Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Jester

Co odpowiadacie na „hej” i „co porabiasz”, kiedy ktoś Was podrywa?

Polecane posty

Arkina
6 godzin temu, syn fubu napisał:

Ja uważam że ludzie powinni się najpierw poznać. Chyba że jest bezpiecznie np dwie rodziny są na wczasach, mieszkają obok siebie w pokojach. Jakby mi córka wsiadała do obcych aut to nie wiem co bym zrobił.

Z mojego punktu widzenia jest to nieodpowiedzialne ale każdy podejmuje decyzje wg siebie. 

Zagadać można wszędzie nawet na przystanku autobusowym. W zasadzie myślisz sobie, że chce poznać godzine a tu chce Ciebie. Element zaskoczenia spory...a słowa, czyli jak zrobić wrażenie?

Byle by głupio nie gadał ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe
8 godzin temu, hogan napisał:

Jak ktoś, kto zna mnie od lat i widzimy się praktycznie codziennie pyta co porabiam lub co u mnie słychać, itp., odpowiadam, że to co zawsze.

Jednak gdy takie pytanie postawi ktoś, kogo znałam lata temu a odezwał się dopiero teraz po tylu latach, to pierwsza myśl jaka rodzi mi się w głowie: "Chłopie, po inteligencję to ty musisz jeszcze raz w kolejce stanąć". I głośno odpowiadam, że żeby odpowiedzieć na takie pytanie, zabrakłoby mi czasu lub, że nie da się opisać życia w jednym zdaniu.

 

Post jednak widzę tyczy się innego zagadnienia, czyli tzw. podrywu.

No cóż... tu też bywa różnie, jak w życiu i raczej nie ma stałej reguły.

Nie powinniśmy raczej używać żartobliwych tekstów, bo mogą być odebrane jako nachalność.

A przede wszystkim, na początek należałoby się przedstawić, bo jeśli kobieta zna zasady dobrego zachowania, to

będzie wiedziała, że nie zawiera się znajomości z nieznajomymi. Może to trochę wygląda dziwnie ale tak jest i często

możemy usłyszeć odpowiedź, że nie zawieram znajomości z nieznajomymi.

Jak się przedstawimy, tym samym stajemy się znajomymi. No i finał jest ważny. Nawet gdy dostaniemy kosza, zakończmy

grzecznie "wymianę zdań", dodając, że miło było nam poznać, co z kolej zrodzi nadzieję na ponowną rozmowę.

Hogan, padłam, jak ktoś się przedstawi to już jest znajomy? Moim zdaniem powinien jeszcze dowód pokazać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
8 godzin temu, syn fubu napisał:

Ja uważam że ludzie powinni się najpierw poznać. Chyba że jest bezpiecznie np dwie rodziny są na wczasach, mieszkają obok siebie w pokojach. Jakby mi córka wsiadała do obcych aut to nie wiem co bym zrobił.

To musisz ją dobrze wychować, najlepiej dając przykład a nie pogadanki.

A tak naprawdę to co twoja córka zrobi w wieku dojrzewania, to możesz nawet nie wiedzieć, tak naprawdę.

Moja córka gdy była w gimnazjum mi kiedyś powiedziała, "mamuś gdybyś wiedziała co się dzieje w gimnazjum, to nawet ty zlapalabys się za głowę" - chodziło o narkotyki i przygodny seks. I zapewne miała rację. Wolałam nie wiedzieć. Najważniejsze, że wiedziałam iż moja córka to widzi krytycznym okiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

Mnie już też nikt nie podrywa. Co najwyżej zaczepia. 

Jednak znając siebie, pewno bym coś odpaliła na tekst: co porabiasz/co słychać.

 

Gdybym była w klubie ? 

Na pytanie: co słychać? Podałabym nazwę wykonawcy muzycznego, który aktualnie słychać w klubie.

 

Na pytanie: co porabiasz?

Pewno bym odpaliła:

Rozglądam się po sali i szukam faceta, na którym warto oko zawiesić.  Możesz się przesunąć w bok?   widok mi zasłaniasz 

?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
11 minut temu, Frau napisał:

Możesz się przesunąć w bok?   widok mi zasłaniasz 

Śmiać mi się chciało niedawno w pracy jak mówię do klienta...ze cos tam jest z boku. A on do mnie z udawana pretensja że wyzwam go od zbokow. Teraz gdy przychodzi na dzień dobry mi mówi...tylko nie mów mi zboku ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Arkina napisał:

Śmiać mi się chciało niedawno w pracy jak mówię do klienta...ze cos tam jest z boku. A on do mnie z udawana pretensja że wyzwam go od zbokow. Teraz gdy przychodzi na dzień dobry mi mówi...tylko nie mów mi zboku ?

