Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Puszkin44

Desperacja polityków PO .

Polecane posty

Wściekły
Puszkin44

Kiedy dzisiaj przechodziłem koło wiaty przystankowej u zbiegu ulic Bieżanowskiej i Nowosądeckiej zauważyłem na niej plakat (a raczej antyplakat ) wyborczy :

- ,, PiS = Drożyzna .''

 

Więc teraz tak PO atakuje aktualnie rządzacych . 

Przecież jest rzeczą wiadomą iż inflacja dosięgnęłą nie tylko Polskę ale Europę i cały świat . 

 

Doszło do tego iż partia ( PO ) która przez lata oskarżała Prawo i Sprawiedliwość o populizm sięgnęła po populistyczne hasła wyborcze .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zadowolony
Miejscowy
8 minut temu, Puszkin44 napisał:

Kiedy dzisiaj przechodziłem koło wiaty przystankowej u zbiegu ulic Bieżanowskiej i Nowosądeckiej zauważyłem na niej plakat (a raczej antyplakat ) wyborczy :

- ,, PiS = Drożyzna .''

 

Więc teraz tak PO atakuje aktualnie rządzacych . 

Przecież jest rzeczą wiadomą iż inflacja dosięgnęłą nie tylko Polskę ale Europę i cały świat . 

 

Doszło do tego iż partia ( PO ) która przez lata oskarżała Prawo i Sprawiedliwość o populizm sięgnęła po populistyczne hasła wyborcze .

To są bzdury jakieś. 

PO było i jest lepszym rządem od PiS i zawsze będę o tym przypominał. 

To PiS jest największym złem w Polsce, które okłamuję społeczeństwo i oszukuje od prawie 8 lat. 

No ale każdy, kto lubi złodziei w PiS, to nie będzie mówił źle o tych rządach. 

Elektorat PiS-owski, który za dużą kasę służy tym rządom, nie będzie mówił źle o tych złodziejach i oszustach. 

No ale takim ludziom się na siłę nie przetłumaczy prawdy, bo mają w głowach to, co im złodzieje przekazują i to jest smutne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
skosik
4 minuty temu, Miejscowy napisał:

To są bzdury jakieś. 

PO było i jest lepszym rządem od PiS i zawsze będę o tym przypominał. 

To PiS jest największym złem w Polsce, które okłamuję społeczeństwo i oszukuje od prawie 8 lat. 

No ale każdy, kto lubi złodziei w PiS, to nie będzie mówił źle o tych rządach. 

Elektorat PiS-owski, który za dużą kasę służy tym rządom, nie będzie mówił źle o tych złodziejach i oszustach. 

No ale takim ludziom się na siłę nie przetłumaczy prawdy, bo mają w głowach to, co im złodzieje przekazują i to jest smutne. 

Nie zgadzam  się. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Puszkin44

Ja nie głosuję na żadną partię w wyborach i staram się z lepszym lub gorszym skutkiem komentować z pozycji neutralnego obserwatora tocącą się kampanie .

Natomiast Twój wpis jest przsiąkniety emocjami osoby mocno zaangażowanej po jednej ze stron toczącego się dyskursu politycznego .  Nie twierdzę że się mylisz z tego powodu że nie tych spraw dotyczył temat który założyłem i nie chciałbym żeby w wyniku Twojej wypowiedzi dyskusja zaczełą odbiegać od meritum . Twierdzę jedynie że z nas dwóch Twoja wypowiedz jest mniej obiektywna .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Puszkin44

Przepraszam .  Moja powyższa wypowiedz odnosiła się do wypowiedzi Miejscowego a nie Skosika .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
12 minut temu, Puszkin44 napisał:

Kiedy dzisiaj przechodziłem koło wiaty przystankowej u zbiegu ulic Bieżanowskiej i Nowosądeckiej zauważyłem na niej plakat (a raczej antyplakat ) wyborczy :

- ,, PiS = Drożyzna .''

 

Więc teraz tak PO atakuje aktualnie rządzacych . 

Przecież jest rzeczą wiadomą iż inflacja dosięgnęłą nie tylko Polskę ale Europę i cały świat . 

 

Doszło do tego iż partia ( PO ) która przez lata oskarżała Prawo i Sprawiedliwość o populizm sięgnęła po populistyczne hasła wyborcze .

Bo prawdą jest, że wysoka inflacja i drożyzna w Polsce, w połowie, a nawet więcej niż w połowie jest w winy obecnych rządów. 

Gdyby w Polsce były normalne rządy, ludzkie i w miarę uczciwe, ale i gospodarne, takiej sytuacji dziś w Polsce by nie było. 

