Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Iwa

Cud niepokalanego poczęcia

Polecane posty

Iwa

Nie, nie! Nie będzie teologicznego wywodu- będzie życie.
Regularnie dopada mnie refleksja, że gdzie nie spojrzę to widzę niepokalane poczęcie. Dzieci pojawiają sie na świecie (w sąsiedztwie to nawet, jak grzyby po deszczu), ale nigdzie ojców wokół nie widzę. Nie ma? No nie ma, a zatem w mistyczny sposób te dzieci sie poczynają i rodzą. Nie ma tu żadnej przewrotności, tylko taka socjologiczna obserwacja.
Panowie którzy tu jesteście - możecie mi to wytłumaczyć? Skąd dziś biorą się dzieci, skoro widuję same matki z dziećmi???
Wiem, jak to brzmi, ale na serio próbuję odnaleźć odpowiedzialność, konsekwencję, odwagę, wysiłek, a nawet poświęcenie w Was dzisiejszych mężczyznach i ojcach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu
7 godzin temu, Iwa napisał:

Panowie którzy tu jesteście - możecie mi to wytłumaczyć? Skąd dziś biorą się dzieci, skoro widuję same matki z dziećmi???

Niekoniecznie musi to się równać temu, że ojcowie nagle zniknęli jak się dowiedzieli, że zostali tymi tatusiami. Równie dobrze mogą być zapracowani lub zarabiają na życie poza granicami kraju i bywają w kraju bardzo rzadko. 

Dziś już nikt nie przymusza do ślubu/związku, bo kobieta spodziewa się dziecka. Kobiety stają się też bardziej niezależne i jak coś nie zagra, to jednego czy drugiego pogonią. Związki nie są trwałe, przeważnie bez solidnego "fundamentu".
Przyczyn może być wiele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator

Raczej inseminacja nie wchodzi w grę, gdyż banki spermy raczej tego za darmo nie robią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
15 godzin temu, Iwa napisał:

Nie, nie! Nie będzie teologicznego wywodu- będzie życie.
Regularnie dopada mnie refleksja, że gdzie nie spojrzę to widzę niepokalane poczęcie. Dzieci pojawiają sie na świecie (w sąsiedztwie to nawet, jak grzyby po deszczu), ale nigdzie ojców wokół nie widzę. Nie ma? No nie ma, a zatem w mistyczny sposób te dzieci sie poczynają i rodzą. Nie ma tu żadnej przewrotności, tylko taka socjologiczna obserwacja.
Panowie którzy tu jesteście - możecie mi to wytłumaczyć? Skąd dziś biorą się dzieci, skoro widuję same matki z dziećmi???
Wiem, jak to brzmi, ale na serio próbuję odnaleźć odpowiedzialność, konsekwencję, odwagę, wysiłek, a nawet poświęcenie w Was dzisiejszych mężczyznach i ojcach.

Są na emigracji, żeby na te dzieci zarobić. 

 

A tak serio to nie obserwuje takiego zjawiska. Zresztą kiedyś ci ojcowie byli, t kwili w tych związkach, przy tych rodzinach, a też swojej funkcji nie spełniali.... Tak źle, i tak niedobrze, babie nie dogodzisz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pewna pisząca

Niepokalane poczęcie nie jest cudem, gdyż tym sposobem mięli się pomnażać ludzie w raju. Jednak pierwsi rodzice Adam i Ewa po upadku w raju, wybrali inny sposób, jaki jest obecnie na świecie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takasobie68
52 minuty temu, pewna pisząca napisał:

Niepokalane poczęcie nie jest cudem, gdyż tym sposobem mięli się pomnażać ludzie w raju. Jednak pierwsi rodzice Adam i Ewa po upadku w raju, wybrali inny sposób, jaki jest obecnie na świecie. 

 

Jeśli seks w/g stwórcy  nie był potrzebny do rozmnażania  to kto wymyślił  orgazm i punkt G u kobiety...? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie oczytany

Ewa w raju podglądała zwierzęta w raju , bo ciekawa była skąd takie i małe owieczki się brały.  Po nitce do kłębka dowiedziała się co i jak i poszła z Adamem tą drogą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, Takasobie68 napisał:

 

Jeśli seks w/g stwórcy  nie był potrzebny do rozmnażania  to kto wymyślił  orgazm i punkt G u kobiety...? 

