Skocz do zawartości


Ada

Jak się dzisiaj czujesz?

Polecane posty

Pieprzna
11 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Tak masażysta pochwy. ??

Bo z pochwy najbliżej do L5 ??

Kradnę. Będzie nowy szyfr do gadania ze starym przy dzieciach ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


FAMME
58 minut temu, Maybe napisał:

Kręgosłup mnie boli..

Polowa społeczeństwa teraz narzeka na kręgosłup. Jakaś plaga czy co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
36 minut temu, FAMME napisał:

Polowa społeczeństwa teraz narzeka na kręgosłup. Jakaś plaga czy co?

W moim wieku gwarantuje ci że też bedziesz narzekał.

Sorry, ale jestem przymulona tabletkami, dziś pierwszy dzień w pracy już niezdalnej, musiałam się nałykać, żeby jakoś funkcjonować....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, KapitanJackSparrow napisał:

Tak masażysta pochwy. ??

Bo z pochwy najbliżej do L5 ??

Tylko uważaj nie pomyl pochw....niektóre kryją nóż. ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
16 minut temu, Maybe napisał:

Tylko uważaj nie pomyl pochw....niektóre kryją nóż. ? 

Już myślałem że chcesz mnie pochw...alić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME
26 minut temu, Maybe napisał:

W moim wieku gwarantuje ci że też bedziesz narzekał.

Sorry, ale jestem przymulona tabletkami, dziś pierwszy dzień w pracy już niezdalnej, musiałam się nałykać, żeby jakoś funkcjonować....

A skąd wiesz jaki mój wiek? 

Może będę narzekał, a może i nie będę bo jak na razie to mój kręgosłup pracuje fizycznie. Od dawna boli Cię kręgosłup? 

 

Trzymaj się, mocno Cię ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
17 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Już myślałem że chcesz mnie pochw...alić ?

Bądź pochwalony, erotomanie niestrudzony! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 minut temu, FAMME napisał:

A skąd wiesz jaki mój wiek? 

Może będę narzekał, a może i nie będę bo jak na razie to mój kręgosłup pracuje fizycznie. Od dawna boli Cię kręgosłup? 

 

Trzymaj się, mocno Cię ?

Czuję ;)

To nie ma znaczenia, pracujac fizycznie, jak i siedząc za biurkiem można kręgoslup zniszczyć. Jak nie wiesz jak podnosić ciężary, dźwigać schylać się to też grozi VI np.dyskopatia.

Niektórzy sportowcy to wraki ludzi na starość. A podobno sport to zdrowie.

To nie zawsze tak jest.

Od biegania stawy mogą siąść, od chodzenia po górach tak samo. Może to kwestia dbania, a może kwestia genetyczna. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME
7 minut temu, Maybe napisał:

Czuję ;)

To nie ma znaczenia, pracujac fizycznie, jak i siedząc za biurkiem można kręgoslup zniszczyć. Jak nie wiesz jak podnosić ciężary, dźwigać schylać się to też grozi VI np.dyskopatia.

Niektórzy sportowcy to wraki ludzi na starość. A podobno sport to zdrowie.

To nie zawsze tak jest.

Od biegania stawy mogą siąść, od chodzenia po górach tak samo. Może to kwestia dbania, a może kwestia genetyczna. 

Dlatego mówię że nie wiem jak będę się czuł na starość. Ale wiem że dzisiejsza młodzież często boli kręgosłup, a dlaczego? Bo jak się siedzi całe dnie przy komputerze mało ruchu, a jak im przyjdzie coś zrobić to już biadolą że boli ich kręgosłup. 

Dobrze że są leki i znieczulają ból. Ketonal zażywasz? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Lubczyk
26 minut temu, FAMME napisał:

Dobrze że są leki i znieczulają ból. Ketonal zażywasz? 

Leków p/bólowych, p/zapalnych  jest mnóstwo, ale są też ich skutki uboczne więc trzeba z nimi ostrożnie.

Jeśli się da wyeliminować ból innymi metodami trzeba próbować, jeśli nie , należy stosować środki farmakologiczne najkrócej jak to możliwe.

Ketonal należy do dość silnych leków p/bólowych i NLPZ jednak ma tez sporo skutków ubocznych i powinno się go stosować najkrócej jak się da, zarówno w formie tabletek, jak i iniekcji domięśniowych. Warto zażywać w tym czasie leki osłonowe na żołądek.

