Skocz do zawartości


Ona

Frustraci internetowi

Polecane posty

Arkina
12 godzin temu, hogan napisał:

W takim razie źle mnie zrozumiałaś. O wojenkach napisałam w kontekście, że to podstawowy atrybut, dzięki któremu pojawiają się Userzy i dyskutują, tudzież czytają. Ale nie jedyny atrybut. Wojenki siłą rzeczy, trzeba uczciwie postawić na pierwszym miejscu.

Na prawdę, nic innego tak nie przyciąga. Tematy, dyskusje, fajni ludzie... na to już nikt nie patrzy. Lub bardzo sporadycznie.

No albo patrzą ale potem kiszą się we własnym gronie. :)

Powiedzmy sobie szczerze fora internetowe zamierają , ich najlepsze czasy przeminęły. Jak dla mnie zostały wyparte przez fb, discordy itp itd. To co było jeszcze kilka lat temu już nie powróci. Nie znam wielu for ale obserwuję też to na tych na których bywałam. Zwyczajnie stały się nijakie, bezbarwne a najlepsi ludzie którzy je prowadzili też odeszli lub zmienili podejście działając na niekorzyść. 

Moi znajomi z najlepszych czasów forumowych już nie chcą na nie wracać i nawet szukać innych. Uznają, że lepiej porozmawiać w zamkniętym sprawdzonym gronie lub podczas wideo rozmowy. Ciężko spotkać się realnie gdy ktoś mieszka w Bydgoszczy, Warszawie, gdzieś na południu lub jeszcze Szczecinie i każdy ma jakieś życie realne do ogarnięcia. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


hogan

Nie dopuszczę do tego aby fora zamarły :D

I nie wyobrażam sobie innego portalu, lepszego niż fora dyskusyjne. FB czy inne im podobne, to tylko dodatek ale for nigdy nie zastąpi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
3 godziny temu, hogan napisał:

Nie dopuszczę do tego aby fora zamarły :D

I nie wyobrażam sobie innego portalu, lepszego niż fora dyskusyjne. FB czy inne im podobne, to tylko dodatek ale for nigdy nie zastąpi.

Może zupełnie nie padną ale popularnością niestety nie cieszą się jak kiedyś ?‍♀️

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
4 godziny temu, Arkina napisał:

Może zupełnie nie padną ale popularnością niestety nie cieszą się jak kiedyś ?‍♀️

 

Spokojnie.

Fb i tego typu portale już nie cieszą się taka popularnością. 

Gdyby te małe fora dyskusyjne miały lepszą reklamę, mogłoby być lepiej.

Niektórzy o nich wiedzą, ale boją się "odrzucenia" przez bywalców.

 

Jak mam być szczera, wolę się z kimś pokłócić niż być lizodupem ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 minuty temu, Frau napisał:

Spokojnie.

Fb i tego typu portale już nie cieszą się taka popularnością. 

Gdyby te małe fora dyskusyjne miały lepszą reklamę, mogłoby być lepiej.

Niektórzy o nich wiedzą, ale boją się "odrzucenia" przez bywalców.

A to już zależy od ludzi czy są otwarci czy kiszą się we własnym sosie...

Malo kto przybywa i zostaje na dłużej... 

Myślisz, że nastapi powrót ludzi na fora? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

A sami osobiście zareklamowalibyście forum komuś znajomemu? Bo ja nie chciałabym żeby moja koleżanka czytała te wszystkie głupoty, które tu wypisuję ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
10 minut temu, Arkina napisał:

A to już zależy od ludzi czy są otwarci czy kiszą się we własnym sosie...

Malo kto przybywa i zostaje na dłużej... 

Myślisz, że nastapi powrót ludzi na fora? 

 

Kiszą się we własnym sobie, bo są dla siebie przewidywalni. 

W grupie raźniej... w razie draki. 

Kumpel się zgadza lub nie, ale twardo za kumplem stoi.  Nawet wtedy, kiedy widzi, że racji nie ma ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
5 minut temu, Pieprzna napisał:

A sami osobiście zareklamowalibyście forum komuś znajomemu? Bo ja nie chciałabym żeby moja koleżanka czytała te wszystkie głupoty, które tu wypisuję ?

