Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Zaloguj się, aby obserwować  
Gość

Jaka jest jedna rzecz,którą należy zrobić,aby całe życie się zmieniło?

Polecane posty

Gość

Jaka jest jedna rzecz,którą należy zrobić,aby całe życie się zmieniło? Na pozytywnie oczywiście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu

Mimo wszystko być optymistą. Wyciągać nawet ze złego tyle dobrego ile się da. Przeszłość zostawić za sobą, żyć bardziej "tu i teraz" i nie wybiegać za bardzo w przyszłość.
Nauczyć się też cieszyć małymi rzeczami :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
2 godziny temu, BrakLoginu napisał:

Mimo wszystko być optymistą. Wyciągać nawet ze złego tyle dobrego ile się da. Przeszłość zostawić za sobą, żyć bardziej "tu i teraz" i nie wybiegać za bardzo w przyszłość.
Nauczyć się też cieszyć małymi rzeczami :)

Pięknie napisane, podpisuję się pod tym ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Icona
Dnia 25.09.2018 o 13:06, BrakLoginu napisał:

Mimo wszystko być optymistą. Wyciągać nawet ze złego tyle dobrego ile się da. Przeszłość zostawić za sobą, żyć bardziej "tu i teraz" i nie wybiegać za bardzo w przyszłość.
Nauczyć się też cieszyć małymi rzeczami :)


Podziwiam, wspaniały wpis.

Ale ta ostatnia rada chyba nie jest łatwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Zmieniło..?

Na lepsze ? ciężko!

Na gorsze łatwiej-cegłą w szybę marketu i zmiana gwarantowana ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
7 minut temu, Icona napisał:

Ale ta ostatnia rada chyba nie jest łatwa.

Jasne, że to nie jest łatwe, ale ja uważam, że jednak trzeba pracować nad sobą całe życie i dążyć do takich celów.
Szkoda zdrowia i życia, by się zamartwiać. Lepiej wyciągać tyle pozytywów ile się da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany

Ja zmieniłam nastawienie. Załamke na działanie i jakby lepiej trochę. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
5 minut temu, słoneczna napisał:

Ja zmieniłam nastawienie. Załamke na działanie i jakby lepiej trochę. ;)

Tak trzymać! :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

 

Przed chwilą, Maybe napisał:

Można wpaść w jakiś nałóg, alkoholizm albo narkomanię, wówczas całe życie nam się zmieni. Można też zostać bezdomnym - to też gwarantuje ogromną zmianę i to bez wysiłku w zasadzie. 

Można też się zabić i wówczas nasze życie też się zmieni w inne. 

 

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fenix

Ktoś tu nie czyta ze zrozumieniem . Autor tematu zaznaczył, że ma na myśli pozytywną zmianę życia, na lepsze ! A nie na gorsze.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Woman

Pytanie ciężkiego kalibru...  Teoretycznie może i wiem co zrobić, trudniej to w życie wprowadzić.

Podobno dla miłości zrobimy wszystko, może więc wystarczy pokochać siebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, Woman napisał:

Podobno dla miłości zrobimy wszystko, może więc wystarczy pokochać siebie?

Tak, akceptacja siebie samego już jest dobrym krokiem ku lepszemu. Mniej się przejmować innymi, co o nas myślą (chyba, że dana osoba jest tą, z której zdaniem się liczymy). Dbać bardziej o własny tyłek :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj
Dnia ‎25‎.‎09‎.‎2018 o 05:47, MXY napisał:

Zmiana myślenia/nastawienia do życia

Czekam na propozycję jak to zrobić. Konkrety proszę.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
otóż to

Pokochaj Najświętszą Marię, a wszystko zmieni się na lepsze. Ona ma wielkie możliwości i każdego bez wahania chętnie nagrodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Dnia 10.01.2020 o 16:55, fenix napisał:

Ktoś tu nie czyta ze zrozumieniem . Autor tematu zaznaczył, że ma na myśli pozytywną zmianę życia, na lepsze ! A nie na gorsze.

 

 

 

Ale. Bezdomni mówią że to ich wybór w 75% przypadków, a nałogowcy również w ponad 50 % nawet nie chcą iść na terapię. Zatem uznaję, że to dla nich zmiana na lepsze. Każdy lubi co innego. ?

 

Na drugi raz nie lękaj się, jeśli masz mi coś do za komunikowania, to zacytuj mnie albo wywołają, a dostanę powiadomienie ;)

15 godzin temu, otóż to napisał:

Pokochaj Najświętszą Marię, a wszystko zmieni się na lepsze. Ona ma wielkie możliwości i każdego bez wahania chętnie nagrodzi.

Proponujesz jakieś darmowe seks kamerki? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Psjsns
1 godzinę temu, Maybe napisał:

. Bezdomni mówią że to ich wybór w 75% przypadków, a nałogowcy również w ponad 50 % nawet nie chcą iść na terapię. Zatem uznaję, że to dla nich zmiana na lepsze. Każdy lubi co

A skąd Ty te cyferki wzięłaś? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
7 godzin temu, Psjsns napisał:

A skąd Ty te cyferki wzięłaś? 

Z fusów wywróżyłam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hskosso
16 minut temu, Maybe napisał:

Z fusów wywróżyłam. 

Domyślamy się , że to nie są żadne fakty. Sporo takich bzdurek  spod twoich paluchów wychodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, Hskosso napisał:

Domyślamy się , że to nie są żadne fakty. Sporo takich bzdurek  spod twoich paluchów wychodzi.

Oczywiście. ☺

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Jacekz napisał:

Wyciąć drzewo, zburzyć dom i spłodzić córkę.

Dobre! Jacek jak zawsze idzie pod prąd :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nietamten

Zmienić się z pesymisty w optymistę, to formalnie jedna rzecz lecz wymaga wielu innych. Zmiana nawyków myślowych jest to proces wymagający wielu kroków. 

Ja bym jednak wykroczył tutaj poza pesymizm i poza optymizm. Jedno i drugie wymaga pewnej fabrykacji, związanego z nią wysiłku, ideologii, postawy obronnej. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 godziny temu, Nietamten napisał:

Zmienić się z pesymisty w optymistę, to formalnie jedna rzecz lecz wymaga wielu innych. Zmiana nawyków myślowych jest to proces wymagający wielu kroków. 

Ja bym jednak wykroczył tutaj poza pesymizm i poza optymizm. Jedno i drugie wymaga pewnej fabrykacji, związanego z nią wysiłku, ideologii, postawy obronnej. 

 

Przeszłam chyba drogę optymistka- pesymistka- realistka. 

Realistka to stan optymalny dla mnie czyli takie trzeźwe myślenie o różnych sprawach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...