Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Lubczyk

Domek w Karkonoszach

Polecane posty



Fifka

Niech ten pojebany człowiek nie pcha się w środowisko naturalne jeleni, bo jako słaba jednostka nie dająca rady nawet z łopatą powinien pójść na odstrzał. No sorry ale przetrwają najsilniejsi - prawo dżungli!

Nawsadzałabym dla panicza śrutu w dupę to spierdzielałby przez ten śnieg i zaspy w podskokach! 

Ubolewam nad tym... że szkoda opiewała tylko na taka kwotę. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka

Wybaczcie "ubogie" słownictwo.  

Chciałam podtrzymać atmosferę stworzoną przez bohatera. 25.gif

Edytowano przez Fifka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Lubczyk
1 godzinę temu, Fifka napisał:

Niech ten pojebany człowiek nie pcha się w środowisko naturalne jeleni, bo jako słaba jednostka nie dająca rady nawet z łopatą powinien pójść na odstrzał. No sorry ale przetrwają najsilniejsi - prawo dżungli!

Nawsadzałabym dla panicza śrutu w dupę to spierdzielałby przez ten śnieg i zaspy w podskokach! 

Ubolewam nad tym... że szkoda opiewała tylko na taka kwotę. 

 

Fifka Wyluzuj proszę ?

To miało rozśmieszyć, a nie wkurzyć ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
14 minut temu, Lubczyk napisał:

Fifka Wyluzuj proszę ?

To miało rozśmieszyć, a nie wkurzyć ;) 

Mnie ten domek też bawi.... ? 

Tak to jest jak mieszczuchom zachce się wygwizdowa, a później zdziwienie ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Fifka napisał:

Niech ten pojebany człowiek nie pcha się w środowisko naturalne jeleni, bo jako słaba jednostka nie dająca rady nawet z łopatą powinien pójść na odstrzał. No sorry ale przetrwają najsilniejsi - prawo dżungli!

Nawsadzałabym dla panicza śrutu w dupę to spierdzielałby przez ten śnieg i zaspy w podskokach! 

Ubolewam nad tym... że szkoda opiewała tylko na taka kwotę. 

 

Fifka czas na snickersa i ziółka  ? 

Co do jeleni i saren, to widok jest okropny gdy się jedzie pod miastem gdzie wyrywają im ostatnie lasy pod budowę osiedli domków jednorodzinnych, a te biedne nie mają, gdzie się podziać....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
59 minut temu, Maybe napisał:

Fifka czas na snickersa i ziółka  ? 

Masz racje biereee snickersa, meliskę  i bajjjjj !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
1 godzinę temu, Lubczyk napisał:

Fifka Wyluzuj proszę ?

To miało rozśmieszyć, a nie wkurzyć ;) 

Pierwsza część owszem w miarę zabawna.

Przykro mi - ale nie mogę słuchać jak człowiek bawi się w pana życia i śmierci. 

W szczególności jak bawi go śmierć żywej istoty. 

Nic na to nie poradzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 godzin temu, Fifka napisał:

Pierwsza część owszem w miarę zabawna.

Przykro mi - ale nie mogę słuchać jak człowiek bawi się w pana życia i śmierci. 

W szczególności jak bawi go śmierć żywej istoty. 

Nic na to nie poradzę.

Ale facetowi od pługa też rozhebał łeb, a to niewinny pracowity człowiek był. To satyra przeca, pastiż, tak samo jak kabarety w karykaturalnym świetle przedstawiają gejów, blondynki, ogólnie kobiety, alkoholików, dziwki, księży, polityków, księgowe, budowlańców, całe społeczeństwo, nawet Boga. Wyśmiewamy się ze zdrad, niedorozwoju intelektualnego, cwaniactwa, śmierci...... Luz Fifcia, tylko luz.... nas uratuje

? 

A czarny humor to już w ogóle wyższa szkoła jazdy.... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
13 minut temu, Maybe napisał:

Ale facetowi od pługa też rozhebał łeb, a to niewinny pracowity człowiek był. To satyra przeca, pastiż, tak samo jak kabarety w karykaturalnym świetle przedstawiają gejów, blondynki, ogólnie kobiety, alkoholików, dziwki, księży, polityków, księgowe, budowlańców, całe społeczeństwo, nawet Boga. Wyśmiewamy się ze zdrad, niedorozwoju intelektualnego, cwaniactwa, śmierci...... Luz Fifcia, tylko luz.... nas uratuje

? 

A czarny humor to już w ogóle wyższa szkoła jazdy.... ;)

Znam kobietę, której żarty na temat blondynek czy innych kobiet nie śmieszą, a wręcz oburzają(twierdzi, że to dyskryminacja) ogólnie ciężki przypadek. Najgorzej jak ktoś nie potrafi śmiać się z siebie, a w tym przypadku tak jest (blondynka) nie ujmując nic blondynkom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 godzin temu, Aco napisał:

Znam kobietę, której żarty na temat blondynek czy innych kobiet nie śmieszą, a wręcz oburzają(twierdzi, że to dyskryminacja) ogólnie ciężki przypadek. Najgorzej jak ktoś nie potrafi śmiać się z siebie, a w tym przypadku tak jest (blondynka) nie ujmując nic blondynkom.

