Skocz do zawartości


Devil85

Głupi naród?

Polecane posty

Zadowolony
Miejscowy

A teraz jeszcze się chwalą bezczelnie w PiS publicznie poprzez MEDIA, że: podniosą sobie jeszcze bardziej pensje i przywileje, a przecież oni i tak od początku, jak siedzą w rządzie, to mają wysokie uposażenia i dobre przywileje. 

Każdy, kto idzie do rządu po raz pierwszy, to "na starcie" dostaję dobrą kasę i przywileje. 

A im jest jeszcze mało? 

I to jeszcze podniesienie sobie pensji, i to znacznie, bo oni się nie zadowolą tzw. "drobnicą", w pandemii, w wyższej inflacji i przy takiej drożyźnie, gdzie niektórzy po prostu stracili pracę przez zamknięcia i ograniczenia ( przykład najlepszy do gastronomia ). 

To jest podłość z ich strony i kpina z ludzi. 

I taki, kochany PiS większość cały czas popiera? Jak można być tak nadal głupim, żeby takich ludzi cały czas popierać? 

A rodzice dzieci w rodzinie niech w końcu to zauważą ( i pewnie niektórzy rodzice to widzą, ale głosują nadal na taki rząd ), że sama inflacja zjada i będzie zjadała te 500 zł. które oni dostają. 

I właśnie dlatego nie ma sensu taki "program" dalej finansować, bo taka kwota, jaką dostają rodzice dzieci jest coraz mniej warta, a za parę lat nie będzie prawie w ogóle nic warta, bo prawdopodobnie, i tak też wskazują ekonomiści, inflacja będzie jeszcze wyższa i ceny na rynku będą jeszcze wyższe. 

Ale, w większości rodzin ludzie się tym nie przejmują, tylko to będzie do czasu. 

Ktoś mądry powiedział na temat: 500 plus i tego całego "rozdawania", że: "to wszystko jest do czasu... ". 

Do pewnego momentu, aż budżet już tego nie będzie w stanie udźwignąć i PiS może, ze strachu, w jakiejś DESPERACJI ograniczać wydatki. 

Już podobno była jakiś czas mowa o tym, przede wszystkim z powodu pandemii, iż: prawdopodobnie będzie trzeba obniżać pensje niektórym zawodom państwowym w urzędach, w instytucjach, które są finansowane z budżetu, bo będzie brakowało na to wszystko środków. 

Rząd nie będzie miał wyjścia, a sam do takiej sytuacji doprowadzi. A to z kolei spowoduje frustrację i sprzeciw pracowników i związków zawodowych w niektórych zawodach i po prostu będą wychodzili na ulicę i protestowali przeciwko obniżeniu im pensji. 

Bo nie będą chcieli pracować za niższe wynagrodzenie przy takich cenach, jakie są teraz i przy drogim życiu. 

Poczuja się gorsi przez rząd, a o swoje zawsze trzeba walczyć i się bić, wszelkimi spodobami, jeżeli nie da się po dobroci. 

Taki scenariusz może być, jeżeli PiS się nie opamięta i nie przemyśli sprawy. 

 

W Grecji już coś takiego się stało i ludzie tam już psychicznie nie wytrzymali. 

 

Ale to jest efekt: nieudolnych i złych rządów przez ludzi, którzy nie powinni być wybrani. 

 

Bo wiadomo, polityk, rząd o swoje zawsze zadba i liczy się tylko rząd i jego dobro. 

Ja jestem za pomaganiem rodzin, jak najbardziej, ale w mądry i dobry sposób. 

Dla mnie ( i to jest moje zdanie ), 500 plus to nie jest właściwy program, bo to kosztuje niepotrzebnie budżet, ok. 40 miliardów rocznie. 

Trzeba mieć też wiedzę jakąś na temat gospodarki i ekonomii, aby to wiedziec, jak to działa. 

