Skocz do zawartości


  • 0
Mareczek

Czy zegarek to symbol elegancji i klasy?

Pytanie

Mareczek

Słyszałem zdanie pewnej wytwornej kobiety, że prawdziwie elegancki mężczyzna zawsze nosi zegarek. Co o tym sądzicie? I w ogóle jaki zegarek powinno się nosić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

10 odpowiedzi na to pytanie

Polecane posty

  • 0
Tomasz
15 godzin temu, Mareczek napisał:

I w ogóle jaki zegarek powinno się nosić?

Z kukułką ubraną w smoking. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


  • 0
endriu

Być może nie powinienem się wypowiadać na ten temat, bo nie jestem zbyt elegancki w swoim dresie, ale według mnie podobne sztucznie określone standardy mają przede wszystkim sprzedawać produkty – luksusowe zegarki, limuzyny (bo prawdziwie elegancki mężczyzna jeździ tylko maybachami), alkohole (bo elegancki mężczyzna pija tylko single malt), drogie garnitury i tak dalej.

To w pewnym stopniu ogranicza bycie eleganckim do bycia bogatym, podczas gdy według mnie to okropnie sztuczne, zupełnie jak większość otaczającego nas świata – wszystko opiera się na wizerunku.

Znam ludzi (na szczęście dość słabo), którzy chcą uchodzić za eleganckich, ładnie się ubierają, noszą niezwykle modne brody, ekskluzywne zegarki, piją głównie drogą whisky, a potem w towarzystwie nazywają swoją kobietę ku*wą. To nie elegancja, to wydmuszka.

 

Tak, wiem, poleciałem w skrajność, a pytanie było o zegarek. Według mnie to żaden symbol, można być eleganckim, nie nosząc zegarka, i można być nieeleganckim, nosząc zegarek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
SteelRat

Owszem, zegarek jest że tak powiem dodatkiem dość istotnym. Bo to właściwie jedyna biżuteria jaka "uchodzi" mężczyźnie poza obrączką.

 

Przy czym nie zgodzę się z @endriu bo przede wszystkim zegarek powinien być prawidłowo i dobrze dobrany do stroju. Jego marka czy cena nie ma najmniejszego znaczenia. Sam najchętniej noszę dość elegancki wzór Poljota - made in USSR w doskonałym stanie - którego wartość patrząc po pchlich targach to średnio 50 zł - no tak zachowany jak mój może sprzedałbym za 300. Zdecydowanie nawet według dość wymagających w ocenie - pasuje do moich garniturów zdecydowanie lepiej niż inny model, tym razem marki Emporio Armani, który niegdyś dostałem na gwiazdkę i.. Leży i się kurzy. Bo może i to ładne, ale nie do mojego stylu, plus marka mnie odstrasza bo uważam ją  za straszny gniot - zresztą wg. zegarmistrzów słusznie. Więc nawet cieszy mnie że Poljocik wygląda ponoć lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
endriu
Godzinę temu, SteelRat napisał:

Owszem, zegarek jest że tak powiem dodatkiem dość istotnym. Bo to właściwie jedyna biżuteria jaka "uchodzi" mężczyźnie poza obrączką.

  

Przy czym nie zgodzę się z @endriu bo przede wszystkim zegarek powinien być prawidłowo i dobrze dobrany do stroju. Jego marka czy cena nie ma najmniejszego znaczenia. Sam najchętniej noszę dość elegancki wzór Poljota - made in USSR w doskonałym stanie - którego wartość patrząc po pchlich targach to średnio 50 zł - no tak zachowany jak mój może sprzedałbym za 300. Zdecydowanie nawet według dość wymagających w ocenie - pasuje do moich garniturów zdecydowanie lepiej niż inny model, tym razem marki Emporio Armani, który niegdyś dostałem na gwiazdkę i.. Leży i się kurzy. Bo może i to ładne, ale nie do mojego stylu, plus marka mnie odstrasza bo uważam ją  za straszny gniot - zresztą wg. zegarmistrzów słusznie. Więc nawet cieszy mnie że Poljocik wygląda ponoć lepiej.

