Skocz do zawartości


Ona

Frustraci internetowi

Polecane posty

Maybe
10 minut temu, BrakLoginu napisał:

Bigos? Teraz żałuję, że nie jestem kierowcą, a tylko uprawą się zajmuję :( @Bledny nie zeżryj wszystkiego, a przywieź mi też mały garnek. Żeby nie było tak, jak u @Frau z tym pętem kiełbasy i browarem :(

Zjadłabym kiełbasę ze słoika albo zwyczajną mielonkę gatunkową z puszki,  ja - wegetarianka, tak tu to oznajmiam bo widzę że jakieś zamówienia robisz. W końcu przed śmiercią człowiek różne ma smaki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Aco
17 minut temu, Arkina napisał:

Cóż zrobić że sława za mną się ciągnie i przestać nie może :P

Jaka Sława? Przybylska? Czy może chodzi o wieś w WLKP.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Przed chwilą, Aco napisał:

Jaka Sława? Przybylska? Czy może chodzi o wieś w WLKP.

Witaj...jak zawsze w formie :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
34 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Pewnie nie uwierzysz, ale ja i bez majeranku mam odloty :D

 

W takim razie nie dostaniesz porcji z majerankiem, co za dużo, to niezdrowo ?, jeszcze jakąś zadymę zrobisz na forum, albo co ?

 

@Arkina dobrze, że pilnujesz, bo byłaby katastrofa ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
23 minuty temu, Taka-Jedna napisał:

 

W takim razie nie dostaniesz porcji z majerankiem, co za dużo, to niezdrowo ?, jeszcze jakąś zadymę zrobisz na forum, albo co ?

 

@Arkina dobrze, że pilnujesz, bo byłaby katastrofa ?

Baa...mało to mamy na głowie? covid, wojna i Putin jeszcze BL nam do kompletu potrzebny :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

Bigos? Teraz żałuję, że nie jestem kierowcą, a tylko uprawą się zajmuję :( @Bledny nie zeżryj wszystkiego, a przywieź mi też mały garnek. Żeby nie było tak, jak u @Frau z tym pętem kiełbasy i browarem :(

Mam teraz swojskie konserwy. O niebo lepsze, jak ta kupna swojska kiełbasa ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, Maybe napisał:

Zjadłabym kiełbasę ze słoika albo zwyczajną mielonkę gatunkową z puszki,  ja - wegetarianka, tak tu to oznajmiam bo widzę że jakieś zamówienia robisz. W końcu przed śmiercią człowiek różne ma smaki.

Ja tylko w majeranku robię :D
U mnie słoiki z kiełbą leżą, wysłać? :D  Jakoś ostatnio, o wiele mniej jem tego mięsa i dość długo mnie to trzyma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, Taka-Jedna napisał:

 

W takim razie nie dostaniesz porcji z majerankiem, co za dużo, to niezdrowo ?, jeszcze jakąś zadymę zrobisz na forum, albo co ?

 

@Arkina dobrze, że pilnujesz, bo byłaby katastrofa ?

Ja i zadyma? Ja niespotykanie spokojny człowiek jestem <poprawia aureolę>. Ponoć przy @Maybe dopiero wszystkie diody mi się zapalają (w tej aureoli), ale to są pomówienia :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 godzinę temu, Frau napisał:

Mam teraz swojskie konserwy. O niebo lepsze, jak ta kupna swojska kiełbasa ?

Nie chwal się, bo znów będziesz musiała przedskoczka puścić z balustrady tfuu belki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
8 minut temu, BrakLoginu napisał:

Nie chwal się, bo znów będziesz musiała przedskoczka puścić z balustrady tfuu belki :D

A czym tu się chwalić ? 

Kiedyś to ja byłam " mięskiem". Teraz wszyscy do lodówki lezą ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
25 minut temu, BrakLoginu napisał:

Ja tylko w majeranku robię :D
U mnie słoiki z kiełbą leżą, wysłać? :D  Jakoś ostatnio, o wiele mniej jem tego mięsa i dość długo mnie to trzyma.

A z majerankiem to ja lubię ciasteczka :P

?

I dobrze, myślę, że organizm jest najlepszym regulatorem i wie czego nam potrzeba....ostatnio mało jadłam, bo z bólem to nie kolerowało, więc może stąd ten napad na kielbasę ze słoika. Zagłodziłam się ???

