Skocz do zawartości


Sierra

Co Cię dziś ucieszyło?

Polecane posty

Frau
1 godzinę temu, Piotr_ napisał:

Ech, pokonany. Czyli na boso odpada u was. 

Dodam tylko,  że na co dzień podoba mi się nawet, gdy kobieta nosi sneakersy.

To są moje sneakersy. 

Czarny pasek pokazuje, gdzie się kończy koturn. 

Uwierz mi,  jedno niewłaściwe stąpnięcie i noga w kilku miejscach połamana.

Te buty mam do codziennego użytku i zakładam je, bo są dobrze wyprofilowane. 

 

1df070e1c791e5cbgen.jpg

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Arkina
10 minut temu, Frau napisał:

To są moje sneakersy. 

Czarny pasek pokazuje, gdzie się kończy koturn. 

Uwierz mi,  jedno niewłaściwe stąpnięcie i noga w kilku miejscach połamana.

Te buty mam do codziennego użytku i zakładam je, bo są dobrze wyprofilowane. 

 

1df070e1c791e5cbgen.jpg

 

W życiu takich na nogach nie miałam nawet w przymierzalni ?

 

Ostatnio preferuje...spodnie w kratę i takie cos ?

 

4a52b82648d3.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Arkina napisał:

W życiu takich na nogach nie miałam nawet w przymierzalni ?

 

Ostatnio preferuje...spodnie w kratę i takie cos ?

 

4a52b82648d3.jpg

Trapery (niższe podeszwy) też mam. 

Proszę się nie śmiać. Jedne takie ? 

 

25f55411744aab5a352463e9f5e52789.jpg

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
10 minut temu, Frau napisał:

Trapery (niższe podeszwy) też mam. 

Proszę się nie śmiać. Jedne takie ? 

 

25f55411744aab5a352463e9f5e52789.jpg

 

Powiem Ci, że oryginalne ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 minuty temu, Arkina napisał:

Powiem Ci, że oryginalne ?

Są dość popularne. Zakładam je do czarnej kurtki z futerkiem "czarnej panterki".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Mnie cieszy teraz to, że jestem zdrowy, jak cholera. 

 

Że nie zapadłem na cholernego wirusa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
27 minut temu, Miejscowy napisał:

Mnie cieszy teraz to, że jestem zdrowy, jak cholera. 

 

Że nie zapadłem na cholernego wirusa. 

I słusznie. Jak zdrowia nie ma, nie cieszy nic. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
16 godzin temu, Maybe napisał:

Fajna ale długa taka, ja w długich źle wyglądam bo niska jestem. I czuję się tak jak ciocia klocia ale i kogoś podoba mi się, fajne ma te rękawki, moje są zapinane i dekold trochę u mnie duży choć lubię dekolty, jednak nie do pępka, ale sobie zatrzask zrobię. 

Ta moja nie jest mini, taka przed kolanko, tylko na modelce 175 tak wygląda ??

Nie ona jest midi nie maxi. Tak tylko wygląda na zdjęciu.  :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
8 godzin temu, Frau napisał:

Dół plisowany. Modystka z Ciebie @Fifka ? 

 

Tak naprawdę to wcale nie lubię chodzić w kieckach bo jakoś nie podobam się wtedy sobie - ale czasami muszę. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
3 godziny temu, Frau napisał:

To są moje sneakersy. 

Czarny pasek pokazuje, gdzie się kończy koturn. 

Uwierz mi,  jedno niewłaściwe stąpnięcie i noga w kilku miejscach połamana.

Te buty mam do codziennego użytku i zakładam je, bo są dobrze wyprofilowane. 

 

1df070e1c791e5cbgen.jpg

 

Szczerze mówiąc, zaskoczyłaś mnie, bo mi sneakersy kojarzą się raczej z wygodnymi butami ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
3 godziny temu, Merkana napisał:

Jeszcze wyjdzie że obok siebie ?

A wiesz, że może tak  ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
6 godzin temu, Piotr_ napisał:

Wszystko. Typu ubiorę się w zasłonę, do tego dobiorę najbrzydsze buty świata. 

Pytam poważnie, Pieprz. 

Dla Ciebie zasłona, dla kogoś ładna sukienka. Kwestia gustu. Żeby większość mężczyzn wyglądała choć w połowie jak kobiety w zasłonach to nie musiałyby być ich ozdobą. Myślę że chyba naczytałeś się jakiś harlekinów. ?‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
1 minutę temu, Fifka napisał:

Dla Ciebie zasłona, dla kogoś ładna sukienka. Kwestia gustu. Żeby większość mężczyzn wyglądała choć w połowie jak kobiety w zasłonach to nie musiałyby być ich ozdobą. Myślę że chyba naczytałeś się jakiś harlekinów. ?‍♀️

Tak, kobieta jest największą ozdobą mężczyzny.  To niezaprzeczalny fakt.

