syn fubu 488 Napisano 24 Października 2023 (edytowany) Cześć teletubisie! Zjedliście już kaszkę? Umyliście już ząbki? To czas na opowieść. Zarzyganą opowieść. Rzygownik się nazywa. Rzygownik służył w PRLU do dwóch rzeczy - podpierania się i rzygania. To nie jest żart. W melinach i mordowniach zarówno na wsi jak i w miastach to była normalka. Sama takie pamiętam, ten na zdjęciu jest idealny. Oparcie w formie poręczy drewnianej lub metalowej. W miastach rzygowniki montowano także w mieszkaniach, to takie metalowe poręcze zamiast pełnowymiarowego balkonu. https://images4.imagebam.com/b3/4e/a5/MEPOSIQ_o.png Edytowano 24 Października 2023 przez syn fubu 1 Argen zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Puszkin44 159 Napisano 24 Października 2023 @syn fubu a czytałaś ,, Zapiski oficera armii czerwonej '' ? Leujtnant Zubow był dumny z wszobijek Radzieckich których mu brakowało w zacofanej Polsce . 1 syn fubu zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Argen 49 Napisano 27 Października 2023 Też pamiętam Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach