Skocz do zawartości


KapitanJackSparrow

Centralny Port Komunikacyjny

Polecane posty

hmm...
7 godzin temu, Pieprzna napisał:

Tak, tą jedną babcię trzeba było chronić by dalej w więzieniach Maduro mógł mordować swoich przeciwników politycznych, by gangi narkotykowe mordowały na ulicach bronią i nałogiem, by migranci narażali swoje życie na granicy i w obcym kraju. Żal mi tej starowinki i innych ofiar, ale trzeba patrzeć na całość. Ukręcono sojusznika Putina, dla nas to dobrze.

Wenezuela nie stanowiła dla nas zagrożenia, ani też nie wspierała Putina w jakiś istotny dla nas sposób. Raczej sami liczyli na jego wsparcie.
Atak USA na Wenezuelę i uprowadzenie dyktatora nie oznacza, że teraz skończyły się gangi narkotykowe, skończą się morderstwa na ulicach albo migracja. No, ale zobaczymy. Na pewno cała ta akcja rujnuje zaufanie do prawa, umów międzynarodowych, traktatów itp. Bo po co się tym przejmować, jeśli najważniejsze są korzyści i siła? Po co, jeśli ci sami eksperci, którzy drą szaty na bezprawny atak Rosji na Ukrainę, w superlatywach wypowiadają się o skuteczności operacji amerykańskiej?
USA zaatakowały, żeby postawić zbrodniarza przed swoim sądem. Za rzekome kierowanie dystrybucją narkotyków (nie za ucisk ludności Wenezueli). Świat zachodni w lekkiej konsternacji ale ostatecznie w zachwycie nad pokazem siły i skuteczności. To teraz może podobne akcje dowolnych państw, by postawić przed swoim sądem wytypowanych przez siebie niewygodnych prezydentów, premierów... wystarczy tylko nie uznawać ich za legalnie sprawujących władzę.

U Piotra Zychowicza (Historia realna) widziałem celny komentarz jakiegoś słuchacza: " ziewający Zychowicz podczas programu o ataku USA na Wenezuelę - smutny znak czasów" (piszę z pamięci, może nie być dokładnie co do słowa) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


KapitanJackSparrow
13 minut temu, Pieprzna napisał:

No patrz a Wenezuelczycy nie byli szczęśliwi. Sprawdź jeszcze raz jaka tam była inflacja i procent ludności, który uciekł z kraju. I nie waż się brać udziału w kolejnych wyborach jeśli zadowala cię szałas i podcieranie tyłka liściem, ja z dziećmi czekam na rozwój.

Wiesz, w naszym kraju jest inny standard no i nie rosną eukaliptusy ale na ten przykład w dżungli amazońskiej ludzie z własnej nieprzymuszonej woli, z darowanego papieru toaletowego robiliby może, totem na chwałę swojego bożka opiekującego się ich zdrowiem. Uważasz że to źle? To pewnie w średniowieczu byś robiła krucjatę inkwizycyjną na indianach. 

PS

Nosz i z tobą zawsze dyskusje wszystkie zawsze muszą spełznąć na rozterkach religijnych. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 godzinę temu, KapitanJackSparrow napisał:

Wiesz, w naszym kraju jest inny standard no i nie rosną eukaliptusy ale na ten przykład w dżungli amazońskiej ludzie z własnej nieprzymuszonej woli, z darowanego papieru toaletowego robiliby może, totem na chwałę swojego bożka opiekującego się ich zdrowiem. Uważasz że to źle? To pewnie w średniowieczu byś robiła krucjatę inkwizycyjną na indianach. 

PS

Nosz i z tobą zawsze dyskusje wszystkie zawsze muszą spełznąć na rozterkach religijnych. 

Ale to ty wyciągnąłeś argument z pupy sprowadzający Wenezuelczyków do pariasów, którzy mają się cieszyć z własnej nędzy i ucisku dyktatora. Bliżej Wenezueli do polskich standardów czy do dżungli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 godzinę temu, hmm... napisał:

Na pewno cała ta akcja rujnuje zaufanie do prawa, umów międzynarodowych, traktatów itp.

Hahaha. Umowy są na papierze a liczy się realna siła. Zobacz wzrost przeciwników bycia w Unii Europejskiej w sondażach. Czy to czasem nie skutek braku zaufania do gwałconych traktatów?

 

1 godzinę temu, hmm... napisał:

To teraz może podobne akcje dowolnych państw, by postawić przed swoim sądem wytypowanych przez siebie niewygodnych prezydentów, premierów... 

