Skocz do zawartości


Devil85

Głupi naród?

Polecane posty

Wesoły
BrakLoginu
6 minut temu, Nafto Chłopiec napisał:

Jak to kiedyś powiedział chyba Niesiołowski z mównicy Sejmowej "przejmiecie władze to sobie będziecie rządzić po swojemu" :D

 

Bym przejął, ale w tym tygodniu mogę się nie wyrobić, za dużo roboty. Obiecuję, że pomyślę, o tym po wakacjach :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Arkina
2 godziny temu, Aco napisał:

Propaganda w mediach była jest i pewnie będzie. Zależy kto i gdzie pociąga za sznurki (nie mylić że sznurkami od tamponów)? 

Patrzcie jaki dowcipny ;)   Kolego Aco chyba nie zaprzeczysz, że już w wiadomej tv stracili kontrole kompletną nad tym co tam puszczają. Chyba majeranek od @4 odsłony ironiinie odstawiają ;)

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

Jego rząd PO i Lewica chcieli odwołać z rządu, z prezesa PiS i złożyli chyba w tej sprawie wniosek, bo ten człowiek szkodzi Polsce. 

I tutaj, PO i Lewica mieli rację, ale to i tak nic nie dało, bo PiS się nie zgodził na odwołanie swojego człowieka i prezesa. 

Co? Odwołania z czego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

Bym przejął, ale w tym tygodniu mogę się nie wyrobić, za dużo roboty. Obiecuję, że pomyślę, o tym po wakacjach :D

Mam już nawet pomysł na nazwę twojej partii! Partia Bez Nazwy ? (byle nie bez programu ?).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 godzinę temu, Arkina napisał:

Patrzcie jaki dowcipny ;)   Kolego Aco chyba nie zaprzeczysz, że już w wiadomej tv stracili kontrole kompletną nad tym co tam puszczają. Chyba majeranek od @4 odsłony ironiinie odstawiają ;)

 

 

Dla mnie to kabaret ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 godziny temu, Pieprzna napisał:

Mam już nawet pomysł na nazwę twojej partii! Partia Bez Nazwy ? (byle nie bez programu ?).

Taaa, "Bez Nazwy", bo będziemy takimi "tajniakami". Niby nas nie będzie widać, a w odpowiednim momencie przywalimy :D
Program jakiś się wymyśli. Spiszę wszystko, co najlepsze z każdej partii i będę przedstawicielem wszystkich :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
59 minut temu, BrakLoginu napisał:

Taaa, "Bez Nazwy", bo będziemy takimi "tajniakami". Niby nas nie będzie widać, a w odpowiednim momencie przywalimy :D
Program jakiś się wymyśli. Spiszę wszystko, co najlepsze z każdej partii i będę przedstawicielem wszystkich :D

A osobiste postulaty można zgłaszać? 

Pytam jako przyszły wyborca... 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
3 godziny temu, Aco napisał:

Dla mnie to kabaret ?

Raczej tragikomedia.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 godzinę temu, Arkina napisał:

A osobiste postulaty można zgłaszać? 

Pytam jako przyszły wyborca... 

Jak założę partię :D Będę naród trzymał za "pysk" :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

Jak założę partię :D Będę naród trzymał za "pysk" :P

Weź, kiepskie hasło wyborcze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
25 minut temu, Arkina napisał:

Weź, kiepskie hasło wyborcze. 

Kuźwa, ja to napisałem na "głos"? Ehhh :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ja w kolejnych wyborach to powiem szczerze, że chyba się wybiorę i będę głosował tylko na Lewicę. 

Przez lata wcześniej w ogóle nie chodziłem na wybory parlamentarne, ani na wybory prezydenckie, gdyż uznałem, że to nie miało sensu. 

Poza tym do tego też się nałożyły problemy i z psychiką, i z innymi sprawami jakie miałem, a to też zniechęcało mnie na uczestnictwo w wyborach. Byłem też w depresji i po prostu miałem praktycznie wszystkiego dosyć. 

Ze sobą nie mogłem sobie dać rady, więc nie myślałem o tym, żeby jeszcze chodzić na wybory. 

Bo ja zawsze miałem ciężko i zawsze miałem jakieś z czymś problemy, a to się ciągnęło za mną latami. 

Oczywiście nie było to z mojej winy i ja z tym starałem się walczyć. 

