Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Zaloguj się, aby obserwować  
Gość

Jaka jest jedna rzecz,którą należy zrobić,aby całe życie się zmieniło?

Polecane posty

Nietamten

Realizm to dla mnie dość pochopne założenie, że zjawiska mają swój obiektywny stan i w dodatku możliwy do ustalenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Żebrak
7 minut temu, Nietamten napisał:

Realizm to dla mnie dość pochopne założenie, że zjawiska mają swój obiektywny stan i w dodatku możliwy do ustalenia.

Pesymista to tylko zorientowany optymista. Realizm? Zmieniaj to co zmienić możesz, akceptuj to czego zmienić nie możesz. I najważniejsze, odróżniaj jedno od drugiego! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
15 minut temu, Nietamten napisał:

Realizm to dla mnie dość pochopne założenie, że zjawiska mają swój obiektywny stan i w dodatku możliwy do ustalenia.

Moje realne spojrzenie na zjawisko daje poczucie właściwego wyboru i możliwych konsekwencji. Skrajności nie są porządne i prowadzą do skrajnych reakcji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nietamten
Dnia 28.05.2021 o 08:34, Żebrak napisał:

Pesymista to tylko zorientowany optymista. Realizm? Zmieniaj to co zmienić możesz, akceptuj to czego zmienić nie możesz. I najważniejsze, odróżniaj jedno od drugiego! 

Pesymizm czy optymizm nie odnosi się do stopnia zorientowania.

Załóżmy, że pesymistę i optymistę spotkała to samo wydarzenie i w równym stopniu orientują się na jego temat, możliwych konsekwencjach itp.

Pesymizm od optymizmu będzie różnił się wyłącznie reakcją poznawczo-emocjonalną, tzn. pesymista będzie skupiał się na negatywnych aspektach tej sprawy, a optymista na pozytywnych.

Dnia 28.05.2021 o 08:41, Arkina napisał:

Moje realne spojrzenie na zjawisko daje poczucie właściwego wyboru i możliwych konsekwencji. Skrajności nie są porządne i prowadzą do skrajnych reakcji. 

Ok, realne spojrzenie, jako spojrzenie oparte na oszacowaniu realiów. Pragmatyzm, rozsądek itp.

 

Jest też realizm jako stanowisko metafizyczne, że zjawiska mają swój obiektywny, bezwzględny status istnienia, że są w takim właśnie mocnym sensie realne.

 

Przeciwieństwem byłby np. kontekstualizm czy coś w tym stylu. Wcale niekoniecznie idealizm, bo to właśnie idealizm jest często stawiany jako przeciwieństwo.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
20 godzin temu, Nietamten napisał:

Ok, realne spojrzenie, jako spojrzenie oparte na oszacowaniu realiów. Pragmatyzm, rozsądek itp.

 

Jest też realizm jako stanowisko metafizyczne, że zjawiska mają swój obiektywny, bezwzględny status istnienia, że są w takim właśnie mocnym sensie realne.

 

Przeciwieństwem byłby np. kontekstualizm czy coś w tym stylu. Wcale niekoniecznie idealizm, bo to właśnie idealizm jest często stawiany jako przeciwieństwo.

 

 

Dokładnie chodziło i pragmatyzm i rozsądek :)

 

Dalej jednak nie pociągnę tematu bo nie zagłębiałam się tak bardzo :P

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 24.09.2018 o 20:46, Gość napisał:

Jaka jest jedna rzecz,którą należy zrobić,aby całe życie się zmieniło? Na pozytywnie oczywiście.

Recz? Pewnie pieniądze?

 

A tak poważniej, to na początek trzeba się zastanowić czego od siebie oczekujemy, potem trzeba wdrożyć to w życie z pozytywnym nastawieniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwonka
Dnia 2.06.2021 o 22:03, hogan napisał:

Recz? Pewnie pieniądze?

 

A tak poważniej, to na początek trzeba się zastanowić czego od siebie oczekujemy, potem trzeba wdrożyć to w życie z pozytywnym nastawieniem.

Sami mamy  prowadzić nasz los ? A zapytać się przeznaczenia w niebie, co  jest  konieczne w naszym życiu ,, to już nie chce się ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Wybacz Iwonko ale jeszcze mam poukładane w głowie i nie będę mówiła do nieba.