Możesz w to wierzyć lub nie wierzyć i to Twoja rzecz, ale taka jest prawda. 

I ja nie pozwolę na oskarżanie Platformy, która to jest i była lepsza od złego PiS i, gdyby to Platforma rządziła, to takiej sytuacji by teraz w Polsce nie było. 

Bo, inflacja wynika z dwóch rzeczy i o tym powie każdy ekonomista: z przyczyny zewnętrznej, kiedy drożeją surowce i z przyczyny wewnętrznej, kiedy w kraju rządzi nieodpowiedzialny i zły rząd. 

W innych krajach, w Europie zachodniej masz nie tylko o połowę niższą inflację niż w Polsce, ale też spada ta, INFLACJA w większości właściwie tych krajów. 

A na świecie, Chiny nie mają prawie inflacji, bo tam jest tylko 1 % inflacji, pomimo pandemii, która z Chin pochodzi. 

Szwajcaria nie ma prawie inflacji, pomimo pandemii i drozszych surowców. 

I nie mieli wysokiej inflacji, jak się zaczęła pandemia i wojna ukraińska. 

To z czegoś wynika. 

W Niemczech trochę się obniżyła inflacja i jest znacznie o połowę niższa niż w Polsce. 

Z czego to wynika? Wynika z tego, że tam mają normalne rządy, które robią wszystko, aby inflację obniżyć. 

To nie jest zawsze łatwe, ale trzeba coś w tym kierunku robić. 

Polska ma jedną z najwyższych inflacji w krajach Unii Europejskiej. 

Poza tym, drugą kwestią są: ceny w sklepach. Nie tylko sama, wysoka inflacja ma wpływ na wysokie ceny w sklepach, ale też zła polityka rządu i wytłumaczę Tobie, ale też innym forumowiczom na czym to polega. 

Polega to na tym, że jak takie rządy okradają z coraz to wysokich podatków i opłat podatników i firmy, no to wiadomo, że nikt nie chce być stratny i podniesie ceny za swoje wyroby. 

Jeden z przykładów wyższego podatku PiS: podnieśli albo wprowadzili podatek cukrowy, co spowodowało wyższe ceny za napoje słodkie. 

Bo firmy, które wytwarzają napoje słodkie i dodają do tego cukier nie chcą być stratne, więc podniosły ceny za napoje i to jest oczywiste. 

I dlatego w sklepach jest drożej i to każdy, kto kupuję, widzi, jakie tam są ceny. 

Gdyby w Polsce rządy nie okradały z podatków firmy i społeczeństwa i nie rozdawały masowo kasy w programach ( mówię o rządach PiS-owskich ), to teraz, dziś takich cen by nie było w sklepach. 

 

Więc za ceny takie, jakie teraz są w sklepach, w połowie odpowiada za to wewnętrzny rząd, który rządzi. 

Inflacja w Europie i na świecie nie była i nie jest na takim samym poziomie, jak w Polsce, a to jest istotne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
13 minut temu, skosik napisał:

Nie zgadzam  się. 

Twoja sprawa. 

Ja własne zdanie przedstawiłem w temacie i tego się będę trzymał. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Puszkin44

Szwajcaria to taki unikalny fenomen panstwowy na skalę światową że nie chciałbym jej porównywać z innymi panstwami takimi jak Polska .

A co się tyczy krajów UE to na pewno w walce z inflacją pomaga tam EURO którego nie przyjecie przez Polskę uważam za bład .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ciekawe, dlaczego za Platformy w Polsce nie było takich podatków, co są za PiS? 

Ciekawe, dlaczego za Platformy nie było tak drogo, w sklepach i usługach, jak jest drogo za PiS? 

No to za którego rządu było i jest lepiej? 

Platforma nie wymyśliła żadnego "złodziejskiego ładu" i nie okradła lokalne Samorządu z podatku PIT, a PiS to zrobił. 

No to za którego rządu było lepiej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 minutę temu, Puszkin44 napisał:

Szwajcaria to taki unikalny fenomen panstwowy na skalę światową że nie chciałbym jej porównywać z innymi panstwami takimi jak Polska .

A co się tyczy krajów UE to na pewno w walce z inflacją pomaga tam EURO którego nie przyjecie przez Polskę uważam za bład .

Bo Szwajcaria zawsze była krajem oszczędnym i gospodarnym i Szwajcarzy mają to w mentalności. A bogactwo i oszczędności biorą się z uczciwej pracy, z gospodarności, a nie z rozdawnictwa społecznego, co PiS prowadzi w Polsce od prawie 8 lat. 

