Skocz do zawartości


Ada

Jak się dzisiaj czujesz?

Polecane posty

Fifka
1 minutę temu, Arkina napisał:

Widzisz, że to nie proste i się mylą ?‍♀️

Czasem gdzie jest wolność jednego człowieka kończy się drugiego ?

Jeśli ostatnie sformułowanie dotyczy szczepień to...

Jeśli ktoś jest zaszczepiony bo uznał ze to uratuje mu życie  to nie powinien obawiać się nieszczepionego.

Bo zarówno jedno i drugie może być nosicielem i zarażać. Tak samo jak można nigdy nie chorować na koronę a nagle po szczepieniu ją przejść. Nie ma zasady. 

 

To działa w dwie strony @Arkina - mam w swoim otoczeniu osoby na których wymuszono szczepienie - teraz chodzą po psychologach bo nie mogą poradzić sobie z faktem ze zostały zmuszone pomimo że nie popierają tego lub nagle chorują bo zniszczyły własna odporność przez presje otoczenia.

 

Każdy przypadek jest inny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe
13 minut temu, Fifka napisał:

Znasz mnie z innego forum i wiesz jaki mam stosunek do tego tematu.

Każdy ma wolny wybór i niech decyduje o sobie. Nie jest powiedziane ze osoba która się nie zaszczepi nie przeżyje. Tak samo jak ze przeżyje szczepiona dzięki szczepieniu. Każdy ma inny organizm i odporność. 

Nie chcę się rozpisywać bo znów będę musiała zmieniać forum. ;) 

Nie znam, tzn ciebie znam ale nie znam twojego stosunku.....hahaha....do tego tematu, bo nie miałyśmy przyjemności przebywać ze sobą w tych chorym czasie, a ja nie czytam wypowiedzi wstecz.

Mnie to też wali czy ktoś się szczepi czy nie, nie wali mnie gdy taka decyzję podejmuje moja córka z astmą, bo boję się o jej życie, bo i tak kiedyś na covid zachoruje, jak każdy z nas i jest w grupie ryzyka. 

 

Jednak gdybym była medykiem pewnie niezaszczepieni, których muszę ratować przed smiercią (a jest ich mnostwo w Polsce, gdzie nawet omicron jeszcze nie szaleje) i narażać przy tym swoje zdrowie, zwyczajnie wkurwialiby mnie. Bo lekarz, pielęgniarka są od ratowania życia, jednak epidemia to stan wyjątkowy, wymaga wspierania się  Myślę że brakuje nam prospołecznych postaw. Zbyt mało empatii w nas, a zbyt wiele egoizmu.

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
8 minut temu, Fifka napisał:

To działa w dwie strony @Arkina - mam w swoim otoczeniu osoby na których wymuszono szczepienie - teraz chodzą po psychologach bo nie mogą poradzić sobie z faktem ze zostały zmuszone pomimo że nie popierają tego lub nagle chorują bo zniszczyły własna odporność przez presje otoczenia.

Serio? 

Pytanie w jaki sposób je do tego zmuszono. Jeżeli torturami przez miesiąc gdzie w lochach byli przetrzymywani to ja rozumiem, że metody były niezbyt cywilizacyjne ?

(sorry może za rodzaj kpiny) 

 

Społeczeństwo niestety na siebie oddziałowuje i nie zawsze najważniejsze jest własne ja. 

Na różnych poziomach tego doświadczamy...bedac matka to już na pewno. Tworząc rodzinę jakby tylko było ja na piedestale to wiele z tego by nie wyszło. 

Ot taki najprostszy przykład może niezby trafiony. 

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
8 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Z jakiego forum?

Ze srakiego, ciekawy niech wsadzi nos do kawy ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
Przed chwilą, Arkina napisał:

Serio? 

Pytanie w jaki sposób je do tego zmuszono. Jeżeli torturami przez miesiąc gdzie w lochach byli przetrzymywani to ja rozumiem, że metody były niezbyt cywilizacyjne ?