Kurcze, to każdy powinien czuć się dyskryminowany, bo kabareciarze nie zostawili na nikim suchej nitki. Wiadomo, że chodzi o pewien rodzaj zachowań , jakiś szablon, a nie, że każdy taki jest.

Podobnie z wyśmiewaniem różnych sytuacji, w tym śmierci, krzywdy itp.

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

I tak na koniec przytoczę taki przykład: znajomy weterynarz z malej osady otoczonej lasami (takiego osiedla domów jednorodzinnych za miastem) został wezwany do pewnej rodziny, bo nie wiedzieli jak wytępić padalce, które im notorycznie wchodzą na działkę. Weterynarz odpowiedział: wyprowadzić się.

 

I ten pastiż właśnie pokazuje pokrój takich ludzi, co to kochają naturę na obrazkach, ale nie są zdolni wśród niej żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka

Nie chodzi tutaj o czarny humor i luzowanie majtów. @Maybe

Doskonale wiesz że jestem bardzo elastyczna jeśli chodzi o poczucie humoru, ale jest pewien temat, który mnie zwyczajnie nie śmieszy. Jest to znęcanie nad zwierzętami, zabijanie ich czy też myślistwo. Jest to niezależne od tego jaki mam kolor włosów, bo potrafię śmiać się z samej siebie i być krytyczną wobec własnej osoby jak nikt inny. Każdy jednak ma swoje granice. Taka jest moja i myślę że nie podlega większemu rozkładaniu na czynniki pierwsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Fifka napisał:

Nie chodzi tutaj o czarny humor i luzowanie majtów. @Maybe

Doskonale wiesz że jestem bardzo elastyczna jeśli chodzi o poczucie humoru, ale jest pewien temat, który mnie zwyczajnie nie śmieszy. Jest to znęcanie nad zwierzętami, zabijanie ich czy też myślistwo. Jest to niezależne od tego jaki mam kolor włosów, bo potrafię śmiać się z samej siebie i być krytyczną wobec własnej osoby jak nikt inny. Każdy jednak ma swoje granice. Taka jest moja i myślę że nie podlega większemu rozkładaniu na czynniki pierwsze.

Może każdy ma taką piętę Achillesową,  jednak bardziej widzę tu pastiż z faceta - tępaka, który właśnie ma takie, a nie inne podejście do natury, niż wyśmiewanie się ze śmierci zwierząt. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
NITA
Dnia 12.02.2022 o 14:24, Lubczyk napisał:

To miało rozśmieszyć, a nie wkurzyć ;) 

To nie jest śmieszne ani dla zwierzaków ani dla tego człowieka.

  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
Dnia 13.02.2022 o 12:36, Fifka napisał:

Nie chodzi tutaj o czarny humor i luzowanie majtów. @Maybe

Doskonale wiesz że jestem bardzo elastyczna jeśli chodzi o poczucie humoru, ale jest pewien temat, który mnie zwyczajnie nie śmieszy. Jest to znęcanie nad zwierzętami, zabijanie ich czy też myślistwo. Jest to niezależne od tego jaki mam kolor włosów, bo potrafię śmiać się z samej siebie i być krytyczną wobec własnej osoby jak nikt inny. Każdy jednak ma swoje granice. Taka jest moja i myślę że nie podlega większemu rozkładaniu na czynniki pierwsze.

 

Jeśli Cię to pocieszy to pewne zwierzęta żyją właśnie dzięki temu że są odstrzeliwane lub jak było kiedyś upolowane.

Też przerabiałem ten temat i myślałem jak to jest że ten sam leśniczy który zimą napełnia paśnik, musi w danej porze zarządzić odstrzał. Jak się przyjrzysz zasadom to jest to dobrze ułożone i pomaga też innym zwierzętom. Chcesz mieć kaczki w przyrodzie to musisz pozbyć się bażantów itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Bawi mnie trochę to porównanie ale wydaje się takie prawdziwe ?

 

 

03b359956585.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Ooooo każdy profesjonalny wędkarz wypuszcza z powrotem do wody złowioną rybę!

Nie jadłem i nie zjem ssaków typowo leśnych ale z wielką chęcią pożarłbym pieczonego gołębia albo gęś.

Nie zjadłbym zebry, konia ani broń Odynie kuca i króliczka, ale jak się patrzę na krowę to nie widzę dla niej innego przeznaczenia po wypasionym życiu na łące niż na talerzu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
5 godzin temu, syn fubu napisał:

Ooooo każdy profesjonalny wędkarz wypuszcza z powrotem do wody złowioną rybę!

Nie jadłem i nie zjem ssaków typowo leśnych ale z wielką chęcią pożarłbym pieczonego gołębia albo gęś.

Nie zjadłbym zebry, konia ani broń Odynie kuca i króliczka, ale jak się patrzę na krowę to nie widzę dla niej innego przeznaczenia po wypasionym życiu na łące niż na talerzu.