Tia... mężowi pokażę ?? 

Mnie na oku miał kiedyś siostrzeniec męża. 

Raz pokazałam konto szwagierce. 

Kiedyś pisałam z facetem, który mieszka w moim mieście i pracował z moich chłopem ? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, Frau napisał:

Kiszą się we własnym sobie, bo są dla siebie przewidywalni. 

W grupie raźniej... w razie draki. 

Kumpel się zgadza lub nie, ale twardo za kumplem stoi.  Nawet wtedy, kiedy widzi, że racji nie ma ?

To się nazywa lojalność... 

Kiedyś byłam w wątku spamowym w którym rozmowy były na poziomie ale  się różniliśmy, zwłaszcza jedna osoba napędzała ale nie potrafiliśmy przestać z sobą rozmawiać. 

 W zasadzie mod stworzyl go dla nas bo spamowalismy każdy wątek dyskusji. Okazało się że do dziś to najlepsi kumple. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

A sami osobiście zareklamowalibyście forum komuś znajomemu? Bo ja nie chciałabym żeby moja koleżanka czytała te wszystkie głupoty, które tu wypisuję ?

No właśnie. Niby nic takiego, niby same śmichy-chichy, ale jakoś tak głupio ? też bym się nie pochwaliła ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
11 godzin temu, Arkina napisał:

To się nazywa lojalność... 

Kiedyś byłam w wątku spamowym w którym rozmowy były na poziomie ale  się różniliśmy, zwłaszcza jedna osoba napędzała ale nie potrafiliśmy przestać z sobą rozmawiać. 

 W zasadzie mod stworzyl go dla nas bo spamowalismy każdy wątek dyskusji. Okazało się że do dziś to najlepsi kumple. 

 

 

Odbieganie od tematu, to moja specjalność. Mnie też powinno się zamknąć z tego powodu w osobnej klatce ? 

Dla mnie fora dyskusyjne,  to rozrywka, nie lubię kiedy ktoś próbuje wprowadzać rygor szkolny ☺

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
59 minut temu, Frau napisał:

Odbieganie od tematu, to moja specjalność. Mnie też powinno się zamknąć z tego powodu w osobnej klatce ? 

Dla mnie fora dyskusyjne,  to rozrywka, nie lubię kiedy ktoś próbuje wprowadzać rygor szkolny ☺

Oj jeżeli piszesz o rygorze w odniesieniu do tamtego moda to się mylisz. Był jednym z lepszych i ten wątek przyciągał też innych. Była to bardzo trafiona decyzja...zreszta ten wątek miał kontynuację w innym miejscu z udziałem tego moda jako ojca grupy ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
42 minuty temu, Arkina napisał:

Oj jeżeli piszesz o rygorze w odniesieniu do tamtego moda to się mylisz. Był jednym z lepszych i ten wątek przyciągał też innych. Była to bardzo trafiona decyzja...zreszta ten wątek miał kontynuację w innym miejscu z udziałem tego moda jako ojca grupy ?

Nie. 

Odniosłam się do swoich poczynań na forum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ludzie i dzieci, ja przez lata się "bawiłem" na różnych forach i trochę mnie już zaczęły nudzić. 

Nigdy żadnej przyjaźni na żadnym forum nie znalazłem, ani nie poznałem nikogo. 

To nie są miejsca do: poznawania ludzi, choć to się zdarza, ale nie często. 

Np. są organizowane na większości chyba forach tzw. ZLOTY FORUMOWICZÓW, w różnych miastach. 

Nigdy nie byłem na takim "zlocie" i nie dlatego, że nie chciałem, tylko nie mogłem się pojawić. 

Bo były organizowane takie spotkania gdzieś daleko, w miastach, a ja nie mogłem daleko gdzieś pojechać. 

Poza tym, różni są ludzie z forów na takich spotkaniach i też nie wiadomo jak by wyglądały relacje... 

