Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Basiunia

Dezinformacja medialna w dobie pandemii

Polecane posty

Basiunia

Czy zauważyliście, że media oraz rząd często wprowadzają w błąd opinię publiczną?
Znam osobę, która zachorowała na koronawirus dwukrotnie. Dziwne prawda? Najpierw trafiła do szpitala z podejrzeniem KW. Wszystkie objawy na to wskazywały, ale po 2 dniach ją wypisali. Została ponoć wyleczona. Po tygodniu wróciła do tej samej placówki i znów była leczona na to samo, ale tym razem był to dla lekarzy pacjent w ciężkim stanie.
Wspomniana osoba dowiedziała się, że ze względu na statystyki zaliczyli ją jako dwa osobne przypadki i co za tym idzie to dwa razy zachorowała, dwa razy została wyleczona i co ciekawsze to w obu przypadkach nie zrobiono jej testu.
 

To taka namiastka tego co się dzieje w kraju. Podziwiam służby, a najbardziej osoby, które działają, by pomóc. Rząd jak się okazało nie miał rezerw, ale za to ma nadal plan jak dalej szachować naszym zdrowiem i życiem byle tylko ich kandydat wygrał wybory.
W sejmie taki kabaret, że szkoda nawet komentować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


alan

Media głównego nurtu są od propagandy i dezinformacji. Szkoda czasu na wyłapywanie, co może być prawdą, a co manipulacją.

Nawet jak by robili dziesięć razy tyle testów to i tak nic to nie da bo wirus już się dawno rozszedł po Polsce i trzeba by zrobić testy wszystkim. A to byłby absurd. Około osiemdziesiąt procent osób w społeczeństwie przechodzi KW łagodnie lub bezobjawowo, dla tego obecne działania rządu są bezsensowne i tworzą w ludziach odczucie strachu i paniki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Można dwa razy zachorowac, bo po pierwszym zakażenia nasza odporność spada i nawet jeśli zostaliśmy wyleczeni, to właśnie jest duże zagrożenie ze możemy zachorowac ponownie. 

Nie wiem o jakiej kobiecie mówisz, bo skoro nie miała testu, to nie mogła mieć stwierdzonego korona wirusa, po drugie - leczenie nie trwa 2 dni. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Na to wygląda że ta osoba do końca nie była wyleczona albo nie brala pod uwagę zaleceń lekarzy czy chociazby nie brala lekow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
Dnia 28.03.2020 o 02:35, Basiunia napisał:

Czy zauważyliście, że media oraz rząd często wprowadzają w błąd opinię publiczną?

Bardziej martwi mnie fakt pojawienia się "cudotwórców", co popatrzą w oczy i widzą, czy jesteś chory czy nie. Albo Ci, co to namieszają ziółek i już jesteś zdrowy i zabezpieczony. czekam jeszcze na jakieś abra - kadabra, czy coś w tym stylu.

 

Ludzie w bzdury wierzą, za bzdury płacą - nie tylko pieniędzmi. A jakiś idiota żeruje na ludzkiej krzywdzie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
58 minut temu, Sisi napisał:

Ludzie w bzdury wierzą, za bzdury płacą - nie tylko pieniędzmi. A jakiś idiota żeruje na ludzkiej krzywdzie....

Zawsze było i jest, że w sytuacjach kryzysowych, jedni pomagają bezinteresownie, a drudzy nie tylko pasożytują, ale wykorzystują ogłupiając ludzi.

Ludzie winni być bardziej rozsądni, trochę myślący.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
10 godzin temu, Dżulia napisał:

Ludzie winni być bardziej rozsądni, trochę myślący.

Powinni, ale jaki koń jest - każdy widzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
5 godzin temu, Sisi napisał:

Powinni, ale jaki koń jest - każdy widzi.

Chyba ten trojański współcześnie by wysiadł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość z nikąd

Masowe kremacje w Chinach i Tybecie:

 

 https://www.youtube.com/watch?v=x47FnCrHCGU

 

Jak widać na filmie, mało kto orientuje się w ilości ofiar korono-wirusa.

Dymy palonych zwłok widoczne są przez satelity.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi

Myślisz, że my wszystko wiemy? Nie sądzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany

Bardzo prawdopodobne, że w Chinach epidemia wyglądała jak obecnie we Włoszech. Tym bardziej, że nie byli na nią przygotowani. U nas mieli trochę czasu, żeby podjąć jakieś działania ochronne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
16 minut temu, słoneczna napisał:

Bardzo prawdopodobne, że w Chinach epidemia wyglądała jak obecnie we Włoszech. Tym bardziej, że nie byli na nią przygotowani. U nas mieli trochę czasu, żeby podjąć jakieś działania ochronne.

