Skocz do zawartości


Sierra

Co Cię dziś ucieszyło?

Polecane posty

Piotr_
7 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Ok, ale przecież nikt nie wywołał Ciebie, ani Twojej sukienki ;)

Luz ;)

Tak to jest, gdy zadziera się z Wenusjankami ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Fifka
4 minuty temu, Midsummer Eve napisał:

Ok, ale przecież nikt nie wywołał Ciebie, ani Twojej sukienki ;)

Luz ;)

Nie potraktowałam tego personalnie.

A nawet gdyby było skierowane do mnie... no cóż dla jednych mogę być sexowna a dla innych  kiczowata. 

5 minut temu, Pieprzna napisał:

Jakbyś nie znała solidarności jajników ?

Nie chodzi o solidarność tylko o samą wypowiedz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Nawet kobiety nie ogarniają?

Dlatego ja wypowiedziałem się z punktu widzenia mężczyzny. 

Proszę się mi tu nie obrażać. To nie kwestia gustu,  to kwestia płci  :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

Ja chyba wiem o czym @Fifka  pisze. 

Faceci w internecie często piszą o tym co im się podoba w kobietach.

Wiadomo. Szpilki, seksowna bielizna na zgrabnej figurze, duże cycki, długie nogi i włosy do kostek itd. I wiadomo, wszystko w ciele i  na ciele 18-tki ?

Jest to irytujące, bo my kobiety ( w większości) przymykamy oczy na to, że uroda mężczyzn doopy nie urywa.

My kobiety nie pytamy panów, ile mierzy ich atrybut męskości i czy mają zgrabne tyłeczki. 

No kurde ? dlaczego nie pytamy? 

To trzeba zmienić!!!! ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
Przed chwilą, Frau napisał:

Ja chyba wiem o czym @Fifka  pisze. 

Faceci w internecie często piszą o tym co im się podoba w kobietach.

Wiadomo. Szpilki, seksowna bielizna na zgrabnej figurze, duże cycki, długie nogi i włosy do kostek itd. I wiadomo, wszystko w ciele i  na ciele 18-tki ?

Jest to irytujące, bo my kobiety ( w większości) przymykamy oczy na to, że uroda mężczyzn doopy nie urywa.

My kobiety nie pytamy panów, ile mierzy ich atrybut męskości i czy mają zgrabne tyłeczki. 

No kurde ? dlaczego nie pytamy? 

To trzeba zmienić!!!! ?

Dokładnie kreują wizje siebie która jest daleka od rzeczywistości. ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

Próbuję sobie przypomnieć czy ktoś mnie tu pytał czy mam zgrabny tyłeczek ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
3 minuty temu, Frau napisał:

czy mają zgrabne tyłeczki. 

Z chęcią bym pytała ale nie mam odwagi ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
3 minuty temu, Pieprzna napisał:

Próbuję sobie przypomnieć czy ktoś mnie tu pytał czy mam zgrabny tyłeczek ?

Masz zgradny zadek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
15 minut temu, Piotr_ napisał:

Ja zastanawiam się jak w przypadku takich wysokich butów może funkcjonować nazwa sneakersy. Ale chyba jednak rzeczywiście nie ogarniam kobiecej mody. 

Sneakersy charakteryzują się tym, że mają gumową, elastyczną podeszwę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Masz zgradny zadek?

Oczywiście ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
17 minut temu, Piotr_ napisał:

Tak to jest, gdy zadziera się z Wenusjankami ;)

Myślę, że wiedziałeś, co możesz spowodować ;)

 

Natomiast myślę też, że nastąpiło pewne niezrozumienie. Jak rozumiem, jest tu mowa o na przykład Sylwestrze, czyli wiadomo, że o kreacji, która nie jest codziennością. Czyli o kreacji w jakiś sposób nadzwyczajnej. To jest oczywiste, że normalny facet w codziennych pieleszach lubi kobietę w legginsach i koszulce, a w łóżku nagą, ale nie o tym tu był wątek. Dziwić się, że na wieczorowe wyjście woli coś, co podkreśla kobiecy seksapil według tego, jak on to widzi? Czyli rozumiem, że w takim razie my nie możemy oczekiwać, że w jakiś wyjątkowy wieczór zada szyku dobrze dobranym garniakiem, bo może przyjść w czymś w rodzaju na przykład wora. No nie przesadzajmy po prostu. To nie ma nic wspólnego z nieżyciowymi oczekiwaniami.

Edytowano przez Midsummer Eve

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
6 minut temu, Fifka napisał:

Dokładnie kreują wizje siebie która jest daleka od rzeczywistości. ;) 

No bardzo często tak jest.

Są gusta i guściki. 

W internecie często nie miałam bladego pojęcia jak piszący facet ze mną wygląda, a czytać jego chciałam. 

 

O czym to świadczy? 

Że jednak nasze umysły, charakter i  osobowość karty rozdaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Przed chwilą, Frau napisał:

Że jednak nasze umysły, charakter i  osobowość karty rozdaje.

Ech...od dawna pisze, że seksowny umysł jest elektryzujący ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, Frau napisał:

a czytać jego chciałam. 

 

Gdzie takich spotkałaś? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 minuty temu, Midsummer Eve napisał:

Dziwić się, że na wieczorowe wyjście woli coś, co podkreśla kobiecy seksapil według tego, jak on to widzi?

Nie wiem jak u innych komentujących, ale mi się chyba włącza smuteczek, że nie jestem z grona tych modelek, które sprostają takim oczekiwaniom ? Ty sobie możesz na luzie oglądać te wszystkie oscarowe stylizacje i spokojnie coś dla siebie z tego wybrać. Mi sią włącza alert brzydoty i śmieszności po połączeniu z moją figurą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Midsummer Eve napisał:

Myślę, że wiedziałeś, co możesz spowodować ;)

 

Natomiast myślę też, że nastąpiło pewne niezrozumienie. Ja rozumiem, jest tu mowa o na przykład Sylwestrze, czyli wiadomo, że o kreacji, która nie jest codziennością. Czyli o kreacji w jakiś sposób nadzwyczajnej. To jest oczywiste, że normalny facet w codziennych pieleszach lubi kobietę w legginsach i koszulce, a w łóżku nagą, ale nie o tym tu był wątek. Dziwić się, że na wieczorowe wyjście woli coś, co podkreśla kobiecy seksapil według tego, jak on to widzi? Czyli rozumiem, że w takim razie my nie możemy oczekiwać, że w jakiś wyjątkowy wieczór zada szyku dobrze dobranym garniakiem, bo może przyjść w czymś w rodzaju na przykład wora. No nie przesadzajmy po prostu. To nie ma nic wspólnego z nieżyciowymi oczekiwaniami.

Masz rację. Tylko ile znasz kobiet o idealnej figurze i jeszcze z seksapilem? 

Seksapil można mieć i z nadwagą ? 

Nie mam zamiaru miażdżyć panów. 

Na naszych ulicach też niewiele urodziwych kobiet.

Owszem. Są umalowane, zakładają szpilki, ale niektóre nie widzą jak komicznie wyglądają. 

Zwyczajnie stawiają kacze kroki. 

Nie ubarwiamy rzeczywistości. Po co? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Nie wierzę poka

Poczekaj aż będę miała dzień gupizny ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
1 minutę temu, Frau napisał:

Masz rację. Tylko ile znasz kobiet o idealnej figurze i jeszcze z seksapilem? 

Seksapil można mieć i z nadwagą ? 

Nie mam zamiaru miażdżyć panów. 

Na naszych ulicach też niewiele urodziwych kobiet.

Owszem. Są umalowane, zakładają szpilki, ale niektóre nie widzą jak komicznie wyglądają. 

Zwyczajnie stawiają kacze kroki. 

Nie ubarwiamy rzeczywistości. Po co?

Po pierwsze nikt tu nie pisał, że muszą być szpilki lub określony fason, raczej chodzi chyba o to, że nie ma nić złego w sprawieniu przyjemności partnerowi wizerunkiem, który i jemu się podoba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

Mi sią włącza alert brzydoty i śmieszności po połączeniu z moją figurą.

Nie wiem dlaczego uwazasz, że masz z tym problem ale można świetnie wyglądać bez figury modelki. 

Wystarczy wiedzieć co na siebie włożyć. 

Poznać swoje atuty i niedoskonałości i umiejętnie jedno eksponować a drugie tuszować. Da się to osiągnąć...a najważniejsze będzie zadowolenie w oczach męża. Reszta niech spada na drzewo ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
Przed chwilą, Midsummer Eve napisał:

Po pierwsze nikt tu nie pisał, że muszą być szpilki lub określony fason, raczej chodzi chyba o to, że nie ma nić złego w sprawieniu przyjemności partnerowi wizerunkiem, który i jemu się podoba.

Ja nie muszę nigdzie z domu wychodzić, żeby facetowi sprawić przyjemność ? 

Co do ubioru, powinien zaakceptować mój wybór, a przede wszystkim komfort i wygodę.

Jeśli jego doznania wzrokowe są ważniejsze od mojego komfortu, to niech szuka innej dziuni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 minuty temu, Arkina napisał:

Nie wiem dlaczego uwazasz, że masz z tym problem ale można świetnie wyglądać bez figury modelki. 