Okej, inaczej – czy uważasz, że bez swojego zegarka, jaki by on nie był, nie masz szans być prawdziwie elegancki? Albo czy dzięki swojemu zegarkowi (choćby częściowo) uważasz się za eleganckiego? Czy takie zdanie o Tobie mają również inni?

I co to w ogóle znaczy: być eleganckim mężczyzną? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
SteelRat

A, dochodzimy do kwestii metafor i etyki. Otóż nie, oczywiście - mało tego - ja nie lubię być elegancki. Elegancja do pewnego stopnia jest wymuszona przez mój zawód, ale właśnie - zawód. W czasie wolnym zegarków nie noszę, bo to zbędny gadżet a biżuterii nie lubię.

 

A jak zawód - to mundur. Mundur po prostu musi być kompletny. Dla żołnierza mundur jest w ciapki - mój zawiera krawat i ten nieszczęsny zegarek. Po pracy zdejmuję mundur i w życiu w sytuacji pozasłużbowej w garniaku byłem raz - na własnym ślubie. A i to w białym i czarnej koszuli, dla kontrastu.

 

Co do tego, co uważam za bycie eleganckim mężczyzną - właściwie to ciężko mi to zdefiniować tak prywatnie. Na pewno klasyczna elegancja. Zegarek nie jest "absolutną koniecznością" - to dodatek. Mężczyzna nie ma, chcąc spełniać dość rygorystyczne normy społeczne "elegancji", szczególnego pola manewru jeśli chodzi o dodatki - bo niespecjalnie może je nosić.

 

A nie mylisz czasem elegancji z klasą? Wielokrotnie widywałem absolutnie klasycznie eleganckich... chamów kompletnie bez klasy. Nawet z mojego doświadczenia zawodowego (z uwagi na to, że zawodowo zajmuję się konfliktami) wiem, że widząc faceta modnie ubranego, a już nie daj Boże właśnie w garniturze i z drogim najczęściej, zegarkiem na ręku - mam przygotować się na atak agresji słownej, a niejednokrotnie i fizycznej, bez żadnych logicznych podstaw.

 

Mężczyzna z klasą powinien zdecydowanie wyglądać elegancko wtedy, gdy sytuacja tego wymaga - ale to, że ktoś wygląda elegancko nie znaczy, że ma klasę. A nawet bardzo często jej nie ma - szczególnie, gdy strój ten kompletnie nie pasuje do sytuacji.

Edytowano przez SteelRat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
endriu
9 minut temu, SteelRat napisał:

A, dochodzimy do kwestii metafor i etyki. Otóż nie, oczywiście - mało tego - ja nie lubię być elegancki. Elegancja do pewnego stopnia jest wymuszona przez mój zawód, ale właśnie - zawód. W czasie wolnym zegarków nie noszę, bo to zbędny gadżet a biżuterii nie lubię.

 

A jak zawód - to mundur. Mundur po prostu musi być kompletny. Dla żołnierza mundur jest w ciapki - mój zawiera krawat i ten nieszczęsny zegarek. Po pracy zdejmuję mundur i w życiu w sytuacji pozasłużbowej w garniaku byłem raz - na własnym ślubie. A i to w białym i czarnej koszuli, dla kontrastu.

 

Co do tego, co uważam za bycie eleganckim mężczyzną - właściwie to ciężko mi to zdefiniować tak prywatnie. Na pewno klasyczna elegancja. Zegarek nie jest "absolutną koniecznością" - to dodatek. Mężczyzna nie ma, chcąc spełniać dość rygorystyczne normy społeczne "elegancji", szczególnego pola manewru jeśli chodzi o dodatki - bo niespecjalnie może je nosić.

Spytałem o to wszystko, by przypomnieć pytanie zawarte w temacie: „prawdziwie elegancki mężczyzna zawsze nosi zegarek. Co o tym sądzicie?”. Pytanie to zdaje się nierozerwalnie łączyć elegancję z zegarkiem, co według mnie jest zwyczajnie próżne.