Z doświadczenia wiem, że u szczególnie wrażliwych osób dolegliwości po długim stosowaniu Ketonalu są naprawdę uciążliwe.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

To się zaczęło....ciekawe jak skończy!!!!

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME
10 godzin temu, Lubczyk napisał:

Leków p/bólowych, p/zapalnych  jest mnóstwo, ale są też ich skutki uboczne więc trzeba z nimi ostrożnie.

Jeśli się da wyeliminować ból innymi metodami trzeba próbować, jeśli nie , należy stosować środki farmakologiczne najkrócej jak to możliwe.

Ketonal należy do dość silnych leków p/bólowych i NLPZ jednak ma tez sporo skutków ubocznych i powinno się go stosować najkrócej jak się da, zarówno w formie tabletek, jak i iniekcji domięśniowych. Warto zażywać w tym czasie leki osłonowe na żołądek.

Z doświadczenia wiem, że u szczególnie wrażliwych osób dolegliwości po długim stosowaniu Ketonalu są naprawdę uciążliwe.

 

Leki już tak mają że w jednym nam pomagają, a w drugim szkodzą. Nie ma cudownego środka. 

Odporny jestem na ból, ale zdarzyło się że kilka razy brałem ten cudowny lek jakim jest ketanol. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
30 minut temu, Arkina napisał:

To się zaczęło....ciekawe jak skończy!!!!

 

 

Masz na myśli naloty na Ukrainę? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
10 godzin temu, Lubczyk napisał:

Z doświadczenia wiem, że u szczególnie wrażliwych osób dolegliwości po długim stosowaniu Ketonalu są naprawdę uciążliwe.

 

A mnie uświadomiono, że lekarstwo nie leczy. Lekarstwo wspomaga organizm by poradził sobie z chorobą. Całą robotę muszą odwalić nasze wnętrzności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
43 minuty temu, Frau napisał:

Masz na myśli naloty na Ukrainę? 

Jak najbardziej..goracy temat i niepokojący. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 godzin temu, FAMME napisał:

Dlatego mówię że nie wiem jak będę się czuł na starość. Ale wiem że dzisiejsza młodzież często boli kręgosłup, a dlaczego? Bo jak się siedzi całe dnie przy komputerze mało ruchu, a jak im przyjdzie coś zrobić to już biadolą że boli ich kręgosłup. 

Dobrze że są leki i znieczulają ból. Ketonal zażywasz? 

Nie wiem czy się skarżą czy nie, bo moje córki biegały z koleżankami i kolegami po ulicach :D Owszem już gry były modne ale nie robiły tego całymi dniami. 

Ale to nie wina dzieci, tylko rodziców- nie biegaj, bo się spocisz, nie idź tam bo cie napadną....itpitd. 

Nie bo musiałabym iść do lekarza a nie mam za bardzo jak....po prostu w złym momencie mnie złapał ból. Wczoraj napisałam maila do GP, może mnie zdiagnozuje online :D tzn napisałam co mi jest i że nie mogę teraz przyjść, bo praca blablabla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 godzin temu, Lubczyk napisał:

Leków p/bólowych, p/zapalnych  jest mnóstwo, ale są też ich skutki uboczne więc trzeba z nimi ostrożnie.

Jeśli się da wyeliminować ból innymi metodami trzeba próbować, jeśli nie , należy stosować środki farmakologiczne najkrócej jak to możliwe.

Ketonal należy do dość silnych leków p/bólowych i NLPZ jednak ma tez sporo skutków ubocznych i powinno się go stosować najkrócej jak się da, zarówno w formie tabletek, jak i iniekcji domięśniowych. Warto zażywać w tym czasie leki osłonowe na żołądek.

Z doświadczenia wiem, że u szczególnie wrażliwych osób dolegliwości po długim stosowaniu Ketonalu są naprawdę uciążliwe.

 

Nie, nie biorę ketonalu, poza tym musze jeździć samochodem. 

Zobaczę co mi odpisze lekarz.

Póki co cwicze, mam żel z ibuprofenem,  paracetamol, zamówiłam pas na dolną część kręgosłupa z technologią tens. Jednak bez przeciwbolowych i przeciwzapalnych nie da rady. To jest ból nie do opisania, nawet jak leżysz czy siedzisz. Żeby zrobić ćwiczenia, najpierw musisz się znieczulić, bo nie ruszysz nogą.

