Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
esska

Co robicie w długie wieczory?

Polecane posty

esska

Drogie dziewczyny i chłopacy, co robicie wieczorami. Jakie macie zajęcia, hobby. Jak unikacie nudy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wyczerpany
Cooliberek

Hejka Eska :)

Ja bardzo czesto slucham muzyki jak i inne rzeczy robię 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW

Relaksuję się przy muzyce, czasem grzebie w systemie, czasem go stawiam na nowo bo go wcześniej zepsułem, a czasem z nudy, albo włączę Photoshopa i w nim coś pobazgram :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa

Lubię pogrzebać w Internecie czasami tez spojrzeć na Yt. 

Ostatnio jak wracam do domu to biorę psa na kolana i sobie "gadamy"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY

Normalnie to powinnam robić coś pożytecznego, ale jak widać, przez ostatnie dni Nastroik.pl zawrócił mi w głowie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lalalala
W dniu 17.09.2018 o 05:48, syn fubu napisał:

Kiedyś się masturbowałem...

No i, już nie możesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lalalala...
6 minut temu, Olo napisał:

Nie.

Mam pożyczony sprzęt, przez to nie chce się logować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krętacz
36 minut temu, Olo napisał:

Coś kręcisz?

Kręcę korbke od ręcznej wiertarki by zrobić dziury na dybel.

To w te weekendy, by e temacie być.

Takie hobby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
7 minut temu, Gość Krętacz napisał:

Kręcę korbke od ręcznej wiertarki by zrobić dziury na dybel.

Oryginalne hobby :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
20 minut temu, jacekzw napisał:

"Życie i twórczość prezesa"

Tego "Prezesa" zwanego małym dyktatorem? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

Tego "Prezesa" zwanego małym dyktatorem? :D

..No przecież o innym by nikt nie chciał czytać..!?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
W dniu 8.10.2018 o 15:12, jacekzw napisał:

Chleję tanie piwo i przymierzam się do napisania książki "Życie i twórczość prezesa".

Ambitne plany Jacek, mam nadzieję, że nas tu poinformujesz jak już będzie gotowa ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nieperfekcyjna

Najczęściej czytam książki, słucham muzyki, oglądam jakieś seriale, Jednak niestety często jestem w pracy, albo muszę ogarnąć inne domowe obowiązki typu prasowanie itp. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz

Tu gdzie mieszkam, i tak nie ma co ciekawego do roboty. Czasem piwo, film, albo gry wideo i tak leci. Mam na myśli jesienne, zimowe wieczory, gdzie wtedy nawet nie ma sensu się gdzieś włóczyć. 

Edytowano przez Mru

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oszołomiony
omam

zależy...często to chyba kolacyjka, kąpiel, film, muzyka [ czasami maseczka na mordkę (zawsze jest przerażenie, że może wtedy ktoś wpaść w odwiedziny...ale jak niezapowiedziany to niech się cudów nie spodziewa)]

Zdarzają się spotkanie ze znajomymi albo u jakieś rodzinki...spacery

Bywa też, że kładę się wcześniej spać...

albo ogniskujemy ze znajomymi do późnej nocy...wszystko i zawsze zależy od innych czynników...czasem się cały długi wieczór wkurwiam albo śmieję do upadłego...

 

Dobrze gdy w tv są jakieś rozgrywki sportowe, które mnie interesują...wtedy mały grill, piwko, kibicowanie...zdarza się granie w karty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Vertlain

A można poprosić o definicję "długich wieczorów"? Gdzie się po takie zgłosić? Moje są podejrzanie krótkie... nim się czymkolwiek zdążę zająć, okazuje się że zaraz 2 w nocy i wypadałoby się choć 3-4 godziny zdrzemnąć przed pracą :|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 876
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
    • Gregor
      Derywowanie 
    • Nafto Chłopiec
      Ja pier...dopiero dzisiaj się zorientowałem, że w tym mieście są dwa kluby piłkarskie które w dodatku...grają dzisiaj mecz ze sobą 🤦😡
    • Pieprzna
    • Pieprzna
      Ostatnio byłam tak zawiedziona gdy sąsiad kawaler pokazywał mieszkanie po remoncie 😄
    • Vitalinka
      Aj tam ręczników nigdy nie za wiele, a to są ręczniczki😊 poza tym ja piszę, że JA bym kupiła, a Ty akurat wolisz breloczki i ok🙂
    • Vitalinka
    • Nafto Chłopiec
      Na co mi ręczniki w obecnie liczbie sztuk ok 20? 😴
    • Nafto Chłopiec
    • Aaa...
      Za dużo kawy?
    • Gość w kość
      dziękuję🙂 robię, co mogę😉
    • Gość w kość
      Mam dreszcze, mnożą się I tracę nad sobą kontrolę Bo moc, którą dajesz Jest elektryzująca Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,grease,you_re_the_one_that_i_want.html   o tak!🤨    
    • KapitanJackSparrow
    • Gość w kość
    • Vitalinka
      Trzy strofki Cyprian Kamil Norwid   Nie bluźń, żem zranił Cię, lub jeszcze ranie, Bom Ci ustąpił na mil sześć tysięcy; I pochowałem łzy me, w Oceanie, Na pereł więcej!...   I nie   m y ś l — jak Cię nauczyli w świecie Świątecznych- uczuć — ś w i ą t e c z n i — c z c i c i e l e — I nie mów, ziemskie iż są marne cele — Lecz żyj — raz — przecie!...   I   m y ś l — gdy nawet o mnie mówić zaczną, Że grób to tylko, co umarłe chowa — A   m ó w... że gwiazda ma była rozpaczną, I — bywaj zdrowa...
    • Vitalinka
      spadające brokatowe pisanki, a na dole zajączki i kurczaczki, które je łapią w koszyczki, by się nie rozbiły🤗 (poniosło mnie😉). Ja bym mogła mieć jeszcze śnieg nie wiem czemu mi wyłączyli skoro u mnie -9 stopni i zima❄️
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...