Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Zaloguj się, aby obserwować  
mk777

Czytacie książki dla wiedzy czy przyjemności?

Polecane posty

Rozczarowany
mk777

Ja głównie dla przyjemności. Choć w ostatnich latach zacząłem czytać więcej pozycji, które dostarczają mi konkretną wiedzę.

 

Książki ogólnie wiele uczą. 

 

Na przykład dziś: Po roku od rozstania odwiedziłem byłą, żeby odebrać kilka moich książek o astrofizyce. W trakcie usłyszałem, że jestem śmieszny, ponieważ związałem się z partnerką młodszą o 12 lat. Spytałem dlaczego jestem śmieszny i usłyszałem, że to za duża różnica wieku. Później w trakcie, okazało się że ona spotyka się z mężczyzną młodszym o 8 lat. Na pytanie czym to się różni, powiedziała że to nie jest tak duża różnica. 

 

Ergo: Odbierając książki o astrofizyce, dowiedziałem się że granice wszechświata wynoszą około 13,7 miliarda lat świetlnych w każdą stronę. Jednocześnie dowiedziałem się, że granice śmieszności leżą gdzieś pomiędzy 8 a 12 latami różnicy w związku ;P

 

Ale wracając do meritum pytania: jakie książki czytacie i czego w nich poszukujecie?

 

 

old-book-flying-letters-magic-light-back

Edytowano przez mk777
estetyka i przejrzystość pytania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Jacenty

Dawniej dla przyjemności.Teraz dla wiedzy.

X lat temu najczęściej Lema i podobnych autorów/SF takie na wyższym poziomie/.Teraz obyczjowe,które kiedyś wydawały mi się nudne.Czasem coś naukowego,historycznego aby nie szukać w googlach bo tam często głupoty piszą.

Właściwie przez ten plugawy i niepotrzebny internet to mam olbrzymie zaległości. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
3 minuty temu, Jacenty napisał:

Dawniej dla przyjemności.Teraz dla wiedzy.

X lat temu najczęściej Lema i podobnych autorów/SF takie na wyższym poziomie/.Teraz obyczjowe,które kiedyś wydawały mi się nudne.Czasem coś naukowego,historycznego aby nie szukać w googlach bo tam często głupoty piszą.

Właściwie przez ten plugawy i niepotrzebny internet to mam olbrzymie zaległości. ?

U mnie SF, kryminały, astrofizyka ostatnio :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Przeczytałem tylko "Dziennik Anne Frank" w ciągu ostatnich 10 lat dla zespolenia duchów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

No zależy jakie książki, o ekonomii to bardziej dla wiedzy czytałam, żeby poszerzyć horyzonty, choć myślę że nie tylko książki stricte naukowe poszerzają horyzonty. Niektóre calkiem "niewinne" zmieniają nasz sposób postrzegania świata, sposób myślenia - wtedy czuję a wręcz słyszę takie lekkie trzeszczenie w głowie, to super uczucie, takie małe oświecenia, które spadają na nas jak grom z nieba. Niestety przyznam szczerze, że dawno nie miałam tego uczucia. Widocznie czytam same oczywistości :P

 

Z fizyki byłam zawsze debilem, więc nie wiem czy astrofizyka by mnie zainteresowała.

podobnie mam z historią - probowalam, ale usypiam. Nudzą mnie. 

Ale kiedyś czytałam książki o ekonometrii - odkryłam inny świat liczb, inne ich wykorzystanie....było to dla mnie naprawdę fascynujące, choć niektórych zagadnień i tak nie rozumiałam.

Generalnie matematyka jest fascynująca, w pewny sensie.

 

Teraz dużo książek słucham z uwagi na mały dostęp do polskiej książki. Przyzwyczaiłam się, ale uważam że to jednak inny odbiór i dużo ucieka.

 

Była może zazdrosci z innych powodów niż różnica wieku ? A wiek to tylko liczba. Nadawanie na wspólnych falach się liczy ;) i szalony seks ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

? Zazdrosna...? 

Ci, którzy wierzą w stereotypy, więcej szans na przetrwanie związku mają pary, w których facet jest starszy od kobiety. 

Nie wiem. Nie sprawdziłam.

 

Pytasz o książki. 

Kiedyś czytałam dla przyjemności. Chęci oderwania się od rzeczywistości. Pobudzenia zmysłów. 

Od jakiegoś czasu interesują mnie historie znanych ludzi. 

Robię to dla przyjemności, nie szykuję się do egzaminów ? 

Chce nadmienić.

Jeśli książka jest dla mnie nieciekawa, odstawiam na półkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 godziny temu, Frau napisał:

Jeśli książka jest dla mnie nieciekawa, odstawiam na półkę.

