Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
tuwa

Co sądzicie o kobietach materialistkach.

Polecane posty

tuwa

Co sądzicie o kobietach materialistkach, które wiążą się tylko z facetem, dlatego że ma kasę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wania

Ubóstwiam wręcz!

 

Wspaniałe kobiety. Nie ma piękniejszej cechy u kobiet niż ta, która prowadzi je ku majątkowi. Przy okazji dają też facetowi do zrozumienia, że najlepsze, co w nim jest, to jego zasoby materialne. Że osiągnął sukces. Że nie musi być nikim konkretnym, a i tak mu się uda. 

 

No po prostu ideał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Rav
Dnia 11.07.2019 o 13:38, tuwa napisał:

Co sądzicie o kobietach materialistkach, które wiążą się tylko z facetem, dlatego że ma kasę?

A co tu sądzić.?! Gratulować, jak naiwnego znajdzie...jak nie, to znaczy, ze gratulacje nalezą się facetowi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Mówią,że facetom w życiu lepiej ..ale znam sporo materialistek co łowią bogatych lub jako tako zamożnych i okręcają ich w okół palca i bez wykształcenia i inteligencji mają dostatnio zapewnione życie - ech babom lepiej..ale tak ma być pewnie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 11.07.2019 o 13:44, Wania napisał:

No po prostu ideał.

Tego i całego postu nawet nie będę komentował, bo to i mój "ideał" nie ma lepszych kobiet :D

1 godzinę temu, Rav napisał:

Gratulować, jak naiwnego znajdzie...jak nie, to znaczy, ze gratulacje nalezą się facetowi :)

Można to i tak ująć, bo albo taki będzie to tolerował, bo wątpię, by ktoś kto doszedł sam do dobrych pieniędzy ma braki w musku, a ten, który szuka czegoś więcej, to raczej się nie skusi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Nic nie sądzę.

 

A temat ma na celu... ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SteelRat

A co tu sądzić, wygodne, że są. Bo takie są też wybitnie łatwe i nie takie drogie jakby się wydawało. Większość tego typu kobiet nie "leci" na bogactwo, tylko na jego pozory. A te banalnie łatwo i tanio sobie stworzyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
itaka
Dnia 11.07.2019 o 13:38, tuwa napisał:

Co sądzicie o kobietach materialistkach, które wiążą się tylko z facetem, dlatego że ma kasę?

Biedne, zagubione.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
28 minut temu, itaka napisał:

Biedne, zagubione.

Raczej bogate ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Dnia 29.03.2022 o 20:27, Taka-Jedna napisał:

Raczej bogate ?

Zaradne życiowo. Nie ściemniają, że poleciały na urok faceta i jego zajebistość. Z fajnej ale pustej miski jeszcze nikt się nie najadł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Hipokryzją jest udawanie, że stan konta bankowego odgrywa drugorzędną rolę. Życie może być nieszczęśliwe, ale z forsą łatwiej przez nie przejść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
32 minuty temu, Żebrak napisał:

Zaradne życiowo. Nie ściemniają, że poleciały na urok faceta i jego zajebistość. Z fajnej ale pustej miski jeszcze nikt się nie najadł.

żartowałam se tylko ?.

Zaradność życiowa niekoniecznie oznacza, że ktoś jest materialistą, osobiście nie przepadam za takimi ludźmi, mam inny świat.

Bycie materialistą kojarzy mi się z bardzo płytkim podejściem do życia i uzależnieniem od pieniędzy. Nie mogę słuchać ludzi, którzy mając wszystko (w sensie materialnym) biadolą i narzekają na pieniądze, uszy mi więdną jak słyszę takie pieprzenie.

 

34 minuty temu, Żebrak napisał:

Hipokryzją jest udawanie, że stan konta bankowego odgrywa drugorzędną rolę. Życie może być nieszczęśliwe, ale z forsą łatwiej przez nie przejść.

To prawda, bez pieniędzy ciężko jest żyć i tutaj nie ma co udawać, że nie są one w ogóle potrzebne do szczęścia, jednak istotny też jest stosunek do nich. Czasami do szczęścia wystarczy tylko tyle, by mieć zaspokojone podstawowe potrzeby materialne, bez chorobliwego podejścia do gromadzenia kasy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 minuty temu, Taka-Jedna napisał:

żartowałam se tylko ?.

Zaradność życiowa niekoniecznie oznacza, że ktoś jest materialistą, osobiście nie przepadam za takimi ludźmi, mam inny świat.

Bycie materialistą kojarzy mi się z bardzo płytkim podejściem do życia i uzależnieniem od pieniędzy. Nie mogę słuchać ludzi, którzy mając wszystko (w sensie materialnym) biadolą i narzekają na pieniądze, uszy mi więdną jak słyszę takie pieprzenie.

