Skocz do zawartości


skosik

Czy dajesz na WOŚP?

Polecane posty

Jacenty
2 minuty temu, Lili ♡ napisał:

A tak z ciekawości, co tacy głęboko wierzący ludzie robią, w przypadku kiedy dziecko dorośnie i okaże się homoseksualne? Starają się je wyleczyć czy akceptują to? 

Pewnie biją kablem od żelazka radując się,że postępują właściwie :|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


KapitanJackSparrow
Przed chwilą, Lili ♡ napisał:

A tak z ciekawości, co tacy głęboko wierzący ludzie robią, w przypadku kiedy dziecko dorośnie i okaże się homoseksualne? Starają się je wyleczyć czy akceptują to? 

Nie sądzę. Ja nie wiem czemu głęboko wierzący nie wkręcają sobie że ich Bóg pokarał takim dzieckiem za ich własne grzechy np pychy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, KapitanJackSparrow napisał:

No tego nie rozumiem to odbiega od WOŚP ale pojasnij potraktujmy jako dygresję

Przyprowadza dziewczynę do domu i mówi, że będzie teraz z nią mieszkał bez ślubu - mówimy nie. Jak będzie z nią mieszkał na wynajętym - wiercimy dziurę w brzuchu, że tak nie można. To przykłady najbardziej aktualne z relacji rodzinnych. Mamy pobożne osoby w rodzinie, które ulegają w takich sprawach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, Lili ♡ napisał:

A tak z ciekawości, co tacy głęboko wierzący ludzie robią, w przypadku kiedy dziecko dorośnie i okaże się homoseksualne? Starają się je wyleczyć czy akceptują to? 

Albo próbują terapii albo zachęcają do życia w czystości. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
1 minutę temu, Jacenty napisał:

Pewnie biją kablem od żelazka radując się,że postępują właściwie :|

Teraz to odleciałeś 🤣

 

Uuuu Jacenty, co to za zmiana wizerunku 😏

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
2 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Nie sądzę. Ja nie wiem czemu głęboko wierzący nie wkręcają sobie że ich Bóg pokarał takim dzieckiem za ich własne grzechy np pychy 

Niby ma to sens, ale uważam, że jednak nie można patrzeć na dziecko i jego wybory, jako kara za coś. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Przyprowadza dziewczynę do domu i mówi, że będzie teraz z nią mieszkał bez ślubu - mówimy nie. Jak będzie z nią mieszkał na wynajętym - wiercimy dziurę w brzuchu, że tak nie można. To przykłady najbardziej aktualne z relacji rodzinnych. Mamy pobożne osoby w rodzinie, które ulegają w takich sprawach.

Z życia wzięte. Rodzina ultra katolicka. Wszystkie wydarzenia kościelne przestrzegane, na wakacje do Lichenia. Dzieci obowiązkowo ministrantami do ,,późnego" wieku. Wzorowe. I przyszedł czas gdy dorośli. A rodzice tak religijni że mówili dokładnie to co ty. No i najstarszy okazuje się że tak mu rodzice swą pobożnością zohydzili kościół że po pierwsze zerwał wszelkie związku z religia obecnie machnął nieślubnego i żyje sobie z kobietą. I co? Co powiesz swemu dziecku? Nie przychodź do nas? Nie chcemy oglądać tego wnuka?  Wiercić? jak stąpasz po pogorzelisku religijnym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kościół i prawica znienawidzili Orkiestrę bo odbywała się zawsze w niedzielę i te pokurcze intelektualne wymyślili sobie że ludzie chodzą na imprezy zamiast do kościoła i dają do puszki zamiast na tacę , a ostatnio wymyślili że jak niedziele będą niehandlowe to ludzie przyjdą do kościoła wydawać pieniądze i tu też się pomylili. Chcecie dyskutować z pieprzną o wierze? równie dobrze mogli byście przekonywać imama że nie ma Allaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, KapitanJackSparrow napisał:

co? Co powiesz swemu dziecku? Nie przychodź do nas? Nie chcemy oglądać tego wnuka?  Wiercić? jak stąpasz po pogorzelisku religijnym?