Czynie podobnie...kiedys kupiłam biografie Kukuczki i nie potrafiłam zmęczyć ?

 

Za to o wyprawie na K2 połknęłam. 

Mam kilka pozycji które leżą i czekają ale jakoś nie mogę się zabrać.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Frau napisał:

 

Od jakiegoś czasu interesują mnie historie znanych ludzi. 

Robię to dla przyjemności, nie szykuję się do egzaminów ? 

Chce nadmienić.

Jeśli książka jest dla mnie nieciekawa, odstawiam na półkę.

Dokładnie, zazwyczaj książki czyta się dla przyjemności, choćby nie były łatwe mile i przyjemne na pierwszy rzut oka. A ze przy okazji posiądzie się jakąś wiedzę, to wartość dodana.

Nie wyobrażam sobie czytać książek, bo moda na jakiegoś autora, bo wszyscy mówią że warto itp itd. lub z uwagi na modę na gatunek - obecnie kryminały i sf.

Nawet ten sam autor może mieć na koncie ileś tam książek i mogę je wszystkie uwielbiać a jednej nie znosić...więc wtedy zwyczajnie odpuszczam. Tak miałam z Marquezem i jego Sto lat samotności- kuźwa co to za nuda. Reszta dla mnie fenomenalna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
6 minut temu, Arkina napisał:

Czynie podobnie...kiedys kupiłam biografie Kukuczki i nie potrafiłam zmęczyć ?

 

Za to o wyprawie na K2 połknęłam. 

Mam kilka pozycji które leżą i czekają ale jakoś nie mogę się zabrać.. 

Kilka miesięcy temu kupiłam parę książek. Między innymi Aleksander Wielki i Churchill, obie beznadziejnie napisane, a tyczą się bardzo ciekawych postaci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
6 minut temu, Maybe napisał:

Dokładnie, zazwyczaj książki czyta się dla przyjemności, choćby nie były łatwe mile i przyjemne na pierwszy rzut oka. A ze przy okazji posiądzie się jakąś wiedzę, to wartość dodana.

Nie wyobrażam sobie czytać książek, bo moda na jakiegoś autora, bo wszyscy mówią że warto itp itd. lub z uwagi na modę na gatunek - obecnie kryminały i sf.

Nawet ten sam autor może mieć na koncie ileś tam książek i mogę je wszystkie uwielbiać a jednej nie znosić...więc wtedy zwyczajnie odpuszczam. Tak miałam z Marquezem i jego Sto lat samotności- kuźwa co to za nuda. Reszta dla mnie fenomenalna.

Wymieniłaś dwa gatunki, których nie cierpię, zarówno w literaturze jak i ekranizacji.

Też nie jestem podatna na sugestie innych. 

O ile potrafię sięgnąć po proponowaną książkę, o tyle głucha jestem na teksty:

To każdy musi znać! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Frau napisał:

Wymieniłaś dwa gatunki, których nie cierpię, zarówno w literaturze jak i ekranizacji.

Też nie jestem podatna na sugestie innych. 

O ile potrafię sięgnąć po proponowaną książkę, o tyle głucha jestem na teksty:

To każdy musi znać! 

"To każdy musi znać" jest bzdurne, bo nie ma takich rzeczy uniwersalnych, które trzeba znać. Bo co? Oznacza to, że brak mi inteligencji, nie wiem...polotu, znajomości kultury? Nie sądzę.  Czlowiek nie musi znac wszystkiego. Powinniśmy znać to, co nas interesuje, a nie to, żeby tylko zabłysnąć. 

W szkole nie przeczytalam wielu lektur, szczególnie te Potopy, Quo vadisy - a ić w cholerę! ? Myślę, że nie każdy musi to czytać, choć może powinien spróbować, ale to żadna konieczność. Szkoła coś tam narzuca, ustala pewne ramy, bo musi, nie dogodzi przecież każdemu. Jednak później nic nie musimy.

O ile dobry film czy serial kryminalny jakoś lubię, o tyle książki kryminały do mnie jakoś nie przemawiają, nie są to książki wysokich lotów wg mnie, oczywiście. Natomiast z sf i fantasy mam taki problem, że nie lubię, nudzą mnie, nie lubię też bajek ?‍♀️ No taki ze mnie typ realistyczny. Nic na to nie poradzę :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

56ba576130493.jpgTą kiedyś reklamowali niesamowicie ale nie da się czytać taka nudna.Poszedłem z nią do znajomej pani profesor biologii to powiedziała,że to badziewie i nie ma co czytać bo wszyscy o tym co tam napisano doskonale wiedzą.