(sorry może za rodzaj kpiny) 

Czasami wystarczy komuś utrata pracy a ma rodzinę na utrzymaniu lub musi wyjechać za granice. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
4 minuty temu, Maybe napisał:

Nie znam, tzn ciebie znam ale nie znam twojego stosunku.....hahaha....do tego tematu, bo nie miałyśmy przyjemności przebywać ze sobą w tych chorym czasie, a ja nie czytam wypowiedzi wstecz.

Mnie to też wali czy ktoś się szczepi czy nie, nie wali mnie gdy taka decyzję podejmuje moja córka z astmą, bo boję się o jej życie, bo i tak kiedyś na covid zachoruje, jak każdy z nas i jest w grupie ryzyka. 

 

Jednak gdybym była medykiem pewnie niezaszczepieni, których muszę ratować przed smiercią (a jest ich mnostwo w Polsce, gdzie nawet omicron jeszcze nie szaleje) i narażać przy tym swoje zdrowie, zwyczajnie wkurwialiby mnie. Bo lekarz, pielęgniarka są od ratowania życia, jednak epidemia to stan wyjątkowy, wymaga wspierania się  Myślę że brakuje nam prospołecznych postaw. Zbyt mało empatii w nas, a zbyt wiele egoizmu.

Mnie też wkurza jak w szpitalu nie lecza tylko chichrają się na holu i umiera się na covid bo nie podają leków na choroby współistniejące. 

 

Jak widzisz kwestia tego co chcemy widzieć zmienia pryzmat patrzenia na dany temat. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
7 minut temu, Fifka napisał:

Czasami wystarczy komuś utrata pracy a ma rodzinę na utrzymaniu lub musi wyjechać za granice. 

Pracodawca ma własne priorytety. 

Pracownik może lub nie musi  tego tolerować. Może odejść do innej... 

Rozumiem strach o przetrwanie ale życie to wybory czasem...i nie ma idealnych sytuacji. Każdy wybór coś za sobą niesie i trzeba podjąć ryzyko... 

 

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
1 minutę temu, Arkina napisał:

Pracodawca ma własne priorytety. 

Pracownik może lub nie musi  tego tolerować. Może odejść do innej... 

Rozumiem strach o przetrwanie ale życie to wybory czasem...i nie ma idealnych sytuacji. Każdy wybór coś za sobą niesie i trzeba podjąć ryzyko czasem. 

@Arkina nie zamykaj się na jedno myślenie - nie każdy myśli tak jak Ty. 

 

Niektórzy nie maja w naturze zmian, boją się lub dobrze zarabiają i nie chcą szukać innej pracy.?‍♀️

Ja podałam takie przyziemne przykłady. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 minut temu, Fifka napisał:

Mnie też wkurza jak w szpitalu nie lecza tylko chichrają się na holu i umiera się na covid bo nie podają leków na choroby współistniejące. 

 

Jak widzisz kwestia tego co chcemy widzieć zmienia pryzmat patrzenia na dany temat. 

Ale do kogo masz pretensje ze w szpitalach jest mnóstwo chorych covidowych a personel liczby nie zmienił. Wiesz z tego co wiem, oddziały pracują normalnie, odbywają się operacje itp,  tylko skład personelu jest okrojony. Ale to wina samego personelu? 

Myślisz, że dlaczego w naszym kraju jest najmniej medyków w całej Europie?

Myślę, że pora zacząć szanować medyków jakich macie, bo możecie zostać bez nich albo z medykami naprawdę miernej jakości.  

I obarczanie wina za wszystko medyków, to też jeden z przykładów braku prospołecznych postaw i zrozumienia.

 

PS. Ale co z tym chichraniem?  Mają być śmiertelnie poważni? Mając na codzień stycznisc z chorobami i śmiercią, ciężko ciągle się umartwiać. To są normalni ludzie, którzy też mają pewne granice wytrzymałości psychicznej. 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

Wkurzające jest to, że zamiast leżeć w swoim domowym łóżku, ktoś leży w szpitalnym z covidem. A w tym samym czasie miał być tam ktoś z zaplanowaną operacją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
4 minuty temu, Fifka napisał:

@Arkina nie zamykaj się na jedno myślenie - nie każdy myśli tak jak Ty

Nie zamykam się tylko powiedz mi zatem jak wszystkich pogodzić? Jaka sytuacja jest idealna bo przecież punkt widzenia też zależy od punktu siedzenia...

