Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
tuwa

Co sądzicie o kobietach materialistkach.

Polecane posty

tuwa

Co sądzicie o kobietach materialistkach, które wiążą się tylko z facetem, dlatego że ma kasę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wania

Ubóstwiam wręcz!

 

Wspaniałe kobiety. Nie ma piękniejszej cechy u kobiet niż ta, która prowadzi je ku majątkowi. Przy okazji dają też facetowi do zrozumienia, że najlepsze, co w nim jest, to jego zasoby materialne. Że osiągnął sukces. Że nie musi być nikim konkretnym, a i tak mu się uda. 

 

No po prostu ideał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Rav
Dnia 11.07.2019 o 13:38, tuwa napisał:

Co sądzicie o kobietach materialistkach, które wiążą się tylko z facetem, dlatego że ma kasę?

A co tu sądzić.?! Gratulować, jak naiwnego znajdzie...jak nie, to znaczy, ze gratulacje nalezą się facetowi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

Mówią,że facetom w życiu lepiej ..ale znam sporo materialistek co łowią bogatych lub jako tako zamożnych i okręcają ich w okół palca i bez wykształcenia i inteligencji mają dostatnio zapewnione życie - ech babom lepiej..ale tak ma być pewnie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 11.07.2019 o 13:44, Wania napisał:

No po prostu ideał.

Tego i całego postu nawet nie będę komentował, bo to i mój "ideał" nie ma lepszych kobiet :D

1 godzinę temu, Rav napisał:

Gratulować, jak naiwnego znajdzie...jak nie, to znaczy, ze gratulacje nalezą się facetowi :)

Można to i tak ująć, bo albo taki będzie to tolerował, bo wątpię, by ktoś kto doszedł sam do dobrych pieniędzy ma braki w musku, a ten, który szuka czegoś więcej, to raczej się nie skusi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Nic nie sądzę.

 

A temat ma na celu... ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SteelRat

A co tu sądzić, wygodne, że są. Bo takie są też wybitnie łatwe i nie takie drogie jakby się wydawało. Większość tego typu kobiet nie "leci" na bogactwo, tylko na jego pozory. A te banalnie łatwo i tanio sobie stworzyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
itaka
Dnia 11.07.2019 o 13:38, tuwa napisał:

Co sądzicie o kobietach materialistkach, które wiążą się tylko z facetem, dlatego że ma kasę?

Biedne, zagubione.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
28 minut temu, itaka napisał:

Biedne, zagubione.

Raczej bogate ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Dnia 29.03.2022 o 20:27, Taka-Jedna napisał:

Raczej bogate ?

Zaradne życiowo. Nie ściemniają, że poleciały na urok faceta i jego zajebistość. Z fajnej ale pustej miski jeszcze nikt się nie najadł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Hipokryzją jest udawanie, że stan konta bankowego odgrywa drugorzędną rolę. Życie może być nieszczęśliwe, ale z forsą łatwiej przez nie przejść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
32 minuty temu, Żebrak napisał:

Zaradne życiowo. Nie ściemniają, że poleciały na urok faceta i jego zajebistość. Z fajnej ale pustej miski jeszcze nikt się nie najadł.

żartowałam se tylko ?.

Zaradność życiowa niekoniecznie oznacza, że ktoś jest materialistą, osobiście nie przepadam za takimi ludźmi, mam inny świat.

Bycie materialistą kojarzy mi się z bardzo płytkim podejściem do życia i uzależnieniem od pieniędzy. Nie mogę słuchać ludzi, którzy mając wszystko (w sensie materialnym) biadolą i narzekają na pieniądze, uszy mi więdną jak słyszę takie pieprzenie.

 

34 minuty temu, Żebrak napisał:

Hipokryzją jest udawanie, że stan konta bankowego odgrywa drugorzędną rolę. Życie może być nieszczęśliwe, ale z forsą łatwiej przez nie przejść.

