Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
xyz

Dlaczego decydenci UE zmuszają Polskę do Polexitu?

Polecane posty

xyz

Najpierw idiotyczna godząca w wewnętrzne sprawy Polski decyzja trybunału. Teraz wypowiedź rzecznika tegoż trybunału i zapowiedź kolejnej farsy sądowej przed tym dziwnym organem. Przecież wiadomo iż na skutek owych dziwnych wyroków polski rząd zostanie postawiony przed alternatywą - albo pozwoli na wtrącanie się w wewnętrzne sprawy Polski albo zdecyduje się na jedyne rozwiązanie honorowe czyli wyjście z UE. Nie wiem tylko dlaczego komisarzom unijnym tak zależy na zmuszaniu członków do opuszczania UE. Najpierw zmusili Wielką Brytanie teraz to samo jest czynione z Polską. Ok. skoro tak bardzo chcą to zapewne dopną swego. WB opuści UE jeszcze w tym roku i zapewne wydze jej to na tak zwane zdrowie. Polska jesli będzie zmuszona też to uczyni. i zapewne też na tym nie straci. Szkoda tylko UE. No ale jesli jej decydenci wybrali kierunek w lewą stronę to znaczy iż UE skazana jest na upadek. Wobec tego lepiej nie być w chwili upadku jej członkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu
1 godzinę temu, xyz napisał:

Nie wiem tylko dlaczego komisarzom unijnym tak zależy na zmuszaniu członków do opuszczania UE.

No też się dziwię, że nie pozwalają nam żyć jak chcemy, a żyć widocznie chcemy w kraju gdzie taki Prezes będzie nam mówił jak mamy żyć, a jak czasem staniemy przed sądem, to po co nam sprawiedliwy wyrok niezawisłego sądu? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Vertlain

Typowe prawicowe wykręcanie kota ogonem... Totalny brak poszanowania kota.

Btw źle pojmowany "honor" to jedna z najbardziej toksycznych i destrukcyjnych cech prawicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Nie podoba się UE to można poprosić putina aby nas anektował.

Oczywiście jest trochę bajzlu w tej UE ale nic lepszego niestety nam nie pomoże w rozwoju naszego kraju-nie byłem za tym aby tam wstępować lecz mniejsze zło lepsze..

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
Dnia 28.06.2019 o 20:13, xyz napisał:

=WB opuści UE jeszcze w tym roku i zapewne wydze jej to na tak zwane zdrowie. Polska jesli będzie zmuszona też to uczyni. i zapewne też na tym nie straci. Szkoda tylko UE. No ale jesli jej decydenci wybrali kierunek w lewą stronę to znaczy iż UE skazana jest na upadek. Wobec tego lepiej nie być w chwili upadku jej członkiem.

Szkoda UE? Mam raczej wrażenie, że Polexit może UE wyjść na zdrowie. Ostatnie Twoje zdanie wiele mówi o polskim członkostwie w UE, o naszej solidarności. Znaczy tyle, że gdy wspólnicy upadają, warto zawczasu przestać być ich partnerem, byle tylko nie musieć pomagać. Doprawdy, jeśli na członkostwie w UE tylko tracimy (suwerenność, pieniądze ze składek) to dziwne jest, że przy tej niechęci Polski do wyimaginowanej wspólnoty, trzeba tę Polskę do Polexitu zmuszać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
Dnia 28.06.2019 o 22:42, Jacekz napisał:

Nie podoba się UE to można poprosić putina aby nas anektował.

 

Co ma Putin do tego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty
1 godzinę temu, Wania napisał:

 

Co ma Putin do tego?

Sam Putin jako taki nic nie ma ale poglądy polityczne połowy Polaków są antyunijne z czego niewątpliwie ten jegomość się cieszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
9 minut temu, Jacekz napisał:

Sam Putin jako taki nic nie ma ale poglądy polityczne połowy Polaków są antyunijne z czego niewątpliwie ten jegomość się cieszy.

 

Nie widzę żadnego związku z "aneksją Polski", o której wspomniałeś. To, że się Rosja ucieszy, jak się jej konkurencja rozpadnie, to nic nienormalnego. Ameryka też by się ucieszyła. 

 

PS. Z tego co się orientuję to poglądy połowy Polaków nie są antyunijne.

Edytowano przez Wania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Co do aneksji to przekolorowanie z mej strony.Ale faktycznie od 4 do 15% jest przeciwnych UE.Tylko ile osób nie biorących udział w sondażach jest wśród nas o poglądach raczej prawicowych/wiem..- zaraz napiszesz,że nie koniecznie.. ;-)/ dzięki którym właśnie konkurencja by się ucieszyła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
12 minut temu, Jacekz napisał:

Co do aneksji to przekolorowanie z mej strony.

 

Aaaaa. Okej. :)

 

13 minut temu, Jacekz napisał:

Ale faktycznie od 4 do 15% jest przeciwnych UE.Tylko ile osób nie biorących udział w sondażach jest wśród nas o poglądach raczej prawicowych/wiem..- zaraz napiszesz,że nie koniecznie.. ;-)/ dzięki którym właśnie konkurencja by się ucieszyła.

