Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


subnet

Co was ostatnio zadziwiło w bieżących wydarzeniach lub komentarzach

Polecane posty

Maybe
Przed chwilą, Nafto Chłopiec napisał:

Ale czy ja narzekam? Takie są u nas zasady że należy dbać o wizerunek i każdy się z tym godzi. Po co wyjeżdżasz z takim durnym gadaniem? 

Bo temat  o którym toczy się dyskusja dotyczy szkoły i dzieci, nie wszędzie się gada o doopie maryni .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Pieprzna
5 minut temu, Maybe napisał:

Ten proces przebiega od zawsze. Chłopcy zawsze byli pobudzeni seksualnie bardziej, ale nie kazano dziewczynkom w upały chodzić w habitach.

A po co popadasz w skrajności? Gdzie jest mowa o habicie? Nie odróżniasz spódniczki przed kolanko od tej do kostek? Jakieś problemy z anatomią czy nazewnictwem odzieży?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
4 minuty temu, Maybe napisał:

Bo temat  o którym toczy się dyskusja dotyczy szkoły i dzieci, nie wszędzie się gada o doopie maryni .

A Ty co Rzecznik Praw Dziecka że się tak uruchamiasz? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
10 minut temu, Maybe napisał:

 

No i to robienie z chłopców i z facetów jakiś dzikich zwierząt kierujących się instynktami i nie panującymi nad nimi. 

Właśnie. Zgadzam się z tym. Kobiety też pewnie mają instynkty i...ejjjjj dlaczego facet jest winny zła na świecie? ? 

 

Nie czytam w stecz, szczególnie tak długich postów ale niezależnie od bodźców zewnętrznych przemoc czy seksualną czy nie nie moze być w żadnej mierze wytłumaczona. 

 

Moja babcia kiedyś była na robotach u naszych zachodnich sąsiadów. Ktoś kto ukradł cokolwiek był wieszany na rynku. Opowiadała że tak wyeliminowano złodziejstwo że co rano jeździł wóz zbierający mleko od gospodarzy i zapłatę zostawiał przygnieciona kamieniem  na chodniku. Oni przychodzili z pola popołudniem i pieniądze tam były.

Jestem przekonany że gdyby ze złodziejstwa można było się wytłumaczyć ówczesnym władzom tych pieniędzy by nie było. 

Tak samo tutaj. Pokusa nie stanowi wytłumaczenia dla przemocy. Jeśli będziemy wplatać w winę jakiekolwiek "ale" to winny będzie ponosił tylko jakaś część winy. Bo w naszym kraju winny jest ten kto nie ma poparcia u innych. Jeśli komuś zależy bys był winny zawsze znajdą spódniczkę za krótka, innego prokuratora czy bezdomnego z Warszawy który umarł ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
6 minut temu, Maybe napisał:

Bo temat  o którym toczy się dyskusja dotyczy szkoły i dzieci, nie wszędzie się gada o doopie maryni .

I już w szkole należy dzieciom wpajać zasady dobierania ubioru do miejsca i sytuacji, bo kiedyś może przyjdzie im się zetknąć z dresscodem w pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
14 minut temu, Bledny napisał:

Właśnie. Zgadzam się z tym. Kobiety też pewnie mają instynkty i...ejjjjj dlaczego facet jest winny zła na świecie? ? 

 

Nie czytam w stecz, szczególnie tak długich postów ale niezależnie od bodźców zewnętrznych przemoc czy seksualną czy nie nie moze być w żadnej mierze wytłumaczona. 

 

Moja babcia kiedyś była na robotach u naszych zachodnich sąsiadów. Ktoś kto ukradł cokolwiek był wieszany na rynku. Opowiadała że tak wyeliminowano złodziejstwo że co rano jeździł wóz zbierający mleko od gospodarzy i zapłatę zostawiał przygnieciona kamieniem  na chodniku. Oni przychodzili z pola popołudniem i pieniądze tam były.

Jestem przekonany że gdyby ze złodziejstwa można było się wytłumaczyć ówczesnym władzom tych pieniędzy by nie było. 

Tak samo tutaj. Pokusa nie stanowi wytłumaczenia dla przemocy. Jeśli będziemy wplatać w winę jakiekolwiek "ale" to winny będzie ponosił tylko jakaś część winy. Bo w naszym kraju winny jest ten kto nie ma poparcia u innych. Jeśli komuś zależy bys był winny zawsze znajdą spódniczkę za krótka, innego prokuratora czy bezdomnego z Warszawy który umarł ?

Ale zostawmy przestepstwa...

Ty jako człowiek wrażliwy na wdzięki kobiet, jako chłopiec miałeś problem z nauką bo dziewczynki/dziewczyny nosiły mini? Czy może problem z nauką, jeśli były to z innych powodów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
19 minut temu, Pieprzna napisał:

I już w szkole należy dzieciom wpajać zasady dobierania ubioru do miejsca i sytuacji, bo kiedyś może przyjdzie im się zetknąć z dresscodem w pracy.