To prawda, bez pieniędzy ciężko jest żyć i tutaj nie ma co udawać, że nie są one w ogóle potrzebne do szczęścia, jednak istotny też jest stosunek do nich. Czasami do szczęścia wystarczy tylko tyle, by mieć zaspokojone podstawowe potrzeby materialne, bez chorobliwego podejścia do gromadzenia kasy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 minuty temu, Taka-Jedna napisał:

żartowałam se tylko ?.

Zaradność życiowa niekoniecznie oznacza, że ktoś jest materialistą, osobiście nie przepadam za takimi ludźmi, mam inny świat.

Bycie materialistą kojarzy mi się z bardzo płytkim podejściem do życia i uzależnieniem od pieniędzy. Nie mogę słuchać ludzi, którzy mając wszystko (w sensie materialnym) biadolą i narzekają na pieniądze, uszy mi więdną jak słyszę takie pieprzenie.

 

To prawda, bez pieniędzy ciężko jest żyć i tutaj nie ma co udawać, że nie są one w ogóle potrzebne do szczęścia, jednak istotny też jest stosunek do nich. Czasami do szczęścia wystarczy tylko tyle, by mieć zaspokojone podstawowe potrzeby materialne, bez chorobliwego podejścia do gromadzenia kasy.

Frak pasuje dopiero w trzecim pokoleniu. Niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

A to znaczy, że nie przywiązujesz chorobliwej uwagi do pieniędzy...bo je po prostu masz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
1 minutę temu, Żebrak napisał:

A to znaczy, że nie przywiązujesz chorobliwej uwagi do pieniędzy...bo je po prostu masz?

mam co jeść, mam gdzie spać, ma na to, żeby zaspokoić podstawowe potrzeby mojego dziecka, to mi wystarczy do szczęścia ?. Jestem minimalistką, nie przywiązuję wagi do rzeczy materialnych, ciuchów, kosmetyków, wszelkiego rodzaju dóbr. Uciekam przed tym.

 

Jeszcze chciałam dodać, w kwestii pieniędzy, mi nie chodzi o to, że każdy człowiek bogaty musi być materialistą, są ludzie, którzy mają głowę do interesu, potrafią "robić" pieniądze, ale nie są materialistami. Dlatego właśnie uważam, że istotny jest nasz stosunek do pieniędzy, to co zachodzi wewnątrz, a nie to ile osoba tych pieniędzy ma na koncie. Piszę, żebym nie była źle zrozumiana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Taka-Jedna napisał:

mam co jeść, mam gdzie spać, ma na to, żeby zaspokoić podstawowe potrzeby mojego dziecka, to mi wystarczy do szczęścia ?. Jestem minimalistką, nie przywiązuję wagi do rzeczy materialnych, ciuchów, kosmetyków, wszelkiego rodzaju dóbr. Uciekam przed tym.

 

Jeszcze chciałam dodać, w kwestii pieniędzy, mi nie chodzi o to, że każdy człowiek bogaty musi być materialistą, są ludzie, którzy mają głowę do interesu, potrafią "robić" pieniądze, ale nie są materialistami. Dlatego właśnie uważam, że istotny jest nasz stosunek do pieniędzy, to co zachodzi wewnątrz, a nie to ile osoba tych pieniędzy ma na koncie. Piszę, żebym nie była źle zrozumiana.

Jeszcze raz...frak pasuje dopiero w trzecim pokoleniu. Niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

A zdrowa kolej rzeczy wygląda tak: najpierw umiejętność zdobywania pieniędzy, tzw głowa na karku, a potem jako ewolucja rozwoju, dążenie do władzy. W tej kolejności. Nie odwrotnie.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Miałem do czynienia z przynajmniej dwiema takimi kobietami, które patrzyły tylko na kasę. 

Ostatnią to znałem z Warszawy. 

 

Ale niestety, w obecnych czasach, w tych czasach zepsutych nie brakuje takich kobiet, które patrzą tylko na kasę i korzyści. 

I kobiety takie zainteresują się facetami, którzy mają kasę, dobry samochód, drogie mieszkanie albo dom. 

Mało która z takich kobiet pójdzie do biednych facetów. Ja wiem sam na własnym przykładzie, jak miałem do czynienia z takimi kobietami. 

