Pooglądałam zdjęcia i jak dla mnie za bardzo kulturystyczny, ja lubię takie sylwetki naturalne od sportu, a nie od sztucznych ćwiczeń. Najładniejsze sylwetki mają tancerze, to wszystko co w tańcu to są bowiem nasze naturalne ruchy. Mads jak wiadomo tańczył, był tancerzem i widać to po jego posturze i w całej sylwetce. Perpeczko z czasów Janosika ma fajny brzuch. Klata za wypukła i te "pióra" co zmniejszają ramiona, nie lubię ich. Ale brzuch mniam.
Sukiyaki western Django:
Trochę się wynudziłam, trochę pośmiałam, czasem był czadowy, czasem nudnawy (nie wiem czy to nie przez stylistykę westernu). Historia dość prosta można obejrzeć jak nudno, ale nie jest to jakieś wielkie wow.
Sukijaki to popularna japońska potrawa (dzięki temu znalazłam ten film😄) i nawiązuje do nazwy : spaghetii western. Django to jakiś stary western z sześdziesiątego któregoś ( choć i Tarantino zrobił też western pt. Dijango współcześnie). A najwiekszą ciekawostką, którą udało mi się znaleźć jest to, że "Sukiyaki western Django powstał jakby na podstawie (a raczej fascynacji chyba) filmem Akiro Kurosawy z 1961 "Yojimbo".🙂
Więc jak ktoś się interesuje dzielnymi samurajmi mającymi przepiękne włosy można obejrzeć. Kowboj zresztą też ma piękne włosy, 🙂 i więcej tu westernu chyba tyle, że w japońskiej wiosce położonej w ....Nevadzie😄 (tego nie jestem pewna, ale chyba tak słyszałam) tak więc mix mixów jednemu pewnie posmakuje innemu nie🙂
Bo Ciebie śmieszy nieszczęście innych już to zauważyłam, a poza tym mówisz kobiecie, że jest GRUBA a potem się dziwisz...
A ja jestem słaba z matematyki i mi się mieszało w nerwach mniejsze/większe.😄 (z tego się też śmiałam, bo chciałam naprawdę dobrze wypaść🙂)
Najbardziej zabawne było to, że Ciebie wkurzyło, że nie chcę niższego faceta, a ja się tylko wypowiedziałam w temacie, a Ty łazisz za mną z tymi głupimi gifami (ten o biciu kobiety źle się zestarzał, bardzo żle)
A grubokościsty, to nie znaczy przy kości. Mozna być bardzo szczupłym i grubokościstym jednocześnie.
A teraz Cię nie cierpię i tyle masz z tej zabawy.
Żegnam.
Aaa nie zauważyłam Monia Twojego nowego wpisu. Zapatrzyłam się na Hau, który z kolei śledzi chodząca muchę . Dmuchnąl mocniej nosem i pooooszłaa.
Czyli o nic nie chodzi.