"Filozofię przypadku" Lema też nie mogłem przeczytać.To chyba jedna jego książka,że potwornie nie mogłem się zmusić.

Lecz niedoceniana  "Maska" cieniutka jak jakaś szkolna nowela jest super i co dziwne pomimo swej cienkości nad cienkościami nie jest łatwo ją przeczytać.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi

Kiedy odkryłam, że dzięki książkom mogę przenieść się w dowolnie wybrane miejsce i czas. Czytałam. Wszystko jak leci w sumie często. I przyznam się, że kochałam Potop, Nad Niemnem i Lalkę :(;)  Z sentymentem wspominam Pana Samochodzika, Tomka na tropie ..., Anie z Zielonego Wzgórza, Lemowe roboty, w Wehikule czasu wyczytałam wszystkie literki :D  Czytane książki mnie niewątpliwie w dużym stopniu ukształtowały. I tak jak Jacenty wspomniał. Szkoda trochę, że internety zajmują tak dużo czasu, który kiedyś poświęciłabym właśnie na czytanie.

O. I mam postanowienie na 2022. :D

Czytam z racji wykonywanego zawodu pozycje branżowe. Codziennie. Bo muszę i chcę. Lubię czuć że wszystko mam pod kontrolą i nic mi nie umyka. ;)   Dla rozrywki czytam różne pozycje. W moim domu wszędzie leżą książki, ale ostatnio chyba nie dlatego, że tak dużo czytam, ale dlatego że ciągle coś zaczynam i nie mogę skończyć. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 29.12.2021 o 19:47, mk777 napisał:

 

Ergo: Odbierając książki o astrofizyce, dowiedziałem się że granice wszechświata wynoszą około 13,7 miliarda lat świetlnych w każdą stronę.

 

 

Weź to do poprawki, że owe granice, to tylko przepuszczenie, nie teza. Wszechświata nie da się zmierzyć, tym bardziej, że stale się rozszerza.

 

Czytam książki wyłącznie naukowe ale dla przyjemności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ja czytam książki dla przyjemności bardziej, dla rozrywki, a dla wiedzy to czytam w sieci. 

Kiedyś bardzo dużo książek czytałem, ale tylko te, które mnie interesują. 

Czyli, powieści kryminalne i thrillery. 

Teraz czytam trochę mniej książki, ale mam trochę własnych książek, które kiedyś kupowałem i są to tylko jakieś kryminały i thrillery, bo tym gatunkiem się zawsze interesowałem. 

Sporo z BIBLIOTEKI wypożyczałem, która znajduje się blisko mojego bloku. 

 

A w dzieciństwie, to ja się zagłębiałem bardzo w świat komiksów, różnych. 

Fascynowały mnie bardzo komiksy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Dlatego, że jestem fanką Jonathana Carrolla, to taki cytat o czytaniu mi wpadł w oko....

"Czytanie książki jest (…) jak podróż po świecie drugiego człowieka. Jeżeli książka jest dobra, czytelnik czuje się w niej jak u siebie, a jednocześnie intryguje go, co mu się tam przydarzy, co znajdzie za następnym zakrętem. A jeżeli książka jest marna, przypomina przeprawę przez Secaucus w New Jersey: cała okolica cuchnie i człowiek żałuje, że w nią w ogóle zabrnął, ale skoro już tak się stało, zamyka okna i oddycha ustami, żeby jakoś dotrwać do końca.'

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Przeczytam to:


 

Spoiler

 

(H. Ch. Andersen, „Królowa Śniegu” 1844r.)

Kay, chłopiec z tajemniczym odłamkiem diabelskiego zwierciadła w oku, zapomina, czym jest dobro. Jego serduszko zamienione przez Królową Śniegu w sopel lodu nie bije już tym samym rytmem. Zamknięty w zimnym i pustym pałacu, którego ściany zrobiono ze śnieżnej zawiei, rozpaczliwie potrzebuje ciepła.

 

 

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
foremka

Tylko dla przyjemności. Jeśli jest w nich przy okazja, to nawet dobrze, ale przyjemność i radość z czytania przede wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
Dnia 29.12.2021 o 19:47, mk777 napisał:

Ja głównie dla przyjemności. Choć w ostatnich latach zacząłem czytać więcej pozycji, które dostarczają mi konkretną wiedzę.

Jeśli czytam, to książki zawierające konkretną wiedzę, dla przyjemności ?