Takim kobietom facet musi coś zaproponować, żeby one się zainteresowały. 

Jeżeli facet nie ma nic i żyję biednie, skromnie, to szans u takich kobiet nie ma żadnych. 

To jest smutne, ale prawdziwe. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
Dnia 31.03.2022 o 06:47, Żebrak napisał:

Hipokryzją jest udawanie, że stan konta bankowego odgrywa drugorzędną rolę. Życie może być nieszczęśliwe, ale z forsą łatwiej przez nie przejść.

To fakt, a teraz jakie są przeszkody na drodze, by kobieta sama zdobywała majątek i miała odpowiednie kwoty na koncie bankowym? Nie trzeba „doić” drugiej osoby, choć tez słyszałam, ze Pana z gruby, portfelem lepiej się kocha 🙂 

 

kiedys jednak wpadł mi w ucho wywiad pewnej cukierkowej laleczki, która wyszła za mąż za obrzydliwie bogatego i tak samo obrzydliwie już starego faceta… strasznie się żaliła na katorgi, które musi znosić w sypialni… 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Kompletnie nic nie sądzę, bo nie jestem bogatym facetem. Na koleżankę dla mnie też się nie nadaje. 

Ale swoją drogą to najlepsza partnerka na życie i najłatwiejsza relacja z nią. Z góry wiesz, że musisz za wszystko zapłacić. Jasna sytuacja. A nie jak w innych związkach....jeśli nie dasz na nowe meble, to mnie będzie głowa bolała 🤣 <------ taka prostytucja małżeńska, bardzo popularna 😆

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ja z takimi kobietami nie chce mieć nic do czynienia. Jeżeli tylko wyczuję, że jakaś kobieta się interesuje tylko kasą, że oczekuje tylko kasy i wygodnego życia, to mnie to zniechęca. 

Zresztą, ja nigdy nie miałem dużo kasy i nigdy nie miałem wygodnego życia więc i tak kobieta taka by się mną nie zainteresowała. Ani żadnym innym, biednym facetem. 

Dla takich kobiet, które kochają tylko dobra kasę i luksusy to może być każdy facet: chudy, gruby, łysy i brzydki, aby miał czym zadowolić takie kobiety. Czyli... kasą... 

Bo są sytuacje gdzie kobiety siedzą ze starszymi dziadkami, są w małżeństwach, którzy są łysi, grubi i brzydcy, ale siedzą z takimi dla ich kasy. 

To są jacyś biznesmeni, politycy, dyrektorzy, którzy mają trochę kasy i majątków. 

I takie kobiety wcale nie muszą kochać starych i brzydkich dziadków, a bardziej kochają ich kasę i majątki. 

A i też czasami zdradzają z młodszymi facetami, bo i takie sytuacje są. 

Jeśli kobieta kocha tylko dobre i duże pieniądze, jest materialistką to takiej kobiety się raczej nie zmieni na lepsze i kobieta taka zawsze będzie miała takie myślenie. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mimi1

Hmmm... pewnie to nie ten temat, może powinnam założyć nowy wątek,  ale młodzi mężczyźni też korzystają z pieniędzy swoich starszych, lepiej sytuowanych partnerek. Widocznie tak działa ten świat - chcesz coś mieć - płać. Nie stać Cię? Wypad... 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jakiś gość
22 minuty temu, Mimi1 napisał:

Hmmm... pewnie to nie ten temat, może powinnam założyć nowy wątek,  ale młodzi mężczyźni też korzystają z pieniędzy swoich starszych, lepiej sytuowanych partnerek. Widocznie tak działa ten świat - chcesz coś mieć - płać. Nie stać Cię? Wypad... 

