Skocz do zawartości


Mptiness

Jak dobrze zacząć dzień?

Polecane posty

Rutlawski
5 godzin temu, Mptiness napisał:

To tak jak ja. Ale piję raczej słabe i bez cukru, więc szkody tym sobie nie narobię. :D

Oj tak... Cukier to zuuuuuo :)

 

Ja zwykle z mlekiem, aczkolwiek zdarza mi się pić i czarne, jeśli potrzebuje tego solidnego kopa w pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


alan

Zaczynam od szklanki wody i jajecznicy. Jak dzień zacznie się wcześnie to dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
3 minuty temu, alan napisał:

Zaczynam od szklanki wody i jajecznicy. Jak dzień zacznie się wcześnie to dobrze :)

Ale tak codziennie tą jajecznicę zajadasz? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
12 minut temu, Mptiness napisał:

Ale tak codziennie tą jajecznicę zajadasz? :D

Monotonnie trochę, ale można jajecznicę ze szczypiorek, jajecznicę na boczku, jajecznice z pomidorami,  .... u mnie za to codziennie rano są płatki owsiane z jogurtem i owocami.  Tez monotonnie, ale lubie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
2 minuty temu, Amani napisał:

Monotonnie trochę, ale można jajecznicę ze szczypiorek, jajecznicę na boczku, jajecznice z pomidorami

Można. Jeśli ktoś lubi, to czemu nie. Jak dla mnie.. raz w tygodniu wystarczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
34 minuty temu, Mptiness napisał:

Można. Jeśli ktoś lubi, to czemu nie. Jak dla mnie.. raz w tygodniu wystarczy. 

Prawda. Uderzyło mnie tylko, ze ja tez jeden dzień zawsze to samo sobie serwuje, ale dopiero teraz to spostrzegłam, jak czytałam o tej jajecznicy... tyle tych składników w płatkach, ze jakos zawsze tak inaczej wyglądało ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
58 minut temu, Mptiness napisał:

Ale tak codziennie tą jajecznicę zajadasz? :D

Prawie, tak dokładnie to zawsze kiedy idę do pracy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
3 minuty temu, Amani napisał:

Prawda. Uderzyło mnie tylko, ze ja tez jeden dzień zawsze to samo sobie serwuje, ale dopiero teraz to spostrzegłam, jak czytałam o tej jajecznicy... tyle tych składników w płatkach, ze jakos zawsze tak inaczej wyglądało ?

Też mam takie produkty, które mogłabym jeść codziennie np. pomidory, jabłka, marchewkę. Jadnak zawsze istnieje obawa, że nie dostarczę organizmowi odpowiedniej ilości witamin i minerałów, dlatego wolę urozmaicać dietę. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
Przed chwilą, Mptiness napisał:

Też mam takie produkty, które mogłabym jeść codziennie np. pomidory, jabłka, marchewkę. Jadnak zawsze istnieje obawa, że nie dostarczę organizmowi odpowiedniej ilości witamin i minerałów, dlatego wolę urozmaicać dietę. :)

O widzisz, to inna para kaloszy. Jeśli miałabym określić swoją dietę jednym słowem, to bez zastanowienia powiem - śmietnik ?

 

jem zdrowe i niezdrowe. Uwielbiam słodycze. Ale niestety muszę sie pilnować. I tak samo uwielbiam płatki na śniadanie. Nie za bardzo tez mam czas i ochotę godzinami stać w kuchni. Płatki serwuje w kilka sekund. 

 

Witaminy tez są dla mnie ważne, ale właściwie ja uwielbiam owoce i warzywa. Maliny i pomidory mam na ogrodzie. Kocham truskawki, ananasa i pomelo.

 

i czasem, choć bardzo rzadko śniadanie tez zaczynam od owoców. 

 

I co ważne - mogę z wszystkiego zrezygnować, ale nie z kawy, choć pic jej w ogóle nie powinnam ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
12 minut temu, Amani napisał:

Uderzyło mnie tylko, ze ja tez jeden dzień zawsze to samo sobie serwuje

Proponuję urozmaicić, to bigosem przypalonym :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
Przed chwilą, BrakLoginu napisał:

Proponuję urozmaicić, to bigosem przypalonym :P

Wiesz co... przemyślałam sprawę, ja Cie zaproszę na ten bigos. 

 

Masz trzy godziny... dobra biorę pod uwagi przebudowy na autostradzie - cztery

 

 Czas start, a spróbuj nie zjeść :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Amani napisał:

Czas start, a spróbuj nie zjeść :P

Wiesz co, dziś taki urobiony jestem, wszystko mnie boli, więc może sobie podaruję mimo, że uwielbiam bigos.
Może innym razem, jak się ustawimy z wyprzedzeniem, ja swoje leśne grzybki suszone dowiozę :D  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
Przed chwilą, BrakLoginu napisał:

Wiesz co, dziś taki urobiony jestem, wszystko mnie boli, więc może sobie podaruję mimo, że uwielbiam bigos.
Może innym razem, jak się ustawimy z wyprzedzeniem, ja swoje leśne grzybki suszone dowiozę :D  

NO teraz wymówki szuka...

 

boisz się, ze rzeczywiście się przypalił, co? 

 

Inaczej bys zapytał o dowiezienie pod pyszczek :D

 

grzybki mój drogi to ja sama zbierać potrafię, a susza się same pod siłą mojego łagodnego wzroku :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Amani napisał:

boisz się, ze rzeczywiście się przypalił, co? 