Bardzo lubię takie wesołe sytuacje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośliwy
Jester

Też mam takowe odruchy, by na „co robisz” napisane na komunikatorze odpowiedzieć „gadam z Tobą”. Nigdy nie jest tak, że ta rozmowa się potem rozkręca…

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
53 minuty temu, Jester napisał:

Też mam takowe odruchy, by na „co robisz” napisane na komunikatorze odpowiedzieć „gadam z Tobą”. Nigdy nie jest tak, że ta rozmowa się potem rozkręca…

Taki wpis sobie zrób ? 

 

065cbf0902df46e5b84ae6c83838b845.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

Niestety muszę zmienić opis ? 

Ktoś na niego zareagował i zasugerował inny...

 

...Urodziłaś się aniołem. Jednak życie połamało Ci skrzydła i zaczęłaś latać na miotle.... 

???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
9 minut temu, Frau napisał:

...Urodziłaś się aniołem. Jednak życie połamało Ci skrzydła i zaczęłaś latać na miotle.... 

Na miotle jest fajniej! :* 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka

Uwaga, podaje przykład! 

 

Dawno... dawno...temu po rozstaniu z partnerem poszłam zmienić dane w umowie na Internet! 

Wchodzę! Siedzi uśmiechnięty chłopaczek. 

Myślę! Jaki sympatyczny! Fajnie się ten dzień zapowiada! 

Mówię! Chcę zmienić nazwisko na umowie (Internet był na mojego nieistniejącego już partnera).

Odpowiada!  "Phi! Nazwisko możemy szybko zmienić!  W URZĘDZIE STANU CYWILNEGO!

 

Kurtyna! :D 

 

 

Panowie podpowiadam Wam bardzo dobrą  wersję! 

Brać, korzystać, przekazywać z pokolenia na pokolenie! 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
3 godziny temu, Frau napisał:

Na pytanie: co porabiasz?

Pewno bym odpaliła:

Rozglądam się po sali i szukam faceta, na którym warto oko zawiesić.  Możesz się przesunąć w bok?   widok mi zasłaniasz 

252950922_411405283914742_70656391105450

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
2 godziny temu, Frau napisał:

Bardzo lubię takie wesołe sytuacje. 

Przy pierwszej fali przyszedł klient.

No i w recepcji mówią mu: "Zasłoni pan usta". 

A klient na to: "Nie mogę, bo będę miał brzuch goły!" :D ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
11 godzin temu, Arkina napisał:

Z mojego punktu widzenia jest to nieodpowiedzialne ale każdy podejmuje decyzje wg siebie. 

Zagadać można wszędzie nawet na przystanku autobusowym. W zasadzie myślisz sobie, że chce poznać godzine a tu chce Ciebie. Element zaskoczenia spory...a słowa, czyli jak zrobić wrażenie?

Byle by głupio nie gadał ?

 

 

Ale takie wsiadanie do aut demoralizuje i uczy nawyków które kiedyś mogą się obrócić przeciwko. To nawet niektóre prostytutki od zawsze miały alfonsów który miał na nie oko i dbał o bezpieczeństwo na ulicy. Jako dziewczyna nigdy bym nie wsiadła do przypadkowego auta bo ktoś jest napalony, choćby nie wiem jak mi się chciało. A ci z youtuba manipulują kobiety w klubach na przykład i podpite zabierają do siebie. To nie jest mój świat. Zagadać oczywiście można jak ktoś umie bez podtekstów i insynuacji seksualnych na początku.

 

A jeśli to kobieta zabiera mężczyznę to może być nawet jeszcze gorzej, też się może trafić bad boy i skończy pobita.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
6 minut temu, syn fubu napisał:

 

Ale takie wsiadanie do aut demoralizuje i uczy nawyków które kiedyś mogą się obrócić przeciwko. To nawet niektóre prostytutki od zawsze miały alfonsów który miał na nie oko i dbał o bezpieczeństwo na ulicy. Jako dziewczyna nigdy bym nie wsiadła do przypadkowego auta bo ktoś jest napalony, choćby nie wiem jak mi się chciało. A ci z youtuba manipulują kobiety w klubach na przykład i podpite zabierają do siebie. To nie jest mój świat. Zagadać oczywiście można jak ktoś umie bez podtekstów i insynuacji seksualnych na początku.