Dla onanizmu, żeby miała co robić, gdy się nudzi i było to przyjemne ??Podobnie u mężczyzn. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 30.12.2019 o 16:34, Iwa napisał:

Wiem, jak to brzmi, ale na serio próbuję odnaleźć odpowiedzialność, konsekwencję, odwagę, wysiłek, a nawet poświęcenie w Was dzisiejszych mężczyznach i ojcach.

do takiego cudu mimo wszystko potrzeba dwojga,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hagne

Nie dostrzegam, że koło mnie są same matki z dziećmi. Często nasz mózg robi generalizacje, gdy się czegoś obawia albo coś podobnego nas spotkało. Nagle matki pchające wózki są "samotne". Tego nie wiemy.

Znam dwie dziewczyny w moim otoczeniu, które same odeszly od swoich mężów, ale ich dzieci nadal mają ojców i dzielą się obowiązkami w opiece nad dziećmi. Decyzja wyszła ze strony kobiet. 

 

Maryja zaszła w ciążę z facetem przed ślubem. Czasy były takie, ze kobieta za taki "czyn" była kamienowana. Józef zakochany w Maryji został przybranym ojcem Jezusa i ożenił się z Maryją, aby uchronić ją przed śmiercią.

To moja logiczna historyjka. :)

Co do słowa niepokalane- czytałam jakąś książkę historycznego badacza, który twierdzi, że w tamtych czasach kobiecy srom był czymś brzydkim, kalającym, poród był traktowany jako coś niechlubnego, jako, że dziecko wychodziło na świat drogami rodnymi, było to dla "żydowskich mędrców " czymś niezwykle poniżającym, że taki wspaniały człowiek jak Jezusek, wyszedł przez srom kobiecy. Dlatego pisma święte nazywają jego poczęcie niepokalane, takie,które nie miało związku z fizycznym poczęciem. Tu chodzi o duszę ludzką. Niepokalany poczęciem przez srom - Chrystus - jako odniesienie do jego wiecznej duszy, która nie zna granic czasowych, nie zna daty poczęcia, ani śmierci. Zwyciężył śmierć, czyli rozpoznał w sobie to co nie umiera, co niecielesne. 

Edytowano przez hagne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pewna pisząca

Niepokalane poczęcie nie dotyczy pożycia cielesnego. Jest wiele osób, które przyszły na świat dzięki tej świętej bezcielesnej miłości.

Np. Eliasz , Henoch , a dowodem jest to, że jako żywi zostali wzięci do nieba.

Niepokalanie poczęła: Sara syna Izaka( na rozkaz boży), matka - proroka Samuela (opisane w st),  Elżbieta - Jana Chrzciciela , św Anna Maryję a Maryja poczęła  niepokalanie Jezusa.

Obecnie też dochodzi do samorództwa, medycyna potwierdza corocznie ok 1 % przypadków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 31.12.2019 o 13:23, Takasobie68 napisał:

to kto wymyślił  orgazm i punkt G u kobiety...? 

Dla niektórych ten punkt nadal jest mitem, ale są i tacy, którzy uparcie go szukają.
Moja podpowiedź dla poszukiwaczy tajnego "G". Możliwe, że zostawiliście to w "niedzielnych" spodniach w tylnej kieszeni :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hagne

A tak podchodząc serio do kobiecych przyjemności w 10:20 sexuolog Andrzej Depko mówi o punkcie G :) Choć pewnie są i osoby, dla których chodzenie po sklepach będzie przyjemniejsze od pieszczot i "świntuszenia" .Kwestia preferencji. 

 

 

 

 

 

 

Edytowano przez hagne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Belial
43 minuty temu, hagne napisał:

A tak podchodząc serio do kobiecych przyjemności w 10:20 sexuolog Andrzej Depko mówi o punkcie G :) Choć pewnie są i osoby, dla których chodzenie po sklepach będzie przyjemniejsze od pieszczot i "świntuszenia" .Kwestia preferencji. 

 

 

 

 

 

 

W d*pie mam punkt G.

