy zachowywać się nieodpowiedzialnie i nie chronić jak nie siebie to innych. Mnie to akurat wszystko jedno bo ja już przechorowałem pod koniec grudnia i nikomu ani sobie krzywdy nie zrobię. Ale trzeba mieć świadomość że od naszej dyscypliny zależy życie i zdrowie innych. Negowanie maseczek, szczepień, dystansu społecznego to nie jest metoda na przezwyciężenie kryzysu ekonomicznego związanego z pandemią. Trzeba zmienić rząd ale nawet po zmianie dalej trzymać się zasad i myśleć jak to zrekompensować tym, co utracili dochody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
7 godzin temu, 偽善 ! napisał:

Ale przecież maseczki nie mają chronić noszącego, tylko innych w razie gdyby noszący byl zakażony.

Tak twierdzi rządowa i ogólnoświatowa mitologia, iż koronawirus przenosi się tylko drogą kropelkową, gdzie owe kropelki są wielkości do 1 mm i są na tyle duże, że opadają na ziemię na dystansie do 2 metrów. Tyle, że fakty temu przeczą, co wykazałem po wyżej, iż jednak koronawirus przenosi się także drogą powietrzną, zatem bardzo małymi kropelkami unoszącymi się w powietrzu lub nawet samym wirusem, - więc w niczym Ci maseczka nie pomoże, bo w razie gdyby noszący był zakażony, to i tak wypuszcza w powietrze wirusa bokami, a inni te powietrze wdychają, także bokami maseczki. Tak więc w pomieszczeniach powinny być montowane np.: przepływowe lamy UV typ C i dopiero to by oczyszczało powietrze z wirusa, a nie jakieś tam ślepa wiara w mrzonki w skuteczność maseczek.

7 godzin temu, 偽善 ! napisał:

I oczywiście maseczki nie zapewniają 100% ochrony.

Oficjalnie zwykłe maseczki zapewniają 50% ochrony, przy teorii przenoszenia się koronawirusa drogą kropelkową. A ile procent było by, gdyby uwzględniono drogę powietrzną?

7 godzin temu, 偽善 ! napisał:

Pojawiaja się nowe warianty i trzeba stosować nowe metody.

Czyli zamiana z przyłbic i szalików na maseczki uważasz za wprowadzenie nowych metod zabezpieczania? Śmiechu warte... od roku ludzie chodzą w maseczkach i jakoś to wirusa nie powstrzymało. A gdzie np.: przepływowe lamy UV typ C, które powinny być nagminne montowane w sklepach, szkołach, czy biurach. Jakoś prywatne gabinety lekarskie je stosują, i każdego pacjenta za pieniądze przyjmą. A tu ludzi straszy się nowymi odmianami koronawirusa, a w zamian każe im się tylko nosić maseczki. Dlaczego nie wprowadza się armatury metalowej z galwanicznym pokryciem metali, które samoczynnie unicestwiają wirusy i bakterie np.: złoto, srebro, czy miedź? Wszelkie poręcze, klamki w drzwiach i oknach, uchwyty w koszykach sklepowych itp. rzeczy powinny być nimi pokryte! Ale maseczki są tańsze i w dodatku ludzie sami za nie płacą, więc ktoś zarabia.

7 godzin temu, 偽善 ! napisał:

Jakoś w Australii sobie poradzili. To samo w N. Zelandii. Ale to trzeba myśleć.

No to pomyśl, jaki mamy klimat w Europie i USA, a jaki mamy klimat w Australii.

Przypominam, iż koronawirus posiada lipidową otoczkę wirionu, czyli to w zasadzie taka bańka z tłuszczu,... to teraz pomyśl, w jakich warunkach bańka z tłuszczu się utrzyma? W klimacie zimnym czy w ciepłym? W zimnym tłuszcz twardnieje, a w ciepłym się rozpuszcza. Tak więc to, że Australia sobie poradziła, to nie do końca jest wynik samych mieszkających tam ludzi, a wpływu warunków atmosferycznych. U nas też na lato spada ilość zakażeń wirusowych np.: grypy, więc i z Covidem będzie podobnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
3 minuty temu, contemplator napisał:

 co wykazałem po wyżej,

 

problem w tym, że skoro nie jesteś fachowcem w tej dziedzinie to niczego nie jesteś w stanie wykazać. Na prawdę jeśli się nie znamy to uznajemy, że to co pisze nauka i autorytety trzeba przestrzegać. Jeśli nie chcesz - twój wybór ale nie stworzysz alternatywnej nauki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
1 minutę temu, ddt60 napisał:

problem w tym, że skoro nie jesteś fachowcem w tej dziedzinie to niczego nie jesteś w stanie wykazać. Na prawdę jeśli się nie znamy to uznajemy, że to co pisze nauka i autorytety trzeba przestrzegać. Jeśli nie chcesz - twój wybór ale nie stworzysz alternatywnej nauki.

