Skocz do zawartości


krystynka

jak waszym zdaniem odpowiadać na agresję

Polecane posty

krystynka

Najlepiej być spokojnym i starać się załagodzić pewne sytuacje, które i tak nie mają sensu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Przygnębiony
RAW

Sama sobie odpowiedziałaś, tylko że zamiast załagodzić to po prostu olewać, bo można taką osobę jeszcze bardziej rozjuszyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bożole 2017

dziwię się że narzekasz na agresję , która pochodzi od zła. A sam piszesz o sobie: " książę zła " . Z tego wniosek , że zło ciebie też nie oszczędza . Nie wiem czy wiesz ale zło w piekle też nie oszczędza nikogo , kto złu na ziemi służył . Zło "Swoich"  też tam ostro biczuje .

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
13 minut temu, Gość bożole 2017 napisał:

dziwię się że narzekasz na agresję , która pochodzi od zła. A sam piszesz o sobie: " książę zła " . Z tego wniosek , że zło ciebie też nie oszczędza . Nie wiem czy wiesz ale zło w piekle też nie oszczędza nikogo , kto złu na ziemi służył . Zło "Swoich"  też tam ostro biczuje .

 

A byłeś tam? Bo opieranie całej swojej wiedzy na książce Sci-Fi to jednak niezbyt dobry pomysł :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bożole 2017

była tam osobiście Kathryn Mary Baxter z ochroną bożą , reporterka z ameryki . Opisała w szczegółach to co się tam dzieje w " Reportażu z piekła " , dostępny w necie po polsku .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zagubiny w tłumie

Czytałem kiedyś ten reportaż , makabryczny . Ludzie którzy odrzucą Boga i niebo , dają się sprowadzić przez szatanów do piekła to bardzo brutalnie dowiadują się gdzie trafili .

 Po pierwsze czuć tam potworny smród który poraża aż do obłędu . Po drugie po przejściu bramy szatani przestają być już "mili " , zrzucają swój schludny wygląd i z wyciem , przekleństwami katują żelaznymi prętami nowo przybyłego . To co dalej napisane to jeszcze bardziej makabryczne.

Najbardziej dziwi mnie to , że ateiści nie słuchają dobrych rad swoich aniołów stróżów by nie szli w tę ciemną stronę , ani nie wzywają Boga o pomoc .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Po śmierci nie odczuwa się żadnego piekła ani nieba.

Jak wy to sobie wyobrażacie, że co? Jedynie reinkarnacja jest logiczna aby nadal coś odczuwać.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pedał Roman.

Te reportaże z piekła wszystkie się między sobą ròżnia. Wizja tej kobiety, wizja sw. Jana Bosko, wizja sw. Łucji, sw. Faustyny i Bóg wie jeszcze kogo, wszystkie są niespójne i przedstawiają zupełnie inne opisy, co skłania mnie do tego, żeby sądzić, iż rzeczywiście jest to wybujałą wyobraźnia autorów. Jeszcze można się zgodzić co do tego, że różne osoby mogą mieć zupełnie inne postrzeganie i język opisu świata, to już jednak takich różnić jak "bure szkielety z czarną mgła duszy w środku, w siarkowych dołach" a eteryczne, przezroczyste sylwetki, lekkie jak puch, o barwie rozżarzonych węgli" nie da się ignorować. Nie neguję tu rzecz jasna realności takiego miejsca, jak piekło. Twierdzę tylko, że wszyscy Ci "wizjonerzy" musieli jechać na DMT...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi

„Nie jest sztuką zniżyć się do poziomu ludzi, którzy Cię atakują. Sztuką jest wytrzymać to wszystko z uśmiechem na twarzy…”

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
SNOWDOG

Wszystko zależy od sytuacji. W niektórych sytuacja lepiej pokazać wyższość i zignorować (np: kiedy agresor jest pod wpływem alkoholu i szuka zaczepki, ale de facto jest nieszkodliwy), a czasem cóż... Nie można dać sobą pomiatać i należy wyjaśnić napastnikowi gdzie jego miejsce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotruś
Dnia 9.08.2019 o 19:39, Jacekz napisał:

Ignorować a jeżeli to nie da żadnego skutku zakupić

Pistolet-na-kule-gumowe-Tippmann-PG7-68- <-takie coś na gumowe kule.

 Pokazać innym jak ten człowiek jest głupi ?, nas wkurza  spokojnie z uśmiechem powodować jeszcze bardziej się wkurza aż pęknie, wtedy już nie będzie nas wkurzał ?

spacer.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
SNOWDOG
2 godziny temu, Piotruś napisał:

 Pokazać innym jak ten człowiek jest głupi ?, nas wkurza  spokojnie z uśmiechem powodować jeszcze bardziej się wkurza aż pęknie, wtedy już nie będzie nas wkurzał ?

spacer.png

Takim działaniem można bardzo łatwo zarobić strzał w zęby. Tak więc świadome prowokowanie z nastawieniem, że agresor odpuści, niekoniecznie jest zbyt mądre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
błędny rycerz

Tu mamy przykład jak samotna kobieta odpowiada na agresję ze strony mafii

 

 

 

 No ale trzeba zapisać się na kurs samoobrony, by tak walczyć. W dużych miastach jest dosyć 

łatwo i nie drogo taki kurs znaleźć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotruś
6 godzin temu, SNOWDOG napisał:

Takim działaniem można bardzo łatwo zarobić strzał w zęby. Tak więc świadome prowokowanie z nastawieniem, że agresor odpuści, niekoniecznie jest zbyt mądre.

Agresor jest silny w grupie, na patologię tylko Policja.  Agresora trzeba doprowadzić do skraju agresji, jest zaślepiony, nie poddamy się tej agresji, przeciwnik łatwy. Po co mamy go ganiać jak leci na strzał. 

 

Edytowano przez Piotruś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness

Jeżeli to byłby atak bezpośredni, fizyczny na mnie, to próbowałabym się bronić wszelkimi możliwymi sposobami. Będę kopać, drapać, gryźć, krzyczeć. :PNajczęściej w torebce noszę jakiś "odstraszacz", tylko czy zdołałabym go użyć? :D Natomiast jeżeli to atak na kogoś innego.. to dzwonię na policję. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Próbować , załagodzić sytuację. Kiedy to jednak nie pomoże pozostaje konfrontacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Odciąć się od takiego człowieka i nie dać mu drogi dostępu do siebie. Nie walczyć i nie zniżać się do jego poziomu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...