Maduro nie był uznawany przez Polskę i UE za legalnego prezydenta więc rzeczywiście porwano tylko uzurpatora. Wielbiciele demokracji powinni się chyba cieszyć 🤷🏼‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
36 minut temu, Pieprzna napisał:

Ale to ty wyciągnąłeś argument z pupy sprowadzający Wenezuelczyków do pariasów, którzy mają się cieszyć z własnej nędzy i ucisku dyktatora. Bliżej Wenezueli do polskich standardów czy do dżungli?

W naszej dyskusji pomiędzy sobą powiedzieliśmy już dość i każde rozumiem pozostaje w swoim okopie 😄 

Więc małe sprostowanie na wszelki wypadek 

Moje przykłady dot. prymitywnych społeczeństw zamieszkujących dżunglę to nie jest sprowadzanie Wenezueli do tego poziomu. Użyłem przykładu do opisu antagonistycznej sytuacji, jako pewnego bieguna, aby zobrazować problem że istnieją różne standardy na świecie a nie tylko jeden właściwy,  do którego cały świat ma równać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm...
Dnia 5.01.2026 o 12:00, Vitalinka napisał:

No tak, dekalog i dyktatura...oba na d.🙂 Róznica taka, że z dekalogu możesz sobie zrezygnować, nikt Ci nie broni, a wręcz jest to obecnie modne. Jestem ciekawa jakie wartości przedstawia sobą dyktatura... 

Nie wiem, czy modne jest rezygnowanie z dekalogu. Nawet jeśli ktoś niewierzący w Boga odrzuca trzy pierwsze przykazania odnoszące się do kultu, to resztę zasad postępowania posiada w swoim systemie wartości. Mniej lub bardziej podobnie sformułowane. Różnica polega na tym, że ktoś może uważać, że dobro/etyka nie pochodzi od jakiegoś Boga tylko jest zwyczajnym, przyziemnym zobowiązaniem w relacjach międzyludzkich.
Jakie wartości przedstawia dyktatura? Moim zdaniem pozytywów niewiele by się znalazło, jeśli w ogóle jakieś. Podobno w Polsce też mamy reżim dyktatury i niektórzy posłowie z PiS już sugerowali, że polski dyktator może być następnym obalonym i uprowadzonym. 
Dla mnie mimo wszystko lekkim szokiem jest to, jak reagują politycy na łamanie prawa międzynarodowego, jakie płynne i uzależnione od korzyści i punktu siedzenia  jest "szanowanie wartości" i jak do tego podchodzicie też tutaj Ty, Pieprzna i inne osoby. Widziałaś jakie zarzuty postawiono Maduro? M.in. zarzut posiadania broni maszynowej. Dlaczego interesuje się tym obce państwo, czy inny człowiek, niebędący obywatelem tego obcego państwa, robi coś, co nie podlega jurysdykcji tego obcego państwa? Zresztą w USA można posiadać broń, również maszynową, chociaż w różnych stanach różne są warunki pozwolenia na taką broń. I teraz sąd w USA będzie sądził dyktatora nie za jego zbrodnie wobec ludności Wenezueli, tylko za wybrane zarzuty mające być pretekstem do zdobycia trofeum. Gdyby się miało okazać, że teraz izraelskie służby przygotowują operację w celu porwania naszego europosła Brauna za rzekome przestępstwo wymierzone w ich państwo, to przecież furtkę do takiej akcji mają szeroko otwartą. Bo przecież wiadomo, że społeczność międzynarodowa powinna tę akcję oceniać w kategoriach skuteczności i szybkości a nie legalności. Prawda?
Mimo wszystko nie chciałbym akcji obcych służb, obcych państw tu, w Polsce.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm...

Porównanie prawa międzynarodowego z dekalogiem czy szerzej wartościami chrześcijańskimi może nie wydawać się na pierwszy rzut oka właściwe osobom przekonanym o wyższości prawa bożego nad świeckim. Ale przecież można powiedzieć, że policję, więzienia, sądy można zobaczyć. Bóg jest tylko na papierze. I taka uciecha z tego, że ktoś pokazał siłę nie licząc się z papierowym prawem międzynarodowym jest dla mnie jakby równoznaczne z sytuacją, że chrześcijanami jesteśmy we własnej wsi. Nie zabijamy swoich, nie okradamy swoich, nie okłamujemy ich. Ale jeśli chodzi o tych z innej wioski, a jeszcze lepiej z innego miasta no to cóż, na pewno to źli ludzie i można przymknąć oczy na zasady. Liczy się skuteczność. 

