Skocz do zawartości


Ada

Jak się dzisiaj czujesz?

Polecane posty

Maybe
1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

Na poprawę humoru, o ile nie widziałaś ;)

 

Może aż tak to nie ?, ale widzę siebie na wózku inwalidzkim, wiem przesadzam, ale od 6 tyg jestem w bólu i nie mogę chodzić, są dni, że nawet do toalety i pod prysznic mam problem dojść. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Maybe napisał:

Może aż tak to nie ?, ale widzę siebie na wózku inwalidzkim, wiem przesadzam, ale od 6 tyg jestem w bólu i nie mogę chodzić, są dni, że nawet do toalety i pod prysznic mam problem dojść. 

Najwyżej będziemy robić zawody na wózkach niczym w Formule 1 :D Żarcik. Zdrowiej szybko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
53 minuty temu, Pieprzna napisał:

Masz prawo. To nie jest byle stłuczenie, które samo przejdzie tylko jednak poważna bolesna choroba i nie ma co zgrywać twardziela gdy się przedłuża i wyczerpuje siły.

Ja też się męczę z jednym problemem już pół roku i też sobie tłumaczyłam, że inni mają gorzej, ale momentami psychika siada. 

No ja jestem twardzielka ale wszystko ma granice, nie jestem dobra na długich dystansach, zresztą zwyczajnie mam obawy co będzie dalej..

 

Pieprzna jeśli masz problemy z kręgosłupem, gdzieś wyczytałam że masz wypadający dysk, to dbaj o kregosłup zawczasu. Ćwicz, uważaj przy czynnościach domowych, przy dźwiganiu dzieci. Współczuję Ci, bo to jest ból nie do opisania. Na mnie nawet ketonal nie działał. 

Moja wina trochę była taka że  jak było dobrze to w żaden sposób nie uważałam, nie wzmacniała kręgosłupa, a to cholerstwo zawsze powraca. Uważaj na siebie, bo jeszcze młoda jesteś. Ja też młoda ale inaczej ?

 

Jeszcze skończymy w jednym szpitalu i będziemy mogły się powyzywać na żywo,  jak dwie"stare"tetryczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
9 minut temu, BrakLoginu napisał:

Najwyżej będziemy robić zawody na wózkach niczym w Formule 1 :D Żarcik. Zdrowiej szybko :)

No właśnie widzę siebie i Pieprzną w zawodach. 

Staram się zdrowieć....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
6 godzin temu, Maybe napisał:

Wiesz, dziękuję za zainteresowanie, naprawdę bardzo to doceniam, ale już nie raz o tym tu na forum pisałam, nawet w tym temacie i innych, i nie chce każdemu z osobna opisywać, co i jak....bo w końcu całe forum stanie się historią mojej choroby. Trochę to moja wina bo się tu zaczęłam żalić i teraz każdy oczekuję wyjaśnień i to w każdym temacie. No jest źle. Zaczynam wątpić we wszystko. Po urlopie będę miała dalsze leczenie. Zobaczymy, cierpię już chyba od 6 tygodni. Pozdrawiam.

Nie marudź. Czasami trzeba coś wyrzucić z siebie. To jest normalne. Nikt Ciebie nie będzie z tego powodu nazywał męczydupą przynajmniej ja. Wiem co to znaczy jak ból paraliżuje. Widziałem cierpienie mojej mamy, sam też miałem kilka razy problem. Oby Ci to wszystko przeszło jak najszybciej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 godzin temu, Aco napisał:

Nie marudź. Czasami trzeba coś wyrzucić z siebie. To jest normalne. Nikt Ciebie nie będzie z tego powodu nazywał męczydupą przynajmniej ja. Wiem co to znaczy jak ból paraliżuje. Widziałem cierpienie mojej mamy, sam też miałem kilka razy problem. Oby Ci to wszystko przeszło jak najszybciej.

Dziękuję Aco!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Dwóch chłopów prawie mi się pobilo. 

Dobrze że trzeci rozgonił towarzystwo więc nie musiałam wkraczac do akcji ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Czuję się  wprowadzona w błąd. Pada śnieg, a miała być wiosna ponoć i zimowa kurtka wisi już na strychu. Dałam się nabrać jak co roku.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
5 minut temu, aliada napisał:

Czuję się  wprowadzona w błąd. Pada śnieg, a miała być wiosna ponoć i zimowa kurtka wisi już na strychu. Dałam się nabrać jak co roku.