Dzieciom. A to, co tutaj oburza, to fakt, że zakazy dotyczą wyłącznie strojów dziewczynek.  No a szczególnie głupie jest uzasadnienie tych zakazów. Nie chodzi o kulturę, estetykę czy szacunek dla miejsca, ale o to  "żeby nie pobudzać wyobraźni chłopców". Jak  u talibów...  A mowa w dodatku o szkole państwowej.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
9 minut temu, Maybe napisał:

Ale zostawmy przestepstwa...

Ty jako człowiek wrażliwy na wdzięki kobiet, jako chłopiec miałeś problem z nauką bo dziewczynki/dziewczyny nosiły mini? Czy może problem z nauką, jeśli były to z innych powodów?

Nie miałem problemów z nauką. Byłem ulubieńcem pani z polskiego, matematyczki. ? Byłem zawsze jednym z lepszych w klasie ? 

Poza klasa wybijałem okna i chodziłem na ustawki. ? A później na dziewczyny ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

No to i ja się wypowiem odnośnie tych mini i koleżanek ze szkoły. W szkole podstawowej na początku były chore mundurki, ale w starszych klasach każdy ubierał się wedle uznania.
Dziewczyny nie raz kusiły, nawet miałem przyjemność z klasową pięknością siedzieć w jednej ławce przez parę lat. W nauce mi to kompletnie nie przeszkadzało, no i jakoś przynajmniej te dziewczyny z klasy traktowałem inaczej. Jak typowe kumpele, raczej bez większych podtekstów.
Wiadomo, że już wtedy zaczynały się pierwsze "miłości" takie niewinne bardzo młodych ludzi :D

Raczej nikt za te ubiory tych dziewczyn nie napiętnował i chłopacy z małymi wyjątkami zachowywali się kulturalnie i taktownie (chyba, że mnie pamięć w uja robi).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
16 minut temu, Bledny napisał:

Byłem zawsze jednym z lepszych w klasie ?

Tak się Bliźniok nie chwol, bo jo tyż byłem swego czasu prymasem tfuuu prymusem, ale jak się zaczęły imprezy i ganianie za dziewczynkami, to nauka z lekka poszła na boczny tor :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
7 minut temu, BrakLoginu napisał:

Tak się Bliźniok nie chwol, bo jo tyż byłem swego czasu prymasem tfuuu prymusem, ale jak się zaczęły imprezy i ganianie za dziewczynkami, to nauka z lekka poszła na boczny tor :D

Ty się ucz od fachowca, on zaczął o podkochiwania się w nauczycielce i u niej zdobył względy ?? a potem już z górki....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 godzinę temu, Bledny napisał:

i. ? Byłem zawsze jednym z lepszych w klasie ? 

 

? Aaa ode mnie ściągali najlipsi w klasie hehehe aaa polonistka nawet ściągała majtki jak ...jak..

...szła się kąpać 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty
4 godziny temu, Pieprzna napisał:

A ty masz jakieś idealistyczne patrzenie na seksualność. Szkoły mamy koedukacyjne, dorastające chłopaki mają pstro w głowie, dziewczyny szybciej się rozwijają, nabierają kształtów, budzą się fascynacje. To naprawdę taki problem założyć ciut dłuższe ubranie żeby pomóc im się skupić na nauce?

To mamy precedens.Nasz wielmożnie panujący karakan chodził do szkoły dawno temu i dziewczynki miały krótkie spódniczki,chłopcy jak grali w piłkę to jedna drużyna była bez koszulek ..no i nic!

Ostał się jeołop jeno z kotem i żdnych fascynacji nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witek
4 godziny temu, Pieprzna napisał:

A ty masz jakieś idealistyczne patrzenie na seksualność. Szkoły mamy koedukacyjne, dorastające chłopaki mają pstro w głowie, dziewczyny szybciej się rozwijają, nabierają kształtów, budzą się fascynacje. To naprawdę taki problem założyć ciut dłuższe ubranie żeby pomóc im się skupić na nauce?

Chodziłem do szkoły gdzie mundurki były obowiązkowe jeszcze długo przed wprowadzeniem ich do placówek państwowych i powiem tak: kilka centymetrów tekstyliów więcej nie stawiało mojej wyobraźni najmniejszych oporów. W tym wieku podnieca wszystko. Mundurek tutaj niczego nie zmieni. Nie ma więc co powoływać się na argumenty obyczajowe. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witek
Napisano (edytowany)

Pamiętam do dziś moją panią od biologii. Piekielnie atrakcyjna kobieta. Moje spojrzenie przechodzilo przez jej garsonki jak pocisk artyleryjski przez papier. 