Podobno wszyscy faceci mają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lekarz

Kobiety też mają tajemnicę swoją, od wieków wmawiają, że ciąża to tylko  cierpienia i bóle. Tymczasem w 3 miesiącu to nie są wcale bóle, ale czułe ruchy dziecięcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hagne
1 godzinę temu, Belial napisał:

W d*pie mam punkt G.

Podobno wszyscy faceci mają.

nie wszyscy faceci lubią w pupe. Znam sporo heterosexualnych :P  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
Dnia 1.01.2020 o 21:02, hagne napisał:

Maryja zaszła w ciążę z facetem przed ślubem. Czasy były takie, ze kobieta za taki "czyn" była kamienowana. Józef zakochany w Maryji został przybranym ojcem Jezusa i ożenił się z Maryją, aby uchronić ją przed śmiercią.

To moja logiczna historyjka. :)

Co do słowa niepokalane- czytałam jakąś książkę historycznego badacza, który twierdzi, że w tamtych czasach kobiecy srom był czymś brzydkim, kalającym, poród był traktowany jako coś niechlubnego, jako, że dziecko wychodziło na świat drogami rodnymi, było to dla "żydowskich mędrców " czymś niezwykle poniżającym, że taki wspaniały człowiek jak Jezusek, wyszedł przez srom kobiecy. Dlatego pisma święte nazywają jego poczęcie niepokalane, takie,które nie miało związku z fizycznym poczęciem. Tu chodzi o duszę ludzką. Niepokalany poczęciem przez srom - Chrystus - jako odniesienie do jego wiecznej duszy, która nie zna granic czasowych, nie zna daty poczęcia, ani śmierci. Zwyciężył śmierć, czyli rozpoznał w sobie to co nie umiera, co niecielesne. 

Maryja nie zaszła w ciążę z facetem przed ślubem. Zaszła mocą Boga, a w zasadzie to życie pierworodnego Archanioła, Bóg przemienił z postaci duchowej, do postaci ludzkiej, którą to kazał nazwać Jezusem. Co do reszty historii się zgadzam.

Natomiast co do kobiecego sromu i porodu, to nie do końca tak. Wszystko przeinaczasz. Według Prawa Mojżeszowego kobiecy srom wcale nie był czymś brzydkim, kalającym, bo nie o to chodziło. Według Prawa Mojżeszowego krew jest czymś świętym, bowiem jest nośnikiem życia, które daje sam Bóg. Skoro kobiety naturalnie mają miesiączki, które to powodują upływ krwi, to ten ubytek krwi jako świętego nośnika życia uważano za grzech, i wymagało to ceremonialnego oczyszczenia i kwarantanny trwającej 7 dni. Wtedy uważano to za nakaz, któremu należało się podporządkować, ale my dziś znając zdobycze nowoczesnej medycyny, wiemy iż krew się bardzo szybko psuje i jest pożywką dla szkodliwych bakterii i wirusów. Stąd ów nakaz wydaje się dziś sensowny.
Co do porodu, to też wcale nie był traktowany jako coś niechlubnego, przecież narodziny dziecka budziły w rodzicach i rodzinie ogromną radość. Zatem znów chodziło o coś innego. Według Prawa Mojżeszowego kobieta, która urodziła chłopca, była ceremonialnie nieczysta przez 7 dni i potrzebowała jeszcze następnych 33 na oczyszczenie. Jeśli urodziła dziewczynkę, była nieczysta 14 dni, a oczyszczenie trwało kolejnych 66 dni. Na koniec miała złożyć ofiarę całopalną oraz dar ofiarny za grzech. W zależności od sytuacji materialnej rodziny miał to być albo baranek i turkawka lub młody gołąb, albo tylko dwie turkawki bądź dwa młode gołębie. Pierworodnego syna należało także wykupić za cenę pięciu srebrnych sykli. Dlaczego zatem Prawo Mojżeszowe stanowiło, że poród był czymś kalającym, i nieczystym, iż potrzebna aż była ofiara przebłagalna?
Bowiem, podczas porodu nie tylko dochodziło do upływu krwi, co jak wspomniałem powyżej, iż wymagało to oczyszczenia, ale i symbolizowało to, iż ludzie nie mogli już dać swym dzieciom doskonałego życia, gdyż przekazywali im dziedziczną skazę grzechu pierworodnego Adama i Ewy, oraz wyrok śmierci, jaki ciąży na ich potomstwie za grzech Adama i Ewy. Bowiem Bóg obdarzył pierwszą parę ludzką doskonałym życiem wiecznym na ziemi, i polecił im współżyć ze sobą i wydawać na świat dzieci. Zatem samo zbliżenie fizyczne tych dwojga doskonałych osób nie było grzechem. Kiedy jednak Adam z Ewą nie usłuchali Boga i zjedli zakazany owoc (niemający nic wspólnego ze stosunkami płciowymi), nastąpiły pewne radykalne zmiany. Dotąd bowiem posiadali czyste przed Bogiem sumienia, ale ich czyn złamania zakazu jedzenia owocu z drzewa "poznania dobra i zła", pozbawił ich czystych sumień przed Bogiem. Tak zrodziło się niespokojne sumienie, które to nieoczekiwanie sprawiło, iż uświadomili sobie swą winę wobec Boga. Zatem przestali już być doskonali w pełnym znaczeniu tego słowa. Odtąd ludzie nie mogli już dać swym dzieciom doskonałego życia; przeciwnie, przekazywali im dziedziczną skazę grzechu, oraz powielany w potomstwie wyrok śmierci na potomkach Adama i Ewy.
Mam do Ciebie jedno pytanie - Gdzie pisma święte nazywają poczęcie Jezusa niepokalanym?