Zamiast tego programu, mądrzej byłoby ulepszyć całą pomoc socjalną i społeczną, aby w to miejsce, gdzie finansują podatnicy 500 plus, zwiększyć finansowanie pomocy socjalnej. 

A już pomoc taka od wielu lat, i za poprzednich rządów jest finansowana na tzw. becikowe, na urodzone dzieci. 

A do tego są jeszcze inne świadczenia socjalne dla rodzin. 

 

Ale nie, PiS wybrał "łatwiznę", dając, kosztem wyższych podatków i innych opłat od pracujących pieniądze w programie, co miesiąc dla rodzin. 

Oczywiście, w rodzinie większość rodziców albo niektórzy rodzice będą zaprzeczali i mówili: "To dobry program, bo pomaga rodzinom, a to, że są to bardzo duże koszty budżetu i to jest kosztem też wyższych podatków, to już nie jest ważne". No ale to tak nie jest. 

To nie jest darmowy program. Wprawdzie, każda rodzina dostaje te pieniądze, jakby za darmo, do ręki, ale to jest kosztem i wyższych podatków od innych pracujących, i wyższej inflacji, co też się odbija na tych samych rodzicach, bo są oni też konsumentami i z tych samych pieniędzy płacą więcej na potrzeby dzieci. 

Dziś utrzymanie każdego dziecka też jest droższe i sami rodzice to zaczynają odczuwać. 

Z części podatków od rodziców pracujących, to te pieniądze w 500 plus do nich wracają, ale nie całkiem. 

Jeżeli ktoś tak myśli i tak uważa, no to jest w błędzie. To jest właśnie nieznajomość za bardzo rynku i gospodarki w kraju, jak to w rzeczywistości działa. 

Poza tym, 500 plus zostało też skierowane dla niepracujących rodziców, co było błędem PiS. 

Bo tam podatków żadnych nie płacą, a dostają te pieniądze i właśnie takim rodzicom, którzy nigdzie nie pracują, to się najbardziej podoba. 

Bo dostają za nic te pieniądze, a to jest wygodne. I tacy rodzice w rodzinie to będą popierali. 

Dlatego, jeśli istnieje 500 plus, to powinno być to zmienione, poprawione, aby nie przekazywano tych pieniędzy dla tych, którzy w rodzinie nigdzie nie pracują i nie płacą podatków. 

I to nie byłaby żadna krzywda dla takich rodziców, tylko postawiony pewien warunek: "jeśli pójdziecie do pracy, dostaniecie tam jakąś umowę ( a obowiązkiem każdego rodzica jest utrzymać swoją rodzinę, dzieci i nie ma od tego wykrętów ), to wtedy możecie liczyć o otrzymać po 500 zł. miesięcznie". 

Ale nawet tutaj, PiS był w tym nieudolny i dał przyzwolenie na to, żeby niepracujący rodzice otrzymywali te pieniądze. 

 

No i też wrócę i raz jeszcze wyjaśnię sprawę tych bogatych rodzin, które również otrzymują pieniądze z 500 plus. 

Tutaj nie mogę się zgodzić z tym, jak była mowa, iż: "wszystkim rodzinom się należy, nawet bogatym, bo tam pracują i płacą podatki i nie mogą być gorsi". 

Ale to nie jest tak do końca, jak ktoś myśli. 

Bo różnica w zarobkach, miedzy biednymi rodzicami, a rodzicami bogatymi lub takimi rodzicami, którzy może nie są bogaci, ale mają dobre pensje, jest duża. 

 

I tutaj przykład: w jednej rodzinie pracuje oboje rodziców i zarabiają tylko najniższą pensję. 

No to oboję mają miesięcznie, ok 5000 zł. lub trochę więcej z najniższej pensji. 

W drugiej, bogatej rodzinie oboje rodziców pracują za bardzo wysokie wynagrodzenie i razem mają miesięcznie, ok. 20,000 zł. 

To jest mało, aby spokojnie utrzymać rodzinę? 

