Skocz do zawartości


Marysia

Jakie własne potrzeby ludzie zaspokajają pisząc na forum?

Polecane posty

Marysia

Jakie własne potrzeby ludzie zaspokajają pisząc na forum? Czy to jest faktycznie tylko chęć mówienia (pisania), wymiany poglądów?
Nie wiem jak inni, ale ja zawsze, kiedy zaczynam pisać nieco bardziej intensywnie po jakimś czasie odczuwam brak realnego kontaktu z człowiekiem z którym przyszło mi wymieniać myśli. Im dłużej rozmawiam, tym ta potrzeba jest silniejsza. Chyba dlatego bardzo dziwi mnie umiejętność prowadzenia rozmów latami, bez karmienia zmysłów wzroku, słuchu... może dotyku...
Jak to jest w Waszym przypadku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


aloha

Myślę że zabierający głos na forach usiłują znaleźć potwierdzenie dla swoich przekonań.

 

W moim przypadku, piszę tylko w tym celu aby ludziska przeżyli autorefleksję odnośnie celu i sensu życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Dla mnie forma rozrywki, odreagowania po ciężki dniu pracy. Lubię się dobrze bawić a tutejsze towarzystwo mi na to w pełni pozwala :)

 

14 godzin temu, Gość Marysia napisał:

Nie wiem jak inni, ale ja zawsze, kiedy zaczynam pisać nieco bardziej intensywnie po jakimś czasie odczuwam brak realnego kontaktu z człowiekiem z którym przyszło mi wymieniać myśli.

Znając siebie, to mi również w pewnym momencie może brakować tego realizmu, ale to chyba da się jakoś "ogarnąć" :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milcia

ja myślę, że osoby bywające na forum wcale nie rezygnują z takiego kontaktu "na żywo" :) na forum czasem można jaśniej przelać myśli, albo powiedzieć coś, czego na żywo człowiek się wstydzi

Edytowano przez milcia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wędrowiec

na pewno chcą zmniejszyć ból samotności , bo dla niektórych samotność jest gorsza od tułaczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Ja sama kilka lat temu pisałam na pewnym topiku z kilkunastoma osobami którzy poprostu potrzebowali tego i ja sama również potrzebowałam wygadania się nawet obcej dla mnie osobie . Po jakimś czasie nasza paczka była znana na całym forum 

 

Niekiedy rozmowy trwały od późnego popołudnia do rana .

Takich osób nigdy się nie zapomina , chociaż drogi rozeszły się :) ale piekne wspomnienia pozostały

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY

W moim przypadku to jest przede wszystkim możliwość rozmawiania na tematy, których w życiu codziennym się raczej nie porusza. Forum daje możliwość zdobycia wiedzy, poznania ludzi o różnych poglądach, czasami bardzo mądrych i inteligentnych ludzi. Poza tym rozmowy mogą być wzbogacane w różne dodatkowe informacje, ciekawostki, artykuły, filmy itp.

Dla mnie są to o wiele bogatsze rozmowy, które coś wnoszą do mojego życia, pozwalają wyrobić sobie jakiś pogląd, sprawiają, że można czegoś się dowiedzieć, są lepsze niż takie ploteczki przy kawie, czy rozmowy o "niczym" przy okazji różnych spotkań rodzinnych. 

A oczywiście z drugiej strony jest to jakaś forma rozrywki, kontaktu z innymi ludźmi, czasami możliwość przelania "na papier" swoich refleksji, które gdzieś tam mnie nachodzą, no ale priorytetem jest to co napisałam powyżej, bo gdyby na forum były tylko forumowe zabawy, to pewnie by mi się nie chciało pisać ?.

 

Nie jest u mnie tak, że forum zastępuje mi codzienne spotkania z ludźmi, ja ogólnie już z natury taka jestem, że nie lubię się spotykać z ludźmi jeśli nie mam z nimi o czym gadać (na forum też bym nie pisała gdybym nie miała z kim i o czym gadać ?), a jeśli z kolei trafię na bratnią duszę, to potrafię nawijać bez końca i nawet nie czuć upływu czasu ?. Niestety w życiu realnym nie zawsze mam możliwość takich spotkań, bo jak kiedyś na imprezie trafiłam na "takiego" bratniego duszę, z którym pół nocy gadałam na temat dietetyki itp., to mi chłop przez tydzień potem nie dał żyć i do dziś nawet mi nie wolno o tym bratnim duchu wspominać przy nim ?. No taka sytuacja, to pozostaje niestety tylko internet ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Itaka

Pisanie z kimś nieznajomym jest bajeranckie, wiedzą o tym dyżurujący z administracji i dodają różnych trudności i obostrzeń (na innych forach)

Dziwię się temu zjawisku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Ja każdego bacznie obserwuję.Czytam bardzo dokładnie co napisał,tworzę jego portret psychologiczny-wyławiam też adres IP.