 

Tak, masz słuszną rację, powinnaś zdecydowanie założyć tylko swój, nowy wątek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 736
    • Postów
      264 033
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      986
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Kiziapl1999
    Najnowszy użytkownik
    Kiziapl1999
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Astafakasta
    • Nafto Chłopiec
      Drugi stadion zwiedzony, kupiona koszulka i breloczek 😁
    • Vitalinka nolog
      Tylko wziął narkozę i osłabił serce....te bijące za szybko, wykończone kawą.. I od tego są kobiety (Nafto ma) , by chronić mężczyzn przed głupimi pomysłami😑
    • Vitalinka nolog
      „Nie ma większej boleści, niżeli w nędzy przypominać sobie czas szczęśliwy” Dante Alighieri.😉
    • Vitalinka nolog
      Podpowiem Ci dwie dobre zasady życiowe:   1. Jak chcesz coś kupić,ale nie jesteś                 pewien: KUP, bo będziesz żałował 🙂 (no chyba, że jesteś jakimś zakupoholikiem to wtedy ta zasada Cię nie dotyczy🙃).   2. Jeżeli masz jakąkolwiek, choćby najmniejsza, wątpliwość co do jakości jedzenia (chociażby miało długa datę ważności, powinno być świeże, zostało podane w najdroższej restauracji itp.) WYRZUĆ/ NIE JEDZ 🙂
    • Vitalinka nolog
      On ogląda oczami wyobraźni...😄🙃 Te dołki Nomady i Twoje wydmy😜   Spoiler tylko dla KJS! Nikt inny nie czyta!    
    • Vitalinka nolog
      Pewnie,że może, jak i ojciec, szef, nauczyciel i ogólnie każdy człowiek. Od takich ludzi trzeba jak najszybciej uciekać.
    • Vitalinka nolog
      Spokojnie, nikt nie czuje do nikogo nienawiści, ani tym bardziej nie chce nikogo zabijać, to zwykła opinia i stwierdzenie faktu. Nie uda za tym nienawistne uczucia, gdyż jestem przeciw agresji i wojnom🙂
    • Vitalinka nolog
      Jak? Jak to z góry i z boku będzie widać... Przecież leży się poziomo, do wydmy będą nogi😄
    • Astafakasta
    • Astafakasta
      czasem matka może być tyranem chyba nawet
    • KapitanJackSparrow
      obroć ją do wydmy 🙃
    • KapitanJackSparrow
      sloneczne okulary?  plażing? 👋
    • Aco
    • LadyTiger
      Jakiego tyrana, chyba nie amerykańskiego 
    • Astafakasta
      To się nazywa zbiorowa odpowiedzialność. 
    • Vitalinka nolog
      O tamtej porze?😯 Piję teraz☺️ Drugą🤗 ☕☕ ...bo potrzebuję🙃     🙂
    • Vitalinka nolog
      Ale wtedy widać pupę🙃
    • KapitanJackSparrow
      schować...chyba ty 😁 i inne tobie podobne z wyłączeniem tzw desek 😁
    • Vitalinka nolog
      Życzę Ci aby tak było🙂❤️
    • Vitalinka nolog
      On cały jest paskudny🤢
    • Vitalinka nolog
      To są powstania, obrona konieczna przed oprawcą.
    • KapitanJackSparrow
      może powinnaś sporządzić notatkę z notatek aby się połapać 
    • george
      Kobieta z ałtajskiego kraju opisała co dane było jej zobaczyć podczas chwilowego odejścia po operacji: "... W pewnym momencie bardzo się dziwiłam, poczułam, że lecę na wysokości.  Znalazłam się nad moim miastem Barnułem,  a potem zrobiło się ciemno i ciężko. Trwało to długo. Tu pokazywano mi miejsca, gdzie niegdyś bywałam w młodości.  Na czym leciałam, nie wiem, na powietrzu czy na obłoku, wyjaśnić nie potrafię.  Dzień był pochmurny, potem zrobiło się jasno.  Doleciałam do jakiejś osady.  Zamiast ulicy była tam aleja,  ale dalej było widać piękne drzewa,  a na nich bardzo piękne liście różnych kolorów.  