Jak się dba o coś i się coś oszczędza,, to się potem na przyszłość ma i to jest prosta sprawa i tak było zawsze w Szwajcarii i nie tylko w tym kraju. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Pomijam szereg uwag i wszystko co nam zgotowała obecna partia, ale nie mogę przeboleć jednego, że tak nas Polaków podzieliła.

Dyskusje nt owych wspomnianych tu partii w pracy, domu, ulicy i innych miejscach kończą się kłótnia, a nieraz rękoczynami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nieoczytany
4 godziny temu, Dżulia napisał:

Pomijam szereg uwag i wszystko co nam zgotowała obecna partia, ale nie mogę przeboleć jednego, że tak nas Polaków podzieliła.

Dyskusje nt owych wspomnianych tu partii w pracy, domu, ulicy i innych miejscach kończą się kłótnia, a nieraz rękoczynami.

Przynajmniej wszyscy mówią co myślą , przynajmniej nie ma już obłudy.. A rękoczyny były już w czasach gdy przy boku nosiło się szpadę.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

PiS-owskie rządy to są jedyne rządy w tym kraju, które tak podzieliły Polaków i to jest obrzydliwe, co zrobili. 

Nie było tego za żadnego rządu poprzedniego w Polsce. Jasne, można też różne rzeczy zarzucić rządom poprzednim, ale nie robiły takich rzeczy, jakie robią w PiS. 

Za rządów wcześniejszych nie miało to takiej... skali... Nie były przekraczane tak granice... 

Skala tych świństw, tego dziadostwa, jakie się teraz w Polsce dzieją ( i to wszystko przy rozdawnictwie kasy na ogromną skalę ), jest ogromna. 

Siedzi "w korycie" takie zło pazerne, które wyczynia takie świństwa i draństwa! 

Tego tolerować się nie da i nie da się już tego dalej akceptować. 

Granice już zostały mocno przekroczone przez to, ZŁO!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
2 godziny temu, Miejscowy napisał:

Za rządów wcześniejszych

Od czasów Mieszka I nie było takiej POgardy i seansów nienawiści w stosunku do Polaków , takiego złodziejstwa, kłamstwa i zbrodni,  jak czyni to P O.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
21 godzin temu, nieoczytany napisał:

Przynajmniej wszyscy mówią co myślą , przynajmniej nie ma już obłudy.. A rękoczyny były już w czasach gdy przy boku nosiło się szpadę.

 

Myślę, że zanim szpadę wynaleziono też się tłukli.

I co z tego, że mówią?

To nie jest dyskusja stricte tematyczna, ale wzajemne wyzwiska, a to do niczego nie prowadzi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Drodzy ludzie, na wyższe ceny w sklepach i usługach nie ma tylko wpływu sama, inflacja wysoka. 

Bo gdyby nawet teraz inflacja się w Polsce obniżyła o połowę, to ceny w sklepach już się nie obniżą. 

A jeśli nawet, to tylko na wybrane produkty i... minimalnie niższe ceny. 

Teraz za dwa dni będą święta Wielkanocne i wielu Polaków na święta kupi mniej rzeczy, bo są takie ceny, że wielu ludzi w Polsce nie będzie stać. 

Ile kosztują warzywa, przynajmniej niektóre? Ile kosztuje mięso? 

Bo droższe surowce na rynkach światowych nie są już takie drogie i inflacja z tej przyczyny nie byłaby taka jak jest teraz. 

Samo to, że oni prowadzą ogromne rozdawanie kasy, w kilku programach różnych i przez to, że zabierają coraz to wyższe podatki i opłaty społeczeństwu, to mamy teraz takie ceny w sklepach. 

Podatek cukrowy, wyższy albo wprowadzony to tylko jeden z wielu podatków wprowadzonych przez Kaczyńskiego przez prawie 8 lat ich polityki. 

Jak podnieśli albo wprowadzili ten podatek to automatycznie się też podniosły ceny wszystkich napojów słodkich w sklepach. 

Dlaczego? 

Ponieważ żadna wytwórnia napojów słodkich nie zamierza być stratna na tym, gdyż tam pracuje wielu pracowników, którym trzeba płacić pensję i utrzymanie takiej fabryki, firmy kosztuje. Nie ma nic za darmo, nigdy. 

I dlatego musiała taka firma podnieść ceny napojów, tak jak każda inna firma, która coś wytwarza i która jest obłozona wyższymi podatkami. 

Oni wprowadzili kilkadziesiąt, różnych podatków, niektóre podatki podnieśli, jakich nie było nigdy za żadnego rządu poprzedniego. 