 

9 godzin temu, pewna pisząca napisał:

Niepokalane poczęcie nie dotyczy pożycia cielesnego. Jest wiele osób, które przyszły na świat dzięki tej świętej bezcielesnej miłości.

Np. Eliasz , Henoch , a dowodem jest to, że jako żywi zostali wzięci do nieba.

Niepokalanie poczęła: Sara syna Izaka( na rozkaz boży), matka - proroka Samuela (opisane w st),  Elżbieta - Jana Chrzciciela , św Anna Maryję a Maryja poczęła  niepokalanie Jezusa.

Obecnie też dochodzi do samorództwa, medycyna potwierdza corocznie ok 1 % przypadków.

Przepraszam, ale większych bzdur nie czytałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hagne

Nie wiem gdzie w piśmie św jest tak napisane. Ja w ogóle uważam, że religia pierze ludziom umysły i jest czymś niezdrowym dla psychiki człowieka. 

"Według Prawa Mojżeszowego kobieta, która urodziła chłopca, była ceremonialnie nieczysta przez 7 dni i potrzebowała jeszcze następnych 33 na oczyszczenie. " - np to. Ufam Ci, że tak ludziom(specjalnie używam słowa- człowiek, a nie kobieta, bo nie lubię płciowych podziałów) wmówiono,albo oni w to wierzyli. Ale tak jak mówiłam, mam do tego lekkie podejście i interesuję się religią jedynie powierzchownie,albo wcale. Pamiętam jedynie słowa księży wypowiadane z ambony,lata temu, gdy jeszcze chadzałam do kościoła - niepokalane poczęcie. To co napisałam jest moją lekką interpretacją, nie angażuje się w sprawy religii za bardzo, bo lubię się cieszyć życiem i nie mieć tego typu problemów, ani też spierać się o autentyczną wiedzę religijną,której nie posiadam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twoja stara 69

Umyj okna dla Jezusa

Christmas Undo GIF

Dnia 1.01.2020 o 21:02, hagne napisał:

Nie dostrzegam, że koło mnie są same matki z dziećmi. Często nasz mózg robi generalizacje, gdy się czegoś obawia albo coś podobnego nas spotkało. Nagle matki pchające wózki są "samotne". Tego nie wiemy.

Znam dwie dziewczyny w moim otoczeniu, które same odeszly od swoich mężów, ale ich dzieci nadal mają ojców i dzielą się obowiązkami w opiece nad dziećmi. Decyzja wyszła ze strony kobiet. 

 

Maryja zaszła w ciążę z facetem przed ślubem. Czasy były takie, ze kobieta za taki "czyn" była kamienowana. Józef zakochany w Maryji został przybranym ojcem Jezusa i ożenił się z Maryją, aby uchronić ją przed śmiercią.

