Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
Dziś właśnie o tym myślałam, o tym jak Bóg "kazał" Abrahamowi "zabić" syna...
To wszystko nie jest dosłowne, to metafory i symbole... do tego jak piszesz pradawne.
Ten drugi wariant pasuje jak ulał przede wszystkim do Konfederacji i PiS.
A tu...wg doniesień dziennikarskich czai się zło.
Ale co się nie robi dla partii, a społeczeństwo nie sobie raadzi i wierzy co partia im rzecze.
Gospodarza brak to trochę się tu porządzę. Lubię porządek ale sprzątanie tu jest dla mnie na dalszym planie. Z resztą inni to ogarnęli. Dzięki.
Drzewa przybrały nowe sukienki, przepiękne kolorowe. Tak się wystroiły na Pierwszy Dzień Jesieni.
Wiosna budzi w nas pęd do ciekawości życia-co nam się przydarzy. Budujemy nowe plany albo założenia czego my nie zrobimy i jak osiągniemy cel.
Jesień wprowadza nas w nostalgię i wcale nie z powodu rozliczania co zrobiliśmy a czego się nie udało ale dlatego że wkrótce rok dobiegnie końca. Będziemy o rok starsi znowu ktoś odejdzie w dalszą nieznaną nam drogę, którą z pewnością kiedyś i nam będzie dane nią kroczyć.
Piękno każdej pory nie dostrzegamy w rodzimym zakątku jako coś wspaniałego, to dla nas zwykła codzienność. Turyści nadrabiają zachwalając te zakątki i dzięki im za to.
Wszyscy cieszymy się ze zmian w naturze, bo czyż niepiękne są liście przybierające różne barwy. Uwielbiałam w latach dzieciństwa iść przez park szurać nogami po liściach leżących w alejkach. Ten zapach, szmer utkwił w pamięci jako coś przyjemnego i dobrze bo teraz tego nie można uświadczyć Dmuchawy i inny sprzęt wygania liście z alejek, trawników.
Czy teraz jest ładniej czy wtedy w dzieciństwie?
Ciężko z biegu odpowiedzieć...pomyślę.
Ale z okazji Pierwszego Dnia Jesieni życzę Wam wspaniałych doświadczeń.