Chiny i tak jak na taki duży kraj to nie wyglądali źle. Tym bardziej jak wspomniałaś nie byli kompletnie na to gotowi. Teraz pomagają całemu światu. Do nas też wysyłają co się da, bo niestety zapewnienia rządu o pełnych magazynach rezerw okazały się wielką ściemą. 
Mnie przeraża w jakim my kraju żyjemy, że nawet podstawowych produktów jak maski nie zakupili mimo, że mieli dużo czasu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
2 godziny temu, BrakLoginu napisał:

Mnie przeraża w jakim my kraju żyjemy, że nawet podstawowych produktów jak maski nie zakupili mimo, że mieli dużo czasu. 

Moim zdaniem, to powinni robić wszystko, żeby nie wpuścić wirusa do Polski. Widzieli co się dzieje w innych krajach, to już mogli reagować.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
26 minut temu, słoneczna napisał:

Moim zdaniem, to powinni robić wszystko, żeby nie wpuścić wirusa do Polski. Widzieli co się dzieje w innych krajach, to już mogli reagować.

 

No mogli, ale mimo wszystko i tak w miarę szybko zareagowali. Mimo wszystko wiedząc, że nie są kompletnie przygotowani na to, to powinni to zrobić od razu jak we Włoszech zaczęło się źle dziać. Wtedy właśnie powinny być już te wszystkie nakazy i zakazy. Woleli ludzi karmić niusami jak to oni są świetnie przygotowani. Pewnie myśleli, że to się rozejdzie po kościach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Oczywiście, że nie można przewidzieć wszystkiego, ale  państwo powinno mieć rezerwę finansową i zmagazynowane pewne materiały.

Rezerwy finansowe poszły na 500+ i na 13-e emerytury, a kasa z UE idzie na aktualne potrzeby, ale że niewystarczająco to nasz Mateuszek publicznie powiedział, że nie dostaliśmy ani eurocenta. Nie pomyliłby się gdyby powiedział, że nie zostało z tego ani eurocenta, a tak to zwyczajny jest kłamczuszek..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
20 godzin temu, gość z nikąd napisał:

Masowe kremacje w Chinach i Tybecie:

 

https://www.youtube.com/watch?v=x47FnCrHCGU

 

Jak widać na filmie, mało kto orientuje się w ilości ofiar korono-wirusa.

Dymy palonych zwłok widoczne są przez satelity.

Sam jesteś masową dezinformacją, a reszta łyka to jak pelikan ryby.

To jest pochówek ofiar trzęsienia ziemi podczas masowej kremacji w mieście Gyegu w hrabstwie Yushu w prowincji Qinghai 17 kwietnia 2010 r. Czyli z przed dziesięciu lat i nic z KW nie ma wspólnego.

https://www.reuters.com/article/idINIndia-47771520100417

 

15 minut temu, Dżulia napisał:

Oczywiście, że nie można przewidzieć wszystkiego, ale  państwo powinno mieć rezerwę finansową i zmagazynowane pewne materiały.

Jak ostatnio o tym wspomniałem to powiedziano mi, że troluję. Hehe. A jest to moim zdaniem coś oczywistego, że poważny kraj ma rezerwy.

Edytowano przez alan
b

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
27 minut temu, Dżulia napisał:

Oczywiście, że nie można przewidzieć wszystkiego, ale  państwo powinno mieć rezerwę finansową i zmagazynowane pewne materiały.

Nawet nasz "cudowny" wywiad alarmował o możliwości epidemii i konieczności zapełnienia magazynów. Swoją drogą nie trzeba było być geniuszem, by się tego spodziewać patrząc na Chiny. No, ale oczywiście u nas to zbagatelizowali stwierdzeniem "Jesteśmy przygotowani i niczego nie zabraknie". Już pisałem, że oni chyba liczyli na to, że to się rozejdzie po kościach. Jak się zaczęło dziać źle to jedynym ich ratunkiem było wszystko pozamykać i zrobić serię pt. "Nakazy i zakazy".

Niby dalej rezerwy są, ale jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności osoba za to bezpośrednio odpowiadająca wyleciała z hukiem :) 

27 minut temu, alan napisał:

A jest to moim zdaniem coś oczywistego, że poważny kraj ma rezerwy.