To moja logiczna historyjka. :)

Co do słowa niepokalane- czytałam jakąś książkę historycznego badacza, który twierdzi, że w tamtych czasach kobiecy srom był czymś brzydkim, kalającym, poród był traktowany jako coś niechlubnego, jako, że dziecko wychodziło na świat drogami rodnymi, było to dla "żydowskich mędrców " czymś niezwykle poniżającym, że taki wspaniały człowiek jak Jezusek, wyszedł przez srom kobiecy. Dlatego pisma święte nazywają jego poczęcie niepokalane, takie,które nie miało związku z fizycznym poczęciem. Tu chodzi o duszę ludzką. Niepokalany poczęciem przez srom - Chrystus - jako odniesienie do jego wiecznej duszy, która nie zna granic czasowych, nie zna daty poczęcia, ani śmierci. Zwyciężył śmierć, czyli rozpoznał w sobie to co nie umiera, co niecielesne. 

Umyj okna dla Jezusa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 703
    • Postów
      261 113
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      954
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    virgilawightman
    Najnowszy użytkownik
    virgilawightman
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Don Joanni
      A czy w zasadzie nie jest tak, że w religijnej wizji Raju, w Królestwie Niebieskim, wszyscy uczestnicy Raju będą właśnie takimi idealnymi ludźmi, pozbawionymi ego i swoich wad i będą czerpać swoje szczęście z bliskości z Bogiem i z wielbienia Boga? Tam zdaje się też nie będzie zabijania "mrówek".
    • Butylec
      Może to nie kwestia kolonizacji, ale... 27 lutego 1886 r. na stanowisko arcybiskupa metropolity poznańsko-gnieźnieńskiego i prymasa Polski został powołany (pierwszy obcokrajowiec od czasów średniowiecza) niemiecki duchowny rzymskokatolicki Julius Dinder.  
    • Don Joanni
      Przyznam, że sam pomysł wydaje mi się ciekawy. Może trochę wyświechtany i kiczowaty jest ten początek, czyli przeszczepienie czegoś szczurowi i niekontrolowany "wyciek" i zarażenie... ale jakiś starter musieli znaleźć. Interesujące jest to, o czym piszesz w dalszej kolejności, ta gra światów - idealnego z nieidealnym. Miałem napisać, że z nieidealnym niepozbawionym wad, ale wygląda na to, że ten idealny też ma wadę, a przynajmniej można to tak interpretować. Myślę, że to fajnie, że głównymi "bohaterami" całego pomysłu są idee, wartości (tak chyba można do tego podejść abstrahując od rzeczywistych bohaterów. I pewnie wcale efektem tej gry między światami wartości nie muszą być pytania retoryczne ani oczywiste odpowiedzi. Na przykład pytanie o to, czy "stawianie mrówki na równi z człowiekiem jest dobre?" wcale nie jest pytaniem retorycznym i można dać odpowiedź, która nie spodobałaby się pytającemu. Bo z kolei, czy stawianie mrówki na równi z człowiekiem jest złe? Jeśli tak, to dlaczego? Z czego wynika potrzeba większej dbałości o interes człowieka? Przez wieki wkładano nam do głów, że jest tak dlatego, że tylko człowiek jest w stanie odróżnić dobro od zła, jest istotą wartościową, świadomą, potrafiącą działąć etycznie. A czy właśnie nie jest etycznym wyłożeniem się i potknięciem traktowanie istot, którym odmawiamy zdolności rozróżniania dobra i zła w sposób, jaki etycznie jest uznawany za coś złego? (zabijanie, niewolenie, eksploatowanie, sprowadzanie do roli produktów). Okazuje się, że najbardziej stabilną podstawą do empatycznego podejścia do innych zwierząt, jest postawa religijna a nie filozoficzna. Religijna, odwołująca się do kategorii dobra i zła. Z drugiej strony jednak żyjemy przecież w rzeczywistości. w określonym świecie. I te zwierzęta, których może byśmy nie chcieli nawet zabijać w empatycznym odruchu, same zabijają inne zwierzęta, mogą też zniewolić inne i wykorzystywać. Dlaczego więc im można a nam nie? A my sobie narzucamy taki zakaz? I tu pojawia się pytanie, czy ci, którzy potrafią rozróżnić dobro od zła powinni bez obaw wzorować się na działalności istot nieodróżniających dobra od zła?  