Dalej to już po nitce do kłębka..i przekazuję wszystkie dane swojemu szefostwu o którym nie mogę pisać bo mi zakazano.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
1 godzinę temu, Jacekz napisał:

Ja każdego bacznie obserwuję.Czytam bardzo dokładnie co napisał,tworzę jego portret psychologiczny-wyławiam też adres IP.

 

A chwaliłeś się, że to zdolności paranormalne. :D;)

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Nie mam pojęcia po co przychodzę na forum, chyba to już  mój nałóg. ;)

I dziwię się, że mnie jeszcze stąd nie wyrzucono, bo żaden ze mnie pożytek. ?

Edytowano przez słoneczna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness

Przebywanie z ludźmi w realu jest czasami męczące, bywa też zobowiązujące. A tutaj wchodzę kiedy chcę, gdy mam potrzebę popisać, odezwać się do kogoś.. i nic nie muszę.:D  W pewnym sensie forum zaspokaja moją potrzebę komunikacji z drugim człowiekiem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 godziny temu, Jacekz napisał:

Ja każdego bacznie obserwuję.Czytam bardzo dokładnie co napisał,tworzę jego portret psychologiczny-wyławiam też adres IP.

Dalej to już po nitce do kłębka..i przekazuję wszystkie dane swojemu szefostwu o którym nie mogę pisać bo mi zakazano.

Ja zakładam każdemu kartoteki i diagnozuje, a nawet poddaje go terapii, jeśli trzeba. Niektórzy nawet nie wiedzą, że są leczeni.

 

 

 

Przychodzę na fora z nałogu. I egoistycznej chęci wyrzucenia z siebie czegośtam...

Bo dla dyskusji już nie, bo nie ma z kim i nie ma o czym.

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kocha cię niebo
3 godziny temu, słoneczna napisał:

A chwaliłeś się, że to zdolności paranormalne. :D;)

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Nie mam pojęcia po co przychodzę na forum, chyba to już  mój nałóg. ;)

I dziwię się, że mnie jeszcze stąd nie wyrzucono, bo żaden ze mnie pożytek. ?

Słoneczna, jesteś bardzo wiele warta i osobą nieprzeciętną. Twoje posty wniosły wiele jasnego blasku w te smutne  jesienne wieczory.

Dobrze, że jesteś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani

TO takie chyba przyzwyczajenie i czasem może chęć wymiany poglądów. 

 

Potrzeb nie mam w tym żadnych. Kiedyś miałam, tak zaczęłam pisać na forum. Jak się przeprowadziłam i nie miałam z kim na kawę wyskoczyć czy na zakupy. Chciałam poznać ludzi ze swojej okolicy, ale szybko zorientowałam się, ze na lokalnym czacie oprócz podrywaczy i amatorów szybkich numerków nie ma nikogo ciekawego. 

 

Potem zainteresowałam się ogólnym forum i spodobało mi się. Fajne było, ze rano, podczas śniadania, czy picia kawy mogłam pogadać z ludźmi. Dziś nie szukam znajomych, ale nawyki zostały, choć pisze rzadziej i rzadziej zawieram znajomosci. 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 godziny temu, słoneczna napisał:

I dziwię się, że mnie jeszcze stąd nie wyrzucono, bo żaden ze mnie pożytek. ?

Też się dziwię, a do tego Promienista nas oślepiasz <zakłada przeciwsłoneczne okulary> swymi promieniami i to jest kolejny zarzut :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
Kahlan

Lubię dyskutować z ludźmi, ale ostatnio trochę się zdystansowałam. Chyba raczej brakuje mi kontaktu z innymi, w szczególności w ojczystym języku. ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
2 godziny temu, kocha cię niebo napisał:

Słoneczna, jesteś bardzo wiele warta i osobą nieprzeciętną. Twoje posty wniosły wiele jasnego blasku w te smutne  jesienne wieczory.

Dobrze, że jesteś.

Dzięki, miło mi. ?

2 godziny temu, BrakLoginu napisał:

,a do tego Promienista nas oślepiasz <zakłada przeciwsłoneczne okulary> swymi promieniami i to jest kolejny zarzut :P 

Chcesz powiedzieć, że mój atut nie jest moim atutem? ?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, słoneczna napisał:

Chcesz powiedzieć, że mój atut nie jest moim atutem? ?:)

Nie mogę zbyt dosadnie pisać, bo czasem nam obrośniesz w piórka, sodówka Ci uderzy lub takie tam :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie oczytany
16 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Nie mogę zbyt dosadnie pisać, bo czasem nam obrośniesz w piórka, sodówka Ci uderzy lub takie tam :P 

Czy ty brak loginu masz jakiś aparat Roentgena z aplikacją, że wiesz kiedy komu i co uderzy do głowy?

