Skocz do zawartości


Sierra

Co Cię dziś ucieszyło?

Polecane posty

Fifka
28 minut temu, Vertlain napisał:

Ucieszyło mnie, że jestem już w domu. 9 godzin w pociągach zaraz po świątecznym obżarstwie męczy.

No już myślałam że się nie doturlasz! :D 

 

National Panda Day GIF

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Pieprzna
50 minut temu, LadyTiger napisał:

Ucieszyło mnie, że to forum jeszcze istnieje :)

Cieszy, że starzy userzy zaglądają ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna

Piękna pogoda za oknem, mogłam wreszcie nazbierać moim świnkom morskim świeżej zielonej trawki i listki mniszków, były takie szczęśliwe, że aż piszczały i skakały pod sam sufit ?

 

Epoka Lodowcowa Mleczyk

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 31.12.2021 o 19:18, Pieprzna napisał:

starzy userzy

to ja jestem (stary) user,

ona tylko tu zagląda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty
11 minut temu, Taka-Jedna napisał:

Piękna pogoda za oknem, mogłam wreszcie nazbierać moim świnkom morskim świeżej zielonej trawki i listki mniszków, były takie szczęśliwe, że aż piszczały i skakały pod sam sufit ?

 

Świnki fajne są.Twoje to takie włochate czy nie za bardzo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
6 minut temu, Jacenty napisał:

Świnki fajne są.Twoje to takie włochate czy nie za bardzo?

Szkuciate ? - Mietek i Zbyszek 

 

1.jpg

 

5.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
28 minut temu, Taka-Jedna napisał:

Piękna pogoda za oknem, mogłam wreszcie nazbierać moim świnkom morskim świeżej zielonej trawki i listki mniszków, były takie szczęśliwe, że aż piszczały i skakały pod sam sufit ?

Ten no tego... a czy świnki morskie nie powinny żyć w tym... no jak to się nazywało?! Kiedyś Prezydent Komorowski nawet, o tym mówił... a, już wiem! Było to tak... Wisła to taka duża rzeka, która wpływa do jeszcze większej rzeki - Bałtyku :D
No właśnie, świnka morska, jak nazwa wskazuje nie powinna właśnie żyć ww. rzece? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
6 minut temu, Taka-Jedna napisał:

Szkuciate ? - Mietek i Zbyszek 

Fajne :) Dawno u fryzjera chłopaki nie były :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
23 minuty temu, BrakLoginu napisał:

No właśnie, świnka morska, jak nazwa wskazuje nie powinna właśnie żyć ww. rzece? :P

Zanim je kupiłam, to nawet nie wiedziałam, że prawidłowa nazwa tych stworzonek to kawia domowa (moje to peruwianki), nie wiem od czego się wzięła ta popularna nazwa "świnka morska" ?

 

 

24 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Fajne :) Dawno u fryzjera chłopaki nie były :D

Czasami bywają ?

 

Mietek1.jpg

 

 

24 minuty temu, Jacenty napisał:

Ale ile czesania co rano ?

Nie bardzo lubią się czesać, to ich nie męczę zbyt często, zwłaszcza Mietek (blondyn ?) jest bardzo wrażliwy na wszystko, nawet głaskać go trzeba umiejętnie, bo zaraz piszczy. Zbyszek nie sprawia takich problemów, jest też bardziej ogarnięty i dominujący. Jak dostaną ogórki, to Mietek musi sobie 5 razy podskoczyć z radości zanim weźmie jeden plasterek, a Zbyszek w tym czasie już zdąży zagrabić większość dla siebie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frank

Mnie ucieszyła dzisiaj wieść o tym, że krążownik Moskwa upadł i se głupi ryj rozwalił. 

No i udane rdzeniowanie pod Kępnem, prawie same piaski więc nie miałem za dużo roboty z profilowaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
22 godziny temu, Taka-Jedna napisał:

Zanim je kupiłam, to nawet nie wiedziałam, że prawidłowa nazwa tych stworzonek to kawia domowa (moje to peruwianki), nie wiem od czego się wzięła ta popularna nazwa "świnka morska" ?

Trochę, o nich poczytałem i okazuje się, że to bardzo inteligentne zwierzątka. No i ponoć niezłe z nich przytulaski ;)

22 godziny temu, Taka-Jedna napisał:

Jak dostaną ogórki, to Mietek musi sobie 5 razy podskoczyć z radości zanim weźmie jeden plasterek, a Zbyszek w tym czasie już zdąży zagrabić większość dla siebie ?

No proszę, Zbynio to mały cwaniaczek :D

Nie walczą ze sobą lub jakieś inne agresywne zachowania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

No i ponoć niezłe z nich przytulaski ;)

Najbardziej lubią być drapane za uszami, jak koty  ?