 

Nienawidzę powieści i unikam ich jak ognia. Dla mnie piekło byłoby gdyby ktoś mnie zamknął w biliotece z samymi powieściami ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Ani dla przyjemności, ani dla wiedzy. Kiedyś myślałem, że grzeczni chłopcy wzorem dziewczynek czytają książki. Za cholerę nie nauczyły mnie być grzecznym, ale nawyk pozostał. Szacunku do książki też nauczyły. Nie czytam jedząc, nie robię notatek na marginesie, nie ślinę palucha przy przewracaniu stron, nie zaginam stron, używam zakładek. Nie cierpię książek w wersji elektronicznej. Lubię zapach druku.

 

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Pilnuję daty zwrotu książek do biblioteki. Jestem bardzo miły dla pań bibliotekarek. Zawsze pytam co mi polecają do czytania. Odpowiadają tylko nowe, niezorientowane panie. Te które mnie już znają nie reagują na prowokacje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
9 minut temu, Żebrak napisał:

Nie cierpię książek w wersji elektronicznej.

A ja jakbym miała wybierać, to zdecydowanie preferuję audiobooki, przy czytaniu bardziej mi się męczy mózg i ogólnie wolę słuchać niż czytać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 520
    • Postów
      249 080
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      808
    • Najwięcej dostępnych
      8 477