Nie wiem  kto wsiada i po co?

Znam dziewczynę która wsiadła z niby znajomym z widzenia a prawie została zgwalcona przez niego. Zaproponował podwózkę... 

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
26 minut temu, Arkina napisał:

Nie wiem  kto wsiada i po co?

Znam dziewczynę która wsiadła z niby znajomym z widzenia a prawie została zgwalcona przez niego. Zaproponował podwózkę... 

 

 

Tak postępują tylko popaprańcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
4 minuty temu, Aco napisał:

Tak postępują tylko popaprańcy.

Owszem ale faceci są różni. 

Niektórym wystarczy że kobieta jest miła i już to czytają jako zainteresowanie lub zachętę...i bywaja bardzo nachalni. 

Nawet bym powiedziała że nieźle popierdzieleni niektórzy.. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 godzinę temu, Arkina napisał:

Owszem ale faceci są różni. 

Niektórym wystarczy że kobieta jest miła i już to czytają jako zainteresowanie lub zachętę...i bywaja bardzo nachalni. 

Nawet bym powiedziała że nieźle popierdzieleni niektórzy.. 

 

To jest trudny temat, bo niektóre kobiety to lubią (flirt) wtedy facet widzi swoją szansę i "atakuje" Niektórzy jednak nie znają hamulców i nawet jeżeli kobieta mówi stop, to taki delikwent posuwa się dalej zgodnie z obiegową opinią, że im bardziej kobieta się opiera, tym bardziej tego chce. To czasami błędne koło, zwłaszcza dla tych, którzy nie nie znają słowa "stop"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Ci podrywacze uważają że są najlepsi bo nie muszą płacić za seks, że to uwłaczające dla męskości. Niech sobie myślą, jakby mieli rozum wiedzieliby że bycie dobrym nie trwa wiecznie i nie tacy jak oni spadali ze szczytu, a im wyżej zajdziesz tym gorzej będzie boleć upadek. Za przykrywką dobrych i cennych rad o odwadze i pewności siebie. Przypominają mi koguty z podwórka które uważają się za panów i władców w kurniku. Do dnia kiedy kończą w rosole. Ciekawe czy będą tacy dobrzy jak skończą 50 czy 60. Według mnie najlepsze rozwiązanie to być samym lub być zawsze przy kimś. Po prostu życie ich nie doświadczyło. Oglądałem wiele ich filmów i nigdzie nie padło takie stwierdzenie że bycie dobrym nie trwa wiecznie. Zarabiają krocie na kursach z uwodzenia, tworzą się w koncerny. Przegrywy myślą że przez to przestaną być przegrywami. Jakby miało to zmienić bieg ludzkości. Jeszcze 100, 50 czy 20 lat temu nie było takiego czegoś. Kto miał znaleźć sobie dziewczynę znalazł ją lub nie i kropka. Kto miał w zwyczaju zabierać dziewczyny do auta robił to już od kiedy auta wynaleziono.

Według nich jednak kursy mają w tym pomóc. To po prostu dobry interes.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Jeszcze  jedno kuriozum z ich nauk mam ochotę powiedzieć. Oni uczą że mężczyzna który mówi "Pani" od samego początku jest w oczach kobiet przegrany. Albo sami pozują na bad boyów i uczą bycia chamskimi podczas gdy sami pewnie nawet cukierka ze sklepu nigdy nie ukradli, wszyscy pokończyli studia, a który ja się pytam bad boy studia skończył? Pojedyncze, rzadkie przypadki może się znajdą wśród polityków. Bad boye nie kończą nawet podstawówki lub z trudem kończą zawodówkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

@syn fubu a ty nie wiesz że można zarobić na wszystkim, jeśli tylko znajdzie się zainteresowanych. I można wcisnąć najgorszy kit takiemu chłopcu który o kobietach nie wie nic. Kiedyś czytałam artykuł o szkołach podrywu, no i niestety pozytywów w tym artykule nie było. 

Ci faceci prowadzący te szkoły musieliby najpierw sami zasięgnąć wiedzy o psychice kobiety. Rady były dobre, ale na podryw chyba jakiejś blachary z dyskoteki, a nie normalnej dziewczyny. Ale naiwni się łapią na to, płacą kasę i zostają z niczym.