I to też był taki czas, gdzie ja się uczyłem w szkole, a potem gdzieś już pracowałem ( i to też czasami nawet w trakcie szkoły, żeby coś już zarabiać, z marnych pieniedzy wtedy, kiedy miałem od szkoły wolne ( np. były to wakacje, gdzie nigdzie nie wyjechałem, a chciałem coś zarobić ). I wtedy też już byłem w niedobrym stanie psychicznym. 

 

No ale to już nie o tym za bardzo temat. 

 

Co do tematu, to nigdy nie popierałem PiS i popierał nigdy nie będę. 

Ja nie mam szacunku do takiego rządu i do takich ludzi. 

Mam za to szacunek do Lewicy i do ludzi w tym rządzie, bo jako jedyni nie pokazują arogancji publicznie, nie są podli i zdeprawowani. 

Oczywiście, nigdy nie ma się sto procent pewności, jak naprawdę rządziłby jakiś, wybrany rząd w kraju, bo wiadomo: polityk, jeden i drugi coś powie fajnego, będzie przekonywał, a juz po wygraniu wyborów inaczej się zachowa i będzie robił co innego. 

Bo nie wiadomo co takim ludziom siedzi w głowie... 

Nikt nie zna myśli innych ludzi. 

 

No ale, Lewica mi się najbardziej podoba ze wszystkich rządów, bo ludzie w tym rządzie przynajmniej mówią: ludzkim i zdrowym językiem. 

 

Ja mam szacunek tylko do ludzi w porządku, do ludzi uczciwych i do ludzi myslących, którzy mówią i myślą normalnie. 

Nie mam i nie będę miał szacunku dla: idiotów, dla egoistów i dla nieudolnych. 

 

I myślę, że nie jedna osoba nawet na tym forum się ze mną zgodzi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
38 minut temu, Miejscowy napisał:

Ja w kolejnych wyborach to powiem szczerze, że chyba się wybiorę i będę głosował tylko na Lewicę. 

Przez lata wcześniej w ogóle nie chodziłem na wybory parlamentarne, ani na wybory prezydenckie, gdyż uznałem, że to nie miało sensu. 

Poza tym do tego też się nałożyły problemy i z psychiką, i z innymi sprawami jakie miałem, a to też zniechęcało mnie na uczestnictwo w wyborach. Byłem też w depresji i po prostu miałem praktycznie wszystkiego dosyć. 

Ze sobą nie mogłem sobie dać rady, więc nie myślałem o tym, żeby jeszcze chodzić na wybory. 

Bo ja zawsze miałem ciężko i zawsze miałem jakieś z czymś problemy, a to się ciągnęło za mną latami. 

Oczywiście nie było to z mojej winy i ja z tym starałem się walczyć. 

I to też był taki czas, gdzie ja się uczyłem w szkole, a potem gdzieś już pracowałem ( i to też czasami nawet w trakcie szkoły, żeby coś już zarabiać, z marnych pieniedzy wtedy, kiedy miałem od szkoły wolne ( np. były to wakacje, gdzie nigdzie nie wyjechałem, a chciałem coś zarobić ). I wtedy też już byłem w niedobrym stanie psychicznym. 

 

No ale to już nie o tym za bardzo temat. 

 

Co do tematu, to nigdy nie popierałem PiS i popierał nigdy nie będę. 

Ja nie mam szacunku do takiego rządu i do takich ludzi. 

Mam za to szacunek do Lewicy i do ludzi w tym rządzie, bo jako jedyni nie pokazują arogancji publicznie, nie są podli i zdeprawowani. 

Oczywiście, nigdy nie ma się sto procent pewności, jak naprawdę rządziłby jakiś, wybrany rząd w kraju, bo wiadomo: polityk, jeden i drugi coś powie fajnego, będzie przekonywał, a juz po wygraniu wyborów inaczej się zachowa i będzie robił co innego. 

Bo nie wiadomo co takim ludziom siedzi w głowie... 

Nikt nie zna myśli innych ludzi. 

 

No ale, Lewica mi się najbardziej podoba ze wszystkich rządów, bo ludzie w tym rządzie przynajmniej mówią: ludzkim i zdrowym językiem. 

 

Ja mam szacunek tylko do ludzi w porządku, do ludzi uczciwych i do ludzi myslących, którzy mówią i myślą normalnie. 

Nie mam i nie będę miał szacunku dla: idiotów, dla egoistów i dla nieudolnych. 

 

I myślę, że nie jedna osoba nawet na tym forum się ze mną zgodzi. 