Wiec ślij! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
5 minut temu, Frau napisał:

Kiedyś to ja byłam " mięskiem". Teraz wszyscy do lodówki lezą ?

Teraz rozumiem czemu to jest trasa tranzytowa "lodówka - balkon". Ustaw się z jakaś firmą handlującą "skórkami", niech ich z chodnika odbierają. Kara będzie, a i przy okazji trochę zarobisz :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Maybe napisał:

A z majerankiem to ja lubię ciasteczka :P

?

I dobrze, myślę, że organizm jest najlepszym regulatorem i wie czego nam potrzeba....ostatnio mało jadłam, bo z bólem to nie kolerowało, więc może stąd ten napad na kielbasę ze słoika. Zagłodziłam się ???

Wiec ślij! 

Jeśli mowa, o "tym tym majeranku" to nigdy nie próbowałem, a tak mi zachwalali :D
Ok, zaraz złapię jakiegoś gołębia i podeślę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
4 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Teraz rozumiem czemu to jest trasa tranzytowa "lodówka - balkon". Ustaw się z jakaś firmą handlującą "skórkami", niech ich z chodnika odbierają. Kara będzie, a i przy okazji trochę zarobisz :D

Żeby pozostać w temacie.

Poczekam na frustratów.

Może jeszcze przyjdą ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
28 minut temu, BrakLoginu napisał:

Ja i zadyma? Ja niespotykanie spokojny człowiek jestem <poprawia aureolę>. Ponoć przy @Maybe dopiero wszystkie diody mi się zapalają (w tej aureoli), ale to są pomówienia :D

Hahahhaha dziś promieniejesz ????

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Jeśli mowa, o "tym tym majeranku" to nigdy nie próbowałem, a tak mi zachwalali :D
Ok, zaraz złapię jakiegoś gołębia i podeślę :D

To spróbuj. Tylko nie zeżryj za dużo, bo to z opóźnieniem działa, później będzie cię trzymać do następnego dnia ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Frau napisał:

Może jeszcze przyjdą ? 

Przyjdą, spodziewam się jeszcze tutaj mecenasa i wirusologa w jednym :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Maybe napisał:

Hahahhaha dziś pomieniejesz ????

Wczoraj to, by było. Dobrze, że nie wlazłem, bo by mi jebnęły wszystkie lampki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
Przed chwilą, BrakLoginu napisał:

Przyjdą, spodziewam się jeszcze tutaj mecenasa i wirusologa w jednym :P

? Nie łapię ? 

 

Głowa mnie od kilku godzin tak napier... nicza ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Maybe napisał:

To spróbuj. Tylko nie zeżryj za dużo, bo to z opóźnieniem działa, później będzie cię trzymać do następnego dnia ??

To ile mam tego wziąć lub wziąść (wersja dla przyszłych prezydentów), ja jako dziewica w tego typu słodkościach?
Nie chcę później chodzić po suficie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Przed chwilą, Frau napisał:

? Nie łapię ? 

Pojawi się, wyzwie, że go hejtuję i wtedy będzie wiadomo :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Wczoraj to, by było. Dobrze, że nie wlazłem, bo by mi jebnęły wszystkie lampki :D

Wczoraj to mógłbyś Boga zrzucić z tronu ???? Święty za życia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

To ile mam tego wziąć lub wziąść (wersja dla przyszłych prezydentów), ja jako dziewica w tego typu słodkościach?
Nie chcę później chodzić po suficie :P

A to zależy jakie kupisz lub jakie sam upieczesz. Lepiej zacznij od 1 do 3 sztuk max. Ty jesteś też większy ode mnie to wiesz....najlepiej upiec swoje ;)

Wszak wiadomo że domowe wypieki są najzdrowsze i najlepsze! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
6 minut temu, Maybe napisał:

Wczoraj to mógłbyś Boga zrzucić z tronu ???? Święty za życia!

Mój kolega (dawny) założył jakiś "kościół" (nie wiem, co to) i teraz się śmieje, bo hajs się zgadza. On całe życie dziwkarz, a jego żona... (nie będę źle, o kobiecie pisał, ale to zła kobieta była :D)
Elvis ma, kolega ma, to i ja coś założę, ale ja przynajmniej, po "warunkach" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...