 

Nie wiem. Ogólnie to wygląda to tak, że dla większości Unia Europejska jest spoko, ale nie w obecnej formie. Nie ma więc sensu żaden "Polexit", skoro wystarczy zmienić kierunek, w którym ma ta Unia brnąć. Preferuje się wizję Europy Ojczyzn proponowanej przez de Gaulle'a. 

 

Są więc dwie główne idee w Unii. Jedna to wspomniana Europa Ojczyzn, a druga to Stany Zjednoczone Europy. Ta pierwsza sugeruje formę Unii, w której każde państwo członkowskie jest niepodległe, samo o sobie decyduje, a Unia ma być skupiona na współpracy niepodległych państw, dość zróżnicowanych na wielu płaszczyznach. Stany Zjednoczone Europy to propozycja stworzenia federacji na kształt Stanów Zjednoczonych Ameryki. Ta idea jest z kolei absurdalna z kilku powodów, z których najistotniejszy jest ten, że nawet dziś niektóre narody są dyskryminowane, a ludzie dalej kierują się stereotypowym myśleniem. Doprowadzić by to mogło do faworyzowania jednych kosztem drugich, do wyzysku, ewentualnie w najgorszym przypadku do wojny - czyli czegoś, przed czym Unia Europejska ma chronić narody europejskie.

 

Zdecydowana większość popiera Europę Ojczyzn. Są też ludzie, którzy kierując się jakimś kompleksem niższości chcą dołączyć do "progresywnych" i "postępowych" światłych narodów Europy - oni wolą federację. Ci, którzy chcą wystąpienia z Unii to ultranacjonaliści - ich jest najmniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
otóż to

 

Obecnie dojrzał już czas , że PiS musi jedynie zrozumieć, że do finansowego wsparcia z Brukseli nie ma już powrotu.  Władze w Brukseli nie zamierzają tracić mld euro dla krajów (Polski, Bułgarii Węgry ), które za moment podzielą los Ukrainy.

 Tę wiedzę otrzymał Makron i kanclerz  Scholtz w wyniku tajnych rozmów telefonicznych z Moskwy.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Jak Polska sama wyraziła zgodę na bycie w Unii Europejskiej, to teraz niech niektórzy w Polsce na to nie narzekają. 

Można było się nie godzić na wejście do Unii Europejskiej i też byłoby dobrze. Nikt Polski nie zmuszał do Unii. 

Ale czy dla wszystkich byłoby dobrze, bez Unii Europejskiej w Polsce? Dla większości ludzi w Polsce nie byłoby dobrze. 

 

Dlaczego? 

 

Bo Polska nie była nigdy krajem dobrobytu i bogatym, jak: Szwajcaria i Norwegia. 

 

Te, dwa kraje nie zgodziły się przystąpić do Unii Europejskiej, bo nie musiały. Większość mieszkańców tych krajów nie wyraziła zgody na wejście do Unii Europejskiej, ani większość polityków. 

To i tak były bogate i dobrze rozwinięte kraje, które miały swoje wartości, dobre prawo i dobre przepisy i to wystarczy dla tychże krajów. 

Ale to są kraje wyjątkowe, które nie muszą być w unijnej strukturze, żeby tam żyło się dobrze i normalnie. 

Polska to jest inna sprawa. Polska bez Unii Europejskiej nie dałaby rady finansowo. 

Gdyby nie pieniądze unijne, liczone w setkach miliardów euro dla Polski, to nie byłoby większości inwestycji publicznych, bo budżet polski nie miałby na to takich pieniędzy. Nie miałyby też na to lokalne samorządy takich pieniędzy, a wiele samorządów lokalnych w Polsce jest biednych, które mają ogromne potrzeby społeczne i publiczne, a mało pieniędzy w budżecie. 

W Polsce, bez pieniędzy unijnych wiele rzeczy byłoby zaniedbanych. 

Kto inny by Polskę finansował, jak nie środki unijne? 

 

Ale Unia Europejska to też jakieś wartości. 

 

Oczywiście, nic nie jest i nigdy nie będzie idealne w Unii Europejskiej. Niektóre przepisy unijne mogą innym nie odpowiadać, bo nie da się wszystkim, po równo dogodzić. 

To byłoby trudne do wykonania. 

Gdyby Polska się nie zgodziła wejść do struktury unijnej, to nic by się nie stało, ale w Polsce by się żyło gorzej. 

A wtedy taki PiS już by całkowicie w Polsce robił, co chciał. 

Bo i tak by wygrali wybory w 2015 roku i z Polaków zrobiliby dziadów, patologię i jeszcze inne, złe i podłe rzeczy. 

Pytanie czy Polacy chcieliby i chcą takiego życia, w biedzie jeszcze większej i w patologii? 

Bo ja czegoś takiego bym nigdy nie wybrał, gdyż w Polsce nie musi tak być. 

Może być lepiej, tylko trzeba się też starać o to, a to jest wszystko w rękach całego społeczeństwa, jak będą chcieli żyć we własnym kraju. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 616
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...