Ale różnie też bywa, bo są rodziny, gdzie pracuje tylko jedno z rodziców i zarabia tylko najniższą pensję. 

Podobnie też jest w bogatych rodzinach. Ale nawet jeden rodzic może osiągać wysokie zarobki i spokojnie utrzymuję rodzinę. 

 

Więc, tu chodzi o róznicę w zarobkach, między biednymi rodzicami, a rodzinami bogatymi. 

 

I ja się pytam, po co przekazywać, dodatkowo rodzinom z tak dużymi zarobkami jeszcze po 500 zł? Gdzie tu jest sens? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Pieprzna

@Miejscowy zlituj się i nie powtarzaj w każdym wpisie tego samego ? Po prostu dodaj coś nowego zamiast w kółko mielić swoje stanowisko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
4 minuty temu, Pieprzna napisał:

@Miejscowy zlituj się i nie powtarzaj w każdym wpisie tego samego ? Po prostu dodaj coś nowego zamiast w kółko mielić swoje stanowisko.

Wiesz, ja to jeszcze chciałem tylko wyjasnić, a mam prawo, bo ja się udzielam w temacie. 

Krzywdy żadnej nikomu tym nie robię. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Oj tam, oj tam...nie narzekajcie, bo najgorsze przed nami.

Jak Polski Ład przegłosują, to się wszyscy...brzydko nie napiszę.

Mieszkania-od 100 tys odejmować będą na każde dziecko 20 tys, ale nikt nie wie ile będzie kosztować to mieszkanie (ile kosztuje metr kwadratowy).

Emerytury-wyrównać mają do 2500 zł i już mają głupoli cieszących się z podwyżki, bo będzie 30 tys rocznie i dosuną podatek, a emerytura okaże się mniejsza niż przed podwyżką.

A co bardziej rozsądnych usuwają z rządu (Gowin), a media tylko jedną informację mają podawać (TVN do likwidacji), a co jeszcze wymyślą to lepiej nie myśleć.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
11 minut temu, Dżulia napisał:

Jak Polski Ład przegłosują, to się wszyscy...brzydko nie napiszę.

Polski Ład nie dotyczy tych biedniejszych :P

To będzie niczym "Janosik", ale na 2 fronty działający. Bogatym zabierze rząd i da biednym. Biednym za to zabiorą bogaci i kółko się zamknie. Kto straci? Oczywiście, że ci najbardziej potrzebujący.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Ojoj Gowin powiedział dosyć, ciekawe ile posłów za nam pójdzie po rozłamie w Porozumieniu.

Bielan i Bortniczuk pewnie zostaną ?

Chyba, że ostatnio coś się zmieniło w Porozumieniu ale jakiś czas się nie przyglądałam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
11 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Polski Ład nie dotyczy tych biedniejszych :P

To będzie niczym "Janosik", ale na 2 fronty działający. Bogatym zabierze rząd i da biednym. Biednym za to zabiorą bogaci i kółko się zamknie. Kto straci? Oczywiście, że ci najbardziej potrzebujący.

Ten projekt dotyczy wszystkich, a stworzy taki bałagan, że nie będziemy wiedzieć jak się nazywamy...może po Peselu będziemy się rozpoznawać...gorzej z miejscem zamieszkania...bo raz na wozie, a raz pod wozem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

No i tu PiS pokazuje "twarz... ", jaki to jest rząd. 

Jak ktoś się nie zgadza z tym rządem i nie popiera tego, co ten rząd wprowadza, to jest najczęściej odwoływany, a w jego miejsce jest powoływany ktos, kto sympatyzuje z takim rządem i to tak wygląda. 

Jest to rząd, który "widzi tylko siebie" i swoje dobro i jest egoistyczny. 

Żadne, mądre argumenty od innych nie są przyjmowane do tego rządu. Natomiast, Gowin z Porozumienia powiedział dobrze, a też był w Prawicy: "To, co PiS wprowadza w swoich programach, to niektórych będzie krzywdziło". 