A z opinii niektórych forumowiczów wiem, że jak były organizowane spotkania na zlotach, to, teoretycznie miało być kilkunastu forumowiczów, a przybyło tylko kilku. 

Bo niektórzy się też potem do tego zniechęcają i rezygnują. 

 

Ale też ja, szczerze, nie czułem takiej potrzeby, by pojechać na ZLOT forumowiczów. 

 

Po spotkaniu każdy by się rozjechał do domów i tyle. Raczej nikt nikogo by realnie nie poznał. 

 

Nie jest to takie proste, żeby kogoś, dobrze poznać na takim spotkaniu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
56 minut temu, Miejscowy napisał:

Nigdy żadnej przyjaźni na żadnym forum nie znalazłem, ani nie poznałem nikogo. 

 

Poznałeś zapewne wiele osób ale z jakiegoś powodu nie udało się nawiązać żadnej więzi...chocy czysto wirtualnie. 

 

56 minut temu, Miejscowy napisał:

Np. są organizowane na większości chyba forach tzw. ZLOTY FORUMOWICZÓW, w różnych miastach. 

Nigdy nie byłem na takim "zlocie" i nie dlatego,

Mialam być na jednym zlocie ale ze 80% była z WLKP to wymyślili zlot zgadnij gdzie?  W Poznaniu ?

 

56 minut temu, Miejscowy napisał:

Ale też ja, szczerze, nie czułem takiej potrzeby, by pojechać na ZLOT forumowiczów. 

 

I masz odpowiedź...nie byłeś tymi ludźmi też zbytnio zainteresowany. 

 

56 minut temu, Miejscowy napisał:

Po spotkaniu każdy by się rozjechał do domów i tyle. Raczej nikt nikogo by realnie nie poznał. 

Jak ty wszystko wiesz z góry...gdybys chociaż raz zaryzykował i sprawdził czy się nie mylisz... 

Usprawiedliwiasz powyższe zdanie, że nie czułeś potrzeby bo założyłeś, że i tak nic z tego nie wyjdzie. 

Nie masz odpowiedniej motywacji chyba w sobie do wielu rzeczy... 

 

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, Arkina napisał:

 

Poznałeś zapewne wiele osób ale z jakiegoś powodu nie udało się nawiązać żadnej więzi...chocy czysto wirtualnie. 

 

Mialam być na jednym zlocie ale ze 80% była z WLKP to wymyślili zlot zgadnij gdzie?  W Poznaniu ?

 

I masz odpowiedź...nie byłeś tymi ludźmi też zbytnio zainteresowany. 

 

Jak ty wszystko wiesz z góry...gdybys chociaż raz zaryzykował i sprawdził czy się nie mylisz... 

Usprawiedliwiasz powyższe zdanie, że nie czułeś potrzeby bo założyłeś, że i tak nic z tego nie wyjdzie. 

Nie masz odpowiedniej motywacji chyba w sobie do wielu rzeczy... 

 

 

 

Nie, to nie jest tak do końca, przyjaciółko. 

 

Ja byłem na nie jednym spotkaniu integracyjnym, ale nie z forów, a z powiatu, gdzie były to: projekty unijne, w których chętni uczestniczyli. 

Oczywiście, ilość zapisów tam była ograniczona. I będąc na tego typu spotkaniach jakoś nikogo bliżej tam nie poznałem. Oczywiście, były to znajomości, ale tylko na czas tych spotkań. 

Potem, jak to się skończyło to każdy się rozjechał do domów i nikt już nie kontynuował znajomości. 

Nawet jak od kogoś tam dostałem numer telefonu, to i tak nie przetrwał kontakt. 

 

Ale ja, NA SIŁĘ nikogo nie chcę poznać. 

 

Natomiast, co do "forów" to i tak nie mógłbym sie spotkać, na spotkaniu, ponieważ to było za daleko. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Plaster
5 godzin temu, Miejscowy napisał:

Oczywiście, były to znajomości, ale tylko na czas tych spotkań. 

Potem, jak to się skończyło to każdy się rozjechał do domów i nikt już nie kontynuował znajomości. 

