Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Zaloguj się, aby obserwować  
błędny rycerz

Czy potraficie się tak zjednoczyć w sprawach wiary , jak ci

Polecane posty

błędny rycerz

Jak ci , którzy na tym filmie 

 

co budują mosty w chmurach?

Czy wolicie siedzieć i narzekać , marnując czas ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Radunia

Jakiej wiary? że ktoś zstąpi z cumulusa i dotknie czoła czarodziejską różdżką, dzięki której rozumu do głowy przybędzie? W sumie można, czemu nie, tylko po co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
błędny rycerz

Jak to jakiej wiary ? Przecież piszesz teraz w dziale religia ,

a wiara w Jezusa powinna nas jednoczyć jak przyjaciół .

A po co ?

Po to by zmierzać do spraw z ludzkiego spojrzenia nieosiągalnych , bo tylko wtedy ocalejemy i przetrwamy .

Zło które pochłania coraz więcej ludzi w otchłań wieczną , można pokonać tylko wtedy

gdy się zjednoczymy i przestaniemy sobą wzajemnie pogardzać .

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
49 minut temu, błędny rycerz napisał:

gdy się zjednoczymy i przestaniemy sobą wzajemnie pogardzać .

A wówczas zaczniesz gardzić innymi ludźmi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia
1 godzinę temu, błędny rycerz napisał:

Jak to jakiej wiary ? Przecież piszesz teraz w dziale religia ,

a wiara w Jezusa powinna nas jednoczyć jak przyjaciół .

A po co ?

Po to by zmierzać do spraw z ludzkiego spojrzenia nieosiągalnych , bo tylko wtedy ocalejemy i przetrwamy .

Zło które pochłania coraz więcej ludzi w otchłań wieczną , można pokonać tylko wtedy

gdy się zjednoczymy i przestaniemy sobą wzajemnie pogardzać .

 

w dziale religia - a religia jest tylko jedna? :D

wiara w Jezusa? czy pójście jego drogą bo to dwie różne sprawy

to ja wolę zmierzać w stronę spraw osiągalnych, gdy pójdzie się jednak za nauczycielem, a nie będzie się przed nim klęczeć

największe zło to wiara, że jest się nic niewartym człowieczkiem, a początek drogi to zrozumienie najpierw siebie i to kim się naprawdę jest

na kolanach to tylko niewolnicy

 

Edytowano przez Radunia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fenix

Co ty piszesz dziewczyno ? Ewangelia i Jezus potwierdzają , że człowiek jest dla Boga bardzo ważny .

Ja klękając przed Maryją nie czuję niewolnictwa , bo wiem że ona bardzo nas kocha . W wielu obecnych objawieniach o tym zapewnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania

To po co klękasz?

 

W sumie szkoda gadać. Doświadczyłem objawienia, w którym powiedziano mi, że w tym temacie będę tylko tracił czas. Naprawdę. To idę.

Edytowano przez Wania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek
19 godzin temu, Radunia napisał:

 

na kolanach to tylko niewolnicy

 

Pieknie :)

23 godziny temu, błędny rycerz napisał:

Jak ci , którzy na tym filmie 

 

co budują mosty w chmurach?

Czy wolicie siedzieć i narzekać , marnując czas ?

Nie szukaj tu nowowiercow, nie znajdziesz.Tu sa ludziie inteligentni i indywidualisci.Jak beda chcieli w cos wierzyc sami to znajda.Paniał?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
błędny rycerz

Kto dobrowolnie i z chęcią klęka przed Jezusem nie jest niewolnikiem .

Były kiedyś na początku miriady stworzonych przez Boga w niebie , jednak 1/3 z nich

nie chciała klęknąć przed swoim stwórcą ani Go słuchać.

Do dziś ludzkość nie może się po tym pozbierać .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Czy Wam, natchnionym Głosicielom Słowa Netowego nie przychodzi, choć czasem, do łepetyny, że wiele świętych ksiąg jest językiem symbolicznym napisanych?

Że nie dla każdego wszystkie treści w nich zawarte mają mieć dokładnie takie samo znaczenie?

