Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Zibi

Dlaczego nie akceptujemy prawdy?

Polecane posty

Zibi

Boimy się że nasze marzenia zostaną zniszczone?

Większość żyje "pod kloszem" we własnym w miarę komfortowym światku "nie widząc" i "nie słysząc" rzeczy które mogłyby zachwiać delikatną równowagę systemu.

Dotyczy to naszej codziennej egzystencji w okrutnym świecie stworzonym przez nas samych, gdzie destrukcja codziennie zbiera obfite żniwa...ale my tego "nie widzimy" bo....nie można by spać spokojnie w świadomości zewsząd otaczającego zła.

Kraj, który mieni się chrześcijańskim i pełnym bliżej nieokreślonych wartości do cna przesiąknięty obłudą i bezustannym udawaniem.

Codziennie w Polsce umiera na raka około 300 osób, to dużo czy mało?

Gdyby codziennie spadały dwa samoloty pełne pasażerów byłaby afera na całego i mnożyłyby się różne komisje wypadkowe dla gruntownego zbadania tego ewenementu, lecz w przypadku setek a nawet tysięcy cicho umierających nikt zadymy nie robi, nawet więcej -tuszuje się statystyki by nie wywoływać paniki.

Nadchodzi coraz szybciej "rakowe tsunami" a my zapętleni w tańcu chochoła smętnie powłócząc kończynami odurzeni alkoholem tego nie chcemy zobaczyć dopóki nas samych nie doświadczy chłodny dotyk dłoni anioła śmierci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


wędrowiec

Nie akceptujemy prawdy , gdyż ten marny ciemny duch w nas prawdę nienawidzi i karze nam ją odrzucić .

Żeby iść za prawdą trzeba ją kochać , bez względu na to jak boże być przykra i bez względu na to jak mówiąc tę prawdę , będziemy wyśmiani przez innych błądzących.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kawaixanax

Dlatego że "prawda" ma charakter subiektywny. Są jakieś ogólnoprzyjęte normy, prawa,prawdy i poglądy ale każdy interpretuję świat na swój sposób. Głównie przez pryzmat własnych doświadczeń. Nie wiem do końca o jakiej prawdzie mówisz. To że ktoś ma informować nas na bieżąco o wszelakich(zazwyczaj złych) incydentach jest w twoim mniemaniu tą upragnioną prawdą do której powinniśmy zmierzać ? Nie wydaję mi się. Lepiej jak człowiek ma głowę wolną od problemów, szczególnie takich które bezpośrednio go nie dotyczą. Poczytaj o roli pozytywnego nastawienia w życiu, jeśli masz jakieś wątpliwości. 

Edytowano przez kawaixanax

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Może dlatego, że udajemy, że śmierć nas nie dotyczy, wypieramy śmierć z naszego życia, a niestety jest jego częścią. Dlatego później ciężko przechodzimy odejście bliskich, niekiedy latami nie umiemy się z tym pogodzić, co jest dla mnie niedorzeczne, ale tak bywa.

Wycofano chemię na raka jajnika i nikogo to nie bulwersuje. Tak nam dobrze. Ale gdy mowa o świadomej eutanazji, to wtedy fanatycy podnoszą krzyk. Ludzie ocipieli, jednym słowem mówiąc.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
8 minut temu, Maybe napisał:

Może dlatego, że udajemy, że śmierć nas nie dotyczy, wypieramy śmierć z naszego życia, a niestety jest jego częścią. Dlatego później ciężko przechodzimy odejście bliskich, niekiedy latami nie umiemy się z tym pogodzić, co jest dla mnie niedorzeczne, ale tak bywa.

Wycofano chemię na raka jajnika i nikogo to nie bulwersuje. Tak nam dobrze. Ale gdy mowa o świadomej eutanazji, to wtedy fanatycy podnoszą krzyk. Ludzie ocipieli, jednym słowem mówiąc.

 

Ocipieli? No bo ja też lubię ? ty meybe też? 

?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
7 minut temu, Bledny napisał:

Ocipieli? No bo ja też lubię ? ty meybe też? 

?

Wystarczy, że mam swoją ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
Przed chwilą, Maybe napisał:

Wystarczy, że mam swoją ?

Szczęściara. Ja nie mam, czasami udaje mi się skorzystać z nieswojej ? 

To ty masz bogactwo przy sobie, wiesz??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Przed chwilą, Bledny napisał:

Szczęściara. Ja nie mam, czasami udaje mi się skorzystać z nieswojej ? 

To ty masz bogactwo przy sobie, wiesz??

Wiem, ale czasem potrzeba dopełnienia ?

I męskich dłoni...