 

Na południu mroźne powietrze ale bez opadów... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Ta moja mała szogunica zakopała specjalna prasowana kość w mojej 17 letniej dracenie ???

Ona ma 3 miechy ledwo...czuje ze nieźle ubarwi mi życie. 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
12 minut temu, Arkina napisał:

Ta moja mała szogunica zakopała specjalna prasowana kość w mojej 17 letniej dracenie ???

Ona ma 3 miechy ledwo...czuje ze nieźle ubarwi mi życie. 

Na pewno nie będziesz się nudzić. ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
10 godzin temu, Arkina napisał:

Ta moja mała szogunica zakopała specjalna prasowana kość w mojej 17 letniej dracenie ???

Ona ma 3 miechy ledwo...czuje ze nieźle ubarwi mi życie. 

Spoko. Mój chowa miskę z żarciem w dziwnych kątach. Potem zapomina o tym i ma do mnie pretensje o to, że nie ma miski a być przecież powinna! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Lubczyk
Dnia 30.03.2022 o 12:23, aliada napisał:

Czuję się  wprowadzona w błąd. Pada śnieg, a miała być wiosna ponoć i zimowa kurtka wisi już na strychu. Dałam się nabrać jak co roku.

 

U mnie śnieg z deszczem, zimny wiatr wieje i za oknem w tej chwili 2,3 stopnia :( to żarcik prima aprilisowy chyba, tylko, że pierwszy kwietnia jutro ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Ostatnio dużo osób chyba z mongolii u mnie się kręci (tak myślę). Zresztą cholera wie...nie umiem określić dobrze narodowości ani języka nie umiem rozpoznać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Fifka napisał:

kazdy-z-nas-potrzebuje-odrobiny-ciepla-k

Pod warunkiem, że termoobieg włączysz.

Idę na piwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
13 minut temu, Żebrak napisał:

Pod warunkiem, że termoobieg włączysz.

Idę na piwo.

Włączysz? Nie chce mi się wstawać ;)

 

Miłego wieczoru, ja tu jeszcze troszkę poleżę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Lubczyk
1 godzinę temu, Fifka napisał:

Włączysz? Nie chce mi się wstawać ;)

 

Miłego wieczoru, ja tu jeszcze troszkę poleżę. 

Uważaj żeby nie leżeć za długo, albo przynajmniej przewalaj się na boki bo odleżyn dostaniesz :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
3 godziny temu, Lubczyk napisał:

Uważaj żeby nie leżeć za długo, albo przynajmniej przewalaj się na boki bo odleżyn dostaniesz :) 

@Lubczyk myślisz...że mogę już się przekręcić na drugi boczek? Chyba skórka jest już chrupiąca!  ?

Edytowano przez Fifka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
4 godziny temu, Fifka napisał:

@Lubczyk myślisz...że mogę już się przekręcić na drugi boczek? Chyba skórka jest już chrupiąca!  ?

Myślę, że już najwyższa pora byś wyszła z tego piekarnika. Solarium to to nie jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
22 minuty temu, Żebrak napisał:

@Fifka , czy Ty z tą głową w dół aby trochę nie przesadzasz??

Staram się pozbyć natłoku myśli w głowie! ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Fifka napisał:

Staram się pozbyć natłoku myśli w głowie! ?

Odrobina cynamonu z odrobiną alkoholu jest skuteczniejsza i mniej męcząca?

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 620
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
    • Monika
      🤗  Czyli jednak naprawdę jesteś MIŁYM Gościem☺️
    • Miły gość
      Tak myślałem, ale pewności nie miałem więc również przepraszam Moniko🙂   Oczywiście że są tu chochliki bo mi również płatają figle w słowniku 😀
    • Miły gość
      Najważniejsze mieć dystans do samego siebie, wtedy śmianie się z samego siebie też może być miłe 😉   Dziękuję również. I oczywiście mokrego dyngusa 💧🙂
    • Monika
      Ewidentnie są tu jakieś miłe chochliki😄
    • Monika
      Oj ty chyba są jakieś chochliki🙂 Im też zyczę fajnych Swiąt🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...