 

To prawda, bez pieniędzy ciężko jest żyć i tutaj nie ma co udawać, że nie są one w ogóle potrzebne do szczęścia, jednak istotny też jest stosunek do nich. Czasami do szczęścia wystarczy tylko tyle, by mieć zaspokojone podstawowe potrzeby materialne, bez chorobliwego podejścia do gromadzenia kasy.

Frak pasuje dopiero w trzecim pokoleniu. Niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

A to znaczy, że nie przywiązujesz chorobliwej uwagi do pieniędzy...bo je po prostu masz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
1 minutę temu, Żebrak napisał:

A to znaczy, że nie przywiązujesz chorobliwej uwagi do pieniędzy...bo je po prostu masz?

mam co jeść, mam gdzie spać, ma na to, żeby zaspokoić podstawowe potrzeby mojego dziecka, to mi wystarczy do szczęścia ?. Jestem minimalistką, nie przywiązuję wagi do rzeczy materialnych, ciuchów, kosmetyków, wszelkiego rodzaju dóbr. Uciekam przed tym.

 

Jeszcze chciałam dodać, w kwestii pieniędzy, mi nie chodzi o to, że każdy człowiek bogaty musi być materialistą, są ludzie, którzy mają głowę do interesu, potrafią "robić" pieniądze, ale nie są materialistami. Dlatego właśnie uważam, że istotny jest nasz stosunek do pieniędzy, to co zachodzi wewnątrz, a nie to ile osoba tych pieniędzy ma na koncie. Piszę, żebym nie była źle zrozumiana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Taka-Jedna napisał:

mam co jeść, mam gdzie spać, ma na to, żeby zaspokoić podstawowe potrzeby mojego dziecka, to mi wystarczy do szczęścia ?. Jestem minimalistką, nie przywiązuję wagi do rzeczy materialnych, ciuchów, kosmetyków, wszelkiego rodzaju dóbr. Uciekam przed tym.

 

Jeszcze chciałam dodać, w kwestii pieniędzy, mi nie chodzi o to, że każdy człowiek bogaty musi być materialistą, są ludzie, którzy mają głowę do interesu, potrafią "robić" pieniądze, ale nie są materialistami. Dlatego właśnie uważam, że istotny jest nasz stosunek do pieniędzy, to co zachodzi wewnątrz, a nie to ile osoba tych pieniędzy ma na koncie. Piszę, żebym nie była źle zrozumiana.

Jeszcze raz...frak pasuje dopiero w trzecim pokoleniu. Niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

A zdrowa kolej rzeczy wygląda tak: najpierw umiejętność zdobywania pieniędzy, tzw głowa na karku, a potem jako ewolucja rozwoju, dążenie do władzy. W tej kolejności. Nie odwrotnie.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Miałem do czynienia z przynajmniej dwiema takimi kobietami, które patrzyły tylko na kasę. 

Ostatnią to znałem z Warszawy. 

 

Ale niestety, w obecnych czasach, w tych czasach zepsutych nie brakuje takich kobiet, które patrzą tylko na kasę i korzyści. 

I kobiety takie zainteresują się facetami, którzy mają kasę, dobry samochód, drogie mieszkanie albo dom. 

Mało która z takich kobiet pójdzie do biednych facetów. Ja wiem sam na własnym przykładzie, jak miałem do czynienia z takimi kobietami. 

Takim kobietom facet musi coś zaproponować, żeby one się zainteresowały. 

Jeżeli facet nie ma nic i żyję biednie, skromnie, to szans u takich kobiet nie ma żadnych. 

To jest smutne, ale prawdziwe. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
Dnia 31.03.2022 o 06:47, Żebrak napisał:

Hipokryzją jest udawanie, że stan konta bankowego odgrywa drugorzędną rolę. Życie może być nieszczęśliwe, ale z forsą łatwiej przez nie przejść.

To fakt, a teraz jakie są przeszkody na drodze, by kobieta sama zdobywała majątek i miała odpowiednie kwoty na koncie bankowym? Nie trzeba „doić” drugiej osoby, choć tez słyszałam, ze Pana z gruby, portfelem lepiej się kocha 🙂 

 

kiedys jednak wpadł mi w ucho wywiad pewnej cukierkowej laleczki, która wyszła za mąż za obrzydliwie bogatego i tak samo obrzydliwie już starego faceta… strasznie się żaliła na katorgi, które musi znosić w sypialni… 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Kompletnie nic nie sądzę, bo nie jestem bogatym facetem. Na koleżankę dla mnie też się nie nadaje. 

