Skocz do zawartości


Mptiness

Jak dobrze zacząć dzień?

Polecane posty

Przygnębiony
Mptiness

„Poranek to bardzo ważny moment, ponieważ sposób, w jaki go spędzasz bardzo często ujawnia, jak potoczy się reszta dnia.”     Lemony Snicket

 

Jakie macie pomysły na dobry początek dnia? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu

Fajny i ciekawy temat :) 
Dla mnie żeby był to dobry początek dnia, to przede wszystkim nie powinienem niczego planować (chyba, że akurat muszę), no może poza tym żebym się obudził (bo różnie bywa), a to już samo w sobie ma spory udział w tym udanym dniu :P 
A tak poważniej...
Przede wszystkim zaczynam od pozytywnego myślenia. Chłodny prysznic. Jem lekkie śniadanie. Z racji tego, że w ogóle nie piję kawy, to jeśli muszę się pobudzić, to czynię to słuchając ulubionej muzyki, a najlepiej energetycznych kawałków.

Od czasu do czasu na "dzień dobry" pobiegam lub rowerek i do lasu. Żeby wiedzieć, że żyję, to lubię się w taki czy inny sposób zmęczyć :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

"staną­łem i patrzyłem na wschód, i mówię, że oczy o tej godzinie są po to, żeby patrzeć na słońce wstające. Bo to jest prawdziwa najwięk­sza sława i jeszcze raz mówię, że ludzie o tej godzinie powinni wszy­scy na progi swoich domów wychodzić, bo niewiele jest nam dane, niewiele jest nam dane. I przecież wiemy, wiemy, tę jedną rzecz najsławniejszą, że przecież kiedyś, gdzieś tam, kiedyś, gdzieś tam przecież, gdzieś tam umrzemy, zginiemy, w. ziemię nas zakopią, w piach, ciemności nas pokryją. Wieczne ciemności nas pokryją i nigdy już światło nas nie dotknie, nigdy już więcej nie odbije się w naszych oczach blask. Dlatego, przez tę pamięć, mówię, ludzie w porze świtania powinni na progi swoich domów wychodzić i przywitać dzień wstający, słońce wschodzące nad półkulą"

EdwardStachura 

 

Niby nic takiego, wschodzące słońce. Wschodziło wczoraj, sto, dwieście lat temu, wzejdzie i jutro. Ale gdy czasem  wstaję wcześnie i spojrzę na czerwieniejący niebo wschód słońca, to myślę jak Stachura. Tak powinno zaczynać się dzień. Od cudu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
4 godziny temu, BrakLoginu napisał:

Z racji tego, że w ogóle nie piję kawy, to jeśli muszę się pobudzić, to czynię to słuchając ulubionej muzyki, a najlepiej energetycznych kawałków.

Muzyka też mi towarzyszy o poranku, ale jak dla mnie.. to jest miły dodatek do kawy. :D

4 godziny temu, BrakLoginu napisał:

Od czasu do czasu na "dzień dobry" pobiegam lub rowerek i do lasu.

To dobry sposób, bo zawsze jakieś endorfinki się złapie. Kiedyś też sobie pobiegałam z rana i niezłego "powera" wtedy dostawałam. Teraz jednak z racji bardzo wczesnego wstawania, odpuściłam sobie. :D

4 godziny temu, la primavera napisał:

gdy czasem  wstaję wcześnie i spojrzę na czerwieniejący niebo wschód słońca

Wschody bywają równie urocze jak i zachody, więc dobrze tak się zatrzymać w biegu i porannym zgiełku. Niestety od jakiegoś czasu wyglądam przez okno tylko w celu sprawdzenia pogody, by wiedzieć, jak się przyodziać. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Jako sowa  a nie skowronek wolę wieczory,rano można mnie wraz z materacem umieścić na środku jeziora i się nie kapnę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Na dobry i pełen energii poranek proponuję 10 pompek zaraz po wstaniu i dwie szklanki wody (absolutnie nie kawę zaraz po przebudzeniu!).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
1 minutę temu, Rutlawski napisał:

(absolutnie nie kawę zaraz po przebudzeniu!).

Dlaczego nie kawy? Bez chłopa wytrzymam, ale nie bez kawy. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
6 minut temu, Rutlawski napisał:

Na dobry i pełen energii poranek proponuję 10 pompek zaraz po wstaniu i dwie szklanki wody (absolutnie nie kawę zaraz po przebudzeniu!).

Pompki zamieniam na seks, wodę na kawę z mlekiem i dorzucam jeszcze 3 - minutowy prysznic. Choć oczywiście każdy wedle potrzeb i preferencji czy możliwości :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Kawa zaraz po przebudzeniu jest niedobra z tego powodu, że swój i tak przez kilka godzin snu pozbawiony wody organizm, odwadniasz jeszcze bardziej.

 

Potem po śniadaniu kawa jak najbardziej, nawet 3 :D

Warto jednak w tym pierwszym momencie najpeiw postawić na wodę i śniadanie.

 

Edit:

Chłodny prysznic to też znakomity pomysł. Mi ta przyjemność jest niestety oszczędzona ze względu na czas.

Edytowano przez Rutlawski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Dnia 4.09.2019 o 08:17, Mptiness napisał:

„Poranek to bardzo ważny moment, ponieważ sposób, w jaki go spędzasz bardzo często ujawnia, jak potoczy się reszta dnia.”     Lemony Snicket

 

Jakie macie pomysły na dobry początek dnia? :)

Jak rozpocząć?

Seksem albo kawą wypitą w łóżku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
Dnia 4.09.2019 o 16:45, Rutlawski napisał:

Kawa zaraz po przebudzeniu jest niedobra z tego powodu, że swój i tak przez kilka godzin snu pozbawiony wody organizm, odwadniasz jeszcze bardziej.

Wzięłam do siebie Twoje słowa i rozpoczynam dzień od szklanki wody. Może wejdzie mi to w nawyk. :DOczywiście pół godziny później kawa, bo z niej nie jestem w stanie zrezygnować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Ja poczekam, aż ktoś da radę żeby zaczynać dzień od browara i najlepiej Heniusia, to wtedy zacznę się do tego pilnie stosować :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
4 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Ja poczekam, aż ktoś da radę żeby zaczynać dzień od browara i najlepiej Heniusia, to wtedy zacznę się do tego pilnie stosować :D

A to trzeba dać radę? Jak to mówił Prokop: dla mnie to małe piwo przed śniadaniem ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Piwo przed śniadaniem by mnie rozwaliło kompletnie na cały dzie n.

 

Za to wieczorem jak najbardziej... Albo 2... Albo czteropak!

21 minut temu, Mptiness napisał:

Wzięłam do siebie Twoje słowa i rozpoczynam dzień od szklanki wody. Może wejdzie mi to w nawyk. :DOczywiście pół godziny później kawa, bo z niej nie jestem w stanie zrezygnować.

Jasne, że nie, nie chodzi mi o abstynencje :D

 

W ciągu dnia i ja walę 2-3!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
4 minuty temu, Rutlawski napisał:

W ciągu dnia i ja walę 2-3!

To tak jak ja. Ale piję raczej słabe i bez cukru, więc szkody tym sobie nie narobię. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 godziny temu, Amani napisał:

A to trzeba dać radę?

Oj tam, ja szukam alibi, ale ciii :D

Prokop i Hołownia, moi ulubieni prowadzący. Jak ich pierwszy raz ujrzałem razem, to pomyślałem, że już po Hołowni no i Prokop zrobił z niego ludzi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
28 minut temu, BrakLoginu napisał:

Oj tam, ja szukam alibi, ale ciii :D

Prokop i Hołownia, moi ulubieni prowadzący. Jak ich pierwszy raz ujrzałem razem, to pomyślałem, że już po Hołowni no i Prokop zrobił z niego ludzi :D

NA PORANEk dobra jest Renatka Przemyk, ale nie kawałek - bo jeśli tak ma być... właśnie słucham i tak mi się skojarzyło...

 

a Ty mnie ranisz na wskroś... Prokop dozorca z Domu... ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
5 minut temu, Amani napisał:

a Ty mnie ranisz na wskroś... Prokop dozorca z Domu... ?

aaa to trza było napisać prosto z mostu, że "Dom" znam ten serial, widziałem, ale moja siorka to może na okrągło go oglądać. W sumie ona lubuje się w starszym kinie. Ja również, ale seriale już tak nie bardzo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa

Dobre śniadanie i szklanka herbaty zielonej. Lepszego początku dnia nie znam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...