16 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Nie mogę zbyt dosadnie pisać, bo czasem nam obrośniesz w piórka, sodówka Ci uderzy lub takie tam :P 

Pisanie dosadne raczej odradzam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
28 minut temu, nie oczytany napisał:

Czy ty brak loginu masz jakiś aparat Roentgena z aplikacją, że wiesz kiedy komu i co uderzy do głowy?

Pisanie dosadne raczej odradzam.

Nie mam raczej takich zdolności jak pewna Rosjanka, ale możliwe, że mam taką funkcję z tym, że nie wiem gdzie się ją włącza :D
Zapewniam, że @słoneczna ma poczucie humoru, a jak nie, to najwyżej dostanę parę razów :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
17 godzin temu, BrakLoginu napisał:

 obrośniesz w piórka, sodówka Ci uderzy lub takie tam :P 

Po zjedzeniu snikersa ponoć wszystko wraca do normy. ;) :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
Dnia 8.10.2019 o 21:19, Kahlan napisał:

Lubię dyskutować z ludźmi, ale ostatnio trochę się zdystansowałam. Chyba raczej brakuje mi kontaktu z innymi, w szczególności w ojczystym języku. ;) 

Kiedyś dla Polonii w DE było nawet fajne forum, ale zamknęli. 

 

W sumie szkoda, było w ojczystym języku, ale można było się nawet na kawę umówić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
plejady

Na pewno dlatego by doznawać akceptacji. Szczególni ci co są z jakichś przyczyn wykluczeni społecznie , tęsknią za relacją z innymi.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

A u mnie jest tak, Drodzy ludzie, że ja byłem aktywny na różnych forach, przez lata i ja tam zawsze szukałem jakiejś: odskoczni od samotności i podzielenia się poglądami. 

Każde forum służy do wymiany jakichś poglądów, ale nie każdy się zgadza z jakimiś poglądami i niektórzy są za to bezpodstawnie krytykowani. Bo ja rozumiem dobrą i słuszną krytykę. Ale niektórzy bzdurnie krytykują innych, bo niektórym się nie podobają poglądy innych. 

Ja byłem na takim forum przez kilka lat, teoretycznie przyjaznym dla forumowiczów, ale jak się okazało, to panowało tam i pewnie nadal panuje, przyzwolenie na: obrażanie innych, na używanie nawet obraźliwych wyrazów i nawet na wulgaryzmy. 

To forum prowadzi kobieta, która tam jest Administratorem i ja z nią nawet miałem chwilowy kontakt na prywatnej wiadomości. 

Ale zostałem przez tę Panią nie w porządku potraktowany, dlatego zrezygnowałem z tamtego forum, raz na zawsze. 

Zarzucała mi różne bzdury, nieprawdziwe które nie miały nigdy miejsca. Nie znała mnie w rzeczywistości, nie widziała mnie nigdy na oczy, a oceniała, nie znając prawdy. To samo robił Moderator, który się tej Pani, że tak to wyrażę "podlizywał" za każdym razem i powtarzał to, co Ona robiła. 

Ja z tym człowiekiem też miałem jakieś tam problemy, ale tutaj to musiałbym się wiecej rozpisać, żeby o tym więcej powiedzieć. 

 

W każdym razie, ta Administrator miała jakieś tam swoje poglądy i na tematy polityczne, i na inne tematy i jak się ktoś na forum z nią nie zgodził, szczególnie jeżeli chodzi o politykę, to był krytykowany, a nawet obrażany. 

I ja się z nią też w czymś nie zgadzałem, to mnie ZBANOWAŁA za to, że powiedziałem prawdę na jakiś temat i to się jej nie spodobało. I to był "ban" chyba na tydzień czasu, ale kompletnie bezpodstawny i nie zgodny z regulaminem forum. 

No więc ja wtedy już zrezygnowałem z tamtego forum, bo ja nie mogłem sobie pozwolić na takie traktowanie. 

Ona na pewno za mną nie płakałaa, ni ja za nią. 

 

Po prostu, administrator forum, który sam do końca nie przestrzega regulaminu forum i daje niektórym przyzwolenie na to ( najczęściej tym, których na forum lubi i kto jej pasuje ), żeby wobec innych używać: niemiłych wyrazów, obrażania i wulgaryzmów. 

 

Ja na takim forum nie mam przyjemności przebywać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...