Między drzewami były nowiutkie domki, w których nikogo nie było, a na nich przepiękna trawa. Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? . Kto tu mieszka ? A potem patrzę,  niedaleko idzie niewysoka,  piękna kobieta w długim białym odzieniu i złocistej pelerynie i w koronie, a za Nią chłopiec,  który rzewnie płacze i o coś ją prosi. Kiedy ona zbliżyła się do mnie, chłopiec upadł do jej nóg i znowu zaczął o coś ją prosić, lecz ja nic z tego nie rozumiałam.  Chciałam ją zapytać gdzie ja jestem? Ale ona podeszła do mnie, przystanęła, złożyła ręce na piersi i patrząc w niebo powiedziała: „ Boże gdzie ją umieścić ?”.  Ja zadrżałam mocno, gdyż zrozumiałam że umarłam, a dusza moja znajduje się w niebie, ciało zaś zostało na ziemi. Natychmiast pomyślałam, że mam dużo grzechów i przyjdzie mi za nie teraz odpowiedzieć. Widziałam jak ona Królowa doszła do dużych wrót, które składały się ze splotów warkoczy, o linii ukośnej, o niewypowiedzianej piękności.  Jasność od nich biła tak wielka, że trudno ją opisać. Podeszła do nich Królowa Niebios, a one same się otworzyły.  Weszła do środka, do jakiegoś ogrodu.  Ja zostałam w miejscu, gdzie stałam. Obok mnie stał Anioł, który nie pokazywał swojej twarzy.  A kiedy przyszła Królowa Niebios, powiedział Bóg do Niej: „Pokaż jej to miejsce”.  A wten czas podniosła ona  zasłonę czyśćca  i po lewej stronie zobaczyłam  przestrzeń pełną czarnych, osmolonych ludzi, podobnych do szkieletów. Była ich wielka niezliczona ilość. Bił od nich straszny smród.  Z ich wyschniętych gardeł, wydobywał się jęk proszący o picie,  lecz nie podaje im nikt ani kropli wody. Królowa Niebios wskazała na tych czarnych ludzi i powiedziała do mnie: „I u was w ziemskim raju jest droga Miłosierdzia.  Nawet ta woda której tak tu potrzebują.  Dawajcie ludziom jałmużnę, ile kto z was może, ze szczerego serca.    A u was jest też nie tylko dużo wody, ale wszelkich innych dostatków. Należy starać się wspomagać potrzebujących,  szczególnie tą wodą,  która może ugasić pragnienie niezliczonej rzeszy meczących się tu ludzi. Dobrodziejstwa tego, niewyczerpane zasoby zawierają znajdujące się u was morza i rzeki np. Jordanu.  Jak powiedział Pan Bóg w Ewangelii.  Jeśli kto poda szklankę wody spragnionemu w imię Moje, otrzyma nagrodę. "... I  znów  doznałam męczarni jeszcze większych niż te,  które widziałam na początku, gdyż poczułam to samo co cierpieli ci ludzie.... Wtedy ponownie zjawiła się Matka Bożą i zrobiło się jasno... Dusze zwróciły się ku Królowej Niebios: „Nie zostawiaj nas tu matko,  tyle się męczymy,  wody nie ma ani kropli, a  upał nieznośny”.  Płaczą gorzkimi łzami. " Matka Boża także płacze razem z nimi  i mówi: „Żyliście na ziemi i nie uznawaliście,  nie prosiliście pomocy,  nie kajaliście się zpowodu waszych niewierności,  nie modliliście się do Syna Mojego i do Boga.   A ja przecież nie mogę przekroczyć woli Ojca Niebieskiego ani jego sprawiedliwości i dlatego nie mogę wam tu pomóc i prosić za wami”. Potem zaczęłyśmy się podnosić. Ci, którzy byli w upale czyśćca , zaczęli głośno krzyczeć; „Nie zostawiaj nas Matko Boża!”. I znów nastąpiła ciemność , wyszłam z czyśca, stanełam na  platformie. Królowa Niebios tak samo złożyła ręce na piersiach i zawołała do Boga: „Jak mam z nią postąpić, gdzie dać?”