No i to się nie spodobało premierowi i Kaczyńskiemu, dlatego go wyrzucili. 

To jest właśnie: podłość i arogancja tego rządu. 

Oni potrafią "swoich" odwoływać, jak tylko któryś się z nimi nie zgodzi. 

Tak jak zrobili z byłym ministrem rolnictwa, z Panem Ardanowskim, który był w tym samym rządzie, ale nie poparł ustawy o zwierzętach, gdyż to by skrzywdziło niektórych rolników, a przede wszystkim hodowców zwierząt futerkowych, którzy żyją z takiej hodowli. No więc nie był taki "minister rolnictwa" już PiS-owi potrzebny. I on sam zrezygnował wprawdzie z rządu PiS i z ministra rolnictwa, bo nie chciał dłużej już w takim rządzie przebywać. 

Więc, to jest prosta sprawa: na początku PiS i Kaczyńskiego można pokochać, a potem można znienawidzić PiS, widząc, jak się taki rząd zachowuje. 

 

I o tym się kilku polityków z samego PiS przekonało na własnej skórze. 

 

Trzeba być niespełna rozumu chyba, żeby jeszcze wchodzić do takiego rządu i tam siedzieć. 

 

A jeszcze jest prezydent, który przynależy do PiS i godzi się na wszystko, co mu ten rząd podrzuca. 

Godzi się na każdą ustawę, nawet niesprawiedliwą i bzdurną i to podpisuje, jak głupi... 

Tak się nie zachowuje normalny prezydent kraju i taki człowiek przynosi wstyd Polsce. 

 

Bo niby dlaczego go po raz drugi wybrano na prezydenta? Ponieważ, PiS-owi zależało na tym, by taki nieudolny prezydent godził się na wszystko, czego chce PiS. 

 

To jest wstyd dla Polski. 

 

Ale, zwykły wyborca na to nie ma wpływu. 

Edytowano przez Miejscowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
24 minuty temu, Miejscowy napisał:

skrzywdziło niektórych rolników, a przede wszystkim hodowców zwierząt futerkowych, którzy żyją z takiej hodowli.

Mogą się przekwalifikować, biedne to są zwierzęta futerkowe w tych czasach, że wciąż muszą być zabijane jakby człowiek nie miał się w co ubrać i w imie czego? Oryginalnego futra z norek służące jakiejś nadzianej Pani, która bryluje w nim po ulicy? 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
47 minut temu, Arkina napisał:

Mogą się przekwalifikować, biedne to są zwierzęta futerkowe w tych czasach, że wciąż muszą być zabijane jakby człowiek nie miał się w co ubrać i w imie czego? Oryginalnego futra z norek służące jakiejś nadzianej Pani, która bryluje w nim po ulicy? 

No tak i to z drugiej strony uratowałoby te zwierzęta od zabijania dla futer. 

Ale tak samo, jak się spojrzy na inne zwierzęta, hodowlane: świnie, byki, krowy, króliki to te zwierzęta od zawsze się zabijało dla mięsa. 

To też są żywe stworzenia, które czują, a jednak są zabijane dla zysku i dla żywności. 

Bo, rolnicy z tego żyją i znają się na tym. 

Poza tym, zwierzęta takie są zabije w humanitarny sposób, ale w Polsce to różnie wygląda. 

O tym też informowały media, w jaki sposób się traktuje niektóre zwierzęta hodowlane. 

Ale ludzie, którzy tak robią, są pozbawieni empatii i uczuć dla zwierząt. 

Bo co innego, jak się zabija zwierzęta hodowlane humanitarnie, z szacunkiem je traktując, a co innego, jak się je jeszcze krzywdzi przed zabijaniem. 

 

Wiadomo, że z jednej strony, np. futerkowe zwierzęta są zabijane i w jakiś sposób cierpią, ale z drugiej strony są po to hodowane, na większą i dużą skalę, bo hodowcy z tego żyją. 