Edytowano przez witek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
8 minut temu, witek napisał:

Chodziłem do szkoły gdzie mundurki były obowiązkowe jeszcze długo przed wprowadzeniem ich do placówek państwowych i powiem tak: kilka centymetrów tekstyliów więcej nie stawiało mojej wyobraźni najmniejszych oporów. W tym wieku podnieca wszystko. Mundurek tutaj niczego nie zmieni. Nie ma więc co powoływać się na argumenty obyczajowe. 

A właśnie miałam Cię pytać czy Roman G. Was upupił, tymczasem prywacizna trzymała się już wcześniej elitarnego stroju.

Jak narazie jesteś jedynym na temacie przyznającym się do młodzieńczej chuci ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 godziny temu, aliada napisał:

zakazy dotyczą wyłącznie strojów dziewczynek.

Widocznie chłopcy nie podniecają swoim strojem koleżanek ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witek
3 minuty temu, Pieprzna napisał:

A właśnie miałam Cię pytać czy Roman G. Was upupił, tymczasem prywacizna trzymała się już wcześniej elitarnego stroju.

Jak narazie jesteś jedynym na temacie przyznającym się do młodzieńczej chuci ??

Tia, pana Romana pamiętam bardzo dobrze z jego epizodu bycia ministrem edukacji. Rasowy baran i niekompetentny matoł. 
Gdy go widzę teraz jak włazi na barykady obrońców demokracji, to mnie krew zalewa. Ludzie mają tak kruchą pamięć. Ale ja nie zapomnę mu tego yebanego LPRu i w doopę yebanych młodzików wszechpolskich. Może sobie udawać liberała, ale w duszy nadal faszysta. 

do tego wygląda jakby spóźnili się z podaniem mu hormonów wzrostu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, witek napisał:

Gdy go widzę teraz jak włazi na barykady obrońców demokracji, to mnie krew zalewa.

A nie wiem co mu się poprzestawiało. Kiedyś był taki radiomaryjny. Widocznie gdzie indziej lepiej płacili ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Jacenty napisał:

To mamy precedens.Nasz wielmożnie panujący karakan chodził do szkoły dawno temu i dziewczynki miały krótkie spódniczki,

A on i tak został gejem ..? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witek
Napisano (edytowany)
40 minut temu, Pieprzna napisał:

A nie wiem co mu się poprzestawiało. Kiedyś był taki radiomaryjny. Widocznie gdzie indziej lepiej płacili ?

Oportunista. 

Edytowano przez witek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

Tacy postępowi jesteście a z gejostwa się śmiejecie ? A te krótkie spódniczki to pewnie terapia konwersyjna ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Napisano (edytowany)
52 minuty temu, witek napisał:

Tia, pana Romana pamiętam bardzo dobrze z jego epizodu bycia ministrem edukacji. Rasowy baran i niekompetentny matoł. 
Gdy go widzę teraz jak włazi na barykady obrońców demokracji, to mnie krew zalewa. Ludzie mają tak kruchą pamięć. Ale ja nie zapomnę mu tego yebanego LPRu i w doopę yebanych młodzików wszechpolskich. Może sobie udawać liberała, ale w duszy nadal faszysta. 

do tego wygląda jakby spóźnili się z podaniem mu hormonów wzrostu!

Też to obserwuje i z podziwu wyjść nie mogę. Człowiek nie krowa poglądy czasem zmienia i nawet czasem powinien, bo to oznaka rozwoju, ale aż tak radykalnie? W dodatku od polityków jednak oczekuje się większej stałości.... 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 minuty temu, Pieprzna napisał:

Tacy postępowi jesteście a z gejostwa się śmiejecie ? A te krótkie spódniczki to pewnie terapia konwersyjna ?

W przypadku Jara to bardzo śmieszne, skoro tak tępi LGBTQ+.

Sam nie może się ujawnić, dlatego innych gnoi.

Ty Pieprzna udajesz, że tego nie kapujesz czy naprawdę masz problemy z rozumowaniem? Pytam z ciekawości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Maybe napisał:

W przypadku Jara to bardzo śmieszne, skoro tak tępi LGBTQ+.

Sam nie może się ujawnić, dlatego innych gnoi.

Ty Pieprzna udajesz, że tego nie kapujesz czy naprawdę masz problemy z rozumowaniem? Pytam z ciekawości.

Można być homoseksualistą ale nie gejem. To postawa życiowa. Niektórzy mają skłonności ku tej samej płci ale nie szukają partnera i nie obnoszą się ze swoją seksualnością. Co do Jara tylko on sam wie jakiej jest orientacji. I nawet będąc homo może walczyć z LGBT jako agresywną ideologią. Gdyby chciał tak żyć i się ujawnić (choć cały czas mówimy o plotkach przypominam) to by ich wspierał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 616
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...