. A Bóg odpowiedział: „Puść ją na ziemię ... " " ... Królowa powiedziała do mnie: „Stawaj prawą nogą i idź na przód, i idź tak do ostatniej. Zawsze prawą nogą na przód, a lewą przystawaj”. I tak szłam Matka Boża szła obok mnie. Gdy podeszłyśmy do ostatniej , za nią była przepaść.  Królowa Niebios mówi: „Spuszczaj prawą nogę, potem lewą”. Powiedziałam: „Boję się upaść”. Ona powiedziała: „Tak trzeba!” — „A czy się nie zabiję? ” – „Nie, nie zabijesz się”. I dała mi warkocz do prawej ręki. Wstrząsnęła – a ja poleciałam na ziemię... A kiedy dusza moja z powrotem weszła w ciało  w kostnicy – ja tego nie wiem,  tylko odczuwam bardzo zimno.  Mocno podciągnęłam kolana, przycisnęłam do łokci.  Otworzyłam oczy i wszyscy, pracownicy to zobaczyli  w kostnicy ze strachu uciekli. Widzę, że leżę na boku, a kiedy mnie kładli, to na byłam  plecach.  Gdy ci, którzy pozostali jeszcze w trupiarni zobaczyli, że leżę zgięta, przestraszyli się i też uciekli. Potem przyszli dwaj sanitariusze i dwóch lekarzy.  Zażądali oni, aby natychmiast przenieść mnie do sali szpitala. Zebrało się mnóstwo lekarzy, zaczęli ogrzewać moje ciało. Działo się to 23 lutego 1965 roku o godzinie 4.00. Na moim ciele było osiem szwów – trzy na piersiach, pozostałe na rękach i nogach.  Kiedy mnie rozgrzali, otworzyłam oczy i za dwie godziny zaczęłam mówić.  Stopniowo przychodziłam do siebie.  Odżywiano mnie sztucznie.   Na dwunasty dzień dostałam śniadanie.  Były bliny ze śmietaną i kawa. Powiedziałam, że jeść tego nie będę.  Krzyczeli na mnie.  Wszyscy na sali zwrócili na mnie uwagę.  Natychmiast przybiegli lekarze i pytali dlaczego nie chcę tego . Odpowiedziałam krzykiem: „Dzisiaj jest piątek, niepostnych posiłków jeść nie będę" ... . . Potem zebrało się dużo lekarzy i ludzi, a ja wszystkim opowiadałam, co widziałam i słyszałam, a najważniejsze jest to, że mnie teraz nic nie boli, a miałam przecież raka. Przychodziło do mnie dużo ludzi, a ja opowiadałam wszystkim i pokazywałam moje rany. Milicja zaczęła odpędzać ode mnie tłumy ludzi, a w końcu przewieziono mnie do innego szpitala. Na drugi dzień położyli mnie na stół operacyjny. Główny lekarz Walentyna Wasiliewna Plabiewa zdjęła klamry, odkryła brzuch i powiedziała: „Dlaczego kroili człowieka? Ona ma wszystko zdrowe”. Przyszli lekarze, którzy robili pierwszą operację.  Ze zdumienia mówili: „Gdzie ta choroba, w niej wszystko było zgniłe, a teraz zdrowe”. Między innymi pytano mnie: „Klawa, czy coś cię boli?”. Powiedziałam, że nie.  Lekarze biegali po sali jak nieprzytomni,  ze strachu brali się za głowy,  załamywali ręce, bledli.  Powiedziałam,  że Pan Bóg objawił swoją moc, po to,  abym żyła i mówiła innym,  że nad nami istnieje moc Najwyższego.  Po opuszczeniu szpitala natychmiast poszłam do Miejskiego Komitetu Partii i oddałam legitymację.  Mając 40 lat przy pomocy Królowej Niebios odzyskałam zdrowie i z miłości do Boga Najwyższego, chodzę do Kościoła i staram się prowadzić życie po chrześcijańsku.  Chodzę po dworcach,  pociągach i opowiadam wszystko,  co mnie się przydarzyło,  a Bóg mi we wszystkim pomaga. - A Ustizima Klawdij, Ałtajskij kraj gm. Barnauł (Zachodnia Syberia), ul. Krupskoj nr 96.  
    • Nafto Chłopiec
      Będąc w sklepie sportowym biłem się z myślami żeby kupić koszulkę Reprezentacji Hiszpanii, ale nie kupiłem. Teraz żałuję 😅
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...