 

Co do bad boyow, to masz chyba taki wzorzec filmowy. A bad boy może być po studiach i być np. narcyzem. Na takich łatwo się łapią panienki z niska samooceną, które potrzebują ciągłego zainteresowania, szumu wokół siebie, bycia królewną. Narcyz najpierw to daje, a później sprowadza do poziomu gleby i jest bad boyem.

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
20 minut temu, Maybe napisał:

@syn fubu a ty nie wiesz że można zarobić na wszystkim, jeśli tylko znajdzie się zainteresowanych. I można wcisnąć najgorszy kit takiemu chłopcu który o kobietach nie wie nic. Kiedyś czytałam artykuł o szkołach podrywu, no i niestety pozytywów w tym artykule nie było. 

Ci faceci prowadzący te szkoły musieliby najpierw sami zasięgnąć wiedzy o psychice kobiety. Rady były dobre, ale na podryw chyba jakiejś blachary z dyskoteki, a nie normalnej dziewczyny. Ale naiwni się łapią na to, płacą kasę i zostają z niczym.

 

Co do bad boyow, to masz chyba taki wzorzec filmowy. A bad boy może być po studiach i być np. narcyzem. Na takich łatwo się łapią panienki z niska samooceną, które potrzebują ciągłego zainteresowania, szumu wokół siebie, bycia królewną. Narcyz najpierw to daje, a później sprowadza do poziomu gleby i jest bad boyem.

 

 

Dokładnie. Jak pierwszą dziewczynę, pierwszą miłość miałem w roku 1999 czy 2000 i to było szczenięce, zostałem rzucony od razu na głęboką wodę i nikt, absolutnie nikt łącznie z rodzicami nie mówili mi co robić, jak się zachować. Sam nocami rozmyślałem i dedukowałem co robić. Faktem jest że z czasem, z powodu różnych okoliczności zatraca się pewne zachowania  w podrywaniu, coś zanika i wtedy szuka się gdzieś czegoś, jakiś porad i jak się trafia na takie rady, to nie wiem czy płakać czy się śmiać czy to i to razem.

I kurde, ja trochę pasuje do modelu bad boya - nieskończona szkoła średnia, wrodzona skłonność do złodziejstwa i podobne. To jest skomplikowany temat na który wpływa wiele wzorców: środowisko, koledzy itp.