Jesteśmy bardzo różni ciężko o porozumienie...nawet na tak małym forum ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
Przed chwilą, Maybe napisał:

Ale do kogo masz pretensje ze w szpitalach jest mnóstwo chorych covidowych a personel liczby nie zmienił. Wiesz z tego co wiem, oddziały pracują normalnie, odbywają się operacje itp,  tylko skład personelu jest okrojony. Ale to wina samego personelu? 

Myślisz, że dlaczego w naszym kraju jest najmniej medyków w całej Europie?

Myślę, że pora zacząć szanować medyków jakich macie, bo możecie zostać bez nich albo z medykami naprawdę miernej jakości.  

I obarczanie wina za wszystko medyków, to też jeden z przykładów braku prospołecznych postaw i zrozumienia.

Rozumiem że jest czas na śmiechy chichy ale żeby zajrzeć do pokoju lub podać leki to już nie?

Wydaje mi się że miałyśmy do czynienia z innymi szpitalami,lekarzami, medykami  i tym co się tam dzieje.

Tu jest Polska @Maybe - może u Was za granicą jest inaczej. 

 

Dlaczego więc wpisywany jest covid w przyczynę śmierci skoro osoba zmarła faktycznie z innego powodu?

Rozumiem że chodzi tylko o hajs. 

 

Nie obarczam ich wina za wszystko bo każdy medyk jest inny.A rząd mamy jaki mamy.

W Polsce wraz z Polskim Ładem wchodzi składka zdrowotna od dochodu.

Wiesz jakie są to pieniądze przy milionowych miesięcznych dochodach kiedy nie ma górnego limitu potrącania składki?  Pytanie tylko za co? Za to ze i tak trzeba leczyć się prywatnie lub zdychać bez pomocy ? 

 

Teściowa mojej znajomej o mało się nie przekręciła w szpitalu coviowym.

Gdyby była nieprzytomna przedawkowaliby jej antybiotyk. Nie wspominając że leżała we własnych odchodach i spotykała się z pogardą i brakiem zainteresowania śpiąc bok zmarłej  osoby do której nikt nie raczył zajrzeć nawet po wezwaniach podczas gdy panie flirtowały z lekarzami. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
9 minut temu, Arkina napisał:

Nie zamykam się tylko powiedz mi zatem jak wszystkich pogodzić? Jaka sytuacja jest idealna bo przecież punkt widzenia też zależy od punktu siedzenia...

Jesteśmy bardzo różni ciężko o porozumienie...nawet na tak małym forum ;)

 

Myślę że nikt nie zna odpowiedzi bo to ciężki temat.

 

Ale równie dobrze myślę że nie dotyczy on tematu "Jak się dzisiaj czujesz".  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, Fifka napisał:

Myślę że nikt nie zna odpowiedzi bo to ciężki temat.

Właśnie i też mam tego świadomość :)

2 minuty temu, Fifka napisał:

Ale równie dobrze myślę że nie dotyczy on tematu "Jak się dzisiaj czujesz".  ;)

Najlepszy offtop w takim temacie ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
15 minut temu, Pieprzna napisał:

Wkurzające jest to, że zamiast leżeć w swoim domowym łóżku, ktoś leży w szpitalnym z covidem. A w tym samym czasie miał być tam ktoś z zaplanowaną operacją.

I tak leży bez pomocy. Niestety...W domu z maseczka tlenowa miałaby taka osoba lepsze warunki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
35 minut temu, Fifka napisał:

Rozumiem że jest czas na śmiechy chichy ale żeby zajrzeć do pokoju lub podać leki to już nie?

Wydaje mi się że miałyśmy do czynienia z innymi szpitalami,lekarzami, medykami  i tym co się tam dzieje.

Tu jest Polska @Maybe - może u Was za granicą jest inaczej. 

 

Dlaczego więc wpisywany jest covid w przyczynę śmierci skoro osoba zmarła faktycznie z innego powodu?

Rozumiem że chodzi tylko o hajs. 

 

Nie obarczam ich wina za wszystko bo każdy medyk jest inny.A rząd mamy jaki mamy.

W Polsce wraz z Polskim Ładem wchodzi składka zdrowotna od dochodu.

Wiesz jakie są to pieniądze przy milionowych miesięcznych dochodach kiedy nie ma górnego limitu potrącania składki?  Pytanie tylko za co? Za to ze i tak trzeba leczyć się prywatnie lub zdychać bez pomocy ? 

 

Teściowa mojej znajomej o mało się nie przekręciła w szpitalu coviowym.

Gdyby była nieprzytomna przedawkowaliby jej antybiotyk. Nie wspominając że leżała we własnych odchodach i spotykała się z pogardą i brakiem zainteresowania śpiąc bok zmarłej  osoby do której nikt nie raczył zajrzeć nawet po wezwaniach podczas gdy panie flirtowały z lekarzami. 

Też miałam do czynienia z różnymi medykami, dobrymi i złymi. Ale tak jest w każdym zawodzie. Urzędniczki też są pomocne albo suki, są też te po środku, u których zależy od dnia.  Podobnie jest z nauczycielami, ekspedientkami, fryzjerkami itp.

My Polacy chyba po prostu nie mamy szacunku do pracy nikogo. Nie szanujemy swojej pracy nawzajem i widzimy tylko złe zachowania. 

Rozumiem, że gdzieś tam na oddziale zaistniała sytuacja karygodna, ale przez ten pryzmat oceniać wszystkich?

 

Covid jest wpisywany, gdy ta osoba faktycznie miała covid będąc na oddziale i była w izolatce lub na oddziale czy w szpitalu covidowym. Bo prawdopodobnie covid na tyle osłabił jej organizm, że doszło do zgonu, a nie choroba jaką miał. Gdyby nie covid, sama choroba nie zagrażalaby jego życiu. Niekiedy przy covidzie niektóre leki trzeba odstawić, bo choremu zaatakowanemu przez wirus mogą szkodzić. Ale każdy Kowalski wie lepiej od medyków i jedzie po nich jak po burych szukach.

Na zachodzie jest tak samo i nikt nie gardzi tak medykami jak w Polsce, tylko okazuje szacunek, że narażają własne zdrowie i zdrowie swoich rodzin. Faktem jest też, że lekarze mają inne podejście do człowieka, nie siedzą na niebianskich obłokach i nie uważają się za bogów, pacjenta i ich rodziny traktują na równi. A dzwoniąc do lekarza rodzinnego, ten na koniec rozmowy choć w niczym mi nie pomógł, życzy mi miłego dnia i pozdrawia serdecznie. Pierwszy raz po takiej teleporadzie byłam w szoku i mnie zatkało, bo nie wiedziałam, że tak można.  U nas w Polsce lekarz państwowy to zazwyczaj arogancki buc, a przynajmniej buc. Jednak metody leczenia myślę, że nie są w UK jakieś super. Na wszystko paracetamol :D U was to taki, sraki, pierdaki lek, a tu paracetamol na wszystko ?  Ale lekarz jest miły. Więc wiesz....są plusy i minusy....

Jak zaczął się w Anglii lockdown to w pierwszej kolejności w sklepie zabrakło, jak na całym świecie, papieru toaletowego, herbaty , zup w puszkach i paracetamolu!

Jednak mimo leczenia wszystkiego paracetamolem i mało skutecznie, to szacunek dla medyków jest. 

Myślę, że w Polsce musi dokonać się zmiana z dwóch stron. Lekarze muszą zejść na ziemię do ludzi, a ludzie muszą przestać wiedzieć wszystko lepiej.

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

@Fifka, nie martw się o wygnanie na inne forum. 

Jak odejdziesz, to ze mną ? 

Też nie jestem szczepiona.

Nie. Nie urządzam demonstracji i nie neguję tych, którzy to zrobili.

Dla mnie sprawa jest prosta. 

1.Szczepienia są dobrowolne. 

2. Nie wiem, jakie będą jej ewentualne efekty uboczne za kilka lat.

3. W szpitalach umierają na covid osoby zaszczepione.

Mówi się, że z powodu chorób współistniejących.

Może ja też jakieś posiadam? 

Nie wiem. Badania okresowe zaliczyłam idealnie, bo wysłali mnie do okulisty i laryngologa? ? 

Piszecie o szacunku do lekarzy.

Nikt ich kamieniami nie obrzuca, ale w domu klniemy siarczyście widząc skierowanie do specjalisty.

Najczęściej czas oczekiwania, to pół roku, rok. 

I tak się dzieje od bardzo dawna. To nie jest efekt pandemii.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, Frau napisał:

nie martw się o wygnanie na inne forum. 

Jak odejdziesz, to ze mną ? 

Dziewczyny weźcie...ja jestem szczepiona 2 razy. Jeżeli obiecujecie, że nie będziecie na mnie chuchać przez ekran to nie wyśle tej petycji do administracji o natychmiastowe usunięcie was z forum??

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
4 minuty temu, Arkina napisał:

Dziewczyny weźcie...ja jestem szczepiona 2 razy. Jeżeli obiecujecie, że nie będziecie na mnie chuchać przez ekran to nie wyśle tej petycji do administracji o natychmiastowe usunięcie was z forum??

 

 

Ja już byłam na takim co do izolatki by wysłali, lub do pieca na trzy zdrowaśki. ? 

Więc nic mnie już nie zdziwi. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
4 minuty temu, Arkina napisał:

Dziewczyny weźcie...ja jestem szczepiona 2 razy. Jeżeli obiecujecie, że nie będziecie na mnie chuchać przez ekran to nie wyśle tej petycji do administracji o natychmiastowe usunięcie was z forum??

 

 

Wyślij ? 

Nieskromnie powiem, że stracicie na naszej nieobecności ? 

Ja i @Fifka jesteśmy zajebiste!

Bezobjawowo, ale takie właśnie jesteśmy ????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
3 minuty temu, Frau napisał:

Ja i @Fifka jesteśmy zajebiste!?

Bezobjawowo, ale takie właśnie jesteśmy ???

Te bezobjawowo to słowo klucz! ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
6 minut temu, Frau napisał:

Wyślij ? 

Nieskromnie powiem, że stracicie na naszej nieobecności ? 

Ja i @Fifka jesteśmy zajebiste!

Bezobjawowo, ale takie właśnie jesteśmy ????

Kużwa...odejdę z Wami! Nie wiem gdzie ale pójdę ;)

 

Jak ktoś odważy się ruszyć dziewczyny będzie miał ze mną do czynienia a ja jestem groźna :D

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Arkina napisał:

Kużwa...odejdę z Wami! Nie wiem gdzie ale pójdę ;)

 

Jak ktoś odważy się ruszyć dziewczyny będzie miał ze mną do czynienia a ja jestem groźna :D

 

Pójdziemy do tych "samsonów" ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 620
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
    • Monika
      🤗  Czyli jednak naprawdę jesteś MIŁYM Gościem☺️
    • Miły gość
      Tak myślałem, ale pewności nie miałem więc również przepraszam Moniko🙂   Oczywiście że są tu chochliki bo mi również płatają figle w słowniku 😀
    • Miły gość
      Najważniejsze mieć dystans do samego siebie, wtedy śmianie się z samego siebie też może być miłe 😉   Dziękuję również. I oczywiście mokrego dyngusa 💧🙂
    • Monika
      Ewidentnie są tu jakieś miłe chochliki😄
    • Monika
      Oj ty chyba są jakieś chochliki🙂 Im też zyczę fajnych Swiąt🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...