9 minut temu, SteelRat napisał:

A nie mylisz czasem elegancji z klasą? Wielokrotnie widywałem absolutnie klasycznie eleganckich... chamów kompletnie bez klasy. Nawet z mojego doświadczenia zawodowego (z uwagi na to, że zawodowo zajmuję się konfliktami) wiem, że widząc faceta modnie ubranego, a już nie daj Boże właśnie w garniturze i z drogim najczęściej, zegarkiem na ręku - mam przygotować się na atak agresji słownej, a niejednokrotnie i fizycznej, bez żadnych logicznych podstaw.

Nie wiem, czy mylę, czy nie. Według definicji słownikowej elegancja to «dobry smak w ubiorze i wytworność w sposobie bycia», a klasa: «wysoka kultura osobista». Według mnie są one przynajmniej do pewnego stopnia synonimami. Posiłkując się definicją, nadal uważam, że te ataki agresji są co najmniej nieeleganckie.

Warto zwrócić uwagę, że o ile słowo „elegancki” najpierw przywodzi na myśl wygląd, o tyle „nieelegancki” kojarzy się już głównie z zachowaniem, przynajmniej mnie. Interesujące, prawda?

9 minut temu, SteelRat napisał:

Mężczyzna z klasą powinien zdecydowanie wyglądać elegancko wtedy, gdy sytuacja tego wymaga - ale to, że ktoś wygląda elegancko nie znaczy, że ma klasę. A nawet bardzo często jej nie ma - szczególnie, gdy strój ten kompletnie nie pasuje do sytuacji.

Być może warto jeszcze rozróżnić elegancki wygląd od bycia eleganckim (jak odróżniamy przykładowo inteligentny wygląd od bycia inteligentnym lub profesjonalny wygląd od bycia profesjonalistą). :) Może właśnie w tym rzecz…? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Lawendowa

Z tego co zauważam po spotkaniach biznesowych to posiadanie zegarka to chęć podkreślenia swojego statusu finansowego. Zegarek może nadawać  konkretnego szyku, ale nie jest to jedyna kwestia, która spowoduje że ktoś będzie mógł nazwać się eleganckim. Sięgając do sjp przeczytamy, że elegancja to dobry smak w ubiorze i zachowaniu .  W związku z tym możemy tutaj mówić po prostu o stereotypie. Jako kobieta mogę powiedzieć, że lubię u mężczyzn zegarki ponieważ niejednokrotnie oddają tym swój styl bycia. Dlatego bliżej mi do pana z zegarkiem Longines aniżeli Zeppelin 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Rutlawski

Mężczyzna z klasą może oczywiście nosić zegarek jeśli podkreśla to jego elegancję- lub nawet inaczej- jest wizualną manifestacją zachowania - czyli kultury, opanowania, klasy, charyzmy.

 

Nie znaczy to, że zegarek jak i sam ubiór może równie dobrze być wydmuszka, jak powiedzieli poprzednicy bądź popisysaniem się kasa jak wyrosły licealista.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Szczęśliwy
ddt60
Taki za to na pewno nie

Parę eleganckich chociaż nie tych z bardzo wysokiej półki mam. Generalnie noszę tylko mechaniczne zegarki.
Z tego co zauważam po spotkaniach biznesowych to posiadanie zegarka to chęć podkreślenia swojego statusu finansowego. Zegarek może nadawać  konkretnego szyku, ale nie jest to jedyna kwestia, która spowoduje że ktoś będzie mógł nazwać się eleganckim. Sięgając do sjp przeczytamy, że elegancja to dobry smak w ubiorze i zachowaniu .  W związku z tym możemy tutaj mówić po prostu o stereotypie. Jako kobieta mogę powiedzieć, że lubię u mężczyzn zegarki ponieważ niejednokrotnie oddają tym swój styl bycia. Dlatego bliżej mi do pana z zegarkiem Longines aniżeli Zeppelin 

Lawendowa, Do garnituru nosi się garniturowe tak powinno być choć wiem nie wszyscy takie noszą. A klasyczne garniturowe mogą być drogie i eleganckie ale wyglądają skromnie. Mam takie do garnituru

 

A, dochodzimy do kwestii metafor i etyki. Otóż nie, oczywiście - mało tego - ja nie lubię być elegancki. Elegancja do pewnego stopnia jest wymuszona przez mój zawód, ale właśnie - zawód. W czasie wolnym zegarków nie noszę, bo to zbędny gadżet a biżuterii nie lubię.
 