Ale swoją drogą to najlepsza partnerka na życie i najłatwiejsza relacja z nią. Z góry wiesz, że musisz za wszystko zapłacić. Jasna sytuacja. A nie jak w innych związkach....jeśli nie dasz na nowe meble, to mnie będzie głowa bolała 🤣 <------ taka prostytucja małżeńska, bardzo popularna 😆

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ja z takimi kobietami nie chce mieć nic do czynienia. Jeżeli tylko wyczuję, że jakaś kobieta się interesuje tylko kasą, że oczekuje tylko kasy i wygodnego życia, to mnie to zniechęca. 

Zresztą, ja nigdy nie miałem dużo kasy i nigdy nie miałem wygodnego życia więc i tak kobieta taka by się mną nie zainteresowała. Ani żadnym innym, biednym facetem. 

Dla takich kobiet, które kochają tylko dobra kasę i luksusy to może być każdy facet: chudy, gruby, łysy i brzydki, aby miał czym zadowolić takie kobiety. Czyli... kasą... 

Bo są sytuacje gdzie kobiety siedzą ze starszymi dziadkami, są w małżeństwach, którzy są łysi, grubi i brzydcy, ale siedzą z takimi dla ich kasy. 

To są jacyś biznesmeni, politycy, dyrektorzy, którzy mają trochę kasy i majątków. 

I takie kobiety wcale nie muszą kochać starych i brzydkich dziadków, a bardziej kochają ich kasę i majątki. 

A i też czasami zdradzają z młodszymi facetami, bo i takie sytuacje są. 

Jeśli kobieta kocha tylko dobre i duże pieniądze, jest materialistką to takiej kobiety się raczej nie zmieni na lepsze i kobieta taka zawsze będzie miała takie myślenie. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mimi1

Hmmm... pewnie to nie ten temat, może powinnam założyć nowy wątek,  ale młodzi mężczyźni też korzystają z pieniędzy swoich starszych, lepiej sytuowanych partnerek. Widocznie tak działa ten świat - chcesz coś mieć - płać. Nie stać Cię? Wypad... 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jakiś gość
22 minuty temu, Mimi1 napisał:

Hmmm... pewnie to nie ten temat, może powinnam założyć nowy wątek,  ale młodzi mężczyźni też korzystają z pieniędzy swoich starszych, lepiej sytuowanych partnerek. Widocznie tak działa ten świat - chcesz coś mieć - płać. Nie stać Cię? Wypad... 

 

Tak, masz słuszną rację, powinnaś zdecydowanie założyć tylko swój, nowy wątek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 687
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • 4 odsłony ironii
      Dzień dobry 🙂   🖐🖐🖐
    • 4 odsłony ironii
      🩷
    • la primavera
      ,,Lulana. Szkoła na krańcu świata " czyli żywot człowieka  poczciwego na wysokosci 5 000 m   Młody nauczyciel  w stolicy Bhutanu odpracowywuje ostatni piąty rok na rzecz państwa ucząc w szkole. Nie lubi tej pracy i nie przykłada się do niej, więc zostaje oddelegowany do małej wiejskiej szkoły wysoko w Himalajach, gdzie ma uczyć tamtejsze dzieci. Jest temu bardzo niechętny,  bo w jego marzeniach powiewa australijska wiza i życie z muzyki a nie kilkudniowy marsz w górę, gdzie czeka szkoła bez okien, tablicy, przyborów, gdzie ludzie wiodą proste życie sterowane porami roku....a dusze ich są czyste jak śnieg leżący na szczytach, serca szeroko otwarte dla innych jak rozległe łąki na których  wypasają jaki, szacunek  dla drugiego człowieka, dobroć i radość są tu wdychane wraz z rozrzedzonym  powietrzem, ktore zamiast tlenu dla płuc niesie w sobie mistyczne przesłanie dla duszy. Pięknie tu i prosto. Świat, który wymyślił czlowiek nie ma tu wstępu- prąd jest nieczęstym gościem, zasięgu brak,  do sklepu idzie się tydzień. Wodę nosi się z rzeki i gotuje  na łajnie.  Czy naprawdę tak wygląda życie  w Lulanie,  czy to idylla stworzona na potrzeby filmu?  Trudno uwierzyć, by to była prawda, by ludzie żyjący w tak trudnych  warunkach byli tak serdeczni, by ten twardy klimat nie uczynil ich szorstkimi, bardziej zamkniętymi w sobie,  skupionymi na pracy, od której zależy czy będą jeść  i jak przetrwają zimę. Tu, za równie ważne co uprawa zboża postrzegają śpiewanie pasącym się jakom, a gdy któregoś z nich trzeba zabic na mięso, czynią to wedlug ustalonych obrzędów.  Chciałoby się bardzo by było takie miejsce.  Może więc jest?   https://youtu.be/iYTggIkn45Y?si=z_WZmwZj-1B5dXPU
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Obywatelka       
    • Chi
    • Chi
      Kurde   Powiem szczerze szajby lubię. Nawet bardzo. Kapnij trochę tego towaru jak przypłynie.   
    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...