Nie boję, taki też już jadłem, dobry bigos nie jest zły nawet przypalony :D

2 minuty temu, Amani napisał:

Inaczej bys zapytał o dowiezienie pod pyszczek :D

Jak już wspomniałem, dziś mnie wszystkie mięśnie i kości bolą, to nawet nie smiałbym prosić o dowóz, a co dopiero o masaż.

 

Grzyby, zbieranie, suszenie, wzrok <łączy wątki>. Strach się nie bać :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

Nie boję, taki też już jadłem, dobry bigos nie jest zły nawet przypalony :D

Jak już wspomniałem, dziś mnie wszystkie mięśnie i kości bolą, to nawet nie smiałbym prosić o dowóz, a co dopiero o masaż.

 

Grzyby, zbieranie, suszenie, wzrok <łączy wątki>. Strach się nie bać :D 

Masaż na dobry początek dnia? To dobra opcja... dawaj adres, a na obiad będzie... bigos ?

 

ps, oczy zalecam mieć zamknięte albo światło zgaszone :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Amani napisał:

Masaż na dobry początek dnia? To dobra opcja... dawaj adres, a na obiad będzie... bigos ?

 

ps, oczy zalecam mieć zamknięte albo światło zgaszone :D

Kurczę, że też dalej nie poszedłem z życzeniami, bo najwidoczniej mam do czynienia ze złotą rybką :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski
29 minut temu, Mptiness napisał:

Też mam takie produkty, które mogłabym jeść codziennie np. pomidory, jabłka, marchewkę. Jadnak zawsze istnieje obawa, że nie dostarczę organizmowi odpowiedniej ilości witamin i minerałów, dlatego wolę urozmaicać dietę. :)

No widzisz, ja praktycznie codziennie jem to samo pośród wszystkich posilków.

 

Jednak same posiłki są na tyle urozmaicone, żeby dostarczać organizmowi odpowiednie proporcje. Można codziennie jeść to samo pod warunkiem, że je się z głową.

 

Inna sprawa, że warto zmieniać posiłek. dla samego urozmaicenia i spróbowania czegoś nowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
4 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Kurczę, że też dalej nie poszedłem z życzeniami, bo najwidoczniej mam do czynienia ze złotą rybką :D

Sprowadzę Cie na ziemie, bo widzę, ze na wielkim cirrusie bujasz  :-), chciałam do poranków nawiązać, bo zaczyna być tradycja, ze z Tobą offtopuje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Amani napisał:

Sprowadzę Cie na ziemie, bo widzę, ze na wielkim cirrusie bujasz  :-), chciałam do poranków nawiązać, bo zaczyna być tradycja, ze z Tobą offtopuje ?

Ja przeważnie na ziemi, więc bez obaw. Dawno nie latałem :P
Off-top to Twoja profesja, ale dopóki @RAWik Technicus Największusz Psujusz nie reaguje, to można. On nie lubi offtopu w bardzo poważnych tematach.
Żeby nie było, że ja coś nie w temacie, a że to przez nią <pokazuje paluchem> to...

 

Ja raczej staram się rozpoczynać dzień dobrym śniadaniem, latem to przeważnie jednak warzywa, czasem śledzik. Bywa też czasami, że nie jadam śniadania :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
5 minut temu, BrakLoginu napisał:

Ja przeważnie na ziemi, więc bez obaw. Dawno nie latałem :P
Off-top to Twoja profesja, ale dopóki @RAWik Technicus Największusz Psujusz nie reaguje, to można. On nie lubi offtopu w bardzo poważnych tematach.
Żeby nie było, że ja coś nie w temacie, a że to przez nią <pokazuje paluchem> to...

 

Ja raczej staram się rozpoczynać dzień dobrym śniadaniem, latem to przeważnie jednak warzywa, czasem śledzik. Bywa też czasami, że nie jadam śniadania :) 

Wzięłam sobie do serca Twoje uwagi i obiecuje, ze nie będzie już ani jednego off - topu. ?

 

O, bo czasem ja tez zaczynam dzień bez śniadania, najczęściej, jak wstaje lewą nogą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Amani napisał:

Wzięłam sobie do serca Twoje uwagi i obiecuje, ze nie będzie już ani jednego off - topu. ?

 

O, bo czasem ja tez zaczynam dzień bez śniadania, najczęściej, jak wstaje lewą nogą. 

Wybrnęła z sytuacji :P

No widzisz, czasem dobrze zaczęty dzień wbrew pozorom nie musi oznaczać jedzenia. Ja np. rowerek, las i już jest dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

Wybrnęła z sytuacji :P

No widzisz, czasem dobrze zaczęty dzień wbrew pozorom nie musi oznaczać jedzenia. Ja np. rowerek, las i już jest dobrze :)

Przypomnę tylko, ze ja pisałam wcześniej , iż pompki zamieniam na seks, a o jedzeniu zaczęło się od jajecznicy. 

 

Wbrew wiec jakim pozorom? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Amani napisał:

Wbrew wiec jakim pozorom? :P

Hmmm chwalipięta, ale mimo wszystko pogratuluję mimo, że sam nie mam powyższego, ale jak dobrze zagadam to będę miał bigos <tak czuje> :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 891
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...