No i tu się pojawiło słowo klucz - poważny kraj :) W sumie złoto ściągnęli do kraju to zawsze mogą się nim na jakiś towar wymienić, a nie tylko liczyć na innych, że za nich wszystko zrobią czy też, że Chińczycy nam podeślą to i owo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Według informacji jakie znalazłem we Włoszech w zeszłym roku z powodów fizjologicznych zmarło 650tys. osób co daje ok 1780 zgonów dziennie. Czy ktoś tutaj nie manipuluje opinia publiczną pokazując trumny wiezione ciężarówkami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
1 godzinę temu, alan napisał:

Według informacji jakie znalazłem we Włoszech w zeszłym roku z powodów fizjologicznych zmarło 650tys. osób co daje ok 1780 zgonów dziennie. Czy ktoś tutaj nie manipuluje opinia publiczną pokazując trumny wiezione ciężarówkami?

Drogi Alanku rozbawiłeś mnie, że japa mi się śmieje i z tego powodu lajk.

Powiedz mi jak można umrzeć z powodu zdrowia?

Nie żebym się czepiała, ale fizjologia to prawidłowe funkcje w organizmach, a przeciwieństwem jest patologia.

Ale i tak Cię lubię.

6 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Nawet nasz "cudowny" wywiad alarmował o możliwości epidemii i konieczności zapełnienia magazynów. Swoją drogą nie trzeba było być geniuszem, by się tego spodziewać patrząc na Chiny. No, ale oczywiście u nas to zbagatelizowali ...

Oj tam, oj tam zaraz zbagatelizowali, zwyczajnie myśleli, że wirus odwiedzi najpierw przyjaciół naszych...no...i jakby się rozgościł w Amerykach to zeszłoby mu z pół roku albo i dłużej i taki zblazowany nawiedziłby nasz kraj to przygotowanie byłoby extra albo i lepsze.

Gdybanie z rządzeniu nie jest dobrym doradcą.

Nie ma tego złego co rządzącym na dobre nie wyjdzie; przetrenują rządy autorytarne, Duda może porządzić dłużej...pfu...Dudą porządzą dłużej, dziury budżetowe rozgrzeszone, śrubę społeczeństwu się przykręci, a ono nawet nie piśnie, bo tak będzie z dezinformowane, że będzie mu "wsio ryba".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
39 minut temu, Dżulia napisał:

Drogi Alanku rozbawiłeś mnie, że japa mi się śmieje i z tego powodu lajk.

Powiedz mi jak można umrzeć z powodu zdrowia?

Nie żebym się czepiała, ale fizjologia to prawidłowe funkcje w organizmach, a przeciwieństwem jest patologia.

Ale i tak Cię lubię.

 

 

Bardziej by pasowało z powodu zaburzeń fizjologicznych lub ustania funkcji fizjologicznych, ale jak coś nagle się pisze to po... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
3 minuty temu, alan napisał:

Bardziej by pasowało z powodu zaburzeń fizjologicznych lub ustania funkcji fizjologicznych, ale jak coś nagle się pisze to po... ;)

E tam, dobrze napisałeś, a Dżiulia się wymądrza. ;)

Każde życie kończy się śmiercią i to jest jak najbardziej prawidłowe.

"Rozróżnia się: śmierć fizjologiczną, czyli naturalną, zwykle związaną z podeszłym wiekiem, wywołaną procesami głównie wewnętrznymi..." (Encyklopedia PWN, hasło "śmierć")

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
17 minut temu, aliada napisał:

E tam, dobrze napisałeś, a Dżiulia się wymądrza. ;)

 

Po to jest forum aby móc się pomądrzyć, co i nieraz czynię hehe ;)

Edytowano przez alan
b

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
1 minutę temu, alan napisał:

Po to jest forum aby móc się pomądrzyć co i nieraz czynię hehe ;)

Tak jak ja przed chwilą, zresztą. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 614
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
    • Vitalinka
      No teoretycznie tak, ale namaszczenie chorych biorą ludzie w stanie terminalnym, raczej nikt nie bierze go ot tak, by mieć potem siłę na śluby🙂 No chyba, że ktoś ma np. guza mózgu, jest młody i idzie "pod nóż" to wtedy tak, może wziąć ostatnie namaszczenie przy tak poważnej operacji, a potem ją przejść wyzdrowieć i brać ślub.🙂 Najlepiej w takim renesansowym kościółku z pięknym jasnym wnętrzem, albo w średniowiecznej katedrze...albo....ach rozmarzyłam się😉😄
    • BuddyNig
      Fajna ta zielona.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...