Chociaż i zwierzęta futerkowe powinny być też zabijane humanitarnie, a jak to naprawdę wygląda, to też nie wiadomo. 

Może są obdzierane obrzydliwie z futer i tym się hodowcy nie przejmują. 

 

Ale ja nie wiem, jak to wygląda w takich hodowlach. 

 

W każdym razie, każdy też chce dbać o swój zarobek, o swoją hodowle i ludzie mają do tego prawo. 

No i takie "hodowle" też są legalnie prowadzone, bo gdyby nie były, to nikt by nie prowadził takich hodowli. 

Chyba że nielegalnie, ale to już inna rzecz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

Tak się nie zachowuje normalny prezydent kraju i taki człowiek przynosi wstyd Polsce. 

Jak można mieć pretensje do prezydenta z partii X, że podpisuje ustawy rządu złożonego z członków partii X? Przecież po to szli do władzy żeby realizować swój program!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

PIS przegrał głosowanie...euforia w sejmie.

Odroczone posiedzenie ws. lex TVN ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
49 minut temu, Miejscowy napisał:

No tak i to z drugiej strony uratowałoby te zwierzęta od zabijania dla futer. 

Ale tak samo, jak się spojrzy na inne zwierzęta, hodowlane: świnie, byki, krowy, króliki to te zwierzęta od zawsze się zabijało dla mięsa. 

To też są żywe stworzenia, które czują, a jednak są zabijane dla zysku i dla żywności. 

Bo, rolnicy z tego żyją i znają się na tym. 

Poza tym, zwierzęta takie są zabije w humanitarny sposób, ale w Polsce to różnie wygląda. 

O tym też informowały media, w jaki sposób się traktuje niektóre zwierzęta hodowlane. 

Ale ludzie, którzy tak robią, są pozbawieni empatii i uczuć dla zwierząt. 

Bo co innego, jak się zabija zwierzęta hodowlane humanitarnie, z szacunkiem je traktując, a co innego, jak się je jeszcze krzywdzi przed zabijaniem. 

 

Wiadomo, że z jednej strony, np. futerkowe zwierzęta są zabijane i w jakiś sposób cierpią, ale z drugiej strony są po to hodowane, na większą i dużą skalę, bo hodowcy z tego żyją. 

Chociaż i zwierzęta futerkowe powinny być też zabijane humanitarnie, a jak to naprawdę wygląda, to też nie wiadomo. 

Może są obdzierane obrzydliwie z futer i tym się hodowcy nie przejmują. 

 

Ale ja nie wiem, jak to wygląda w takich hodowlach. 

 

W każdym razie, każdy też chce dbać o swój zarobek, o swoją hodowle i ludzie mają do tego prawo. 

No i takie "hodowle" też są legalnie prowadzone, bo gdyby nie były, to nikt by nie prowadził takich hodowli. 

Chyba że nielegalnie, ale to już inna rzecz. 

Hodowla norek powinna być zlikwidowana bo nie ma potrzeby wykorzystywać te zwierzęta dla  dobra ludzi. 

Spożywanie mięsa to jednak coś trochę innego i tutaj rozumiem potrzebę wykorzystywania zwierząt na potrzeby ludzi ale dobrze aby to odbywało się w humanitarny sposób.

Hodowcy norek mogą zacząć uprawiać kukurydzę na przykład. Ludzie się przebranżawiają przecież.

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
49 minut temu, Pieprzna napisał:

Jak można mieć pretensje do prezydenta z partii X, że podpisuje ustawy rządu złożonego z członków partii X? Przecież po to szli do władzy żeby realizować swój program!

Pretensje można mieć, bo taki prezydent się godzi na to, co wyprawia PiS i, jakie wprowadza programy. 

Prezydent w kraju powinien być bezstronny i powinien reprezentować wszystkie partie polityczne i cały Naród. 

A jak widać, to polski prezydent od dwóch swoich kadencji widzi tylko swój rząd, czyli: PiS i godzi się na wszystko z tym rządem. 