Nawet jak od kogoś tam dostałem numer telefonu, to i tak nie przetrwał kontakt. 

Nie da się utworzyć stałej znajomości jeśli ta nie jest oparta o wspólny interes (niekoniecznie biznesowy).

Potrzebne jest utworzenie wspólnych czynności, projektów, przedsięwzięć, celów etc. Samo spotkanie dla spotkania kończy się tak właśnie jak opisujesz i nie ma się czemu dziwić i nie ma się na co złościć. 
Znajomości dla samej znajomości i przyjemności powstają tylko "pod ręką", odległości raczej kilometra lub kilku. 

 

Jedynymi moimi stałymi znajomościami z daleka są osoby z którymi wymieniam się wiedzą i inwestuję. Dosłownie żadna inna nie przetrwała pomimo, że były naprawdę miłe i pocieszające. 

 

I tak można tworzyć sieci inwestorskie, wędkarskie, filatelistyczne, obserwatorskie, naukowe, eksploratorskie, ale nie ma sensu "spotkać się na piwko w Poznaniu". 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
21 minut temu, Plaster napisał:

Jedynymi moimi stałymi znajomościami z daleka są osoby z którymi wymieniam się wiedzą i inwestuję. Dosłownie żadna inna nie przetrwała pomimo, że były naprawdę miłe i pocieszające. 

 

Mnie łącza z ludźmi koleżeńsko przyjacielskie stosunki i da się utrzymać kontakt nawet 5 lat. Czasem rozmawiamy online. 

Przez net można robić różne rzeczy...nawet wspólnie oglądać film ?

Zdarzyło mi się np w grupie 4-5 osób gdy wspólnie na znak wlaczalismy umówiony film i widzieliśmy się podczas wspólnego połączenia. Potem dyskutowaliśmy o wrażeniach...a międzyczasie też żywo reagowaliśmy. 

 

 

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Plaster
Przed chwilą, Arkina napisał:

Zdarzyło mi się np w grupie 4-5 osób gdy wspólnie na znak wlaczalismy umówiony film i widzieliśmy się podczas wspólnego połączenia. Potem dyskutowaliśmy o wrażeniach... 

O, i to jest właśnie wspomniany wspólny cel/hobby - zainteresowanie filmami. U mnie by to nie przeszło :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
27 minut temu, Plaster napisał:

Dosłownie żadna inna nie przetrwała pomimo, że były naprawdę miłe i pocieszające. 

I to mnie dziwi ale rozumiem, że u niektórych zainteresowanie może z czasem spadać. U mnie jest odwrotnie im dłużej kogoś znam i rozmawiam tym bardziej mam ochotę podtrzymywać znajomość. 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Plaster
49 minut temu, Arkina napisał:

U mnie jest odwrotnie im dłużej kogoś znam i rozmawiam tym bardziej mam ochotę podtrzymywać znajomość. 

Niall Ferguson opisywał w "Rynku i ratuszu" relacje "słabe" i "silne". Pisał, że te słabe tworzą sieci biznesowe i budują społeczeństwa, a te silne są bardzo rodzinne, przyjacielskie i ścisłe, ale mają tendencje do wymierania razem z wymianą pokoleń, ponieważ nie da się ich mieć wiele. 

Możliwe że Ty masz tendencje, instynkt, do tworzenia relacji typu silnego, a ja tworze wiele relacji funkcyjnych typu słabego.

(Polecam Fergusona, genialny historyk)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
9 minut temu, Plaster napisał:

Możliwe że Ty masz tendencje, instynkt, do tworzenia relacji typu silnego, a ja tworze wiele relacji funkcyjnych typu słabego

Nie wiem być może ale jestem też typem który tych kontaktów ma bardzo mało ale za to są naprawdę wartościowe. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Mnie najbardziej zawsze irytowało, jak niektórzy z forów psychologicznych ( a byłem na takich aktywny ), wyżywają się na innych forumowiczach za swoje problemy i zaburzenia psychiczne. 