Wystarczy wiedzieć co na siebie włożyć. 

Poznać swoje atuty i niedoskonałości i umiejętnie jedno eksponować a drugie tuszować. Da się to osiągnąć...a najważniejsze będzie zadowolenie w oczach męża. Reszta niech spada na drzewo ?

No i tu występuje konflikt. Bo jemu akurat podoba się coś co mi całkiem nie leży. Mam do wyboru podziw jednego męża i obśmiechujki kilkudziesięciu towarzyszy zabawy, albo zignorować Miśka i ubrać się po swojemu. Jednak wybieram drugą opcję ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
24 minuty temu, Frau napisał:

Ja chyba wiem o czym @Fifka  pisze. 

Faceci w internecie często piszą o tym co im się podoba w kobietach.

Wiadomo. Szpilki, seksowna bielizna na zgrabnej figurze, duże cycki, długie nogi i włosy do kostek itd. I wiadomo, wszystko w ciele i  na ciele 18-tki ?

Jest to irytujące, bo my kobiety ( w większości) przymykamy oczy na to, że uroda mężczyzn doopy nie urywa.

My kobiety nie pytamy panów, ile mierzy ich atrybut męskości i czy mają zgrabne tyłeczki. 

No kurde ? dlaczego nie pytamy? 

To trzeba zmienić!!!! ?

Tu zaprotestuję.  Kobiety tak samo traktują mężczyzn. Na porządku dziennym jest uderzanie w najsłabsze punkty.  Szczególnie w wiadomy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve

Dobrze, ja podziękuję ;) Mówimy różnymi językami i szkoda bić pianę ;) Ważne, żeby ludzie dobierali się w podobnej wizji ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

No i tu występuje konflikt. Bo jemu akurat podoba się coś co mi całkiem nie leży. Mam do wyboru podziw jednego męża i obśmiechujki kilkudziesięciu towarzyszy zabawy, albo zignorować Miśka i ubrać się po swojemu. Jednak wybieram drugą opcję ?

Twierdzisz, że twój maz to bezguscie? 

Nie wiem co mu się podoba ale jeżeli byłyby obsmiechujki w towarzystwie zmieniłabym towarzystwo ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 874
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
    • Gregor
      Derywowanie 
    • Nafto Chłopiec
      Ja pier...dopiero dzisiaj się zorientowałem, że w tym mieście są dwa kluby piłkarskie które w dodatku...grają dzisiaj mecz ze sobą 🤦😡
    • Pieprzna
    • Pieprzna
      Ostatnio byłam tak zawiedziona gdy sąsiad kawaler pokazywał mieszkanie po remoncie 😄
    • Vitalinka
      Aj tam ręczników nigdy nie za wiele, a to są ręczniczki😊 poza tym ja piszę, że JA bym kupiła, a Ty akurat wolisz breloczki i ok🙂
    • Vitalinka
    • Nafto Chłopiec
      Na co mi ręczniki w obecnie liczbie sztuk ok 20? 😴
    • Nafto Chłopiec
    • Aaa...
      Za dużo kawy?
    • Gość w kość
      dziękuję🙂 robię, co mogę😉
    • Gość w kość
      Mam dreszcze, mnożą się I tracę nad sobą kontrolę Bo moc, którą dajesz Jest elektryzująca Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,grease,you_re_the_one_that_i_want.html   o tak!🤨    
    • KapitanJackSparrow
    • Gość w kość
    • Vitalinka
      Trzy strofki Cyprian Kamil Norwid   Nie bluźń, żem zranił Cię, lub jeszcze ranie, Bom Ci ustąpił na mil sześć tysięcy; I pochowałem łzy me, w Oceanie, Na pereł więcej!...   I nie   m y ś l — jak Cię nauczyli w świecie Świątecznych- uczuć — ś w i ą t e c z n i — c z c i c i e l e — I nie mów, ziemskie iż są marne cele — Lecz żyj — raz — przecie!...   I   m y ś l — gdy nawet o mnie mówić zaczną, Że grób to tylko, co umarłe chowa — A   m ó w... że gwiazda ma była rozpaczną, I — bywaj zdrowa...
    • Vitalinka
      spadające brokatowe pisanki, a na dole zajączki i kurczaczki, które je łapią w koszyczki, by się nie rozbiły🤗 (poniosło mnie😉). Ja bym mogła mieć jeszcze śnieg nie wiem czemu mi wyłączyli skoro u mnie -9 stopni i zima❄️
    • Vitalinka
      hahah, ok😄  to się dogadujemy tymi gifami jak "ślepy z głuchym" 😄    
    • Nomada
      Mi raczej chodziło o totalne wyluzowanie przy sobocie.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...