Oczywiście gdyby był przymus głosowania, to pewnie też bym zagłosował na lewicę z czystej ciekawości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Co to za lewica, jak konserwa na nią chce głosować? Albo co to za konserwa? ;)

 

Ja na naszą "lewicę", te czarzasto -  millerowe popłuczyny po komunie, nigdy, a niby postępakiem jestem... 

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
23 minuty temu, Aco napisał:

Oczywiście gdyby był przymus głosowania, to pewnie też bym zagłosował na lewicę z czystej ciekawości.

No ale przymusu do głosowania nie ma w demokracji. 

Ludzie chodzą dobrowolnie i głosują. 

Niby to jest jakiś tam obowiązek, uczestnictwo w wyborach, ale też żyjemy w wolnym kraju i jeżeli niektórzy nie chca, to nie idą na wybory, bo mają do tego prawo. 

 

Gdyby w Polsce było prawdziwe przekonanie, co do wyborców, społeczeństwo miałoby pełne zaufanie do ludzi i do rządu, jaki wybierają, to prawie każdy by chętnie by chodził na każde wybory i ludzie by głosowali z przekonania. 

Natomiast, w Polsce tak od lat nie jest. 

Np. jeżeli chodzi o rządy PiS, to niektórzy w ogóle od lat nie chodzą na żadne wybory, bo mają to gdzieś i wiedzą, że każdy kolejny rząd nie będzie do końca ( o ile w ogóle ), uczciwy i tacy ludzie nie ufają rządom i politykom. 

A ci, którzy chodzą na wybory, to też niektórzy głosują, ale bez przekonania "aby jakiś rząd tylko wybrać i tyle". 

Bo takim ludziom jest już obojętnie, kto będzie w kraju rządził, a z tego się cieszą politycy wybrani, bo mają przywileje i "stołeczki" i tylko to jest dla nich ważne. 

Politycy się nie przejmują tym, że niektórzy głosują na nich bez przekonania. 

Dla polityków liczy się wygrana, w jakikolwiek sposób i to wystarczy. 

 

Wiem, że np. w Szwecji jest od zawsze praktycznie takie podejście ludzi i całego społeczeństwa do tego, że w tym kraju jest pełne zaufanie do władzy. 

W Szwecji rządzi Król i monarchia, a to jest uczciwy i szczery człowiek, który 100 % spełnia oczekiwania społeczeństwa i dlatego społeczeństwo ufa Królowi. 

To jest kraj w pełni demokratyczny, z równym prawem dla wszystkich, z równością społeczną dla wszystkich, a do tego kraj, który właściwie podczas wojny w ogóle nie ucierpiał, gdyż był to kraj neutralny wtedy, kiedy Polska była do cna niszczona przez Hitlerowców. 

I Szwecja niczego nie utraciła: ani w mieniu, ani w ludności, dlatego to tak wysoko rozwinięty i bogaty kraj. 

Podobnie też jak i Norwegia. 

 

Ale tu nie ma żadnego porównania: Polski do Szwecji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ja teraz sobie popatrzyłem na filmiki, na YouTube, jak występował Pan Michał Kołodziejczak z Agro - Unii. 

Jak walczy o rolników i o rolnictwo w Polsce. 

Wytyka błędy i to, co wyprawia PiS. 

Jak rolnicy zostali oszukani przez rząd, który sami, w większości popierali, jak i prezydenta obecnego. 

 

Ludzie muszą mieć świadomość, a przede wszystkim wyborcy PiS, że to jest rząd podły i egoistyczny i taki rząd popierają. 

Poza: rozdawaniem kasy rząd taki nie reprezentuję sobą nic dobrego. 

A same pieniądze to nie wszystko. 

 

Ale ja pytam raz jeszcze, bo już wcześniej takie pytanie zadałem: kto najbardziej w Polsce popiera rządy PiS, które nadal mają najwyższe poparcie, choć już dawno nie powinny mieć takiego poparcia? 

No to ja odpowiem sam sobie również na to pytanie: przede wszystkim cały Episkopat z duchowymi ( i duchowni jakoś nie sprzeciwiają się rządom PiS i nie protestują przeciwko takim rządom ). 

Większość rodzin, również z dziećmi popierają podły PiS, bo za to ten rząd rodzinom płaci w programach, a to kusi rodziny i tylko dla 300 i 500 plus rodziny popierają takie rządy. 

No i na końcu większość emerytów, którym również ten rząd płaci, i to nie ze składek normalnych, emerytalnych, tak jak to powinno być, ale z budżetu, kosztem podatników. 