Od zawsze uważałem że dziewczynę trzeba traktować jak królewnę bo taki mam charakter i nie zamierzam go w tej kwestii prostować, ale to też kwestia charakteru drugiej osoby. Nie widzę nic złego w tym że ktoś bez względu na płeć czuje się królową lub królewiczem. Ale przyjęło się wśród ludzi że określenie "królewna" to zbiór złych cech. Ja się z tym nie zgadzam bo to stereotyp jak to że blondynki są głupie itp. Myślę że kto trochę myśli to zrozumie takie podejście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 685
    • Postów
      260 066
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      938
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Kirov
    Najnowszy użytkownik
    Kirov
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      Jesteś bardzo mądrym człowiekiem. Już dawno to spostrzegłam. Potrafisz wszystko tak dobrze nazwać.
    • naiwny
      Kościół to ludzie i kapłani a nie instytucja . Hierarchowie wikłający się w politykę nie są głosem Kościoła.
    • naiwny
      Miłość jest wtedy gdy zuważa się u kogoś winę i nie sądzi jej . Sądzenie innych to brak miłości.   Niestety istnieje też miłość ślepa , która ukrywa  błędy u innych i pozwala im brnąć na manowce.  
    • Pytanie
      Może coś krótko o tym, za co ma być sądzony?
    • KapitanJackSparrow
      Więc tak 2 z nich mega drogie  listek z pięciu tabletek ponad dwieście zł 😅 jakby policzyć ile tych tabletek to bankrut 😄 yyyyy jedna pozycja okazała się dostępna tylko ośrodkom badawczym . No chyba że coś źle ogarniam hi hi.  A witaminy okej ...ale D nie mogę chyba żeby robić jakieś cuda wianki.  Dobra na razie musi starczyć osseina wapń fosfor i hydrocoś tam ,😅 
    • znowu jasna góra
      W trakcie mszy na Jasnej Górze ksiądz, który chilę wcześniej wygłaszał homilię, podszedł do prezydenta Nawrockiego i wręczył mu prezent: szalik (wzorowany na szalikach kibicowskich) z napisem "CIEBIE BOGA WYCHWALAMY". I tak oto wymiar duchowy religii, sacrum, klęka przed profanum.  Kościół w ten sposób będzie trwał na wieki, ale Bóg jest w nim od dawna rekwizytem.
    • LadyTiger
      Kolejny update:    "Konfederacja Korony Polskiej 1 dzień temu ODWOŁANE❗️ Uwaga, termin II rozprawy sądowej ‪@GrzegorzBraunTV‬ wyznaczony na 12.01.2026 został odwołany. O nowym terminie powiadomimy bezzwłocznie. Bóg zapłać za okazane wsparcie!"   I co, łyso Ci? 
    • LadyTiger
      No akurat teraz, po Kamratach, chyba Braun jest zadowolony z braku takiej promocji   Mi się zawsze wydaje, że Stanowski chce z Braunem rozmawiać, tylko szkoda sponsorów
    • Nomada
      Jest sporo w temacie masażu limfatycznego i oczyszczania limfy. O tym może jutro ; )
    • Nomada
      Tak z ciekawości zapytam,  kiedy wyp😁łata?
    • Nomada
      Hmm, no chyba fajnie ; )   Trafiłam na pewną klinikę (nie w Polsce) która zajmuje się leczeniem algodystrofii. Możliwe, że to był rodzaj reklamy, ponieważ opisali w jaki sposób leczą ale nie napisali o efektach tych terapii. Poza kinesiotapingiem podawali pacjentom n-acetylocysteinę i uwaga! DMSO. Nie wiem czy w postaci tabletki czy raczej maść. Skupię się wiec dziś na tym organicznym związku siarki który ma silne działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne. W formie doustnej niestety skutkiem ubocznym jest przykry zapach ciała, dlatego osoby chore rezygnują z tej formy leczenia, mimo, że efekty są natychmiastowe i zdecydowanie poprawiają komfort życia.   https://www.sklepzycia.pl/blog/dmso-na-zwyrodnienia-stawow   Można zamienić na MSM, przyjmując od 6 do 10 gramów na dobę, lecz przy suplementacji MSM na efekty trzeba będzie poczekać.  
    • Nomada
      Dobrze, ogarniaj bo jest co ; )
    • la primavera
      ,,Granica mroku " To film o ratownikach medycznych utrzymany w takiej dynamice, że bardziej przypomina film akcji, bo glowni bohaterowie swoją karetką docierają  do ciemnych miejsc Nowego  Jorku, pelnych agresywnych ludzi,  gdzie ciągle coś się dzieje i ratując czyjeś życie nie są do końca pewni,  czy za chwilę  nie będą musieli ratowac swojego.  Wzywają ich do miejsc pełnych imigrantów,  narkomanów, ludzi żyjących według swoich praw, gdzie przemoc jest na porządku dziennym. Są poniżani, atakowani, obrażani, niechciani.. Do takiej pracy trafił Ollie (Tye Shridan- grał w Barze dobrych ludzi) jego partnerem w pracy i przewodnikiem po tym ciężkim terenie działań jest Rutkovski ( Sean Penn) a ich szefa gra Mike Tyson. Młody szybko poznaje specyfikę miejsc, wdraża się ale ciężkie sytuacje z którymi spotyka  się w pracy zostają z nim na resztę dnia. Nawet skrzydła anioła wyrysowane na jego kurtce nie potrafią  go unieść ponad to.  Rutkovski też niesie swoją historię , swoje lata doświadczenia w tej pracy, pytania czy pomoc należy się każdemu  i czy zawsze znaczy to samo. Penn w tej roli niezbyt mnie zachwycił   ciągle z tą obleśna wykałaczką w buzi, z pooraną bruzdami twarzą, zmęczonymi oczami był postacią  przerysowaną.    Ogólnie film w miarę ok, wciąga  bo ciągle coś dzieje.  