W przyszłym tyg umowie wizytę, pewnie rehabilitacja będzie wskazana, więc przejdę znów na zdalne. Na razie robię ćwiczenia w domu.

Rwa kulszowa co jakiś czas się odzywa I będzie ze mną aż do śmierci. Ostatnio przeciążyłam się, nie uważałam I mam  jak mam.

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

No ja dzisiaj będę chrupał pyszne pączki, w ten właśnie dzień.

 

Nie dawno kupiłem. 

 

?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
6 minut temu, Miejscowy napisał:

No ja dzisiaj będę chrupał pyszne pączki, w ten właśnie dzień.

 

Nie dawno kupiłem. 

 

?

Nie mam smaka nawet... 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
5 minut temu, Arkina napisał:

Nie mam smaka nawet... 

 

 

A ja jeszcze nie jadłem pączków. Zjem potem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, Miejscowy napisał:

A ja jeszcze nie jadłem pączków. Zjem potem. 

Wczoraj zjadłam trzy domowej roboty. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
24 minuty temu, Arkina napisał:

Nie mam smaka nawet... 

 

 

też jadłem ale smaka nie mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME
9 godzin temu, Maybe napisał:

Nie wiem czy się skarżą czy nie, bo moje córki biegały z koleżankami i kolegami po ulicach :D Owszem już gry były modne ale nie robiły tego całymi dniami. 

Ale to nie wina dzieci, tylko rodziców- nie biegaj, bo się spocisz, nie idź tam bo cie napadną....itpitd. 

Nie bo musiałabym iść do lekarza a nie mam za bardzo jak....po prostu w złym momencie mnie złapał ból. Wczoraj napisałam maila do GP, może mnie zdiagnozuje online :D tzn napisałam co mi jest i że nie mogę teraz przyjść, bo praca blablabla.

Po części masz rację, ale nie do końca, bo jeśli dziecko chce być aktywne w sporcie to nie słuch Asię rodziców i nie siedzi tylko na czterech literach. 

A dziś mam się czujesz, jest lepiej? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
34 minuty temu, FAMME napisał:

Po części masz rację, ale nie do końca, bo jeśli dziecko chce być aktywne w sporcie to nie słuch Asię rodziców i nie siedzi tylko na czterech literach. 

A dziś mam się czujesz, jest lepiej? 

.....dziecko samo się nie wychowuje, tylko rodzice go wychowują, przynajmniej powinni, i też dają przykład. A ciężko dać przykład, jak rodzic w telefonie siedzi cały dzień, czy na laptopie, a w weekend pije. Bo taka polska tradycja.

Nieeee, ciągle boli, ale mam nowe leki....I rehabilitację- ale to musi poczekać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME
25 minut temu, Maybe napisał:

.....dziecko samo się nie wychowuje, tylko rodzice go wychowują, przynajmniej powinni, i też dają przykład. A ciężko dać przykład, jak rodzic w telefonie siedzi cały dzień, czy na laptopie, a w weekend pije. Bo taka polska tradycja.

Nieeee, ciągle boli, ale mam nowe leki....I rehabilitację- ale to musi poczekać.

Nie wiedziałem że polską tradycją jest siedzenie w telefonie i picie, kuźwa jestem zacofanym Polakiem. 

Gdy dziecko jest już nastolatkiem to tak słucha rodziców? Ale tak tu masz rację bo nadopiekuńczy rodzice zrobią wszystko aby pociecha zbytnio się nie zmęczyła, a później wychodzi co wychodzi bo taki jeden z drugim do niczego się nie nadają  bo zero ruchu. 

Mam nadzieję że nowe leki szybo zadziałają i wszystko wróci do normy, tego Ci życzę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
    • Monika
      🤗  Czyli jednak naprawdę jesteś MIŁYM Gościem☺️
    • Miły gość
      Tak myślałem, ale pewności nie miałem więc również przepraszam Moniko🙂   Oczywiście że są tu chochliki bo mi również płatają figle w słowniku 😀
    • Miły gość
      Najważniejsze mieć dystans do samego siebie, wtedy śmianie się z samego siebie też może być miłe 😉   Dziękuję również. I oczywiście mokrego dyngusa 💧🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...