Przytoczyłem cytaty z artykułów, a nie własne wymysły, więc nie wiem o co te fochy. Wykazałem w sensie wskazania co do cytatu, a nie wykazania w sensie dowodu naukowego okrytego przez siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Przed chwilą, contemplator napisał:

Przytoczyłem cytaty z artykułów, a nie własne wymysły, więc nie wiem o co te fochy. Wykazałem w sensie wskazania co do cytatu, a nie wykazania w sensie dowodu naukowego okrytego przez siebie.

wiedza -  jej posiadanie i przekazywanie nie polega tylko na cytowaniu artykułów - uwierz mi . Samym cytowaniem artykułów niczego nie wymyślisz. Pomijam, że część cytowanych przez Ciebie artykułów pochodzi z bardzo wątpliwych merytorycznie źródeł - tzw. nieindeksowanych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
1 godzinę temu, ddt60 napisał:

wiedza -  jej posiadanie i przekazywanie nie polega tylko na cytowaniu artykułów - uwierz mi . Samym cytowaniem artykułów niczego nie wymyślisz. Pomijam, że część cytowanych przez Ciebie artykułów pochodzi z bardzo wątpliwych merytorycznie źródeł - tzw. nieindeksowanych.

Dowodów, iż mam racje jest aż nadto.

 

https://www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/more/scientific-brief-sars-cov-2.html

Cytat

 

Airborne transmission of SARS-CoV-2 can occur under special circumstances

 

Pathogens that are mainly transmitted through close contact (i.e., contact transmission and droplet transmission) can sometimes also be spread via airborne transmission under special circumstances. There are several well-documented examples in which SARS-CoV-2 appears to have been transmitted over long distances or times. These transmission events appear uncommon and have typically involved the presence of an infectious person producing respiratory droplets for an extended time (>30 minutes to multiple hours) in an enclosed space. Enough virus was present in the space to cause infections in people who were more than 6 feet away or who passed through that space soon after the infectious person had left. Circumstances under which airborne transmission of SARS-CoV-2 appears to have occurred include:

    - Enclosed spaces within which an infectious person either exposed susceptible people at the same time or to which susceptible people were exposed shortly after the infectious person had left the space.
    - Prolonged exposure to respiratory particles, often generated with expiratory exertion (e.g., shouting, singing, exercising) that increased the concentration of suspended respiratory droplets in the air space.
    - Inadequate ventilation or air handling that allowed a build-up of suspended small respiratory droplets and particles.

 

https://www.nytimes.com/2020/07/04/health/239-experts-with-one-big-claim-the-coronavirus-is-airborne.html

Cytat

 

The World Health Organization has long held that the coronavirus is spread primarily by large respiratory droplets that, once expelled by infected people in coughs and sneezes, fall quickly to the floor.

But in an open letter to the W.H.O., 239 scientists in 32 countries have outlined the evidence showing that smaller particles can infect people, and are calling for the agency to revise its recommendations. The researchers plan to publish their letter in a scientific journal next week.
(...)
Whether carried aloft by large droplets that zoom through the air after a sneeze, or by much smaller exhaled droplets that may glide the length of a room, these experts said, the coronavirus is borne through air and can infect people when inhaled.
(...)
But the infection prevention and control committee in particular, experts said, is bound by a rigid and overly medicalized view of scientific evidence, is slow and risk-averse in updating its guidance and allows a few conservative voices to shout down dissent.

“They’ll die defending their view,” said one longstanding W.H.O. consultant, who did not wish to be identified because of her continuing work for the organization. Even its staunchest supporters said the committee should diversify its expertise and relax its criteria for proof, especially in a fast-moving outbreak.
(...)
In early April, a group of 36 experts on air quality and aerosols urged the W.H.O. to consider the growing evidence on airborne transmission of the coronavirus. The agency responded promptly, calling Lidia Morawska, the group’s leader and a longtime W.H.O. consultant, to arrange a meeting.

