Skocz do zawartości


Devil85

Głupi naród?

Polecane posty

Pan Tograf
4 minuty temu, Arkina napisał:

U mnie non stop słyszę od praktykujących katolików , że nie chodzą do kościoła dla księdza tylko dla Boga. 

To powiedz im, że im dalej od Kościoła, tym bliżej Boga :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe
22 minuty temu, Pan Tograf napisał:

Chyba już wiem, dlaczego wielbiciele PiS popierają te partię, mimo wszelkich afer, jakich wolna Polska nie widziała.

Ten elektorat pokrywa się w 90%  z wielbicielami kościoła.  Ci ludzie, choć widzą na co dzień wszelkie niegodziwości kleru, od pazerności na kasę w parafii, poprzez wtrącanie się do państwa i życia ludzi a  na pedofilii kończąc -- pobłażają im, uważając że przecież "świętego" kościoła, w którym "mieszka" Bóg nie wolno krytykować. A że ten czy inny klecha ma coś za uszami? No cóż - "kto nie ma grzechu?" jak to powiedział polski papież Tadeusz I z Torunia?

I taka samą postawę mają wobec PiSu -  zdają sobie sprawę z afer (może nie wszystkich, ale tylko kompletny idiota by ich nie dostrzegł) jakie sa we władzy, ale ponieważ ona jest "nasza i święta" i mówi że nas kocha, więc wszystko im wybaczają.

Myślę że poza kościołem też jest ciemnota. I w tym problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pan Tograf

Ale 90% ciemnoty to katolicy. To się ze sobą łączy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, Pan Tograf napisał:

Ale 90% ciemnoty to katolicy. To się ze sobą łączy.

Probably.... Bo gdyby tak nie było, dawno sami katolicy zrobiliby porządek w kościele choćby z pedofilią, a oni ich bronią ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)

Nie na moją głowę to, za stara chyba jestem na pewne rzeczy ?‍♀️

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Przeczytałam na twitterze o ubostwie menstruacyjnym kobiet i potrzebie finansowania podpasek i tamponów  ?‍♀️ Jakaś działaczka lewicowa się wypowiedziała. 

 

Czemu nie zaczniemy finansować papieru do dupy? Zgłasza ktoś ubóstwo kałowe w Polsce? 

 

Mam lewicowe poglądy ale czasem mnie zadziwiają pomysły innych. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
Napisano (edytowany)

Chyba jednak mniej mnie zadziwia kupowanie za publiczne pieniądze  podpasek dla ubogich,

niż np. opłacanie takich specjalistów od bezpieczeństwa (i to nawet jeśli ten ksiądz byłby trzeźwy):

 

 

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
3 godziny temu, aliada napisał:

Chyba jednak mniej mnie zadziwia kupowanie za publiczne pieniądze  podpasek dla ubogich,

niż np.

Uważasz, że ok 4 zł miesięcznie to jest tak wielki wydatek, że trzeba zacząć to finansować z publicznych pieniędzy?

Czasem czytam iż cała akcja jest podpierana bieda dziewczynek w szkołach a 500 plus to już na podpaski nie wystarcza? 

 

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra

@Arkina ale posłuchaj Arkino tego księdza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

@Arkina ale posłuchaj Arkino tego księdza...

Nie napisałam, że popieram finansowanie kleru czy też kościoła ale czy to oznacza że trzeba brnąć dalej w inne nietrafione pomysły? 

Odwracanie kota ogonem nie jest dobrym pomysłem. 

Nie jestem za PiS jakby co i napisałam to już wiele razy tak samo jak, że mimo poglądów lewicowych nie podoba mi się to co robia niektórzy działacze lewicy. 

Jakby moja wypowiedź nie ma służyć wojnie między pisem a reszta świata bo mnie to nie interesuje i punktowanie bo ten to a tamci to. To jest już nudne ale patrzę co maja do zaoferowania inne ugrupowania w przyszłych wyborach. Wyraziłam zdanie na temat propozycji, która uważam, że nie jest konieczna i potrzebna. Jeżeli tak ma wyglądać zbijanie kapitału politycznego to raczej szybko zmian w Polsce nie będzie patrząc po sadazach. 