A co to ma wspólnego z harlekinami? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
2 minuty temu, Piotr_ napisał:

Tak, kobieta jest największą ozdobą mężczyzny.  To niezaprzeczalny fakt.

A co to ma wspólnego z harlekinami? 

Skoro taki z Ciebie znawca seksapilu i elegancji. Połowa mężczyzn krytykujących gust innych kobiet i piszących takie komentarze to w rzeczywistości zwykli panowie w podartych kapciach. 

W Internecie można kreować siebie w różny sposób (niekoniecznie zgodny z rzeczywistością, aby przykuwać uwagę) ale jest jedna maniera która mnie razi -  mówienie komuś co powinno być w jego stylu i jaki jest kanon piękna i klasy. 

Całe szczęście każdy ma swój! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
1 minutę temu, Fifka napisał:

Skoro taki z Ciebie znawca seksapilu i elegancji. Połowa mężczyzn krytykujących gust innych kobiet i piszących takie komentarze to w rzeczywistości zwykli panowie w podartych kapciach.

Ale nie Piotr ;) Także zluzuj, bo popłyniesz ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
38 minut temu, Fifka napisał:

Tak naprawdę to wcale nie lubię chodzić w kieckach bo jakoś nie podobam się wtedy sobie - ale czasami muszę. :)

Latem lubie kieckę zakładać. Jedna szmatka na sobie i gotowe ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
5 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Ale nie Piotr ;) Także zluzuj, bo popłyniesz ;)

Szczerze mówiąc nie ma to dla mnie znaczenia, wiec nie musisz mnie uświadamiać.

Dla mnie ten komentarz był po prostu nie na miejscu. 

Piotr wyraził swoje zdanie, ja swoje. ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
37 minut temu, Piotr_ napisał:

Szczerze mówiąc, zaskoczyłaś mnie, bo mi sneakersy kojarzą się raczej z wygodnymi butami ;)

Maja różne fasony.

Drugie mam płaskie, za kostkę, sznurowane białe. Mogę je zakładać na gołą stopę, są tak wygodne.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
45 minut temu, Fifka napisał:

Nie ona jest midi nie maxi. Tak tylko wygląda na zdjęciu.  :) 

Achaaaaa, ale chyba jesteś wysoka co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
1 minutę temu, Fifka napisał:

Szczerze mówiąc nie ma to dla mnie znaczenia, wiec nie musisz mnie uświadamiać.

Dla mnie ten komentarz był po prostu nie na miejscu. 

Piotr wyraził swoje zdanie, ja swoje. ;) 

Ok, ale przecież nikt nie wywołał Ciebie, ani Twojej sukienki ;)

Luz ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
1 minutę temu, Maybe napisał:

Achaaaaa, ale chyba jesteś wysoka co?

Nie - ale będę miała wysokie buty!  :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
Przed chwilą, Midsummer Eve napisał:

Ok, ale przecież nikt nie wywołał Ciebie, ani Twojej sukienki ;)

Luz ;)

Jakbyś nie znała solidarności jajników ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
9 minut temu, Fifka napisał:

Skoro taki z Ciebie znawca seksapilu i elegancji. Połowa mężczyzn krytykujących gust innych kobiet i piszących takie komentarze to w rzeczywistości zwykli panowie w podartych kapciach. 

W Internecie można kreować siebie w różny sposób (niekoniecznie zgodny z rzeczywistością, aby przykuwać uwagę) ale jest jedna maniera która mnie razi -  mówienie komuś co powinno być w jego stylu i jaki jest kanon piękna i klasy. 

Całe szczęście każdy ma swój! 

Rozumiem i w sumie nie dziwię się,  że tak zareagowałaś ;)

Myślałem,  że te wszystkie kobiece romanse to wyznacznik kiczu. Niemniej to nic osobistego. 

Ech, nie mam kapci... Nie lubię  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
5 minut temu, Frau napisał:

Maja różne fasony.

Drugie mam płaskie, za kostkę, sznurowane białe. Mogę je zakładać na gołą stopę, są tak wygodne.

 

Ja zastanawiam się jak w przypadku takich wysokich butów może funkcjonować nazwa sneakersy. Ale chyba jednak rzeczywiście nie ogarniam kobiecej mody. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 minuty temu, Piotr_ napisał:

Ja zastanawiam się jak w przypadku takich wysokich butów może funkcjonować nazwa sneakersy. Ale chyba jednak rzeczywiście nie ogarniam kobiecej mody. 

Nawet kobiety nie ogarniają?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 891
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...