Zawieramy jakieś umowy z innymi krajami, zobowiązujemy się do wspólnych ustaleń, ale... co z tego? Kto by się tym przejmował? 
Ot, przykład członkostwa Polski w UE. Zobowiązaliśmy się do przyjęcia wspólnej waluty. To był jeden z warunków uczestnictwa. I co? Jawnie deklarujemy, że euro nie zamierzamy przyjmować. Ale czerpać korzyści to jak najbardziej. A może Unia się niedługo rozleci i będzie super.

Wartości kraju katolików.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm...
16 godzin temu, Pieprzna napisał:

Hahaha. Umowy są na papierze a liczy się realna siła. Zobacz wzrost przeciwników bycia w Unii Europejskiej w sondażach. Czy to czasem nie skutek braku zaufania do gwałconych traktatów?

 

Maduro nie był uznawany przez Polskę i UE za legalnego prezydenta więc rzeczywiście porwano tylko uzurpatora. Wielbiciele demokracji powinni się chyba cieszyć 🤷🏼‍♀️

Na pewno gwałcone traktaty są jednym z powodów eurosceptycyzmu. Jednak zachwyty nad akcjami niezgodnymi z prawem to już wyższy poziom.
Hiszpania również nie uznawała dyktatury Maduro, ale też nie uznaje prawa USA do takich interwencji. I takiej postawy oczekuję od demokratycznego rządu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
Napisano (edytowany)
3 godziny temu, hmm... napisał:

Nie wiem, czy modne jest rezygnowanie z dekalogu. Nawet jeśli ktoś niewierzący w Boga odrzuca trzy pierwsze przykazania odnoszące się do kultu, to resztę zasad postępowania posiada w swoim systemie wartości. Mniej lub bardziej podobnie sformułowane. Różnica polega na tym, że ktoś może uważać, że dobro/etyka nie pochodzi od jakiegoś Boga tylko jest zwyczajnym, przyziemnym zobowiązaniem w relacjach międzyludzkich.
Jakie wartości przedstawia dyktatura? Moim zdaniem pozytywów niewiele by się znalazło, jeśli w ogóle jakieś. Podobno w Polsce też mamy reżim dyktatury i niektórzy posłowie z PiS już sugerowali, że polski dyktator może być następnym obalonym i uprowadzonym. 
Dla mnie mimo wszystko lekkim szokiem jest to, jak reagują politycy na łamanie prawa międzynarodowego, jakie płynne i uzależnione od korzyści i punktu siedzenia  jest "szanowanie wartości" i jak do tego podchodzicie też tutaj Ty, Pieprzna i inne osoby. Widziałaś jakie zarzuty postawiono Maduro? M.in. zarzut posiadania broni maszynowej. Dlaczego interesuje się tym obce państwo, czy inny człowiek, niebędący obywatelem tego obcego państwa, robi coś, co nie podlega jurysdykcji tego obcego państwa? Zresztą w USA można posiadać broń, również maszynową, chociaż w różnych stanach różne są warunki pozwolenia na taką broń. I teraz sąd w USA będzie sądził dyktatora nie za jego zbrodnie wobec ludności Wenezueli, tylko za wybrane zarzuty mające być pretekstem do zdobycia trofeum. Gdyby się miało okazać, że teraz izraelskie służby przygotowują operację w celu porwania naszego europosła Brauna za rzekome przestępstwo wymierzone w ich państwo, to przecież furtkę do takiej akcji mają szeroko otwartą. Bo przecież wiadomo, że społeczność międzynarodowa powinna tę akcję oceniać w kategoriach skuteczności i szybkości a nie legalności. Prawda?
Mimo wszystko nie chciałbym akcji obcych służb, obcych państw tu, w Polsce.  

Bardzo pięknie powiedziane 

Jakbym Witka czytał 😄

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widać

że niektórym nie brakuje zdrowego rozsądku w temacie Wenezueli. Brawo dla Kapitana, Nomady oraz Tako Rzeczki za potwierdzenia ich słów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
19 minut temu, Widać napisał:

że niektórym nie brakuje zdrowego rozsądku w temacie Wenezueli. Brawo dla Kapitana, Nomady oraz Tako Rzeczki za potwierdzenia ich słów.

A dzięki to miłe. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 6.01.2026 o 19:33, Widać napisał:

że niektórym nie brakuje zdrowego rozsądku w temacie Wenezueli. Brawo dla Kapitana, Nomady oraz Tako Rzeczki za potwierdzenia ich słów.

