Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
WtomiGraj

Co takiego jest w Onecie i Interii?

Polecane posty

Przygnębiony
WtomiGraj

Zastanawiam się dlaczego w czasie przerwy śniadaniowej portale: onet, interia, wp królują na komputerach?

A Wy skąd czerpiecie wiedzę o świecie i dlaczego takie źródło?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


hogan

Z całą pewnością, u mnie żaden z powyższych nie jest włączony, bo z nich nie korzystam. Z małym wyjątkiem, na wp mam pocztę.

Moją wiedzę czerpię z mego forum, to mi wystarcza. Czasem coś z fb.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Dlatego ze są najbardziej znane

Ja przede wszystkim z Oko.press I z BBC. 

Czytam też National Geographic, Forbes, słucham Dział zagraniczny, oglądam kanały prowadzone przez naukowców takie jak np. Copernicus Center i jeszcze dwa inne których nazw nie pamiętam, na których poruszają różne zagadnienia, z różnych dziedzin, i pewnie coś jeszcze o czym nie pamiętam. 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
53 minuty temu, Maybe napisał:

Dlatego ze są najbardziej znane

 

Znane? Dla kogo lub przez kogo? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SteelRat
Cytat

Znane? Dla kogo lub przez kogo?

Przez znakomitą większość użytkowników Internetu. wp.pl - 1995 rok. Onet - 1997 rok, Interia - 1999 rok. Niektóre portale są znane przez każdego tylko dlatego, że nie było alternatyw - wp.pl i onet miały wyszukiwarki. A google powstał w 1998 roku. Ciężko więc nie znać wp, jeśli się jest starszym niż te 30 lat, bo stałe łącze internetowe nie wiem czy każdy, ale no ja mieszkam w mieście wojewódzkim - miałem w 94 roku. Ale jakiś tam dostęp każdy miał. 


Dzisiaj niektórzy może z przyzwyczajenia zaglądają, ale w tamtych latach to był polski przyczółek sieci. Szczególnie Onet do 2012 roku (przejęcie przez Axel Springer) pozostawał w Polskich rękach - przez 15 lat dostarczał bieżących informacji w PL i to rzetelnie.

Edytowano przez SteelRat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Jak widać, nie każdemu znane. Ja nigdy z tego badziewia nie korzystałam, stąd moje zdziwienie, dlaczego ludzie uznają to za coś znanego. W tym czasie wolałam coś bardziej naukowego, niż portale ziejące ogniem. Tak, kiedyś na Interię zajrzałam jako gość i byłam przerażona słownictwem i zachowaniem userów tam piszących.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
17 godzin temu, hogan napisał:

Ja nigdy z tego badziewia nie korzystałam, stąd moje zdziwienie, dlaczego ludzie uznają to za coś znanego.

faktycznie dziwne?

co z tymi ludźmi??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SteelRat
Cytat

Jak widać, nie każdemu znane. Ja nigdy z tego badziewia nie korzystałam, stąd moje zdziwienie, dlaczego ludzie uznają to za coś znanego.

A widocznie młodziutka jesteś, że czasów przed googlem nie pamiętasz. Ale takie były, stąd większość użytkowników internetu zna te portale, bo ciężko byłoby ich nie znać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
Dnia 19.08.2020 o 21:52, hogan napisał:

Jak widać, nie każdemu znane. Ja nigdy z tego badziewia nie korzystałam, stąd moje zdziwienie, dlaczego ludzie uznają to za coś znanego. W tym czasie wolałam coś bardziej naukowego, niż portale ziejące ogniem. Tak, kiedyś na Interię zajrzałam jako gość i byłam przerażona słownictwem i zachowaniem userów tam piszących.

Obecnie na tychże portalach króluje hejt i czyste chamstwo. Ale zapewniam Cię że 20 lat temu było odwrotnie. Była kultura i poszanowanie netykiety na każdym porządku. Obecnie te portale to tuby propagandowe zachodniego kapitału.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
23 godziny temu, contemplator napisał:

Obecnie na tychże portalach króluje hejt i czyste chamstwo. Ale zapewniam Cię że 20 lat temu było odwrotnie. Była kultura i poszanowanie netykiety na każdym porządku. Obecnie te portale to tuby propagandowe zachodniego kapitału.

Niektórzy uznali, że są nieuchwytni, a wręcz anonimowi i poszło...

 

Ja jeszcze pamiętam początki WP

01-wp-1998.jpeg

taki sentyment dla "starego" wyglądu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 20.08.2020 o 16:44, SteelRat napisał:

A widocznie młodziutka jesteś, że czasów przed googlem nie pamiętasz. Ale takie były, stąd większość użytkowników internetu zna te portale, bo ciężko byłoby ich nie znać.

No niestety, nie młodziutka, w tamtym czasie a dokładnie w 2003 roku9Polskie Google- ich siedziba powstała w 2005 roku) miałam swoje forum, podobne do tego jak WP co podał w poście "BrakLoginu". Nawet mniej rozbudowane niż WP, bo to było forum coś jak czat. Nie było stopki z prawej strony ani spisów serwisów.

Były tylko widoczne tematy, bez podziału na działy. Ale to jedne z piękniejszych okresów internetowych dla mnie.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SteelRat

Co do propagandy jeszcze i przeinaczania faktów przez dziennikarzy - ja mam taką metodę wyłapywania prawdy z newsów. Na przykładzie kwestii polityki zagranicznej państw UE, oglądam co o tym gadają w amerykańskiej propagandzie Fox News i rosyjskiej Russia Today. Obie strony przedstawiają to skrajnie tendencyjnie - ale to, o czym informują obie stacje, na 99% jest prawdą, bo nie mają interesu ściemniać w tych samych miejscach (mają w przeciwnych sobie).

 

Podobnie np. w kwestii polskiej polityki przeczytanie o tym samym wydarzeniu w Rzeczpospolitej i Gazecie Wyborczej zwykle pozwoli wyłapać, że kilka faktów przedstawiają obie strony  - i akurat te fakty zapewne są faktami, reszta to propaganda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...