A ja zjadłabym psa, bo też nie widzę dla niego innego przeznaczenia.

 

Kiedyś pracowałam w biurze z widokiem na rzekę, nad rzeką kaczki, szło dwóch pijaczków z worem, cap na kaczkę wór,  i wzięli ją na obiad. I tak to jest menele raczą się dziczyzną, a człowiek korzonki wcina. ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Dnia 16.02.2022 o 23:18, syn fubu napisał:

 

Jeśli Cię to pocieszy to pewne zwierzęta żyją właśnie dzięki temu że są odstrzeliwane lub jak było kiedyś upolowane.

Też przerabiałem ten temat i myślałem jak to jest że ten sam leśniczy który zimą napełnia paśnik, musi w danej porze zarządzić odstrzał. Jak się przyjrzysz zasadom to jest to dobrze ułożone i pomaga też innym zwierzętom. Chcesz mieć kaczki w przyrodzie to musisz pozbyć się bażantów itd

Tak, bo rozrost jednego gatunku powoduje wyginiecie innego lub niszczenie flory leśnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
6 godzin temu, syn fubu napisał:

Ooooo każdy profesjonalny wędkarz wypuszcza z powrotem do wody złowioną rybę!

Któż to profesjonalny wędkarz? Ten który jeździ na zawody? 

Czasem coś tam wypuszcza jak niewymiarowa rybka ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
7 godzin temu, Maybe napisał:

A ja zjadłabym psa, bo też nie widzę dla niego innego przeznaczenia.

 

Kiedyś pracowałam w biurze z widokiem na rzekę, nad rzeką kaczki, szło dwóch pijaczków z worem, cap na kaczkę wór,  i wzięli ją na obiad. I tak to jest menele raczą się dziczyzną, a człowiek korzonki wcina. ??

 

Zaczyna to przypominać już dysputę Vincenta i Jules'a w restauracji w filmie "Pulp fiction" kiedy sprzeczali się co kto by zjadł, a czego nie. Jules uznał że choć nie jest żydem, nie zje świni bo te tarzają się we własnych odchodach, a psy mają wyższość nad świniami - bo chociaż też się tarzają niekiedy we własnych odchodach - to mają osobowość. Konkludując doszli do faktu że może i jest jakaś wybrana świnia która też ma osobowość, a ostatecznie i tak wszystko przestało mieć sens.

Każdy je to co lubi, i nie widzę w tym nic złego. Wegetarianizm to masochistyczna idea jak dla mnie. Lol.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, syn fubu napisał:

 

 

Każdy je to co lubi, i nie widzę w tym nic złego. Wegetarianizm to masochistyczna idea jak dla mnie. Lol.

A dla mnie nie, ale zjadłabym choc raz każde zwierzę w celach poznawczych, prócz człowieka jednak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Krowa, świnia, nawet konia ostatecznie ale nigdy futerkowców.

spacer.png

Człowieka mógłbym zjeść ale nie rasy białej ani czarnej tylko np żółtej.

Takie orientalne danie z ryżem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 739
    • Postów
      264 386
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
    • LadyTiger
      Nie pozwólmy już nikomu odebrać nam kraju   
    • Gość w kość
      ale ja pisałem o treściach, a Ty sobie personalne wycieczki urządzasz,   to takie niecukierkowe🤔    
    • Vitalinka
      Tak to jest prawdziwe, ja tak miałam, jest to obustronne i to są hormony dopasowane idealnie, i nie jest to chemia tylko biologia🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No nie mów, ten filmik jest taki piękny, oglądałam go sto razy, zakochał się jak nic!
    • Vitalinka
      AAAAAAAAA muszę to odczarować! Natychmiast!    
    • Vitalinka
      Zepsułeś mi Marka Whalberga...😢
    • Vitalinka
      dziękuję za opinię. Ja natomiast uważam, że Ty jesteś za ponury. Ja jestem dla Ciebie cukierkowa, a Ty dla mnie szarobury jak kurz pod kanapą. Taki realistyczny do bólu, a świat też nie jest taki okropny!  Tyle, że dobro jest mało niewidoczne i źle się sprzedaje, dlatego pozytywne treści mogą wydawać się odrealnione. Muzyka też jest odrealniona, a pomimo to jej słuchasz, zaloguj się i mnie zablokuj i po problemie Ty Hakuno Matato, Ty🙂 A zresztą każdy może mieć swoje zdanie i też  jest ok🙂 
    • Vitalinka
      Ojej bidulek się żali, ale masz strasznie...
    • Vitalinka
      On tak niezrozumiale pisze. To akurat nie ma nic wspólnego z Tobą, nie przejmuj się.🙂 
    • Vitalinka
      Nigdy w życiu nie trzasnęłam drzwiami, strzelam focha i już🙂 ale szybko mi przechodzi, bo sobie myślę "eee, życie jest takie krótkie, za krótkie na spory, kłótnie"
    • Vitalinka
      Żę co?😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...