A jak zawód - to mundur. Mundur po prostu musi być kompletny. Dla żołnierza mundur jest w ciapki - mój zawiera krawat i ten nieszczęsny zegarek. Po pracy zdejmuję mundur i w życiu w sytuacji pozasłużbowej w garniaku byłem raz - na własnym ślubie. A i to w białym i czarnej koszuli, dla kontrastu.
 
Co do tego, co uważam za bycie eleganckim mężczyzną - właściwie to ciężko mi to zdefiniować tak prywatnie. Na pewno klasyczna elegancja. Zegarek nie jest "absolutną koniecznością" - to dodatek. Mężczyzna nie ma, chcąc spełniać dość rygorystyczne normy społeczne "elegancji", szczególnego pola manewru jeśli chodzi o dodatki - bo niespecjalnie może je nosić.
 
A nie mylisz czasem elegancji z klasą? Wielokrotnie widywałem absolutnie klasycznie eleganckich... chamów kompletnie bez klasy. Nawet z mojego doświadczenia zawodowego (z uwagi na to, że zawodowo zajmuję się konfliktami) wiem, że widząc faceta modnie ubranego, a już nie daj Boże właśnie w garniturze i z drogim najczęściej, zegarkiem na ręku - mam przygotować się na atak agresji słownej, a niejednokrotnie i fizycznej, bez żadnych logicznych podstaw.
 