 

Ostatnio właśnie byłem na jednym z najpopularniejszych forów w Polsce, gdzie po dość długim czasie powróciłem na tamto forum psychologiczne, bo przez kilka lat nie pisałem tam żadnych postów. 

No i dopiero co zacząłem pisać posty w jakimś temacie, a już kilku forumowiczów, wraz z Administratorem i Moderatorem zaczęli się chamsko czepiać moich postów. 

Ja kulturalnie i normalnie pisałem posty na jakiś temat, a za każdym razem ktoś się "wcinał" i przeszkadzał mi w pisaniu postów. 

To było złośliwe i bez powodu. 

Nie dało się normalnie napisać postów, bo, co chwila, jak nie jeden, to drugi się czepiał bzdur. 

Ale to był też ADMINISTRATOR i Moderator. 

Moderator to jakaś dziewczyna była. I takie bzdury w moim kierunku wypisywali, a ja kiedy zwracałem na to uwagę, to dostawałem za to niesłuszne ostrzeżenia. 

No i, żeby już nie pisać, nie na temat to się zwracałem na prywatne wiadomości, do Administratora, do moderatora, żeby tam wyjaśnić sprawę, normalnie. 

No to za to zostałem ZBANOWANY. 

 

Więc ja sobie dałem spokój z takim forum, bo nie mogłem tolerować takiego traktowania mnie i poprosiłem o usunięcie mojego konta. 

 

Nic kompletnie nie docierało, ani do Administracji, ani do Moderacji, jak wyjaśniałem, co mi się nie podobało i, że ja czegoś takiego tolerował nie będę. 

 

To są ludzie na takim forum z jakimiś, odbiciami psychicznymi. 

 

Dlatego ja już coraz rzadziej korzystam z forów psychologicznych, bo ja się "wypisuję" z takich forów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Plaster
39 minut temu, Miejscowy napisał:

To było złośliwe i bez powodu. 

Nie dało się normalnie napisać postów, bo, co chwila, jak nie jeden, to drugi się czepiał bzdur. 

Ale to był też ADMINISTRATOR i Moderator. 

Moderator to jakaś dziewczyna była. I takie bzdury w moim kierunku wypisywali, a ja kiedy zwracałem na to uwagę, to dostawałem za to niesłuszne ostrzeżenia. 

No i, żeby już nie pisać, nie na temat to się zwracałem na prywatne wiadomości, do Administratora, do moderatora, żeby tam wyjaśnić sprawę, normalnie. 

No to za to zostałem ZBANOWANY. 

Brzmi jakby to były tzw. "ruskie trolle" - grupy, które mają za zadania wprowadzić do zachodniego internetu klimat agresji, nienawiści, oskarżania się i zniszczyć jakąkolwiek merytorykę i wymianę myśli. Bardzo powszechne jest to w popularnych miejscach jak youtube, facebook, no i jak widac na dużych forach też. Dlatego jestem tutaj :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
15 minut temu, Plaster napisał:

Brzmi jakby to były tzw. "ruskie trolle" - grupy, które mają za zadania wprowadzić do zachodniego internetu klimat agresji, nienawiści, oskarżania się i zniszczyć jakąkolwiek merytorykę i wymianę myśli. Bardzo powszechne jest to w popularnych miejscach jak youtube, facebook, no i jak widac na dużych forach też. Dlatego jestem tutaj :) 

To chyba Interię te trolle opanowały.  Tam było naprawdę fajne forum, co nie znaczy że bez wojenek...wojenki były też, ale było fajnie, czasem wchodziłyśmy na działy o religii żeby czytać wypowiedzi różnych wyznawcow religijnych jak się okładają, ale faktem jest że mieli wiedzę i jakis poziom, ale ich kłótnie były ostre ale zabawne, podobnie było na polityce. Teraz, już od kilku lat, poziom sięgnął mułu, jest tam jeden wielki polityczno-religijny jazgot. Każdemu odechciało się pisać i wszyscy uciekli. Są tam jakieś niedobitki ale mało co się już odzywają. A było naprawdę fajnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...