Bardzo trudno o prostą odpowiedź i może takiej nie ma. Są wybory drogi życiowej, intuicja itp. Przepraszam, trochę mnie poniosło, ale to dlatego, że sam ten pomysł serialu jest taki refleksjogenny. Daje też wiele możliwości do zajęcia się różnymi problemami. Ty zauważyłaś problem samotności. Ja też chyba bym zwrócił na to uwagę. Ciekawe, jak to rozwiązali w tym pomyśle idealnego społeczeństwa. Czy ci idealni ludzie tworzą pary? To by było dziwne, bo na jakiej zasadzie, jeśli wszyscy są identyczni. Co z seksem w takim razie? Jeśli ktoś ma potrzebę współżycia, może zwrócić się o to (o pomoc?) do dowolnej osoby? Jest w tym pomyśle szerokie pole do eksploracji. Ale jak to bywa w życiu - nawet najlepszy pomysł można spieprzyć. W każdym razie ja spróbuję obejrzeć
    • Chi
    • Chi
      Piątek, piąteczek, Piątunio      
    • Gość w kość
    • Pinkypony
    • Pinkypony
    • Pinkypony
    • Pinkypony
    • Haaa... :)
      Dzięki za uwagę. Może rzeczywiście niepotrzebnie mnie to skrzywiło? Zwrócę na tę scenę uwagę następnym razem. O ile dobrze pamiętam, kobieta wrzucała wiadro trzymając za ten ruchomy uchwyr lub za sznur, czyli raczej dnem do dołu. Nie widać sceny zanurzenia. Przypuszczam, że wiadro upadło na bok, ale... można też przyjąć, że obróciło się dnem do góry 🙂
    • la primavera
      A to jest ciekawe. Sprawdzę, mam taką studnię na oku. Gdy zrobi się cieplej to pójdę  sprawdzić tę metodę Dziennikarstwo już dawno przeniosło się do internetu.      Z powodu kilkudniowego uziemienia miałam czas by serial obejrzeć. Myslalm, że to historia  zamknięta w dziewięć odcinków,  a to dopiero pierwsza  seria,  nie wiem ile jest jeszcze zaplanowych. Zmęczyłam te odcinki i więcej tego  oglądać nie zamierzam. Odcinki wleką się,  tak, że zaczęłam je przewijać  szybciej. W wielu nic się nie dzieje. Zdjęcia są ok, najładniejszy wizualnie  odcinek to 7 albo 8 bo to podróż Manuela z Paragwaju do Stanów, widoki są bajkowe. Jakiż piękny jest nasz świat.    Ale do rzeczy. Naukowcy przechwytują sygnał z kosmosu,  który nie jest zwykłym sygnałem, tak do końca nie zostało to nazwane-  wszepiaja to coś szczurom z których jeden gryzie laborantka, co powoduje u niej drgawki i zmianę  zachowania.Całując, liżąc  przekazuje to dalej a wkrótce ten tajemniczy sygnał rozlewa sie masowo na swiat doprowadzajac do naglej zmiany wszystkich ludzi. Dostają drgawek,  których pewna cześć z nich nie przeżyje- upadną,  spowodują wypadek itp- a reszta po chwili wstanie i będzie nowym gatunkiem człowieka.  Polega on na tym, że indywidualność zostaje zniesiona, każdy jest taki sam, gdyż baza wiedzy jest dostepnna dla nich wszystkich,  każdy umie wszystko- leczyć  liczyć,  mówić w językach. Ta nowa inteligencja  zamieszkuje w ciałach ludzi. Jest całkowicie niezdolna do czynienia zła, nie może kłamać, zabijać, i zawsze sluzy pomocą. Nie zerwie nawet jabłka z drzewa,  nie mówiąc o zabijaniu i jedzeniu zwierząt ( za to co jedzą o, to jest ciekawe).  