Dziękuję, grunt to być niepodatnym na wpływy masmediów, chociaż zdarza mi się jeszcze ; )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow

Świetne kino znów oglądam 

Pierwszy sezon wchłonąłem jak gąbka a drugi sezon ? Przebieram nogami czekając na kolejny odcinek. 

👏👏👏 Gorąco polecam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada

Lubię dobry kryminał ale w moim telewizorze ten nie leci więc trudno cos napisać. Wiem jednak, że dobry kryminał to taki dla którego szczegóły są kluczowym elementem.

; )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 godziny temu, Nomada napisał:

Lubię dobry kryminał ale w moim telewizorze ten nie leci więc trudno cos napisać. Wiem jednak, że dobry kryminał to taki dla którego szczegóły są kluczowym elementem.

; )

Naprawdę żałuję że nie możesz też go obejrzeć, bo przy współczesnym zalewie filmów, często efekciarskich z natury. W tym przypadku ktoś jednak postarał się zainteresować i poprzeć to wszystkim elementami sztuki filmowej. To raczej nie jest kryminał w stylu Agaty Christie, gdzie każdy szczegół ma istotne znaczenie, to nie jest też film w którym akcja idzie wartko i postaciom wszystko idzie jak po maśle ( dygresja: często ktoś z dziecinną łatwością forsuje drzwi lub też inne wyczynia cuda) , to raczej dramat sensacyjno- kryminalny z zacięciem na realizm życia. W pierwszej części przy wielu wątkach wybija się  psychologiczne studium kłamstwa, które urzeka swoim dobitnym życiowym realizmem. Co więcej powiedzieć ...wykup Canal Plus 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
53 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

wykup Canal Plus 😉

wszystko poszło na suplementy,

na zdrowie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Z ostatniej chwili. Donald Trump przestaje kryć swoje prawdziwe intencje. Tym razem otwarcie przyznał, że wcale nie chodzi mu o ratowanie ludzi zamieszkujących Grenlandię (jak i  o dobra tych ziem).

Jak twierdzi, otrzymał liczne wiadomości na Telegramie – i to nie od byle od kogo. O pomoc miały go błagać niedźwiedzie polarne, lisy arktyczne oraz wilki polarne, które rzekomo obawiają się nadchodzącej zagłady. Zwierzęta te wyraziły jednoznaczne stanowisko: chcą być „hamerykańskie”.

Nie wszyscy mieszkańcy Grenlandii podchodzą jednak do sprawy z takim entuzjazmem. Foki i morsy postawiły twarde warunki – zgoda na jakiekolwiek zmiany tylko pod warunkiem całkowitego niezakłócania ich spokoju. Podobne żądania wysunęły mewy oraz sowy, które jasno dały do zrozumienia, że nie interesują ich wielkie polityczne projekty, a jedynie cisza, spokój i niezmącony arktyczny krajobraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 16.01.2026 o 20:51, Gość w kość napisał:

wszystko poszło na suplementy,

na zdrowie!

Gdybym chciała zobaczyć wszystko co mnie ciekawi, nie starczyłoby mi czasu na życie😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 godzinę temu, Vitalinka napisał:

I już zaczynasz?

Zaprzeczyć mógłbyś jedynie gdybym napisała, że ja jestem brzydka a Ty młody🤷‍♀️

Miłego dnia Kapitanie🙂🤗❤️

 

Nie ma to jak w zawoalowany sposób napisać o sobie że jestem ładna a ty stary a więc brzydki 🤣

A przecież piękno to nie tylko to, co widzialne. Równie ważne jest piękno wewnętrzne, które przejawia się w dobroci, empatii i uczciwości. Człowiek o szlachetnym sercu potrafi inspirować innych i sprawiać, że świat staje się lepszym miejscem. Taka forma piękna jest trwała i nie przemija wraz z upływem czasu.
Podsumowując, piękno ma wiele oblicz i nie ogranicza się jedynie do wyglądu. Jest obecne zarówno w otaczającym nas świecie, jak i w ludzkich postawach. To właśnie umiejętność dostrzegania piękna w różnych aspektach życia czyni człowieka bardziej wrażliwym i otwartym na innych.

Ludzie obdarzeni takim pięknem nie są samotni. 👋

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
28 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

 

Nie ma to jak w zawoalowany sposób napisać o sobie że jestem ładna a ty stary a więc brzydki 🤣

A przecież piękno to nie tylko to, co widzialne. Równie ważne jest piękno wewnętrzne, które przejawia się w dobroci, empatii i uczciwości. Człowiek o szlachetnym sercu potrafi inspirować innych i sprawiać, że świat staje się lepszym miejscem. Taka forma piękna jest trwała i nie przemija wraz z upływem czasu.
Podsumowując, piękno ma wiele oblicz i nie ogranicza się jedynie do wyglądu. Jest obecne zarówno w otaczającym nas świecie, jak i w ludzkich postawach. To właśnie umiejętność dostrzegania piękna w różnych aspektach życia czyni człowieka bardziej wrażliwym i otwartym na innych.