But the discussion was dominated by a few experts who are staunch supporters of handwashing and felt it must be emphasized over aerosols, according to some participants, and the committee’s advice remained unchanged.

Dr. Morawska and others pointed to several incidents that indicate airborne transmission of the virus, particularly in poorly ventilated and crowded indoor spaces. They said the W.H.O. was making an artificial distinction between tiny aerosols and larger droplets, even though infected people produce both.
(...)
The W.H.O. also is relying on a dated definition of airborne transmission, Dr. Marr said. The agency believes an airborne pathogen, like the measles virus, has to be highly infectious and to travel long distances.
(...)
The W.H.O. tends to describe “an absence of evidence as evidence of absence,” Dr. Aldis added.

 

https://www.nature.com/articles/d41586-021-00277-8

Cytat

 

Coronavirus is in the air — there’s too much focus on surfaces
(...)
A year into the pandemic, the evidence is now clear. The coronavirus SARS-CoV-2 is transmitted predominantly through the air — by people talking and breathing out large droplets and small particles called aerosols. Catching the virus from surfaces — although plausible — seems to be rare

Despite this, some public-health agencies still emphasize that surfaces pose a threat and should be disinfected frequently. The result is a confusing public message when clear guidance is needed on how to prioritize efforts to prevent the virus spreading.
(...)
This lack of clarity about the risks of fomites — compared with the much bigger risk posed by transmission through the air — has serious implications. People and organizations continue to prioritize costly disinfection efforts, when they could be putting more resources into emphasizing the importance of masks, and investigating measures to improve ventilation. The latter will be more complex but could make more of a difference.
(...)
Now that it is agreed that the virus transmits through the air, in both large and small droplets, efforts to prevent spread should focus on improving ventilation or installing rigorously tested air purifiers. People must also be reminded to wear masks and maintain a safe distance. At the same time, agencies such as the WHO and the CDC need to update their guidance on the basis of current knowledge. Research on the virus and on COVID-19 moves quickly, so public-health agencies have a responsibility to present clear, up-to-date information that provides what people need to keep themselves and others safe.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
6 godzin temu, contemplator napisał:

nie ma żadnych dowodów - to jest wyłącznie Twoja interpretacja  - cytujesz CDC - proszę bardzo - tu masz jasne i aktualne wskazówki

https://www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/prevent-getting-sick/cloth-face-cover-guidance.html

https://www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/more/masking-science-sars-cov2.html

https://www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/downloads/science-of-masking-full.pdf

 

Experienced a greater than 70% reduced risk of acquiring infection compared with people who did not wear masks under these circumstances

 

 w 100% nie chroni ale 70% to bardzo dużo!!

 

i koniec kropka.

Edytowano przez ddt60

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
6 godzin temu, ddt60 napisał:

nie ma żadnych dowodów - to jest wyłącznie Twoja interpretacja  - cytujesz CDC - proszę bardzo - tu masz jasne i aktualne wskazówki

https://www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/prevent-getting-sick/cloth-face-cover-guidance.html

https://www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/more/masking-science-sars-cov2.html

https://www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/downloads/science-of-masking-full.pdf

 

Experienced a greater than 70% reduced risk of acquiring infection compared with people who did not wear masks under these circumstances

 

 w 100% nie chroni ale 70% to bardzo dużo!!

 

i koniec kropka.

Przytoczyłem Ci angielskojęzyczne cytaty z CDC,  The New York Times, Nature, - a Ty nadal piszesz, iż - "nie ma żadnych dowodów - to jest wyłącznie Twoja interpretacja".
Weź mię człowieku nie rozśmieszaj. Jaka moja interpretacja!
Jesteś takim zakutym "betonem" iż nic do Ciebie nie dociera. Nauka stała się Twoim bogiem. CDC co chwila zmienia zdanie.
Na zakończenie powiem Ci, że na tę pandemię nic Wam nie pomoże, bowiem, polityka, pieniądze, korupcja i chciwość odbierają Wam zdroworozsądkowe podejście. Zrobicie szczepionki, a wyjdzie mutacja, że nic Wam to nie da, nakażecie nosić maseczki, ale są one nie skuteczne, bo co to za skuteczność częściowa przy skażeniu mikrobiologicznym?
Jak nie ten wirus, to już straszą następnym, jeszcze gorszym. Działania nauki okażą się bezskuteczne.