Można zarzucić różne rzeczy rządom poprzednim, ale nie można zarzucić wyższych i kilkudziesięciu, różnych podatków. 

Bo tego nie było za rządów poprzednich. 

No a PiS najpierw okrada pracujących, firmy z wyższych podatków, opłat, a również z podatku konsumenckiego: VAT, bo podnieśli VAT z 22 % do 23 %, żeby to rozdawał, w postaci różnych programów, ale nie dla wszystkich, a dla wybranych grup ludzi, a przede dla swoich wyborców, którzy lubią i popierają te rządy. 

Bo jeśli ktoś nie popiera takich rządów, nie lubi takich rządów to w PiS na to nie przychylnie patrzą i najlepiej takim nic nie dawać. 

Tylko tu nie chodzi o "dawanie", a o niskie, normalne podatki, żeby pracujący ludzie godnie zarabiali i firmy, aby normalnie mogły pracować. 

I chodzi też konsumentów, żeby nie płacili drogo za produkty i usługi. 

Ani PiS, ani żaden rząd na świecie nie ma własnych żadnych środków. To są środki tylko podatników i społeczeństwa, bo to są publiczne środki, a nie prywatne rządów. 

I żeby komuś coś rozdawać, to najpierw trzeba komuś zabierać z pracy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Najbardziej zadłużyli Polskę za ich rządów, a dług publiczny teraz Polski wynosi już prawie półtora biliona złotych, a to są "kosmiczne" i niewyobrażalne sumy. 

Zresztą, Polsce już nikt nie chce udzielać pożyczania środków zagranicznych i krajowych, bo jest tak ogromny dług kraju, że nikt nie jest głupi, żeby udzielać pożyczek na "nie oddanie" takiemu krajowi. 

Trzeba to zawdzięczać Kaczyńskiemu i jego ludziom. A jak prowadzą ogromne rozdawanie miliardów złotych ( bo to idzie w miliardach ), to z czegoś muszą na to brać. 

Z czego biorą? No, z nieba nie spada. Muszą dalej zadłużać kraj, a jak już nie da się zadłużać, bo jest za wysoki dług, no to zlecają dalsze, masowe drukowanie pieniędzy w Banku Narodowym, co też kosztuje i im więcej pieniędzy na rynku, tym inflacja jest coraz wyższa. 

To jest zawsze kosztem czegoś. 

Wzięli sobie na głowę ludzi i rodziny ukraińskie, których utrzymują na koszt państwa w Polsce. 

Bo nie wiadomo ilu z tych ludzi w Polsce ma jakąś pracę i czy to jest praca na stałe, czy nie na stałe. 

Być może większość tych ludzi w Polsce nigdzie nie pracuje, bo jak dostają z podatków kasę, a do tego mieli przecież darmowe przejazdy pociągami i komunikacją miejską w miastach, no to mają dobrze w Polsce. Pracować nie muszą. 

I to jeszcze, żeby oni utrzymywali tylko samych, biednych z Ukrainy to jeszcze bym się zgodził. Ale oni dają też tym, co mają swoje pieniądze na życie w Polsce, bo nie każdy, kto z Ukrainy do Polski dotarł, jest biedny i bez niczego. 

Niektórzy swoimi samochodami przyjechali do Polski, i to też drogimi samochodami. 

Więc może sprzedać samochód i mieć z tego pieniądze w Polsce. 

Prosta sprawa. 

A jak mieszka w dużym mieście to może korzystać z darmowej komunikacji miejskiej i z pociągów. 

Są na to rozwiązania, tylko trzeba chcieć tak zrobić. 

A Polacy i rodziny polskie muszą płacić za każdy przejazd pociągiem i komunikacją miejską w swoim kraju. 

Za darmo niczego nie dostaną. 

I do tego są okradani z wyższego VAT-u i z innych podatków i opłat, jak pracują. 

 

PiS naprawdę prowadzi Polskę do ruiny, tak jak na Ukrainie, gdzie zawsze był wyzysk i bieda, na każdym kroku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość2
1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

dług publiczny teraz Polski wynosi już prawie półtora biliona złotych

Na koniec 2022 roku ogólny dług publiczny wynosił ok. 3 320 000 000 (trzy biliony trzysta dwadzieścia miliardów), a nie szastali by kasą na Ukraińców gdyby nie mieli gwarancji zwrotu z Unii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
1 godzinę temu, Gość2 napisał:

Na koniec 2022 roku ogólny dług publiczny wynosił ok. 3 320 000 000 (trzy biliony trzysta dwadzieścia miliardów), a nie szastali by kasą na Ukraińców gdyby nie mieli gwarancji zwrotu z Unii

Francja ma 6 bilionów długu. 6 bilionów euro oczywiście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
2 godziny temu, Gość2 napisał:

Na koniec 2022 roku ogólny dług publiczny wynosił ok. 3 320 000 000 (trzy biliony trzysta dwadzieścia miliardów), a nie szastali by kasą na Ukraińców gdyby nie mieli gwarancji zwrotu z Unii

To aż tyle długi ma Polska? To tego nie wiedziałem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

To aż tyle długi ma Polska? To tego nie wiedziałem. 