Że ścieżki nasze różnie poplątane i co innego je prostuje????

 

...i nie mam problemów z klękaniem, w każdym razie nie miałam kiedyś, ba, nawet zdarzyło misiem krzyżem na betonowej podłodze kaplicy leżeć...zbyt dosłownie pojmujesz, naprawdę ;)

Edytowano przez Alma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
odnaleziona na Schio

Nie całkiem to prawda , bo są ewangelie podane na nowo . Np.:  w Italii ,

Vicenza , Schio - dzielnica San Martino (1985r).

Matka Najświętsza sama podaję swoją ewangeliczną księgę , oto fragment wstępu :

" Moje dzieci, rozstańcie się natychmiast z każdym kompromisem z tym świeckim światem. Upominam was, byście całkowicie mi zaufały, abyśmy wspólnie dążyli do tego, by przykazanie Boga, znów odniosło w świecie zwycięstwo. (13)

Nie pijcie tej trucizny, którą podaje wam ten świecki świat. Jest to owoc zaniedbanego dobra!

Kochane dzieci, patrzcie na mnie pełne ufności i wspomagajcie mój plan miłości, a będzie on wielki i skuteczny poprzez dusze w stanie łaski. (14) Zawierzcie mi wasze dusze; pozbywajcie się coraz bardziej tego, co jest wasze, a poznacie bogactwa Boga.

Bądźcie ślepi i głusi dla tego świeckiego świata, a będziecie mogły wciąż coraz wyraźniej słyszeć mój głos, który będzie was ponaglał i jest tym głosem, który przynosi czystość i równowagę obyczajów, tam gdzie wzburzyciel namiętności posiał zamieszanie i niepewność. (15)

Zbliżcie się do mnie, przyjmijcie mnie! bo bardzo was kocham. Odsuńcie się od zawirowań tego życia!.

Nie bierzcie udziału w szaleńczym biegu tego świata, biegu, który prowadzi w otchłań.

Kochane dzieci, życzę wam odwagi, byście potrafiły stawać się każdego dnia uboższymi,

ponieważ to bogactwo, którego zakosztujecie ode Mnie będzie wielkie,

o wiele większe, aniżeli było wasze ubóstwo. (17) ... ".

 słowa Maryi , nazywanej tam Królową Świętej Miłości .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Rozumiem, że zacytowany powyżej fragment sam/a dla siebie też rozumiesz dosłownie.

Czyli co z tego konkretnie wynika?

Dobrowolnie oddajesz swoje mienie, odzież, dobrą odzież, a nie ochłapy, ubogim, zostawiając sobie minimum socjalne.

Nie oglądasz tivi, nie wysiadujesz w necie, omijasz wzrokiem gazety w kioseku, bo tam roznegliżowane kobiety bywają na okładkach, wreszcie nie kupujesz niczego, co nie jest Ci niezbędne do życia, tylko chleb i coś do niego...

Znaczy, że żyjesz prawie jak Pierwsi Chrześcijanie, czy tak?

 

aaa, zapomniałabym, nie poczuwam siem do podawania komukolwiek jakiejkolwiek trucizny, serio, nic-a-nic się nie poczuwam.  :P

Edytowano przez Alma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
odnaleziona na Schio
W dniu ‎2018‎-‎11‎-‎20 o 17:34, Alma napisał:

Rozumiem, że zacytowany powyżej fragment sam/a dla siebie też rozumiesz dosłownie.

Czyli co z tego konkretnie wynika?

Dobrowolnie oddajesz swoje mienie, odzież, dobrą odzież, a nie ochłapy, ubogim, zostawiając sobie minimum socjalne.

Nie oglądasz tivi, nie wysiadujesz w necie, omijasz wzrokiem gazety w kioseku, bo tam roznegliżowane kobiety bywają na okładkach, wreszcie nie kupujesz niczego, co nie jest Ci niezbędne do życia, tylko chleb i coś do niego...

Znaczy, że żyjesz prawie jak Pierwsi Chrześcijanie, czy tak?