Tak samo jak z filmikiem z aborcja, argumenty że to trauma dla kobiety, że trudna decyzja, że nikt tego nie robi od tak a później takie wypowiedzi? 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
50 minut temu, Arkina napisał:

sadazach

Jakby moi korektorzy coś zwęszyli to jestem świadoma i sama siebie poprawie tym razem ?

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
3 godziny temu, Arkina napisał:

Uważasz, że ok 4 zł miesięcznie to jest tak wielki wydatek, że trzeba zacząć to finansować z publicznych pieniędzy?

Poszukałam i poczytałam więcej na ten temat i okazało się, że nie chodzi nawet o publiczne pieniądze, tylko o działalność charytatywną.

Tym bardziej mnie to nie oburza, ani nie dziwi.

Nie wiem,  czy w Polsce są kobiety, których nie stać na środki higieniczne. Zdaniem pomagających są (choć to głównie problem w krajach biedniejszych niż nasz) i trudno mi się z tym kłócić.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
51 minut temu, aliada napisał:

Poszukałam i poczytałam więcej na ten temat i okazało się, że nie chodzi nawet o publiczne pieniądze, tylko o działalność charytatywną.

Tym bardziej mnie to nie oburza, ani nie dziwi.

Nie wiem,  czy w Polsce są kobiety, których nie stać na środki higieniczne. Zdaniem pomagających są (choć to głównie problem w krajach biedniejszych niż nasz) i trudno mi się z tym kłócić.

 

https://www.google.pl/amp/s/wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/8153029,ubostwo-menstruacyjne.html.amp

 

Pomaganiu nie mam nic przeciwko ale myślę, że to jest wyrzucanie pieniędzy w bloto. 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
Napisano (edytowany)

Przepraszam, teraz doczytałam, że rzeczywiście jakaś posłanka partii Razem bodajże chce "bezpłatnego dostępu" do podpasek w miejscach publicznych.

Lewica zawsze jest za rozdawnictwem i "darmowością" rozmaitych dóbr (co oznacza coraz wyższe podatki i coraz więcej urzędników). Mnie to nie pociąga i dlatego na lewicę nigdy dotąd nie głosowałam.

Gorzej, że ci, którzy są przekonani, że głosują na prawicę, wspierają w gruncie rzeczy  finansowanie o wiele większych i kosztowniejszych głupstw niż podpaski w szkołach. 

 

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
5 minut temu, aliada napisał:

Gorzej, że ci, którzy są przekonani, że głosują na prawicę, wspierają w gruncie rzeczy  finansowanie o wiele większych i kosztowniejszych głupstw niż podpaski w szkołach.

Już pisałam że wojna typu PiS kontra reszta mnie nie interesuje i nigdy nie głosowałam na PiS. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
Napisano (edytowany)
14 minut temu, Arkina napisał:

Już pisałam że wojna typu PiS kontra reszta mnie nie interesuje i nigdy nie głosowałam na PiS. 

Pisałam ogólnie, oczywiście.

Nawet wspomniałaś przecież, że masz lewicowe poglądy. Ja bardziej wolnorynkowe,  ale mimo to łatwiej mi zaakceptować dostępne "za darmo" podpaski (tak jak w wielu miejscach publicznych jest papier toaletowy). Na niektóre rzeczy warto się zrzucić, na inne mniej i ta akurat tak bardzo mnie nie razi.

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, aliada napisał:

Na niektóre rzeczy warto się zrzucić, na inne mniej i ta akurat tak bardzo mnie nie razi.

Oczywiście masz rację, tylko czy to jest koniecznie? Czy rzeczywiście jest taka bieda w Polsce aby posuwac się do takich rzeczy? Czy najbiedniejsi nie otrzymują zapomog w różnych postaciach? 

Czy nie lepiej te pieniądze inaczaj spożytkować? 