Utrzymuję normalne kontakty, rozmawiam, tłumaczę, a przede wszystkim modlę się o nawrócenie. Samemu się niczego nie zdziała, różańcem wywalczysz wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
7 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Z życia wzięte. Rodzina ultra katolicka. Wszystkie wydarzenia kościelne przestrzegane, na wakacje do Lichenia. Dzieci obowiązkowo ministrantami do ,,późnego" wieku. Wzorowe. I przyszedł czas gdy dorośli. A rodzice tak religijni że mówili dokładnie to co ty. No i najstarszy okazuje się że tak mu rodzice swą pobożnością zohydzili kościół że po pierwsze zerwał wszelkie związku z religia obecnie machnął nieślubnego i żyje sobie z kobietą. I co? Co powiesz swemu dziecku? Nie przychodź do nas? Nie chcemy oglądać tego wnuka?  Wiercić? jak stąpasz po pogorzelisku religijnym?

Znam kilka takich rodzin. Zatwardziałe zasady. Tylko jedni rodzice trwają w postanowieniu i nie mają żadnego kontaktu z córką i jej rodziną. Wszyscy bardzo cierpią, bo co to za życie, kiedy odrzucasz najbliższą ci osobę.  Oni akurat nie są katolikami, ale tak czy inaczej mechanizm ten sam. Reszta zmiękła, bo łatwo mieć twarde zasady, dopóki nie dotyczą własnych dzieci. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 minuty temu, Gość napisał:

Kościół i prawica znienawidzili Orkiestrę bo odbywała się zawsze w niedzielę i te pokurcze intelektualne wymyślili sobie że ludzie chodzą na imprezy zamiast do kościoła i dają do puszki zamiast na tacę , a ostatnio wymyślili że jak niedziele będą niehandlowe to ludzie przyjdą do kościoła wydawać pieniądze i tu też się pomylili. Chcecie dyskutować z pieprzną o wierze? równie dobrze mogli byście przekonywać imama że nie ma Allaha

To jest myślenie prymitywne wymyślane przez przeciwników kościoła głuchych na prawdziwe argumenty. Nie słyszałam by msze trwały cały dzień i uniemożliwiały udział w czymkolwiek innym. Aż żenujące jest odpowiadanie na takie wymysły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Utrzymuję normalne kontakty, rozmawiam, tłumaczę, a przede wszystkim modlę się o nawrócenie. Samemu się niczego nie zdziała, różańcem wywalczysz wszystko.

Ojj zauważam zmianę stanowiska, kiedyś było bardziej radykalnie zrzucę na karb przystawania z nami 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, 4 odsłony ironii napisał:

Oni akurat nie są katolikami

Domyślam się, że ŚJ. Oni są bardzo radykalni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, KapitanJackSparrow napisał:

Ojj zauważam zmianę stanowiska, kiedyś było bardziej radykalnie zrzucę na karb przystawania z nami 😁

Moje stanowisko jest takie samo. Kierujesz się wyobrażeniami rzucanymi przez dyskutujących wobec mnie. Bo ty napewno wyrzucisz dziecko z domu, bo się wyprzesz go i co jeszcze? Może zabiję?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 minutę temu, 4 odsłony ironii napisał:

Znam kilka takich rodzin. Zatwardziałe zasady. Tylko jedni rodzice trwają w postanowieniu i nie mają żadnego kontaktu z córką i jej rodziną. Wszyscy bardzo cierpią, bo co to za życie, kiedy odrzucasz najbliższą ci osobę.  Oni akurat nie są katolikami, ale tak czy inaczej mechanizm ten sam. Reszta zmiękła, bo łatwo mieć twarde zasady, dopóki nie dotyczą własnych dzieci. 