Jak sądzisz, co by ludzie o mnie pomyśleli, gdybym tak stanęła na chodniku i zaczęła mówić coś tam, patrząc w niebo?

Tak, tak, można to robić w ukryciu ale więc po jakie licho potrzebne jest mi coś tam w niebie, skoro nie ma zandego

publicznego znaczenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwonka
4 godziny temu, hogan napisał:

Wybacz Iwonko ale jeszcze mam poukładane w głowie i nie będę mówiła do nieba.

Jak sądzisz, co by ludzie o mnie pomyśleli, gdybym tak stanęła na chodniku i zaczęła mówić coś tam, patrząc w niebo?

Tak, tak, można to robić w ukryciu ale więc po jakie licho potrzebne jest mi coś tam w niebie, skoro nie ma zandego

publicznego znaczenia?

Licho na pewno nie chcę abyś tam w niebo patrzyła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwonka
9 godzin temu, hogan napisał:

Wybacz Iwonko ale jeszcze mam poukładane w głowie i nie będę mówiła do nieba.

Jak sądzisz, co by ludzie o mnie pomyśleli, gdybym tak stanęła na chodniku i zaczęła mówić coś tam, patrząc w niebo?

Tak, tak, można to robić w ukryciu ale więc po jakie licho potrzebne jest mi coś tam w niebie, skoro nie ma zandego

publicznego znaczenia?

Wybaczam tobie ale Jezus też chce tobie wybaczyć, że nie patrzysz w niebo bo chce ciebie tam kiedyś spotkać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 6.06.2021 o 14:50, iwonka napisał:

Licho na pewno nie chcę abyś tam w niebo patrzyła.

Współczuję Ci z całego serca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwonka
12 godzin temu, hogan napisał:

Współczuję Ci z całego serca.

Dziękuję ci, wierz mi jesteś pierwszą współczującą osobą , którą spotykam.

Dobrze, że jesteś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Urodzić dziecko, wywala świat do góry nogami ? no chyba że nic się w twoim życiu nie dzieje, to może wielkich zmian nie odczujesz...ale zawsze jakieś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Urodzić dziecko to dobry pomysł, nic potem już nie jest takie same. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty
29 minut temu, Arkina napisał:

Urodzić dziecko to dobry pomysł, nic potem już nie jest takie same. 

 

Ale ja nie umiem ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, Jacenty napisał:

Ale ja nie umiem ? 

Ty możesz spłodzić i wychowywać. Też doświadczysz innego życia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty
4 minuty temu, Arkina napisał:

Ty możesz spłodzić i wychowywać. Też doświadczysz innego życia ?

To już nie to samo.Nie ma równouprawnienia.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
20 minut temu, Jacenty napisał:

To już nie to samo.Nie ma równouprawnienia.

 

Nie chodzi o sam poród a wychowywanie dziecka, uczenie się z nim każdego dnia nowych rzeczy. Macie te same szanse tyle że wielu z was z tego nie korzysta.

Masz rację nie ma równouprawnienia. Kobieta jak zostawi dziecko zawsze jest ta gorsza, nieczuła, wyzbyta ludzkich cech w opinii publicznej. I facetów to norma. A samotne ojcostwo urasta do rangi bohaterstwa. Samotnych matek jakoś nikt nie uważa za wielkie bohaterki, jedynie poddaje krytyce gdy nie dają rady.

Masz rację nie ma równouprawnienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty
11 godzin temu, Maybe napisał:

Nie chodzi o sam poród a wychowywanie dziecka, uczenie się z nim każdego dnia nowych rzeczy. Macie te same szanse tyle że wielu z was z tego nie korzysta.

Masz rację nie ma równouprawnienia. Kobieta jak zostawi dziecko zawsze jest ta gorsza, nieczuła, wyzbyta ludzkich cech w opinii publicznej. I facetów to norma. A samotne ojcostwo urasta do rangi bohaterstwa. Samotnych matek jakoś nikt nie uważa za wielkie bohaterki, jedynie poddaje krytyce gdy nie dają rady.

Masz rację nie ma równouprawnienia.

Tak..ale człowiek tak skonstruowany jest genetycznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...