    • Astafakasta
    • la primavera
      ,,Bar dobrych ludzi"  Spodobał mi sie tytuł filmu, uznałam, że jest w nim obietnica  ładnego, ciepłego filmu. Liczylam na nieskomikowaną, lekko opowiedzianą przez George Clooneya historię.  I tak też było. Główny bohater  to JR - przyszly pisarz,  który póki co jest dzieckiem, mieszka z mamą u dziadków. To dom.pelny ludzi-są tam wujkowie, ciotki, kuzyni, a najważniejszą  postacią dla małego jest wujek Charlie ( Ben Affleck). Ojciec chłopca  buja się po świecie, jest radiowym didżejem.  Czasem sobie przypomina o synu który zna go właściwie tylko z głosu, zadzwoni, coś obieca i to by było na tyle z jego obecności w życiu chłopca. Ale nie jest to film o skrzywdzonym przez nieobecnego ojca  chłopcu, o nie, ponieważ jest wujek Charlie, który wszystko mu o życiu opowie, wszystkiego go nauczy i zawsze będzie go wspierał. Wujek.prowadzi bar - Dickens,  nazwa zobowiązuje,  zatem  wśród butelek z alkoholem leżą książki. Stali bywalcy i wujek Charlie to ci tytulowi dobrzy ludzie, tacy, wśród których chce się być. Młody tam pobiera życiowe lekcje ale tez zapoznaje się z literaturą i formuuje marzenie, by zostać pisarzem.  To ta.pierwsza, lepsza część filmu. W drugiej chłopak dorasta i zaczyna szukać sposobu by spełnić to marzenie. Poznaje nowy swiat,  nowych ludzi,  nowe rozczarowania. Ale  zawsze wraca do domu i do baru wujka Charliego pełnych dobrze życzących mu ludzi, którzy wyprawili go w świat dając mu  wiarę we własne możliwości ale też wiedzę o swoich ograniczeniach. Fajny film. Prosto, lekko, sympatycznie.           
    • Maryyyś
      Przebiegane, zapocone i z zakażeniem???
    • Natka
      Dziękuję! Widziałam go dawno temu, ale bez Twojej podpowiedzi raczej bym na to nie wpadła. 😊     Moja zagadka. Moniko, mam przeczucie, że to właśnie Ty ją rozwiążesz 😉                    
    • Argen
      Brawo! Twoja kolej
    • Fan Brauna
      Zastanawia mnie, dlaczego Stanowski nie chce już promować Brauna. Gdy Braun płacił temu lewicowemu publicyście — który zresztą sam przyznał się do swoich poglądów — wszystko było w porządku. Teraz jednak narracja wyraźnie się zmieniła. Być może Braun uznał, że lepiej wziąć sprawy w swoje ręce i nie polegać na pośrednikach. Cała ta sytuacja pokazuje, jak szybko w polskiej przestrzeni medialnej zmieniają się relacje i sympatie, gdy w grę wchodzą pieniądze, wpływy i interesy.
    • LadyTiger
      Sprecyzuj, do czego się odnosisz. 
    • Natka
      Tak, ale ta historia dotyczy mnie. Stałam kiedyś w sklepie, zamyślona totalnie. Kasjerka mówi: „Miłego dnia”, a ja z pełną powagą odpowiadam: „Nawzajem, kocham Cię.” Zapadła cisza. Ona patrzy. Ja patrzę. Kolejka patrzy. Po sekundzie dodałam: „To… znaczy… miłego dnia” i uciekłam szybciej niż promocje w Lidlu. Od tamtej pory do tej kasy już nie podchodzę — mamy zbyt intymną historię. 😄   Czy kiedykolwiek tak bardzo zgubiłeś/aś orientację w sklepie, że krążyłeś/aś między półkami przez pół godziny, jak w labiryncie?
    • Natka
      Jak Cię złapię, to pójdziemy razem na piwo jak prawdziwe kumpele, żeby się porządnie nagadać i pośmiać
    • Natka
      Nie śledzę zbyt często forum Nastroik, ale Liliana pisze bardzo pięknie i ma świetne wyczucie stylu. Jej wypowiedzi czyta się z przyjemnością.
    • Natka
      Większą satysfakcję dają mi codzienne, drobne rzeczy. Są one częścią mojego życia na co dzień i często poprawiają mi nastrój, na przykład miła rozmowa, uśmiech drugiej osoby czy chwila spokoju. Duże, przełomowe wydarzenia zdarzają się rzadko, natomiast małe przyjemności mogą sprawiać radość każdego dnia.   Gdzie najchętniej wyjeżdżasz na urlop — lepsza jest egzotyka czy może spokojna polska wieś? Każdy wybór ma swój urok i daje inne możliwości odpoczynku. Jaki jest Twój wybór?
    • Natka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...