 

Czy to jest w porządku według Ciebie? Bo dla mnie nie jest. 

 

Gdyby to był dobry prezydent, normalny prezydent, to nie zgadzałby się z zachowaniem PiS. 

Nie popierałby: podziału społeczeństwa i wielu innych rzeczy, jakie PiS robi. 

Ale godzi się głupio na to, bo jest "sympatykiem" PiS. 

 

To jest przykre, że ludzie, i to po raz drugi wybrali takiego człowieka na prezydenta, a, żeby "przekupić" jeszcze bardziej ludzi, a konkretnie rodziny, to z samego podobno pomysłu prezydenta, wprowadzono te BONY turystyczne, jeszcze większym kosztem podatników. 

 

Więc, jak ma przez to nie być wyższej inflacji i drożyzny w kraju? 

Bo, PiS na swoje: rozdawanie pieniedzy musi na to skądś pozyskiwać środki, więc to wszystko idzie z wyższych podatków i z pozyczania środków, załużając cały czas kraj. 

Ci, co znają się chociaż trochę na ekonomii i potrafią liczyć, to wiedzą, jakim to jest kosztem. 

 

I co tu można jeszcze wiecej dodać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
23 minuty temu, Miejscowy napisał:

Prezydent w kraju powinien być bezstronny i powinien reprezentować wszystkie partie polityczne i cały Naród. 

Bajki oderwane od rzeczywistości opowiadasz. Jakim poparciem cieszą się kandydaci znikąd? Dlaczego prezydentami zostają ludzie wystawieni przez partie? Bo wszystko ma ze sobą współgrać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
14 minut temu, Pieprzna napisał:

Bajki oderwane od rzeczywistości opowiadasz. Jakim poparciem cieszą się kandydaci znikąd? Dlaczego prezydentami zostają ludzie wystawieni przez partie? Bo wszystko ma ze sobą współgrać.

Dokładnie, trzeba być naiwnym lub niespełna rozumu żeby wierzyć w bezstronność i trójpodział władzy. Niezależność Prezydenta, sędziów i prezesów sądów, Rzeczników itd to jedna wielka fikcja. Każda władza jest zależna od innej czy się to komuś podoba czy nie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
44 minuty temu, Miejscowy napisał:

Pretensje można mieć, bo taki prezydent się godzi na to, co wyprawia PiS i, jakie wprowadza programy. 

Prezydent w kraju powinien być bezstronny i powinien reprezentować wszystkie partie polityczne i cały Naród. 

A jak widać, to polski prezydent od dwóch swoich kadencji widzi tylko swój rząd, czyli: PiS i godzi się na wszystko z tym rządem. 

 

Czy to jest w porządku według Ciebie? Bo dla mnie nie jest. 

 

Gdyby to był dobry prezydent, normalny prezydent, to nie zgadzałby się z zachowaniem PiS. 

Nie popierałby: podziału społeczeństwa i wielu innych rzeczy, jakie PiS robi. 

Ale godzi się głupio na to, bo jest "sympatykiem" PiS. 

 

To jest przykre, że ludzie, i to po raz drugi wybrali takiego człowieka na prezydenta, a, żeby "przekupić" jeszcze bardziej ludzi, a konkretnie rodziny, to z samego podobno pomysłu prezydenta, wprowadzono te BONY turystyczne, jeszcze większym kosztem podatników. 

 

Więc, jak ma przez to nie być wyższej inflacji i drożyzny w kraju? 

Bo, PiS na swoje: rozdawanie pieniedzy musi na to skądś pozyskiwać środki, więc to wszystko idzie z wyższych podatków i z pozyczania środków, załużając cały czas kraj. 

Ci, co znają się chociaż trochę na ekonomii i potrafią liczyć, to wiedzą, jakim to jest kosztem. 

 

I co tu można jeszcze wiecej dodać?