 

aaa, zapomniałabym, nie poczuwam siem do podawania komukolwiek jakiejkolwiek trucizny, serio, nic-a-nic się nie poczuwam.  :P

Dobrze napisałaś , nic dodać nic ująć .

Chyba jeszcze tylko to , że pociechy serca i duszy przepełniają me serce jak nawałnice

oraz  wizje zagubionych , potrzebujących modlitwy ratunkowej .

Wypraszam im pomoc ratunkową z nieba .

Pomaganie jest fajne .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

W tym mogem siem zgodzić: pomaganie jest fajne, a minimalizm na życie potrafi wciągnąć, ba, nawet uzależnić. ?

Edytowano przez Alma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

To mamy dość niecodzienną puentę rozmówki, Schio, jak na tematy religijne, także na tym forumie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
odnaleziona na Schio

 

San Martino di Schio . Ośrodek pielgrzymkowy i widzący,

 który przekazuję orędzia Maryi ponad 30 lat .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
egzegeta

zjednoczenie w sprawach wiary to chyba najtrudniejsze zadanie , nawet apostołowie mieli

z tym problemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

jednoczyć w sprawach wiary? Nieee. Zawsze z tego wychodzą wojny.

Mogę się jednak zjednoczyć w sprawie wiedzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Itaka
12 godzin temu, Radunia napisał:

jednoczyć w sprawach wiary? Nieee. Zawsze z tego wychodzą wojny.

Mogą jakąę się jednak zjednoczyć w sprawie wiedzy.

A jakąż to "gałąź" wiedzy chciała byś poznać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia
3 godziny temu, Itaka napisał:

A jakąż to "gałąź" wiedzy chciała byś poznać ?

kwintesencję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Icona

No to musisz odnaleźć kamień filozoficzny i go przyjąć. Ale kamieniem filozoficznym jest różaniec św., tak powiedziała Najświętsza Maria polskiej mistyczce Barbarze Kloss w Morągu 1980r.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia
W dniu 25.01.2019 o 19:34, Dionizy napisał:

Chyba dyskusje tu są bezzasadne

chyba tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
guardian
Dnia 18.11.2018 o 13:39, błędny rycerz napisał:

Jak ci , którzy na tym filmie 

 

co budują mosty w chmurach?

Czy wolicie siedzieć i narzekać , marnując czas ?

Nie, nie marnujemy czasu . Otóż wczoraj " dwaj bracia" : Suwerenna Polska i PiS  połączyli swe siły razem w zamiarze budowania nowych mostów w chmurach. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 629
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Miły gość
      ☺️🤗
    • Miły gość
      Nietypowy 
    • wędrowiec
      Nie powinno się używać określenia " nie żyje" , ponieważ po jednym życiu jest zaraz drugie życie.  
    • wędrowiec
      Zakupienie pełnowartościowych ziół jest teraz utrudnione gdyż obróbka wstępna poszła w kierunku pozyskiwania bardzo drogigo olejku z ziół i sprzedawania go w buteleczkach 10 ml. Resztę wytłoczyn zpowrotem zamieniają w suszone zioła i pakują w torebki do sprzedaży detalicznej. Na opakowaniu nic nie ma napisane że to pochodzi z wytłoczyn. Tak się dzieje np. na targowiskach.  
    • Monika
      No dobra☺️🤗
    • wędrowiec
      Kościół tu akurat ma rację . Dodatkowy dzień raz na 4oo lat dawałby przesunięcie co najwyżej o 5 dni.  Natomiast przesunięcia Wielkiego Piątku czasem są w marcu a czasem w kwietniu.
    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Ach i jeszcze jedno... To u mnie nie przejdzie, ja jestem WWO i ja jestem chodząca emocją😉 i tak już chyba zostanie. Ma to swoje plusy i minusy. No niestety nikt z nas nie jest idealny i w życiu zawsze jest coś za coś. Już się z tym pogodziłam.Jest mi czasem dzięki temu łatwiej, a czasem trudniej. Czasem coś zyskam czasem stracę. Lecz ogólnie to nigdy nie kierują mną złe intencje. Wesołych Świąt Natko🙂
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...