Mężczyzna z klasą powinien zdecydowanie wyglądać elegancko wtedy, gdy sytuacja tego wymaga - ale to, że ktoś wygląda elegancko nie znaczy, że ma klasę. A nawet bardzo często jej nie ma - szczególnie, gdy strój ten kompletnie nie pasuje do sytuacji.
Może być drogie i elegancki zegarek ale skromny. I jak nie znasz się na zegarkach to możesz się nawet nie smakować, że to dobra marka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz na pytanie...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 687
    • Postów
      260 070
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      939
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    inferno
    Najnowszy użytkownik
    inferno
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Caldo
      Zadzwoń do kancelarii dr Gautier albo do adwokat Anety Gintowt – https://gautier.com.pl/ Siedziba na al. Grunwaldzkiej 40/3. Masz też bezpośredni numer - 609 115 050. Adwokaci zajmują się nawet pilnymi konsultacjami w zakresie prawa karnego. O tak doświadczoną praktykę prawną w Gdańsku naprawdę trudno, więc się zastanów.
    • Kirov
      Sporo różnych rodzajów baterii do każdej łazienki znajdziesz w NEOCERAMIKU – https://neoceramik.pl/pl/wyposazenie-lazienki Całkiem elegancki design, no i bezpłatnie doradzają.
    • Caldo
      Cześć, szukam baterii do łazienki, które wytrzymają przynajmniej 2 – 3 lata standardowego użytkowania i nie będą kosztować fortuny? Ktoś, coś?
    • Kirov
      Planuję rozwód i zależy mi na tym, żeby moje sprawy finansowe były bezpieczne. Ktoś może polecić prawnika w Gdańsku, który naprawdę zna się na rzeczy?
    • Monika
      Jesteś bardzo mądrym człowiekiem. Już dawno to spostrzegłam. Potrafisz wszystko tak dobrze nazwać.
    • naiwny
      Kościół to ludzie i kapłani a nie instytucja . Hierarchowie wikłający się w politykę nie są głosem Kościoła.
    • naiwny
      Miłość jest wtedy gdy zuważa się u kogoś winę i nie sądzi jej . Sądzenie innych to brak miłości.   Niestety istnieje też miłość ślepa , która ukrywa  błędy u innych i pozwala im brnąć na manowce.  
    • Pytanie
      Może coś krótko o tym, za co ma być sądzony?
    • KapitanJackSparrow
      Więc tak 2 z nich mega drogie  listek z pięciu tabletek ponad dwieście zł 😅 jakby policzyć ile tych tabletek to bankrut 😄 yyyyy jedna pozycja okazała się dostępna tylko ośrodkom badawczym . No chyba że coś źle ogarniam hi hi.  A witaminy okej ...ale D nie mogę chyba żeby robić jakieś cuda wianki.  Dobra na razie musi starczyć osseina wapń fosfor i hydrocoś tam ,😅 
    • znowu jasna góra
      W trakcie mszy na Jasnej Górze ksiądz, który chilę wcześniej wygłaszał homilię, podszedł do prezydenta Nawrockiego i wręczył mu prezent: szalik (wzorowany na szalikach kibicowskich) z napisem "CIEBIE BOGA WYCHWALAMY". I tak oto wymiar duchowy religii, sacrum, klęka przed profanum.  Kościół w ten sposób będzie trwał na wieki, ale Bóg jest w nim od dawna rekwizytem.
    • LadyTiger
      Kolejny update:    "Konfederacja Korony Polskiej 1 dzień temu ODWOŁANE❗️ Uwaga, termin II rozprawy sądowej ‪@GrzegorzBraunTV‬ wyznaczony na 12.01.2026 został odwołany. O nowym terminie powiadomimy bezzwłocznie. Bóg zapłać za okazane wsparcie!"   I co, łyso Ci? 
    • LadyTiger
      No akurat teraz, po Kamratach, chyba Braun jest zadowolony z braku takiej promocji   Mi się zawsze wydaje, że Stanowski chce z Braunem rozmawiać, tylko szkoda sponsorów
    • Nomada
      Jest sporo w temacie masażu limfatycznego i oczyszczania limfy. O tym może jutro ; )
    • Nomada
      Tak z ciekawości zapytam,  kiedy wyp😁łata?
    • Nomada
      Hmm, no chyba fajnie ; )   Trafiłam na pewną klinikę (nie w Polsce) która zajmuje się leczeniem algodystrofii. Możliwe, że to był rodzaj reklamy, ponieważ opisali w jaki sposób leczą ale nie napisali o efektach tych terapii. Poza kinesiotapingiem podawali pacjentom n-acetylocysteinę i uwaga! DMSO. Nie wiem czy w postaci tabletki czy raczej maść. Skupię się wiec dziś na tym organicznym związku siarki który ma silne działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne. W formie doustnej niestety skutkiem ubocznym jest przykry zapach ciała, dlatego osoby chore rezygnują z tej formy leczenia, mimo, że efekty są natychmiastowe i zdecydowanie poprawiają komfort życia.   https://www.sklepzycia.pl/blog/dmso-na-zwyrodnienia-stawow   Można zamienić na MSM, przyjmując od 6 do 10 gramów na dobę, lecz przy suplementacji MSM na efekty trzeba będzie poczekać.  