    zyebanna
    Najnowszy użytkownik
    zyebanna
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
    • Monika
    • Monika
      Rozczarowało?
    • Nomada
      Coś mnie wzięło, przeżuło i wypluło. 
    • Celestia
      Historię piosenki Final Rescue Attempt usłyszałam wczoraj późnym wieczorem w radiowej trójce.  Susie miała dość udręk,odeszła ,co jednak Jej nie uszczęśliwiło  ani nie dało oczekiwanego spokoju. Wróciła do męża  i to sprawiło,że Nick postanowil dla Niej zmienić się, pójść na odwyk ,ratować związek. Udało się.Są ze sobą do dziś. Los okrutnie ich doświadczył odbierając syna;15-letni Arthur, spadł z klifu i zmarł w wyniku obrażeń.    
    • Celestia
      Tydzień temu wróciłam z urlopu i jak to na wyjazdach, poznałam kilka osób. Podejrzewam siebie o podobną minę, jaką zaprezentowałeś powyżej 😀kiedy padały propozycje żeby się wymienić numerami telefonów. Jeszcze wprawdzie  są sygnały na WhatsAppie ale z dnia na dzień coraz słabsze , bardziej to takie wiadomości grzecznościowe. Nie sądzę żeby te znajomości przetrwały.  Co innego znajomości szkolne i podwórkowe które trwają nadal. Dlaczego tak jest? Czy trzeba z kimś zjeść beczkę soli? Czy wystarczy nadawać na podobnych falach? 
    • Celestia
      No proszę, a ja znałam tylko to wykonanie       
    • Celestia
      Z pewnością zrozumiałeś 🙂   „Życie wyniosło mnie ponad planety i gwiazdy Tylko dzięki tobie mogłem dotrzeć tak daleko…”   śpiewa Michael Jackson  w piosence (I Can't Make It) Another Day. Tekst napisał Lenny Kravitz a twórcą projektu był Dave Grohl,.Michael zaproponował Grohlowi, by ten dograł swoją partię perkusji do utworu, On w odpowiedzi na to zaszył się w studio i stworzył swoją część. Muzyk przesłał ją następnie Kravitzowi, który nie krył zachwytu tym, co dostał.Dave! Grohl zarzeka się jednak, że to nie jego grę słychać w tej kompozycji i nie wie, kto odpowiada za nagraną partię.Skromniś nie przyznaje się do  tego, że jest częścią genialnego Trio.
    • KapitanJackSparrow
      Aa twoje wszystkie wiersze były chujowe 🤣
    • MamaMai
      Po tym sioforze nie czuje się dobrze, mam przelewanie w żołądku i takie napięcia/ skurcze w jamie brzusznej. Narazie żadnego dobroczynnego działania nie widzę, choć może to jeszcze za mało czasu, żeby to stwierdzić bo biorę go od soboty, 1 tabletka dziennie. Zwżę się w niedzielę i dam znać czy chociaż waga poszła w dół, bo dawno się już nie ważyłam. Niemniej po ciuchach nie widzę żeby były zmiany. A u Was co tam, czemu tu taka cisza????
    • Monika
      A to dlaczego?🤔😉
    • Monika
    • Monika
      Środa🤗        
    • Monika
      Tak, bo nawet nie jesteś ciekawy jakiej....☹️     i nie pytaj!!!!!!
    • marchewka I koks
      Bo wpadla na to, ze do tej pory nie udalo Ci sie doczepic szpilek do kaloszy? Onuce sie wtedy na stopkach zle  ukladaja? Milego dnia 
    • Donner43
      Czarno-białe obrazy to klasyka, która nigdy nie wychodzi z mody. Dodają elegancji i wyrafinowania każdemu wnętrzu, tworząc wyjątkową atmosferę w pokoju. W <reklama> znajdziesz ogromny wybór czarno-białych obrazów, które będą doskonałym akcentem w Twoim domu. Od stylowych abstrakcji po fascynujące obrazy zwierząt i przyrody — każdy znajdzie coś dla siebie. Czarno-białe wydanie sprawia, że obrazy pasują do każdego wnętrza, dodając mu głębi i stylu. Niezależnie od tego, czy chcesz odświeżyć ścianę w salonie, czy dodać wyrazistości sypialni — te obrazy będą odpowiednie do każdego pomieszczenia. Zapoznaj się z pełną ofertą i wybierz idealny wzór do swojego domu na <reklama>.
    • Gość w kość
      najpierw poczułem oburzenie😡 ale później zrozumiałem przekaz, chyba🤨   zgadzam się, wciąż jestem senny,   coś niebieskiego, pierwotnie napisany na potrzeby rock opery Lifehouse, która nigdy nie została ukończona, w rezultacie Pete Townshend umieścił ten i inne materiały na albumach The Who,
    • Celestia
      Fan to też w pewnym stopniu znawca więc może Cię nie zaskoczę tym utworem,sama kiedyś przeżyłam wielkie zdziwienie będąc pewną,że to utwór Johnny'ego Casha. „Trent Reznor był początkowo sceptycznie nastawiony do idei coveru Johnny'ego Casha, nawet nie chciał go przesłuchać. Kiedy jednak odsłuchał, był zachwycony i przejęty, jak innego znaczenia nabrała jego piosenka w ustach Casha. Nawet zadzwonił by  mu pogratulować.  
    • Celestia
      To dobrze bo repertuar Beatlesów jest jednak ograniczony 😉 😂 świetne kolory ;czerwony wpływa na organizm pobudzająco,,charakteryzuje potrzebę aktywności emocjonalnej i fizycznej, z kolei uspokajający niebieski pomaga w nawiązywaniu nowych kontaktów, wzbudza zaufanie i szacunek
    • KapitanJackSparrow
      Jesteś bardziej skomplikowana niż myślałem 😁
    • Gość w kość
      przede wszystkim fan muzyki! kurde, nie! krucho u mnie z t-shirtami, przymierzałem się kiedyś do koszulki supermana, wydawała mi się adekwatna...😜   ta Boyd ewidentnie miała fanów🤔 poszperałem i znalazłem więcej poświęconych jej osobie utworów,   Clapton napisał piosenkę "Wonderful Tonight" dla swojej ówczesnej dziewczyny Pattie Boyd, czekając, aż będzie gotowa do wyjścia na przyjęcie u Paula i Lindy McCartneyów,  
    • Nomada
      Tu nie ma się nad czym zastanawiać, włóż sukienkę, pończochy, szpilki. Umaluj usta i rzęsy i wyjdź na miasto. Twoja stanowczość się odezwie. Tylko najpierw musisz się upewnić czy chcesz zdjąć swoje buty. Ale to już chyba inna para kaloszy ; ) ucieeekam
    • Nomada
      Dziękuję, był dziwnie dziwny. Ale już mamy wtorek
    • Celestia
      „Najdroższa L., piszę do ciebie ten list, by poznać twoje uczucia w dobrze nam obojgu znanej kwestii. Chcę cię zapytać, czy nadal kochasz swojego męża? Wiem, że te wszystkie pytania są bardzo bezczelne, ale jeśli w twoim sercu tli się nadal jakieś uczucie do mnie, musisz dać mi znać" — Clapton napisał do Boyd. Jak kulturalnie to rozegrał     Clapton napisał dla Boyd utwór "Layla".(Inspiracją do powstania tego utworu był klasyczny perski poemat Lajla i Madżnun, opowiadający o młodym człowieku, który z powodu swojej miłości do pięknej Lajli zyskał przydomek szaleńca) Tego samego dnia, gdy zaprezentował ukochanej piosenkę, na przyjęciu wyznał przyjacielowi, że żywi uczucia do jego żony. Długo czekał na rozpad małżeństwa.    Tych troje pozostało jednak bliskimi przyjaciółmi, a Harrison nazywał Claptona nawet swoim "mężem"😀
    • Celestia
      Czyżby fan? A masz chociaż koszulkę z  nadrukiem The Beatles?😉  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...