Ile Ty masz lat? :D Duda jest takim samym partyjnym Prezydentem jakim był Komorowski, Kwaśniewski czy Wałęsa tylko każdy z nich miał dług do spłaty wobec innych partii. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Już tyle zostało powiedziane tutaj głównie, o partii rządzącej, której też nie jestem fanem, ale mnie ciekawi jak oni, by rządzili bez Prezesa (no i może Ziobry). Może, by tak daleko się nie posunęli? Być może większa część narodu, by ich pochwalała?
Tego się zapewne tak prędko nie dowiemy, ale ciekawi mnie to,  w którą stronę, by zmierzali i jakie wtedy, by były ich rządy :)

 

Jacy, by nie byli to ich wybrano i przeciwnikom nie pozostaje nic innego niż czekać na ewentualną zmianę warty, ale ja osobiście dziś nawet nie widzę mocnej opozycji. Trochę Tusk zamieszał, ale czy to wystarczy?

Z "Lex TVN" im dziś trochę nie pykło, ale za chwilę Jarosław wyłapie buntowników i jakieś ciepłe posadki obieca :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

Pretensje można mieć, bo taki prezydent się godzi na to, co wyprawia PiS i, jakie wprowadza programy. 

Prezydent w kraju powinien być bezstronny i powinien reprezentować wszystkie partie polityczne i cały Naród. 

A jak widać, to polski prezydent od dwóch swoich kadencji widzi tylko swój rząd, czyli: PiS i godzi się na wszystko z tym rządem. 

 

Czy to jest w porządku według Ciebie? Bo dla mnie nie jest. 

 

Gdyby to był dobry prezydent, normalny prezydent, to nie zgadzałby się z zachowaniem PiS. 

Nie popierałby: podziału społeczeństwa i wielu innych rzeczy, jakie PiS robi. 

Ale godzi się głupio na to, bo jest "sympatykiem" PiS. 

 

To jest przykre, że ludzie, i to po raz drugi wybrali takiego człowieka na prezydenta, a, żeby "przekupić" jeszcze bardziej ludzi, a konkretnie rodziny, to z samego podobno pomysłu prezydenta, wprowadzono te BONY turystyczne, jeszcze większym kosztem podatników. 

 

Więc, jak ma przez to nie być wyższej inflacji i drożyzny w kraju? 

Bo, PiS na swoje: rozdawanie pieniedzy musi na to skądś pozyskiwać środki, więc to wszystko idzie z wyższych podatków i z pozyczania środków, załużając cały czas kraj. 

Ci, co znają się chociaż trochę na ekonomii i potrafią liczyć, to wiedzą, jakim to jest kosztem. 

 

I co tu można jeszcze wiecej dodać?

Chyba tak jak Ci napisali moi poprzednicy nie kumasz bazy. Jak sobie to wyobrażasz? Myślisz, ze elektorat partii wiodącej wybierze kandydata z innej partii, albo "bezstronnego" którego nigdy nie było i nie będzie? Oczywiście to by było najlepsze rozwiązanie, ale tak to nie działa niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

Bajki oderwane od rzeczywistości opowiadasz. Jakim poparciem cieszą się kandydaci znikąd? Dlaczego prezydentami zostają ludzie wystawieni przez partie? Bo wszystko ma ze sobą współgrać.

Żadne bajki, tylko najprawdziwsza prawda. 

Ale możesz się z tym nie zgadzać i to jest Twoja sprawa. 

 

Prezydent w kraju ma być dobry dla wszystkich, bez wyjątku, bo nawet ci, którzy go nie wybrali i nie głosowali na niego też oczekują i mają prawo oczekiwać tego, żeby jeden prezydent był w porządku i był uczciwy. 

 

W Polsce tego niestety nie ma, ale nie każdy chce to dostrzegać i to jest jakiś problem społeczny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
32 minuty temu, Aco napisał:

Chyba tak jak Ci napisali moi poprzednicy nie kumasz bazy. Jak sobie to wyobrażasz? Myślisz, ze elektorat partii wiodącej wybierze kandydata z innej partii, albo "bezstronnego" którego nigdy nie było i nie będzie? Oczywiście to by było najlepsze rozwiązanie, ale tak to nie działa niestety.