Już dawno temu z kumpelą wpadliśmy na pomysł produkcji wibratorów z takimi fajnymi męskimi dłoniami. Sam wibrator to za mało ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
1 minutę temu, Maybe napisał:

Wiem, ale czasem potrzeba dopełnienia ?

I męskich dłoni...

Już dawno temu z kumpelą wpadliśmy na pomysł produkcji wibratorów z takimi fajnymi męskimi dłoniami. Sam wibrator to za mało ??

Serial na Netflix jest o wibratorach i przyjaciółkach. Dodam że jest super ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Przed chwilą, Bledny napisał:

Serial na Netflix jest o wibratorach i przyjaciółkach. Dodam że jest super ?

A jaki tytuł? Wibratory i przyjaciółki? ? 

 

Ja znam przezabawny Grace and Frankie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
1 minutę temu, Maybe napisał:

A jaki tytuł? Wibratory i przyjaciółki? ? 

 

Ja znam przezabawny Grace and Frankie

No właśnie o nim pisze. Uwielbiam z niego też uszczypliwości rodzeństwa ? tzn blondi i jej brata mudźina?( nie pamiętam imion ) ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 minuty temu, Bledny napisał:

No właśnie o nim pisze. Uwielbiam z niego też uszczypliwości rodzeństwa ? tzn blondi i jej brata mudźina?( nie pamiętam imion ) ?

No widzisz ??? bo tak mi się zaraz skojarzyły te wariatki, czekam na kolejny sezon, ale pewnie się nie doczekam, aktorki za stare, musiałyby chyba nakręcić "życie pozagrobowe"

Chyba najlepsza komedia jaka na N widziałam.

Fajny też jest 'pracujące mamy' choć już nie tak zabawny, taka obyczajówka ale śmieszna i nie stroni od życia erotycznego i jeszcze jeden Już nie żyjesz. Ciebie "pracujące mamy" mogą nudzić (choć spróbuj), ale "Już nie żyjesz" jest fajny, komediancki :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny

Oglądałem kuźnię żyjesz ? 

Fajny chyba był. oglądałem dawno temu i nie pamiętam. Pamiętam główny wątek ale już poczucia humoru nie pamiętam z tego filmu.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
18 minut temu, Bledny napisał:

Oglądałem kuźnię żyjesz ? 

Fajny chyba był. oglądałem dawno temu i nie pamiętam. Pamiętam główny wątek ale już poczucia humoru nie pamiętam z tego filmu.?

Kuźnia to taki klub w moim mieście z pokojami na górze ??

 

Poszukam, dzięki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
25 minut temu, Maybe napisał:

Kuźnia to taki klub w moim mieście z pokojami na górze ??

 

Poszukam, dzięki!

Już nie żyjesz miało być ?

? Coś mi się wciskało nie tak a słownik zrobił resztę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, Bledny napisał:

Już nie żyjesz miało być ?

? Coś mi się wciskało nie tak a słownik zrobił resztę ?

Ok. Też tak mam. Najgorzej jak kiedyś pisałam do kogoś po imieniu i zawsze słownik zmieniał mi to imię na "chuj" ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
logik

Prawda to jest ta opcja najmniejsza , którą na ogół dopiero na końcu bierzemy pod uwagę.

Po zrealizowaniu tej opcji okazuje się,  że była najważniejsza bo świat "wybucha" akceptacją  ,  a poprzednie opcje od razu stają się mało ważne.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
4 godziny temu, logik napisał:

Prawda to jest ta opcja najmniejsza , którą na ogół dopiero na końcu bierzemy pod uwagę.

Po zrealizowaniu tej opcji okazuje się,  że była najważniejsza bo świat "wybucha" akceptacją  ,  a poprzednie opcje od razu stają się mało ważne.

96889i63A6FAE8100B1B83?v=v2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ja powiem tak, prawdy się najbardziej boją ludzie nieuczciwi. 

I właściwie tylko tacy ludzie. Oni żyją w kłamstwie, bo taki mają tok myślenia. 

Złodziej, przestępca najczęściej nie przyznaje się do winy, bo liczy na bezkarność i takie ma myślenie. 

Ale to też wynika z charakteru. Są ludzie o takim charakterze, bo tacy się urodzili, którzy mają już we krwi: kłamanie i fałszywe postrzeganie rzeczywistości. 

Takich ludzi już nic nie zmieni. I życie z takimi ludźmi jest bardzo trudne. 

 

Każdy, kto jest nieuczciwy, ma złe zamiary boi się "spojrzeć prawdzie w oczy". 

 

Ja na szczęście nigdy do takich ludzi nie należałem i nie mam też takiego charakteru i to mi daje radość. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...