Francja jest zadłużona na 6 bilionów euro. To dlatego rząd Macrona, podniósł wiek emerytalny i stąd krwawe zamieszki. Czy wiedziałeś o tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
15 godzin temu, gość napisał:

Francja jest zadłużona na 6 bilionów euro. To dlatego rząd Macrona, podniósł wiek emerytalny i stąd krwawe zamieszki. Czy wiedziałeś o tym?

To nie spodziewałbym się, że tak bogaty kraj i znacznie bogatszy od Polski może mieć az taki dług publiczny i większy niż Polska? 

Przeważnie kraje bogate, w Europie zachodniej mają niewielki dług publiczny, ale to zależy od kraju danego, bo nie w każdym kraju jest taki sam dług kraju. 

Pytanie skąd Francja ma taki dług gigantyczny i skąd się wziął?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Nie można porównywać Polski do Francji, bo Francja to jest kraj kolonialny i ten kraj miał zysk z tego, że kolonizował np. kraje afrykańskie. To samo dotyczy Wielkiej Brytanii, Holandii i Belgii. 

Gospodarka Francji była i jest dużo bogatsza od polskiej gospodarki, która dużo lepiej funkcjonowała, a rolnictwo francuskie jest chyba uważane za najlepsze i najwydajniejsze w Europie. 

Taki kraj nie powinien mieć tak ogromnego długu? Ja się zgodzę, że niektóre kraje w Europie mogą mieć jakiś tam dług, ale zależy do jakiego poziomu. 

Jeśli jest mały dług publiczny kraju, to nie jest problem, bo można dług taki spłacać. 

Jak to jest możliwe, że kraj bogatszy od takiej Polski, z dużo lepszą i wydajniejszą gospodarką, z dobrym rolnictwem, gdzie do tego w kraju takim żyje od dziesiątek lat wielu obcokrajowców, którzy też pracują dla takiego kraju i płacą swoje podatki, miałby taki dług publiczny? I kraj kolonialny, który zarabiał na tym, że miał wpływy swoje w niektórych krajach afrykańskich, gdzie dochody do budżetu były dużo większe niż dochody polskie do budżetu? 

 

Skąd się wziął taki dług Francji? I pewnie nie tylko Francji, ale też dług ogromny Niemiec, Holandii, Belgii, Norwegii... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 3.04.2023 o 21:02, Puszkin44 napisał:

Kiedy dzisiaj przechodziłem koło wiaty przystankowej u zbiegu ulic Bieżanowskiej i Nowosądeckiej zauważyłem na niej plakat (a raczej antyplakat ) wyborczy :

- ,, PiS = Drożyzna .''

 

Więc teraz tak PO atakuje aktualnie rządzacych . 

Przecież jest rzeczą wiadomą iż inflacja dosięgnęłą nie tylko Polskę ale Europę i cały świat . 

 

Doszło do tego iż partia ( PO ) która przez lata oskarżała Prawo i Sprawiedliwość o populizm sięgnęła po populistyczne hasła wyborcze .

 

Dosięgnęła to brzmi jak by pojawiła się przypadkowo i  znienacka, a było w ręcz odwrotnie. Wszystkie kryzysy od ponad stu lat są zaplanowane i realizowane zgodnie z planem najbogatszych. To samo tyczy się i tego. Obecnie trwa dobijanie tradycyjnej gotówki w celu wykreowania waluty wirtualnej jako panaceum na hiperinflację oraz kryzysy gospodarcze.

Od trzech lat mówią o nowym porządku świata i rewolucji przemysłowej, których konsekwencją nie będziesz mieć nic ale będziesz szczęśliwy. Normalnie nikt by się na to nie zgodził, ale jak pojawi się widmo głodu, wojny oraz bankructwo osobiste to chętni się też znajdą. Dokładnie tak jak na szczypawki, wyraźnie mówili, że trzeba wytworzyć zapotrzebowanie i wytworzyli.

 

Edytowano przez alan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...