Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
Ten drugi wariant pasuje jak ulał przede wszystkim do Konfederacji i PiS.
A tu...wg doniesień dziennikarskich czai się zło.
Ale co się nie robi dla partii, a społeczeństwo nie sobie raadzi i wierzy co partia im rzecze.
Gospodarza brak to trochę się tu porządzę. Lubię porządek ale sprzątanie tu jest dla mnie na dalszym planie. Z resztą inni to ogarnęli. Dzięki.
Drzewa przybrały nowe sukienki, przepiękne kolorowe. Tak się wystroiły na Pierwszy Dzień Jesieni.
Wiosna budzi w nas pęd do ciekawości życia-co nam się przydarzy. Budujemy nowe plany albo założenia czego my nie zrobimy i jak osiągniemy cel.
Jesień wprowadza nas w nostalgię i wcale nie z powodu rozliczania co zrobiliśmy a czego się nie udało ale dlatego że wkrótce rok dobiegnie końca. Będziemy o rok starsi znowu ktoś odejdzie w dalszą nieznaną nam drogę, którą z pewnością kiedyś i nam będzie dane nią kroczyć.
Piękno każdej pory nie dostrzegamy w rodzimym zakątku jako coś wspaniałego, to dla nas zwykła codzienność. Turyści nadrabiają zachwalając te zakątki i dzięki im za to.
Wszyscy cieszymy się ze zmian w naturze, bo czyż niepiękne są liście przybierające różne barwy. Uwielbiałam w latach dzieciństwa iść przez park szurać nogami po liściach leżących w alejkach. Ten zapach, szmer utkwił w pamięci jako coś przyjemnego i dobrze bo teraz tego nie można uświadczyć Dmuchawy i inny sprzęt wygania liście z alejek, trawników.
Czy teraz jest ładniej czy wtedy w dzieciństwie?
Ciężko z biegu odpowiedzieć...pomyślę.
Ale z okazji Pierwszego Dnia Jesieni życzę Wam wspaniałych doświadczeń.
Myślę, że z miłością się nie walczy ot tak. Walka, jeśli tak to nazwać ma podłoże innych negatywnych uczuć np. zazdrości, zdrady.
Pytanie: czy wtedy należy walczyć miłością? Wybaczyć? Zostawić wszystko i odejść?
Miłość ma wiele " dróg" . Kochamy dzieci i nie tylko własne, Kochamy rodziców, dziadków i wnuki. Kochamy ludzi i siebie.
Nie rozumiem czemu nie można budować zaufania jeśli kogoś kochamy i dlaczego ma być koniec miłości gdy zaufamy kochanej osobie.
Boga kochają i ufają Mu nie tylko mniszki, tak czyni wiele ludzi.
Nauka nie może iść w parze razem z wiarą.
Naukowcy doszukują się braku logiki w Piśmie Św. i świetnie im to wychodzi.
Jednakże trzeba wziąć pod uwagę, że logika ludzka nie ma przełożenia na moc i plan Boga. Ludzki umysł jest zbyt ubogi był pojął zamiary Boga.
Należy zrozumieć, że to co zapisane bardzo dawno temu nie ma jednej interpretacji we współczesnym czasie.
,,Złodziej z przypadku" Aronofskyego. Taaaki reżyser a film... Zaczynal się ciekawie, a potem była taka scena, gdy główny bohater budzi się po operacji usunięcia nerki (bo tak został pobity, że nie udało jej się uratować ) roześmiany, w dobrym humorze, jak po drzemce . Może byłby tym chociaż trochę przejęty? Może jakiś obolały? Chyba że to jakaś komedia miała być .Tego nie wiem, bo nie patrzyłam dalej
,,Nigdy cię tu nie bylo" z Joaquinem Phoenixem
Dla mnie okropny, w ogóle nie wiem o czym to było. Niby główny bohater który byl.kiedys agentem, a potem dorabiał zabijaniem młotkiem złych ludzi ma uratować porwaną dziewczynkę. Tylko , że w głowie ciągle buzowała mu przeszłość, która krótkimi.mocnymi akcentami wkraczała w teraźniejszość i było to ciężkostrawne dla mnie.
To kino wysoko artystyczne, moja głowa tego nie uniosła. Właśnie miałam wyłączyć ten artyzm, gdy okazało się, że film się skończył.
,Batman ' z Robertem Pattinsonem.
I tak najbardziej lubię Batmana w wykonaniu Bale"a ale ten film był całkiem spoko. Podobał mi się.
,,Dluga noc"
Młody chłopak wybiera się imprezę. Nie ma czym jechać więc kradnie ojcu taksówkę. Zatrzymuje się na poboczu i wtedy do jego taksowki wsiada ona- ładna, młoda dziewczyna. Odważna, rozrywkowa, z błyskiem w oku. Zaczyna sie szalona noc-piją, biorą, lądują w sypialni. Urywa mu sie film i nad ranem chłopak budzi się w kuchni, a dziewczyna leży brutalnie zamordowana sypialni. Wystraszony ucieka ale dość szybko ląduje w areszcie. Sytuacja jest trudna, bo wszystko wskazuje na niego, on sam niewiele pamiętam z nocy ale twierdzi, że jej nie zabił.
I tak przez osiem odcinków będziemy snuć swoje domysły, przechylając szalę raz w jego stronę a raz w przeciwną.
Serial ma dwa plany- jeden to śledztwo i proces a drugi to więzienie gdzie Naz czeka na wyrok. Wszedł tu jako zwykły miły chłopak ale jakim się stanie w trakcie pobytu, gdy poznał prawa jakie tu rządzą? Jak duże zmiany w nim znajdą i cxy będą odwracalne?
Śledztwo I proces nie jest przedstawione jako próba dojścia do prawdy. Oni wszyscy są w robocie, chcą zamknąć sprawę, iść do domu i skoro mają już podejrzanego do którego wiele pasuje nie zamierzają szukać innych.
Ogólnie serial na plus, bo aktorsko to jest naprawdę świetnie zagrane i historia ciekawa. Jednak nudził mnie, bo w więziennych opowieściach skrecal w stronę,,skazanego na śmierć". Było kilka wątków które bardziej.przypominaly zapychacze czasu, w których prym wiodła egzema adwokata-jego poranione stopy w sandałach, dla których szukał pomocy u kolejnych lekarzy, z których kazdy deprecjonował poprzednika. Treści starczyłoby na połowę w tych ośmiu odcinków i byłoby to bardziej zwięzłe. Doogladalam do końca I takiego zakończenia to się nie spodziewałam.