 

1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

No proszę, Zbynio to mały cwaniaczek :D

To prawda, do wszystkiego pierwszy się pcha. Jak im kroję warzywa, to Zbyszek od razu staje na dwóch łapach przy klatce i ją gryzie, żeby mu dać natychmiast. A jak mu dam, to nadgryzie trochę i już chce następne. Mietek jak się kapnie, to też nieśmiało podleci i szuka miejsca gdzie by się wryć, żeby coś dostać, ale nie jest aż tak zachłanny, a jak się nie kapnie, to skacze po klatce radośnie, bo wie, że zaraz będzie coś dobrego w miseczce ?  On ma swój świat, w przyrodzie pewnie miałby problem z przetrwaniem.

 

1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

Nie walczą ze sobą lub jakieś inne agresywne zachowania?

Nie znam się na ich "świnkowym" języku ?, czasami wariują po klatce i zaczepiają się, ale myślę, że to raczej w formie zabawy. To jest rodzeństwo, więc podobno nie powinno być problemów z agresją, przynajmniej tak nas zapewniała pani, która je hoduje.

Zresztą kto by tam Mietka bił ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
6 godzin temu, Taka-Jedna napisał:

To prawda, do wszystkiego pierwszy się pcha. Jak im kroję warzywa, to Zbyszek od razu staje na dwóch łapach przy klatce i ją gryzie, żeby mu dać natychmiast. A jak mu dam, to nadgryzie trochę i już chce następne. Mietek jak się kapnie, to też nieśmiało podleci i szuka miejsca gdzie by się wryć, żeby coś dostać, ale nie jest aż tak zachłanny, a jak się nie kapnie, to skacze po klatce radośnie, bo wie, że zaraz będzie coś dobrego w miseczce ?  On ma swój świat, w przyrodzie pewnie miałby problem z przetrwaniem.

Tego Mietka od razu polubiłem :D Widać, że taki zakręcony, jak ja :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna

A u mnie żywy koszyczek wielkanocny wielkanocny-emotikon-ruchomy-obrazek-022

 

Mietek jest barankiem, a Zbyszek zajączkiem. Jeszcze brakuje kota, byłby kurczakiem ?

 

1.jpg

 

2.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frank

Cieszę się, że zapłaciłem dzisiaj ZUS i PIT-5L, zawsze robi mi się cieplej na sercu kiedy mogę wspomóc polski rząd w poprawianiu nam jakości życia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

Dostałam srebrne kolczyki z zielonym bursztynem od siostry jako upominek z wakacji w Sopocie 🤗

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
15 godzin temu, Pieprzna napisał:

Dostałam srebrne kolczyki z zielonym bursztynem od siostry jako upominek z wakacji w Sopocie 🤗

Oooo muszą być ładne, lubię zielony kolor, szczególnie butelkową zieleń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
Dnia 16.04.2022 o 16:29, Taka-Jedna napisał:

A u mnie żywy koszyczek wielkanocny wielkanocny-emotikon-ruchomy-obrazek-022

 

Mietek jest barankiem, a Zbyszek zajączkiem. Jeszcze brakuje kota, byłby kurczakiem ?

 

1.jpg

 

2.jpg

Od razu widać, że Mietek jest barankiem, a Zbyszek zajączkiem😄 jakie piękne słodziaki❤️

....a tymczasem my tutaj zbliżamy się do Bożego Narodzenia... i to mnie chyba, tak nieśmiało cieszy (pierwszy raz od trzech  czy już czterech lat)...

no i to, że będzie prawdziwa zima (sory kierowcy i kierowczynie😉 ja sobię jeżdzę tramwajami, bo mam bliziutko wszędzie😊)

noooooo i cieszy mnie, cieszy ta zima co przyjdzie niby (nie mam też pieca tylko centralne, no sory..😉).

 

Tak. To mnie cieszy: święta, śnieg i mrozy....

i jeszcze ktoś jeden taki, taki poznany przypadkowo, całkiem nieplanowanie i nie w czasie, i nawet wcale nie szukany...taki fajny...idealny🥰

Edytowano przez Vitalinka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 885
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
    • Gregor
      Derywowanie 
    • Nafto Chłopiec
      Ja pier...dopiero dzisiaj się zorientowałem, że w tym mieście są dwa kluby piłkarskie które w dodatku...grają dzisiaj mecz ze sobą 🤦😡
    • Pieprzna
    • Pieprzna
      Ostatnio byłam tak zawiedziona gdy sąsiad kawaler pokazywał mieszkanie po remoncie 😄
    • Vitalinka
      Aj tam ręczników nigdy nie za wiele, a to są ręczniczki😊 poza tym ja piszę, że JA bym kupiła, a Ty akurat wolisz breloczki i ok🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...