    • Nomada
      Dobrze, ogarniaj bo jest co ; )
    • la primavera
      ,,Granica mroku " To film o ratownikach medycznych utrzymany w takiej dynamice, że bardziej przypomina film akcji, bo glowni bohaterowie swoją karetką docierają  do ciemnych miejsc Nowego  Jorku, pelnych agresywnych ludzi,  gdzie ciągle coś się dzieje i ratując czyjeś życie nie są do końca pewni,  czy za chwilę  nie będą musieli ratowac swojego.  Wzywają ich do miejsc pełnych imigrantów,  narkomanów, ludzi żyjących według swoich praw, gdzie przemoc jest na porządku dziennym. Są poniżani, atakowani, obrażani, niechciani.. Do takiej pracy trafił Ollie (Tye Shridan- grał w Barze dobrych ludzi) jego partnerem w pracy i przewodnikiem po tym ciężkim terenie działań jest Rutkovski ( Sean Penn) a ich szefa gra Mike Tyson. Młody szybko poznaje specyfikę miejsc, wdraża się ale ciężkie sytuacje z którymi spotyka  się w pracy zostają z nim na resztę dnia. Nawet skrzydła anioła wyrysowane na jego kurtce nie potrafią  go unieść ponad to.  Rutkovski też niesie swoją historię , swoje lata doświadczenia w tej pracy, pytania czy pomoc należy się każdemu  i czy zawsze znaczy to samo. Penn w tej roli niezbyt mnie zachwycił   ciągle z tą obleśna wykałaczką w buzi, z pooraną bruzdami twarzą, zmęczonymi oczami był postacią  przerysowaną.    Ogólnie film w miarę ok, wciąga  bo ciągle coś dzieje.  
    • Astafakasta
    • la primavera
      ,,Bar dobrych ludzi"  Spodobał mi sie tytuł filmu, uznałam, że jest w nim obietnica  ładnego, ciepłego filmu. Liczylam na nieskomikowaną, lekko opowiedzianą przez George Clooneya historię.  I tak też było. Główny bohater  to JR - przyszly pisarz,  który póki co jest dzieckiem, mieszka z mamą u dziadków. To dom.pelny ludzi-są tam wujkowie, ciotki, kuzyni, a najważniejszą  postacią dla małego jest wujek Charlie ( Ben Affleck). Ojciec chłopca  buja się po świecie, jest radiowym didżejem.  Czasem sobie przypomina o synu który zna go właściwie tylko z głosu, zadzwoni, coś obieca i to by było na tyle z jego obecności w życiu chłopca. Ale nie jest to film o skrzywdzonym przez nieobecnego ojca  chłopcu, o nie, ponieważ jest wujek Charlie, który wszystko mu o życiu opowie, wszystkiego go nauczy i zawsze będzie go wspierał. Wujek.prowadzi bar - Dickens,  nazwa zobowiązuje,  zatem  wśród butelek z alkoholem leżą książki. Stali bywalcy i wujek Charlie to ci tytulowi dobrzy ludzie, tacy, wśród których chce się być. Młody tam pobiera życiowe lekcje ale tez zapoznaje się z literaturą i formuuje marzenie, by zostać pisarzem.  To ta.pierwsza, lepsza część filmu. W drugiej chłopak dorasta i zaczyna szukać sposobu by spełnić to marzenie. Poznaje nowy swiat,  nowych ludzi,  nowe rozczarowania. Ale  zawsze wraca do domu i do baru wujka Charliego pełnych dobrze życzących mu ludzi, którzy wyprawili go w świat dając mu  wiarę we własne możliwości ale też wiedzę o swoich ograniczeniach. Fajny film. Prosto, lekko, sympatycznie.           
    • Maryyyś
      Przebiegane, zapocone i z zakażeniem???
    • Natka
      Dziękuję! Widziałam go dawno temu, ale bez Twojej podpowiedzi raczej bym na to nie wpadła. 😊     Moja zagadka. Moniko, mam przeczucie, że to właśnie Ty ją rozwiążesz 😉                    
    • Argen
      Brawo! Twoja kolej
    • Fan Brauna
      Zastanawia mnie, dlaczego Stanowski nie chce już promować Brauna. Gdy Braun płacił temu lewicowemu publicyście — który zresztą sam przyznał się do swoich poglądów — wszystko było w porządku. Teraz jednak narracja wyraźnie się zmieniła. Być może Braun uznał, że lepiej wziąć sprawy w swoje ręce i nie polegać na pośrednikach. Cała ta sytuacja pokazuje, jak szybko w polskiej przestrzeni medialnej zmieniają się relacje i sympatie, gdy w grę wchodzą pieniądze, wpływy i interesy.
    • LadyTiger
      Sprecyzuj, do czego się odnosisz. 
    • Natka
      Tak, ale ta historia dotyczy mnie. Stałam kiedyś w sklepie, zamyślona totalnie. Kasjerka mówi: „Miłego dnia”, a ja z pełną powagą odpowiadam: „Nawzajem, kocham Cię.” Zapadła cisza. Ona patrzy. Ja patrzę. Kolejka patrzy. Po sekundzie dodałam: „To… znaczy… miłego dnia” i uciekłam szybciej niż promocje w Lidlu. Od tamtej pory do tej kasy już nie podchodzę — mamy zbyt intymną historię. 😄   Czy kiedykolwiek tak bardzo zgubiłeś/aś orientację w sklepie, że krążyłeś/aś między półkami przez pół godziny, jak w labiryncie?
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...