Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Roxy

Czy istnieje przeznaczenie?

Polecane posty

Roxy

Czy istnieje przeznaczenie? Nie myślę tylko o tym, czy istnieje przeznaczenie w miłości (chociaż to chyba najczęściej - druga połówka, przeznaczenie dusz i takie tam). Pytam bardziej ogólnie, czy wiara w przeznaczenie ma sens? Czy losem rządzi prawo karmy? Czy dobra karma zawsze wraca? Co o tym myślicie? Może macie jakieś doświadczenia z tym związane? Może razem uda nam się rozwiązać zagadkę przeznaczenia i odpowiedzieć na nurtujące mnie pytania..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


wędrowiec

przeznaczenie to jest to powołanie i związane z nim talenty od Boga z którymi przychodzi człowiek na świat .

Nie zawsze to jest powołanie zakonne , np. Józef Piłsudski miał powołanie na wodza narodu . Ale nie wszystko wykonał jak należy.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
abracham

nie ma reinkarnacja ani karmy   chyba ze dla zwierząt   muwi o tym zmarli w objawieniach  to sa sztuczki demonów  i przeznaczenia nie ma  jedynie wola woba i tylko to mamy wypłniac 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poszukiwana

O.r.ędzia Ost.r.z.eżenia
I
czwartek, 3 lipca 2014, godz. 16.40
I
Moja najdroższa córko, człowiek kontroluje swoje własne przeznaczenie, ponieważ została mu dana wolność wyboru — jako Dar ode Mnie.
I
Niektórzy wybierają właściwą ścieżkę w kierunku Mojego Niebiańskiego Królestwa, ścieżkę, która wiedzie śladem Mojego Jednorodzonego Syna, Jezusa Chrystusa. Inni nie wybrali mądrze. Ze względu na ofiarowane człowiekowi Dary, do których należą inteligencja, wiedza i wolna wola, wielu popadło w pychę. Inni uganiają się za kłamstwami i poszukują wielkich dóbr materialnych, które dostępne są na świecie — i w końcu liczą się dla nich już tylko ich chwilowe pragnienia. Obstając przy swoich egoistycznych zachowaniach i uczynkach, a przy tym mając obsesję na swoim własnym punkcie i dążąc, kosztem innych, do samospełnienia — narzucają sobie grzechy, które ich zniewolą.
I
Odmawiając przyjęcia Daru Życia Wiecznego, który Ja przynoszę wam wszystkim, którzy będziecie mieć udział w Moim Królestwie — oddzielicie się ode Mnie, drogie dzieci, na wieczność. Przychodzę w obecnym czasie, aby dokonać interwencji, ponieważ samolubność tego świata wykorzeniła z waszych serc miłość do Mnie. Przychodzę, aby przynieść wam Prawdę, wiedzę o Moim Królestwie i wam przypomnieć o dwóch możliwościach, które zostaną wam przedstawione. Pierwszą możliwością jest przyjęcie Mojej Dłoni Miłosierdzia i cudowne życie, pozwalające wam uczestniczyć w Boskim Życiu Mojego Nowego Królestwa. Drugą możliwością jest wybór wiecznej ciemności i stanie się niewolnikiem otchłani, gdzie szatan pozostanie na zawsze.
I
Tak wielu z was odrzuca Moją Miłość, odrzuca wiedzę, którą wam dałem poprzez Moje Święte Słowo, i odrzuca ost.r.z.eżenia, które zostały wam przekazane przez proroków. Nie myślcie, że dzisiejszy świat różni się w jakikolwiek sposób od tego, co miało miejsce na Ziemi do chwili obecnej. Ludzkość się nie zmieniła. Grzech jest nadal waszym przekleństwem; i tylko poprzez walkę z wrogiem, który przynosi wam niedolę i cierpienie — staniecie się zdolni do przyjęcia Życia, które Ja dla was stworzyłem.
I
Słuchajcie teraz, kiedy przypominam wam Moją Obietnicę. Stworzyłem Wieczny Raj, który należy do was. Zaoferuje on waszemu ciału i duszy Życie Wieczne. Ten Raj na was czeka. Nie roztrwońcie swojego dziedzictwa. Jeżeli bowiem je roztrwonicie, złamie to Moje Serce, a wy będziecie żałować tej decyzji na wieki.
I
Usłyszcie teraz Moje Wołanie, gdyż ześlę każdy możliwy znak, każdy Cud i każdą Ł.askę, aby przebudzić wasze otępiałe serca — aż nie sprawię, że rozpoznacie Prawdę.
I
Ja Jestem Prawdą. Ujmijcie Moją Dłoń i naśladujcie Mnie. Wszelkie Życie pochodzi ode Mnie.
I
Wasz Bóg Ojciec Przedwieczny .
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...