Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
Codzienna praca nad własnym projektem daje skutki zmęczenia, mimo to i potęgi własnej, gdyż to co się wypracowało nie znika natychmiast, a utrwala się, gdy człowiek odpoczywa i jest w tym uczucie bliskie radości.
Radość w Tobie może się odrodzić, ale to raczej dluga droga do tego, bo nie trzeba byłoby jej zatruwać np. oglądaniem telewizji, alkoholem, papierosami, różnymi uciechami, przez które się traci, gdyż po nich zostaje tylko jeszcze większy dół, gdy emocje opadną.
Chcę tylko przypomnieć, że ostatnie omamienie społeczeństwa było po lewicowej stronie. Sztuczek nie było, gdyż po przejęciu władzy zapowiedziano oficjalnie, że już jej nigdy nie oddadzą.
Skutek jest taki , że po trzech latach władania koalicji zadłużenie Polski dochodzi do 2 - bilionów.
To tylko z ziemskimi rzeczami tak właśnie bywa , że sie kończą lub wyczerpują. Ale radość i dary z niebios , szczęscie i miłość stamtąd, nie wyczerpią się nigdy.
Nie można czerpać radości z życia, bo coś co jest czerpane zawsze się wyczerpie, można radość czuć, a nie czerpać, chyba że coś ćpasz, ale to już nie radość.
No, w Warszawie zrobili to, w biały dzień na oczach ludzi. Zabili całe stado. Nie sadzę, by to było dobre rozwiązanie. Lepiej przesiedlać do terenów zalesionych.
Ja tylko przez okno obserwowałam jak samica młode prowadziła do Kauflanda.
Obeszły budynek wkoło i zniknęły z mojego pola widzenia.
Innym razem 5 maluchów (bez lochy) gdzieś się zagubiło bo przebiegło pod moim oknem.
Myślę, że szukają pożywienia. Jest taka ich liczebność w lasach, że nie mają pożywienia. Szukają go w mieście.
Jakby tak trochę ich odstrzelili to dziczyzna częściej gościłaby na naszych stołach, a my nie mielibyśmy spotkań z dzikami.
Zadzwoń do nich i poinformuj je , że wychodzisz w góry i nie życzysz sobie by Cię straszyły. Jak załatwisz z nimi polubownie to nie straszne będzie pojechać w Tatry czy Bieszczady.
Ja kocham morze, więc nie muszę się z niedźwiedziami układać.
Logika odwrotności zapiera mi dech w piersiach i wtedy tylko mam lekki ale pozytywny uśmiech.
Tak sobie myślę, że jakby drzewa dusiły tych co śmiecą w lasach to było pożyteczne dla pozostałych.
Poważniej, czy zadrzewienie w miastach to kult zieleni?
Betonowe skwary to dobre dla człowieka?
Czy nie warto hołubić zieleni?
mnie obietnice nie interesują. Ważne by Polska była bezpieczna i gospodarka się rozwijała. A jak widać jesteśmy 20 najlepiej rozwiniętym państwem.
Pstryki to są miedzy politykami po prawej stronie. kombinują różnych sztuczek by omamić społeczeństwo.
Muszę wrócić do tematu, bo wcześniej nie miałam czasu odpisać, ale szczerze: spotkanie z dzikiem da się przeżyć, a wygląda to tak wychodzisz wynieść śmieci a tam dzik, Ty stajesz jak wryta on staje jak wryty, Ty się boisz, on się boi, Ty się powoli wycofujesz, ale bez odwracania się, dzik mówi głośno CHRUM i ucieka🙂 Koniec,
Dziki pojawiają się w mieście przez wycinki lasów, to jest straszne...a człowiek ma tylko jedno rozwiązanie MOROWAĆ! Tak być nie powinno.