Gość Napisano 10 Sierpnia 2018 W dzieciństwie uwielbiałam wieczorynki, do dziś pamiętam w jakie dni tygodnia były emitowane moje ulubione. Ale chce poruszyć inny temat... Czy pamięta ktoś intro i outro wieczorynek TVP1 z lat 1998-2000? Z takim piaskowym słońcem (autorstwa Aleksandry Korejwo) i smutną muzyką (Tadeusza Woźniaka)? Bardzo się ich bałam! Starałam się włączać jedynkę chwilkę po 19.00 (ryzykując utratę początku bajki) i przełączać kanał gdy tylko się kończyła, by uniknąć tej groteskowej animacji i muzyki przyprawiającej o gęsią skórkę... Ale nie raz się nie udawało. Czołówki te zmieniały się wraz z porami roku, ale ogólny zarys i klimat były bardzo podobne. Parę razy outro z lata 1999 śniło mi się w koszmarach! Trauma. Czy ktoś miał podobne odczucia? Dziś mam ponad 20 lat, odważyłam się odszukać je i się z nim zmierzyć... Może to śmieszne, ale ono nadal wydaje mi się trochę psychodeliczne... Aż dreszcze przechodzą! Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 469 Napisano 10 Sierpnia 2018 No to ja tego nie pamiętam, ale wieczorynki mi się kojarzą raczej z beztroskim życiem, coś pięknego Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
syn fubu 488 Napisano 10 Sierpnia 2018 (edytowany) Forma sztuki jaką przekazuje Aleksandra Korejwo jest dla mnie wybitna i niebywale subtelna. Jej sztuka jest tak ckliwa że nie dziwię się iż została wybrana na wstęp do bajek. Są o wiele bardziej straszne style w malarstwie. Przypuszczam, że niepokoi cię w jej spojrzeniu na sztukę przenikliwy oniryzm jaki prezentuje. Trzeba do niego dojrzeć. Edytowano 10 Sierpnia 2018 przez syn fubu Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Tyt Napisano 6 Listopada 2023 Też się ich bałem. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Monika Napisano 6 Listopada 2023 Dnia 11.08.2018 o 00:48, syn fubu napisał: Trzeba do niego dojrzeć. Skoro tak to nie jest on dla dzieci. Mi się te czołówki podobają, jednak wiem co może w nich przerażać, jako że dzieci przyjmują wszystko dosłownie, słoneczko któremu rozjeżdża się twarz, jest ona ucinana, będzie kojarzyć się ze śmiercią, a nie jak nam dorosłym z wiatrem czy falami. Myślenie abstrakcyjne w pełni rozwija się do 12 roku życia. Dwunastolatka już taka czołówka nie przerazi, oglądają dzieci młodsze:) Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach