Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
Kakao, bo nie wypłukuje magnezu jak kawa tylko go dostarcza, zalane wodą i z cukrem smakuje jak czekolada, ale tańsza i ma mniej cukru. Same zalety (dla kawoszy i skrytych czekoladożerców rada) 🤗
Nomada już miała się rozebrać i zażyć kąpieli, ale ona jednak się nie zdecydowała.
Pomachał nieświadomej na pożegnanie i poczuł, jak chłodne powietrze poranka owiewa jego twarz. Ścieżka przed nim wiła się jeszcze w dół, prowadząc ku szerokiej drodze, która – jak sądził – zaprowadzi go aż do stacji. Kolory jesieni tańczyły na liściach, a wiatr szeptał coś, jak gdyby doceniając obecność podróżnika w swojej krainie spokoju i przemijania.
Wtedy … napotkał ją ponownie – Nomadę, którą minął kilka chwil wcześniej, kiedy szła w przeciwnym kierunku, niosąc na ramieniu koszyk pełen jagód. Tym razem spojrzała mu w oczy i zatrzymała się w pół kroku.
— Czyżby to nie byłeś ty z tamtej polany? — zapytała, nie kryjąc zdziwienia.
Kapitan przez moment milczał, jakby słowa wynurzone z mgły musiały odnaleźć swoje właściwe miejsce w jego myślach. W końcu skinął głową, uśmiechając się półgębkiem.
— Tak… to ja. Szukam odpowiedzi, które gdzieś się przede mną skryły… i chyba właśnie zaczęły wychodzić na światło dzienne.
Kobieta spojrzała wzdłuż drogi, jakby dostrzegając w niej coś, co dla innych umykało.
— Drogi bywają zwodnicze. Czasem to, czego szukamy, znajduje nas samego. — jej słowa odbiły się echem w powietrzu, jak metafora, którą można było potraktować dosłownie… albo metaforycznie.
I tak – oboje ruszyli dalej, stąpając po opadłych liściach i z każdym krokiem czując, jak ich opowieść dopiero się zaczyna.
Bardzo lubię odkrywać miejsca, które mało kto zna — w podróżach i w kulturze. Dla mnie ciekawość świata to coś więcej niż hobby — to sposób patrzenia, który często inspiruje to, co tworzę w Internecie.
Wieś również bardzo uwielbiam. To właśnie w takich miejscach lubię się zatrzymać, zadumać i spokojnie pomyśleć o tym, co dalej robić. Taka przestrzeń pozwala mi złapać dystans i poukładać myśli.
Co najbardziej cenisz w ludziach, z którymi utrzymujesz kontakt?
Jeśli ktoś będzie miał kiedyś problem z organizacją zbiórki charytatywnej dla swoich bliskich, chętnie pomogę – na tyle, na ile będę potrafił.
Ostatnio udało się wesprzeć dwie małe dziewczynki, co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że warto sobie nawzajem pomagać.