Bo te: "13" i "14", czyli dodatki do emerytur pochodzą z budżetu państwa, tak jak wszystkie inne wydatki. 

Z samych składek emerytalnych przez lata w Polsce brakuje ( tak wskazują na to ekonomiści i eksperci ) kilkadziesiąt miliardów, a nawet setki miliardów złotych. 

I przez to, że to było zaniedbane, to budżet musi być obciążany finansowo, wydając te "miliardy" do emerytur, do składek. 

 

A jak wiemy, polskie społeczeństwo sie starzeje, z roku na rok, przybywa emerytów, a mniej się rodzi dzieci i sporo też młodych ludzi emigruje z Polski do bogatszych krajów za lepszą pracą i płacą. Więc coraz więcej przybywa tych emerytów i na podły PiS ma kto głosować. 

Gdyby, emeryci w Polsce byli w mniejszości ( mówię na chwilę obecną ), również rodziny byłyby w mniejszości i duchowni, a więcej ludzi młodych, to PiS już by dawno stracił poparcie, bo teraz większość młodych ludzi nie poparłaby takiego rządu. 

Po tym, co ten rząd wyprawia, to nie. 

 

I na tym, PiS ma dlatego przewagę. Ale tak być w kraju nie powinno, jak jest obecnie. 

 

I niestety, jak PiS-owi będzie malało poparcie wyborców, ponieważ przy kolejnych wyborach, to np. PO może przewyższać poparciem i to tamten rząd może wygrać, wtedy PiS dla najlepszego poparcia, żeby to utrzymać desperacko, posunie się znowu do różnych rzeczy i to może być kolejne: rozdawnictwo jeszcze większym kosztem budżetu i wyższej inflacji, żeby tym kusić wyborców, żeby za pieniądze znowu większość popierało PiS. 

Bo ten rząd ma tylko takie argumenty do utrzymania poparcia: pieniądze za głosy... 

 

A jakoś wcześniejsze rządy w Polsce wygrywały wybory, bez żadnych "rozdawniczych programów" i też wybory wygrywały. 

 

Więc to świadczy o tym, że jakie były, takie były poprzednie rządy, ale byli lepsze od PiS. 

Chociażby dlatego, że nie dzieliły społeczeństwa na: lepszych i gorszych, bo nie wprowadzały żadnego: rozdawania za głosy pieniędzy. 

I pod tym względem, rządy poprzednie w kraju były lepsze od PiS. 

 

Ale wyborcy i sympatycy PiS tego nie chcą widzieć i nie chcą tego wziąć pod uwagę, że tak było. 

 

I to jest smutne. 

 

Edytowano przez Miejscowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Nie, nic z tych rzeczy. 

 

Ja piszę posty normalnie w temacie i to tyle. 

 

Nikt mi tego na forum nie zabroni. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
11 minut temu, Miejscowy napisał:

Nie, nic z tych rzeczy. 

 

Ja piszę posty normalnie w temacie i to tyle. 

 

Nikt mi tego na forum nie zabroni. 

Spoko ale po co 7 razy to samo w jednym temacie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Spoko ale po co 7 razy to samo w jednym temacie?

A to już moje zmartwienie, nie Twoje, koleżanko kochana. 

 

Przepraszam, że tak mówię. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
21 minut temu, Miejscowy napisał:

A to już moje zmartwienie, nie Twoje, koleżanko kochana. 

 

Przepraszam, że tak mówię. 

No właśnie nasze, bo musimy w kółko to samo czytać, kolego kochany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
51 minut temu, Pieprzna napisał:

No właśnie nasze, bo musimy w kółko to samo czytać, kolego kochany.

Nie musisz czytać, jeżeli nie chcesz. 

Twoja sprawa, jak i każdego na forum. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
8 minut temu, Miejscowy napisał:

Nie musisz czytać, jeżeli nie chcesz. 

Twoja sprawa, jak i każdego na forum. 

 

A chcesz pisać sam dla siebie pamiętnik tutaj? ? Dobra, już się nie czepiam, bo i tak jesteś niereformowalny. Następnym razem ominę twój wpis.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
6 minut temu, Pieprzna napisał:

A chcesz pisać sam dla siebie pamiętnik tutaj? ? Dobra, już się nie czepiam, bo i tak jesteś niereformowalny. Następnym razem ominę twój wpis.

Nie, żadnego pamiętnika pisać dla siebie nie chce. 

Ja się udzielam tutaj, tak jak każdy też dla innych forumowiczów, bo wymieniam swoje myśli. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...