Przejrzyj na oczy.
Kończę ten temat, bo już mi siły brak, na takie puste dysputy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 27.02.2021 o 15:48, 偽善 ! napisał:

Ale przecież maseczki nie mają chronić noszącego, tylko innych w razie gdyby noszący byl zakażony. I oczywiście maseczki nie zapewniają 100% ochrony. I tak mozna w kółko gadać. Pojawiaja się nowe warianty i trzeba stosować nowe metody. Jakoś w Australii sobie poradzili. To samo w N. Zelandii. Ale to trzeba myśleć.

W Szwecji, Brazylii też sobie poradzili bez maseczek i lookdown-u

Apropo myślenia - odporność stada, o której tak gęsto często piszą i mówią jest cały czas wykształcona wśród populacji ludzkiej. Świadczy o tym znikoma śmiertelność w okolicach od 1 do 5 promili.

To co się dzieje jest nielogiczne i niemedyczne, a tym bardziej nienaukowe. Za to dla pewnych grup biznesowych bardzo dochodowe.

22 godziny temu, Arkina napisał:

Ja pierdziele eksperci maseczkowi od siedmiu boleści. Weźcie badania jeszcze z kosmosu bo tam jeszcze nie szukaliście. Dla waszej widzy nawet prezerwatywa nie chroni w 100% przed ciąża i nikt nie twierdzi że maseczka tak na 100% ale wiadomo na chłopski rozum, kichnij na kogoś w maseczce lub bez. Ciekawe w jakim przypadku kogoś oplujecie. 

Czyli już wesz, że chroni tylko przed opluciem. Brawo!, wreszcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 minuty temu, alan napisał:

Czyli już wesz, że chroni tylko przed opluciem. Brawo!, wreszcie.

A niech Ci będzie. 

Podziwiam za wytrwałość w ciągłym podtrzymywaniu przez  niektórych tematu. Chyba nie mają innych radości w życiu. 

Miłego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Przed chwilą, Arkina napisał:

A niech Ci będzie. 

Podziwiam za wytrwałość w ciągłym podtrzymywaniu przez  niektórych tematu. Chyba nie mają innych radości w życiu. 

Miłego. 

Gdyby maseczka cokolwiek chroniła to Szwecja byłaby jednym z najbardziej sponiewieranych krajów na świecie. A tak nie jest. To oznacza, że jedyną realną ochroną przed wirusem jest nasz układ immunologiczny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
9 minut temu, alan napisał:

Gdyby maseczka cokolwiek chroniła to Szwecja byłaby jednym z najbardziej sponiewieranych krajów na świecie. A tak nie jest. To oznacza, że jedyną realną ochroną przed wirusem jest nasz układ immunologiczny. 

Wybacz, może będę niemiła ale nie interesuje mnie to. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Przed chwilą, Arkina napisał:

Wybacz, może będę niemiła ale nie interesuje mnie to. 

To w jakim celi się udzielasz? Po za tym niezależnie jaki naukowiec, co by nie mówił to nie jest wyrocznią ani wszechwiedzą. Co pokazała już nie raz historia, chociażby anulowanych Nobli za oszustwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
6 minut temu, alan napisał:

To w jakim celi się udzielasz?

Aby miło spędzić czas, porozmawiać, pośmiać, nawet pospierać ale nie na śmierć i życie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
1 godzinę temu, alan napisał:

Gdyby maseczka cokolwiek chroniła to Szwecja byłaby jednym z najbardziej sponiewieranych krajów na świecie. A tak nie jest. To oznacza, że jedyną realną ochroną przed wirusem jest nasz układ immunologiczny. 

w przypadku covid-19 układ immunologiczny może cię zabić. Słyszałeś o burzy cytokinowej? Dlatego warto się szczepić , ponieważ w przypadku podania białka S wirusa a tak działają szczepionki tworzą się przeciwciała neutralizujące, w przypadku których prawdopodobieństwo burzy cytokinowej oraz zjawisk ADE i RDE jest znikome. Pomysł aby w szczepionce zastosować tylko jedno białko wirusa lub mRNA kodujące tylko to jedno białko daje skuteczność i bezpieczeństwo w odróżnieniu od sytuacji kiedy do organizmu dostaje się cały wirus.

 

Niestety - osoby zaszczepione mają odporność i nie zachorują ale biernie mogą w jamie nosowej przenosić wirusa na innych. Dlatego zaszczepieni powinni także nosić maseczki aby chronić nie siebie ale niezaszczepionych

Edytowano przez ddt60

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
33 minuty temu, ddt60 napisał:

w przypadku covid-19 układ immunologiczny może cię zabić. Słyszałeś o burzy cytokinowej? Dlatego warto się szczepić , ponieważ w przypadku podania białka S wirusa a tak działają szczepionki tworzą się przeciwciała neutralizujące, w przypadku których prawdopodobieństwo burzy cytokinowej oraz zjawisk ADE i RDE jest znikome. Pomysł aby w szczepionce zastosować tylko jedno białko wirusa lub mRNA kodujące tylko to jedno białko daje skuteczność i bezpieczeństwo w odróżnieniu od sytuacji kiedy do organizmu dostaje się cały wirus.

 

Niestety - osoby zaszczepione mają odporność i nie zachorują ale biernie mogą w jamie nosowej przenosić wirusa na innych. Dlatego zaszczepieni powinni także nosić maseczki aby chronić nie siebie ale niezaszczepionych

Zmuś szwedów żeby umierali i poparli twoją tezę o zabójczym wirusie.

Zamiast niesprawdzonych szczepionek lepiej zastosować sprawdzone witaminy takie jak C i D3. Doskonale sobie radzą z każdym wirusem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 27.02.2021 o 17:41, ddt60 napisał:

sorry ale to nie zawsze i nie tak działa. Owszem szczepienie ma za zadanie wywołać odporność bazującą na przeciwciałach, które można zmierzyć i oznaczyć zresztą . Po przechorowaniu także pojawiają się przeciwciała przeciw wirusowi sars-cov-2, które też można zmierzyć, można też pobrać osocze ozdrowieńców z tymi przeciwciałami w celu terapii. Ale osoby które nie chorowały albo nie szczepiły się a miały tylko sporadyczny kontakt z wirusem żadnych przeciwciał nie wytworzą. Model szwedzki poprzez próbę pobudzania własnej odporności stadnej się nie powiódł, ponieważ dla każdej osoby powyżej 40 roku życia oraz dla wielu osób także młodszych ale mających choroby obniżające odporność kontakt z wirusem może zakończyć się śmiercią lub ciężkim kalectwem.

 

Problem jest w tym, że wirus sars-cov-2 jest nieprzewidywalny i nieobliczalny.

Podważasz autentyczność wypowiedzi z linków, które inni podają a Ty co? Za eksperta się uważasz?

 

Wybacz ale co do Szwecji całkowicie się mylisz. To jeden z krajów, w którym najdłużej nie stosowano żadnych zakazow i wyszli na tym jako nieliczni, najlepiej. Stąd mój wniosek, że organizm musi zmierzyć się z patogenem aby mógł go zwalczać a wiedzę na ten temat mam.

 

Wirus jest nieprzewidywalny... no ludzie trzymajcie! A jaki jest przewidywalny?

1 godzinę temu, alan napisał:

lepiej zastosować sprawdzone witaminy takie jak C i D3. Doskonale sobie radzą z każdym wirusem.

To prawda ale nie w każdym przypadku. Zależy od człowieka, od jego odporności. Ale zażywać nie zaszkodzi, zawsze to minimalizuje ryzyko śmierci w razie zarażenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
To prawda ale nie w każdym przypadku. Zależy od człowieka, od jego odporności. Ale zażywać nie zaszkodzi, zawsze to minimalizuje ryzyko śmierci w razie zarażenia.
Król Gustaw Karol pr:epraszał za szwedzką strategię. Przyznał , że się pomylili

Linki nie są złe ale wnioski trzeba właściwe jeszcze wyciągnąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
19 minut temu, ddt60 napisał:

ale wnioski trzeba właściwe jeszcze wyciągnąć

coś w tym jest,

idąc tym tropem myślę, że tytuł tematu "Jestem geniaLANA!" powstał z połączenia słów: genialna i zalana...

to wszystko tłumaczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60

a propos szwedzkiej strategii:

 

https://tvn24.pl/swiat/koronawirus-w-szwecji-krol-karol-xvi-gustaw-zawiedlismy-4779491

23 godziny temu, contemplator napisał:

Przytoczyłem Ci angielskojęzyczne cytaty z CDC,  The New York Times, Nature, - a Ty nadal piszesz, iż - "nie ma żadnych dowodów - to jest wyłącznie Twoja interpretacja".
Weź mię człowieku nie rozśmieszaj. Jaka moja interpretacja!
Jesteś takim zakutym "betonem" iż nic do Ciebie nie dociera. Nauka stała się Twoim bogiem. CDC co chwila zmienia zdanie.
Na zakończenie powiem Ci, że na tę pandemię nic Wam nie pomoże, bowiem, polityka, pieniądze, korupcja i chciwość odbierają Wam zdroworozsądkowe podejście. Zrobicie szczepionki, a wyjdzie mutacja, że nic Wam to nie da, nakażecie nosić maseczki, ale są one nie skuteczne, bo co to za skuteczność częściowa przy skażeniu mikrobiologicznym?
Jak nie ten wirus, to już straszą następnym, jeszcze gorszym. Działania nauki okażą się bezskuteczne.

Przejrzyj na oczy.
Kończę ten temat, bo już mi siły brak, na takie puste dysputy.

w przypadku większości wirusów szczepienia okazały się jednak w jakiś sposób skuteczne. Dobrym przykładem jest polio. Wówczas Szwedzi, generalnie Skandynawowie także opieszale wprowadzali szczepienia i w ten sposób zmuszeni zostali do wynalezienia respiratorów. Może w ogóle Szwedzki model opieki zdrowotnej wcale nie jest taki dobry?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
2 godziny temu, ddt60 napisał:

Król Gustaw Karol pr:epraszał za szwedzką strategię. Przyznał , że się pomylili

To nie zmienia faktu, że śmiertelność w Szwecji jest najniższa od kilku lat i jedna z najniższych w Europie. Pytanie kogo tak naprawdę przepraszał, bo szwedów nie miał za co.

Obostrzenia jakie wprowadzili ostatnio to lokale gastronomiczne mogą pracować do 20.30 i w komunikacji miejskiej wprowadzono obowiązek maseczek. W porównaniu do naszych to jest tam dalej normalnie. Są miasta, w których jest zakaz noszenia masek wprowadzony przez burmistrzów.

1 godzinę temu, ddt60 napisał:

a propos szwedzkiej strategii:

 

https://tvn24.pl/swiat/koronawirus-w-szwecji-krol-karol-xvi-gustaw-zawiedlismy-4779491

w przypadku większości wirusów szczepienia okazały się jednak w jakiś sposób skuteczne. Dobrym przykładem jest polio. Wówczas Szwedzi, generalnie Skandynawowie także opieszale wprowadzali szczepienia i w ten sposób zmuszeni zostali do wynalezienia respiratorów. Może w ogóle Szwedzki model opieki zdrowotnej wcale nie jest taki dobry?

Akurat polio nie jest dobrym przykładem. Przede wszystkim jest uleczalny we wczesnej fazie od około 70-ciu lat. Zanim jeszcze wprowadzono na niego szczepienia. Obecnie dziki wirus polio wyginą i zarażenia są wywoływane przez wirusa poszczepiennego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Akurat polio nie jest dobrym przykładem. Przede wszystkim jest uleczalny we wczesnej fazie od około 70-ciu lat. Zanim jeszcze wprowadzono na niego szczepienia. Obecnie dziki wirus polio wyginą i zarażenia są wywoływane przez wirusa poszczepiennego.

Zadziwiasz mnie , Informacja z Mayo Clinic - piszą "No polio cure exists " . Skąd to wziąłeś , że jest lek na polio? To już prędzej na covid masz leki. Polio zostało wyeliminowane wyłącznie poprzez szczepienia . Nie wiem czy celowo to piszesz czy brakuje Ci wiedzy. Oczywiście, że polio nie zabijało każdego ale wielu zabiło a innych okaleczyło. Dzięki twórcom szczepionki w tym dzięki Hilsremu Koprowskiemu nie ma dziś tego zagrożenia.

 

 https://www.mayoclinic.org/diseases-conditions/polio/diagnosis-treatment/drc-20376517

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...