Nie działa zwłaszcza w naszej polskiej (choć raczej należy powiedzieć ludzkiej) mentalności- "my Ci Władziu pomogliśmy, dzięki nam Ciebie wybrali to teraz masz się odwdzięczyć". Tak to niestety działa, przysługa za przysługę, do tego kwity jeden na drugiego i nie masz wyjścia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, Nafto Chłopiec napisał:

Ile Ty masz lat? :D Duda jest takim samym partyjnym Prezydentem jakim był Komorowski, Kwaśniewski czy Wałęsa tylko każdy z nich miał dług do spłaty wobec innych partii. 

A to, ile ja mam lat to nie ma tutaj znaczenia, przyjacielu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, Miejscowy napisał:

Prezydent w kraju ma być dobry dla wszystkich, bez wyjątku, bo nawet ci, którzy go nie wybrali i nie głosowali na niego też oczekują i mają prawo oczekiwać tego, żeby jeden prezydent był w porządku i był uczciwy. 

Już to widzę jak 100% społeczeństwa jest z czegoś lub kogoś zadowolone. Takie cuda to w Korei ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
2 minuty temu, Miejscowy napisał:

A to, ile ja mam lat to nie ma tutaj znaczenia, przyjacielu. 

Po prostu piszesz takie rzeczy jakbyś mieszkał do tej pory w szklanych domach ;) Może 1% polityków na świecie to ludzie którzy mają jakąś misję i rzeczywiście chcą zrobić coś dobrego dla ludzi. Pozostali to osoby które w polityce kierują się interesem własnym, partii bądź podmiotów typu korporacje, służby, obce państwa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
37 minut temu, Aco napisał:

Chyba tak jak Ci napisali moi poprzednicy nie kumasz bazy. Jak sobie to wyobrażasz? Myślisz, ze elektorat partii wiodącej wybierze kandydata z innej partii, albo "bezstronnego" którego nigdy nie było i nie będzie? Oczywiście to by było najlepsze rozwiązanie, ale tak to nie działa niestety.

Niech sobie piszą przedmówcy, co chcą, bo po to jest forum, by wymieniać swoje myśli. 

Ja uważam i nie zmienię zdania, że każdy prezydent w kraju jest tylko jeden, wybrany na ileś lat kadencji i on jest wybierany po pierwsze, nie dla samego siebie, podobnie jak i każdy inny polityk, ale dla Narodu i społeczeństwa. 

I ma spełniać takie oczekiwania, jakie sobie życzą nie tylko jego wyborcy, ale i wszyscy ludzie, którzy nie popierali takiego, czy innego prezydenta. 

W Polsce, jak się zauważy, to obecny prezydent praktycznie wszystko podpisuje, co mu Pan Kaczyński podsunie i podyktuje. 

A tak nie powinno być, bo są ludzie, którzy się w Polsce nie godzą na to, co wyprawia PiS. 

Tak jak nie powinno być: rozdawania pieniędzy, ciężkich miliardów kosztem podatników i inflacji i, prezydent na takiego coś się nie powinien godzić. 

Rząd nie jest od rozdawania pieniędzy, tylko jest od poprawiania gospodarki i rynku pracy w inny sposób. 

Ja już nie będę tłumaczył na czym to powinno polegać, bo tutaj chyba nie jeden forumowicz dobrze wie, jak to powinno być. 

 

Problem w polskim społeczeństwie jest taki, że niektórzy zachowują się podobnie, jak i rządy PiS i dlatego mają gdzieś, jak PiS rządzi. Oni się tym nie przejmują. 

Ale: inflacja i wysokie ceny na rynku dotykają i tych ludzi, którzy mają to gdzieś, jak taki rząd rządzi i raczej powinni się tym przejmować. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 624
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...