Ludzie obdarzeni takim pięknem nie są samotni. 👋

Jednak się nie powstrzymałeś... więc jak zwykle ustąpić muszę ja. 

Zrobię to z chęcią, gdyż....akurat się z Tobą zgadzam.

Tak Kapitanie piękno, to to co piszesz i nie jest ograniczone wiekiem.

Zgadzam się z każdym Twoim słowem🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 godzinę temu, Vitalinka napisał:

Jednak się nie powstrzymałeś... więc jak zwykle ustąpić muszę ja. 

Zrobię to z chęcią, gdyż....akurat się z Tobą zgadzam.

Tak Kapitanie piękno, to to co piszesz i nie jest ograniczone wiekiem.

Zgadzam się z każdym Twoim słowem🙂

Jeżeli się zgadzasz z każdym słowem nie ma mowy o jakimś ustępowaniu 👋😄😴

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
3 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Jeżeli się zgadzasz z każdym słowem nie ma mowy o jakimś ustępowaniu 👋😄😴

Ano racja, widzisz jak fajnie się złożyło?🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 18.01.2026 o 18:06, Nomada napisał:

Gdybym chciała zobaczyć wszystko co mnie ciekawi, nie starczyłoby mi czasu na życie😂

trzeba stworzyć listę rzeczy koniecznych do obejrzenia🤔

może taką napiszę,...

oczywiście, kiedy będę się nudzić🤨

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka

W związku z tym, że posty są chaotycznie przenoszone do różnych tematów, przez co dyskusja traci sens i kontekst, bojkotuje forum 😄W sensie, że odchodzę🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 687
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • 4 odsłony ironii
      Dzień dobry 🙂   🖐🖐🖐
    • 4 odsłony ironii
      🩷
    • la primavera
      ,,Lulana. Szkoła na krańcu świata " czyli żywot człowieka  poczciwego na wysokosci 5 000 m   Młody nauczyciel  w stolicy Bhutanu odpracowywuje ostatni piąty rok na rzecz państwa ucząc w szkole. Nie lubi tej pracy i nie przykłada się do niej, więc zostaje oddelegowany do małej wiejskiej szkoły wysoko w Himalajach, gdzie ma uczyć tamtejsze dzieci. Jest temu bardzo niechętny,  bo w jego marzeniach powiewa australijska wiza i życie z muzyki a nie kilkudniowy marsz w górę, gdzie czeka szkoła bez okien, tablicy, przyborów, gdzie ludzie wiodą proste życie sterowane porami roku....a dusze ich są czyste jak śnieg leżący na szczytach, serca szeroko otwarte dla innych jak rozległe łąki na których  wypasają jaki, szacunek  dla drugiego człowieka, dobroć i radość są tu wdychane wraz z rozrzedzonym  powietrzem, ktore zamiast tlenu dla płuc niesie w sobie mistyczne przesłanie dla duszy. Pięknie tu i prosto. Świat, który wymyślił czlowiek nie ma tu wstępu- prąd jest nieczęstym gościem, zasięgu brak,  do sklepu idzie się tydzień. Wodę nosi się z rzeki i gotuje  na łajnie.  Czy naprawdę tak wygląda życie  w Lulanie,  czy to idylla stworzona na potrzeby filmu?  Trudno uwierzyć, by to była prawda, by ludzie żyjący w tak trudnych  warunkach byli tak serdeczni, by ten twardy klimat nie uczynil ich szorstkimi, bardziej zamkniętymi w sobie,  skupionymi na pracy, od której zależy czy będą jeść  i jak przetrwają zimę. Tu, za równie ważne co uprawa zboża postrzegają śpiewanie pasącym się jakom, a gdy któregoś z nich trzeba zabic na mięso, czynią to wedlug ustalonych obrzędów.  Chciałoby się bardzo by było takie miejsce.  Może więc jest?   https://youtu.be/iYTggIkn45Y?si=z_WZmwZj-1B5dXPU
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Obywatelka       
    • Chi
    • Chi
      Kurde   Powiem szczerze szajby lubię. Nawet bardzo. Kapnij trochę tego towaru jak przypłynie.   
    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...