Tak. Ultras najgorzej mają gdy ich to dotknie bo niełatwo im pogodzić się z sytuacją. Zwłaszcza że przez lata z pewnością dokonywali obserwacji i osadów przez swoj pryzmat. Z czasem nie mają wyboru i mogą jedynie się sami modlić i pogodzić w pewnym stopniu i trwać w sytuacji 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow

To ile Juruś zebrał nam pieniędzy bo jak będę miał sepsę od teraz będę spokojny 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
12 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

To ile Juruś zebrał nam pieniędzy bo jak będę miał sepsę od teraz będę spokojny 😁

Na dzień dzisiejszy 154 mln z hakiem 💪 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi

A mnie dziwi wciąż i wciąż, że pomimo, iż minęły tysiące lat, dzięki postępowi we wszystkich dziedzinach wiemy, że pochodzimy od małp, ziemia nie jest płaska, a religie zostały stworzone bo ciemny lud to kupił, to nadal są ludzie którzy zaprzeczają faktom, bo wolą się mamić głodnymi kawałkami i z miłością do bliźniego który ma takie samo zdanie, głosić słowo boże ;)

 

Ciekawa opowieść. Warto posłuchać. ;)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
23 minuty temu, Pieprzna napisał:

Domyślam się, że ŚJ. Oni są bardzo radykalni.

Tak 🙂 przerażająco radykalni. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
32 minuty temu, 4 odsłony ironii napisał:

Znam kilka takich rodzin. Zatwardziałe zasady. Tylko jedni rodzice trwają w postanowieniu i nie mają żadnego kontaktu z córką i jej rodziną. Wszyscy bardzo cierpią, bo co to za życie, kiedy odrzucasz najbliższą ci osobę.  Oni akurat nie są katolikami, ale tak czy inaczej mechanizm ten sam. Reszta zmiękła, bo łatwo mieć twarde zasady, dopóki nie dotyczą własnych dzieci. 

Ironio czas połamać stereotypy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
4 minuty temu, Gość napisał:

Ironio czas połamać stereotypy 

Nie wierzę 😳😳😳 Gościu, Ty musisz być niemal zaprzeszły 😁 kto jeszcze pamięta o moich stereotypach??? Nooo takiego szoku, to dawno nie doznałam 

Zbieram szczękę z podłogi 😉

Błagam, powiedz, ktoś Ty 🙏

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 minuty temu, 4 odsłony ironii napisał:

Nie wierzę 😳😳😳 Gościu, Ty musisz być niemal zaprzeszły 😁 kto jeszcze pamięta o moich stereotypach??? Nooo takiego szoku, to dawno nie doznałam 

Zbieram szczękę z podłogi 😉

Błagam, powiedz, ktoś Ty 🙏

A lata tu taki co mówi że był przed wszystkimi nami nawet pamięta Nowego jak się zalogował pierwszy raz. Nawet Rafał się dziwił. Ale nie zdradził się 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
17 minut temu, Chi napisał:

Warto posłuchać. ;)

są tu tematy, gdzie są lepsze kawałki do słuchania,

wiesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
20 minut temu, Chi napisał:

A mnie dziwi wciąż i wciąż, że pomimo, iż minęły tysiące lat, dzięki postępowi we wszystkich dziedzinach wiemy, że pochodzimy od małp, ziemia nie jest płaska, a religie zostały stworzone bo ciemny lud to kupił, to nadal są ludzie którzy zaprzeczają faktom, bo wolą się mamić głodnymi kawałkami i z miłością do bliźniego który ma takie samo zdanie, głosić słowo boże ;)

 

 

Nie dziw się, w każdych czasach i społeczeństwach był ciemny lud; w Polsce jest go ok. 34%

P.s.

"że pochodzimy od małp," w dalszym ciągu brakuje nam kilku ogniw w teorii Darwina i myślę, że w końcu badania, dowody i otwartość umysłów pozwolą nam uwierzyć, że jesteśmy tylko doświadczeniem dużo wyżej rozwiniętej cywilizacji która powstała dużo wcześniej niż powstała Ziemia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 885
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
    • Gregor
      Derywowanie 
    • Nafto Chłopiec
      Ja pier...dopiero dzisiaj się zorientowałem, że w tym mieście są dwa kluby piłkarskie które w dodatku...grają dzisiaj mecz ze sobą 🤦😡
    • Pieprzna
    • Pieprzna
      Ostatnio byłam tak zawiedziona gdy sąsiad kawaler pokazywał mieszkanie po remoncie 😄
    • Vitalinka
      Aj tam ręczników nigdy nie za wiele, a to są ręczniczki😊 poza tym ja piszę, że JA bym kupiła, a Ty akurat wolisz breloczki i ok🙂
    • Vitalinka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...