Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
Ciężko powiedzieć co będzie i jak myśleć. Każde nowe daje nadzieję na lepsze stąd zadowolenie wielu państw na świecie i UE.
Péter Magyar lider partii TISZA (Szacunek i Wolność) widział jak działa Orban i miał świetne informacje wszak żona lidera Tiszy zapewne wszystko przed rozwodem przekazywała mężowi, bo to ona była w bardzo bliskich strukturach Orbana.
Orban pod przykrywkiem dobrodziejstwa dla Węgrów sprowadzał "tańszą" ropę z Rosji, co jest nieprawdą, bo mógł za tę samą cenę sprowadzać z Chorwacji.
Jego minister szpiegował UE dla Ławrowa. Wszystkie wypowiedzi Orbana świadczyły, że popiera Putina, który morduje społeczeństwo ukraińskie.
Dobrze, że społeczeństwo odsunęło go od władzy.
Skoro Magyar w pierwszej kolejności będzie w W-wie z wizytą, to chyba dobrze i należy pozytywnie odbierać zapowiedź tej wizyty.
Być może nasi azylanci wrócą do Polski.
Myślę, że Polska w końcu bez blokady Orbana dostanie pieniądze z UE za sprzęt wojskowy jaki przekazała Ukrainie.
Myślę, że będzie lepiej dla Węgrów i państw w UE.
Nie wiem od ilu u Ciebie, u mnie było tych dni zdecydowanie więcej. No i jak dla mnie, od pierwszego dnia, kiedy coś wzbudzi we mnie wiosenny zachwyt, to czas, żeby twierdzić, że jest pięknie. Warto doceniać to, jak jest tu i teraz, a nie czekać, aż uzbiera się konkretna pula, aby być zadowolonym. Jakoś tak jest wówczas przyjemniej, polecam takie podejście, serio 😉
Kiedyś chciałam wykopać forsycję z ogrodu, bo 'nie pasuje mi kolorystycznie do całości'. I cieszę się, że jednak tego nie zrobiłam, bo ta jej żółć na starcie wiosny jest tak energetyczna i budzącą zachwyt, że nie wyobrażam sobie, żeby jej w moim zakątku nie było 🙂 a poza tym ona przestaje kwitnąć, kiedy pojawia się reszta barw i nic mi nie psuje jakiegoś tam zamysłu 😁
A mlecze w sprzyjających sobie warunkach rosną olbrzymie. W Polsce nie mamy dla nich klimatu, który pozwoliłby im się rozwinąć, więc mamy je w takiej wersji karłowatej.
Za dużo mącznych. Żołądek ma wielkość pięści - córka jest o prostu napchana tą mąką.
Na śniadanie można jeść : kaszę jakąkolwiek, z mlekiem roślinnym jakimkolwiek, bananem, rodzynkami, orzechami do wyboru....żeby błonnik ruszył z trawieniem i w tym jej jedzeniu były jakieś witaminy.
Do kanapek w szkole: papryka, ogórek, sałata (trochę je zmiękczą) do tostów: jajka ugotowane, kukurydza, soja i inne strączkowe, pomidory - no wszędzie gdzie tylko można pchać, te warzywa i owoce, by ją odżywiać, a nie zapychać.
I obowiązkowo jedno małe jabłko dziennie do szkoły, albo marchewka w słupkach.
Małe soki w kartonikach warzywne i owocowe i duuuuużo wody🙂