Brzmi pięknie, ale jak ujął bohater  filmu- czy stawianie  mrówki na rowni z człowiekiem jest dobre? Na całej ziemi 12 osób zostało sobą, tajemniczy wirus ich nie dosięgnął. Reagują różnie,  jedni chcą dołączyć do nowych ludzi z przyklejonymi uśmiechami,  inni świetnie się bawią  wykorzystując to, że tamci spełniają wszystkie życzenia, ale jest dwoje osób, daleko od siebie, które nie godzą się z nową sytuacja. Pierwszy to Manuel z Paragwaj,  o którym w pierwszej serii było niewiele,  tyle żeby zrozumieć,  że on  nie chce z nimi żadnego kontaktu i nie nazywa ich prawdziwymik osobami, tylko złodziejami prawdziwych ludzi. Druga to autorka ksiazek- chyba zalatujących tanimi romansidłami- Carol, która również nie godzi się z sytuacją,  ale próbuje ją  zrozumieć,  nawiązuje  z nimi kontakt by pozyskac od nich wiedze i szuka sposobu by odwrócić  stan rzeczy. Jest to postać bardzo mnie denerwująca, w opisie miała to być najbardziej nieszczęśliwa kobieta na ziemi, ale nie wiem, czy to dobre słowo. Jej sposob bycia, zachowanie,  ciagle strojone miny męczą i draznią. Okropnie.Nie wiem czy to tak miało być, czy miała wprowadzić cos z komedii? Mialam sie śmiać? Dla mnie wyjątkowo niestrawna postac i kiedy w końcu pojawił się Manuel było to dobrą zmianą. Zatem mnie główna bohaterka  nie tyle co nie porwała co wręcz wyjątkowo zniechęcała do oglądania. Ale dałam radę. Teraz coś na plus: Ta opowieść porusza takie tematy jak samotność- można zastanowić się, dlaczego potrzebujemy obecnosci innych ludzi I że nic,  totalnie nic ich nie zastąpi, choćby i mieli przyklejone sztuczne uśmiechy,  byle tylko byli. Mówi też o uczuciach, bez których jesteśmy tylko cielesnych powłoką. Ci połączeni w jedną wielką ai może i są mądrzy, dobrzy, pomocni ale przy tym są najzwyklejszym niczym, bez tej indywidualności   bez przypisanych tylko sobie uczuciach,  które nie są odgórnie wszczepione w mózgi, tylko rodzą się w wolności  wyboru, możliwości posiadania i tworzenia tylko swoich myśli, są duszą każdego człowieka. Ładny pomysł, ciekawy temat ale format jak dla mnie niekoniecznie  ok. A, i jeszcze z ciekawostek jest tam duża rola polskiej aktorki- to postać Zosi, która  pochodzi z Gdańska. Jest opiekunka Carolyn, a jak Carolyn będzie  chciała to moze byc kimś więcej .  
    • Aaa...
      Filmu  nie znam, ale - każdy żeglarz Ci to powie - jeśli wrzucisz wiadro dnem do góry, w wodzie błyskawicznie się ono obraca - od razu napełnione. (Co innego, jeśli wrzucamy wiadro dnem do dołu, wtedy napełnianie jest powolne, chyba że to dno ma dodatkowe obciążenie.)
    • ale idzie wiosna
      To prawda. Wieje strasznie Mnie by nie zachęcił Rogowiecki (jakoś od wielu lat nie słucham radia... chyba że przypadkiem u kogoś w samochodzie, ani nie oglądam TV), za to spodobał mi się opis. Ten pomysł ucieczki od szczęścia, które tłamsi, do normalności, zwyczajności. Podejrzewam, że spokoju. Pomysł super. Ciekawe jak jest z realizacją. 
    • KapitanJackSparrow
    • KapitanJackSparrow
      Tera mi sju 😁wytłumacz  jakie babki
    • Gość w kość
    • Gość w kość
      druga kawa, trzeciej dziś nie będzie...   żyje się tylko dwa razy🤨  
    • Astafakasta
      Ja wolę ołówek 
    • Gość w kość
      chwila z kawą,    
    • Gość w kość
      on tylko babki...🤨
    • Liliana
    • Liliana
    • Liliana
    • Liliana
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...