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
4 godziny temu, Arkina napisał:

Nie napisałam, że popieram finansowanie kleru czy też kościoła ale czy to oznacza że trzeba brnąć dalej w inne nietrafione pomysły? 

Odwracanie kota ogonem nie jest dobrym pomysłem. 

Nie jestem za PiS jakby co i napisałam to już wiele razy tak samo jak, że mimo poglądów lewicowych nie podoba mi się to co robia niektórzy działacze lewicy.

Ja jestem wyborcą lewicy i też mi się nie podoba wiele z tego, co potrafią robić czy postulować. W pierwszej chwili pomysł z darmowymi podpaskami wydał mi się rzeczywiście problemem mało ważnym. Słowa o posłuchaniu księdza napisałem w intencji żartu do rozładowania napięcia. Pod artykułem, który wrzuciłaś, większość komentujących jest krytycznie nastawionych do pomysłu. Ale w jednym kobieta pisze:" Genialny pomysł. Jeżeli dla kogoś to jest durne to na pewno w pierwszej kolejności jest to facet bo on nie miesiączkuje. Jeżeli tak myśli kobieta to coś jest z nią nie tak. Problem znany od wieków. Bardzo się cieszę, choć już jestem starsza i umiem zadbać o swoje potrzeby to problem ten był mi bardzo bliski jeszcze naście lat temu. Dziękuję, że pomagacie innym kobietom..."

Nie wiem, jakie byłoby zapotrzebowanie na tego typu pomoc. Czy jest to problem istotny? Nie czuję się kompetentny w temacie (nawet niekoniecznie z tego powodu, że temat mnie bezpośrednio nie dotyczy).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
33 minuty temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Jeżeli tak myśli kobieta to coś jest z nią nie tak.

Sugerujesz coś? ?

Mogłabym napisać wg siebie zupełnie, że kobieta która usuwa ciaze to z nią jest coś nie tak a jednak nie posuwam się do takich słów. 

Kobieta która ma miesiączkę i uważa że nie ma potrzeby finansowania podpasek to zbrodnia? 

33 minuty temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Słowa o posłuchaniu księdza napisałem w intencji żartu do rozładowania napięcia.

Oj tam, żadnego napięcia nie ma. Może brzmię nieco bardziej poważnie niż zwykle. Generalnie czasami dobrze coś napisać o innych pomysłach niż tylko PiS to zło itp itd. 

33 minuty temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Nie wiem, jakie byłoby zapotrzebowanie na tego typu pomoc. Czy jest to problem istotny? Nie czuję się kompetentny w temacie (nawet niekoniecznie z tego powodu, że temat mnie bezpośrednio nie dotyczy).

Automaty z podpaskami? Nie sądzę aby to był bardzo duży problem społeczny. 

Jezeli nawet gdzieś taki problem istnieje, to lepiej aby trafiała pomoc bezpośrednio to takich osób.

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 17.05.2021 o 20:57, Pan Tograf napisał:

To powiedz im, że im dalej od Kościoła, tym bliżej Boga :)

Im dalej od kościoła, tym więcej kasy w kieszeni ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
3 godziny temu, Arkina napisał:

Sugerujesz coś? ?

Mogłabym napisać wg siebie zupełnie, że kobieta która usuwa ciaze to z nią jest coś nie tak a jednak nie posuwam się do takich słów. 

Kobieta która ma miesiączkę i uważa że nie ma potrzeby finansowania podpasek to zbrodnia? 

Ależ nie :) Rzekłbym, że jest z Tobą coś "tak", a nie "nie tak".
Przytoczyłem tamten komentarz tylko jako głos kobiety, która była w takiej potrzebie i uważa to za istotną pomoc. Pomyślałem, że być może niefortunne jest tu skupianie się na ubóstwie, że być może w potrzebie znajdzie się kobieta, którą jak najbardziej stać na podpaski, ale akurat ich nie ma przy sobie (zapomniała bo śpieszyła się, ktoś ukradł torebkę, w pobliżu nie ma sklepu...  ale pomysł dotyczy Warszawy, więc to też trochę kulą w płot). Generalnie ja przychyliłbym nieba kobietom i gdyby to miało jakoś ułatwić Wam życie to nie miałbym nic przeciwko temu...
ale przesada wskazana też nie jest. Lewica dawno temu straciła instynkt samozachowawczy. Zresztą inne ugrupowania też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
2 godziny temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Ależ nie :) Rzekłbym, że jest z Tobą coś "tak", a nie "nie tak".
Przytoczyłem tamten komentarz tylko jako głos kobiety, która była w takiej potrzebie i uważa to za istotną pomoc. Pomyślałem, że być może niefortunne jest tu skupianie się na ubóstwie, że być może w potrzebie znajdzie się kobieta, którą jak najbardziej stać na podpaski, ale akurat ich nie ma przy sobie (zapomniała bo śpieszyła się, ktoś ukradł torebkę, w pobliżu nie ma sklepu...  ale pomysł dotyczy Warszawy, więc to też trochę kulą w płot). Generalnie ja przychyliłbym nieba kobietom i gdyby to miało jakoś ułatwić Wam życie to nie miałbym nic przeciwko temu...
ale przesada wskazana też nie jest. Lewica dawno temu straciła instynkt samozachowawczy. Zresztą inne ugrupowania też.

Właśnie chodzi o zdrowy rozsądek w wydawaniu publicznych pieniędzy. Nie mam nic przeciwko gdyby potrzeby większej skali byłyby zaspokojone. Zresztą jeżeli zdarzyła się tylko 1 kobieta to odsetek kobiet potrzebujących pomocy w tym zakresie jest niewielki statystycznie rzecz biorąc. Inne formy pomocy mogą zabezpieczyć te kobiety które takiego wsparcia potrzebują. 

Nie ma dla mnie idealnej partii do wyboru a lewica ma fajne postulaty ale czasem przegina jak dla mnie. Nie lubię radykalizmu w żadna stronę.

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lolo

"Według raportu Kulczyk Foundation i Founders Pledge co 5. osoba menstruująca w Polsce nie ma wystarczających środków, aby zapewnić sobie podpaski, tampony czy wkładki higieniczne w czasie krwawienia miesiączkowego."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Oprócz Konfederacji wszystkie partie w mniejszym lub większym stopniu chcą rozdawać pieniądze, które nie są ich własnością. Nie tylko na nie nie zapracowali, ale i nigdy nie zapracują. Zabieranie jednym, by dać drugim, jest uwzględnione w prawie jako ścigane z urzędu i nazywa się kradzieżą. Czy kradzież mniejszej wartości przestaje być złodziejstwem?

Do tej pory wszystkie partie będące u władzy w mniejszym lub większym stopniu okradały społeczeństwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Dnia 30.05.2021 o 19:42, Lolo napisał:

"Według raportu Kulczyk Foundation i Founders Pledge co 5. osoba menstruująca w Polsce nie ma wystarczających środków, aby zapewnić sobie podpaski, tampony czy wkładki higieniczne w czasie krwawienia miesiączkowego."

Nie wiem to może ja mieszkam w krainie miodem i mlekiem płynącej. Cóż 4 zł to dla mnie żaden pieniądz na miesiąc. A nawet 8 zł mój budżet by wytrzymał. 

2 godziny temu, alan napisał:

Oprócz Konfederacji wszystkie partie w mniejszym lub większym stopniu chcą rozdawać pieniądze, które nie są ich własnością. Nie tylko na nie nie zapracowali, ale i nigdy nie zapracują. Zabieranie jednym, by dać drugim, jest uwzględnione w prawie jako ścigane z urzędu i nazywa się kradzieżą. Czy kradzież mniejszej wartości przestaje być złodziejstwem?

Do tej pory wszystkie partie będące u władzy w mniejszym lub większym stopniu okradały społeczeństwo.

Z tą kradzieżą bym nie przesadzała. Jednak budżet jest wspólnym dobrem i po to aby z niego korzystać. Planowane są wydatki i dochody w roku budżetowym. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 631
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...