Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Dionizy

Bzdury

Polecane posty

Przygnębiony
WtomiGraj

Lubię testować w kuchni różne przyprawy. Kupiłam ostatnio kumin i jego zapach przypomina... męski pot.

I co z tego? Nic,

ale do kategorii bzdur należy. Gdzież by indziej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


aliada
Napisano (edytowany)
4 godziny temu, WtomiGraj napisał:

Lubię testować w kuchni różne przyprawy. Kupiłam ostatnio kumin i jego zapach przypomina... męski pot.

I co z tego? Nic,

ale do kategorii bzdur należy. Gdzież by indziej?

Dla mnie to nie bzdura, zawsze mi tak curry, hm, pachniało. A w skład curry (przyprawy)  wchodzi  kumin.

 Nie rozwodziłam się zwykle nad tym, żeby nie obrzydzać innym jedzonka, ale cieszę się, że ktoś mnie wreszcie rozumie. ?

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
18 godzin temu, WtomiGraj napisał:

Lubię testować w kuchni różne przyprawy. Kupiłam ostatnio kumin i jego zapach przypomina... męski pot.

I co z tego? Nic,

ale do kategorii bzdur należy. Gdzież by indziej?

Rozbawiło mnie to. Nie wiem czy to bzdura czy nie ale na pewno jakiś argument w tłumaczeniu np:

- Jak ten kumin który był w sosie na stołówce czuć teraz ode mnie .... Ja przed chwilą wróciłem z porannego joggingu i też wyraźnie zalatywało kuminem ale basen załatwił wszystko.  Zastanawiam się nad tym czemu wędkarstwo nazywane jest sportem. Dziś rano nad jeziorkiem siedziało kilku wędkarzy sportowców o czymś intensywnie rozmawiali praktycznie od każdego co chwile buchały obłoki dymu z papierosów i mimo wczesnej pory w różnych miejscach stały puszki wcale nie z red bulem. Czym to się rożni od porannych narad gdzieś na ławce ,,kółka dyskusyjnego,, okolicznych meneli? No może tematyką bo lumpy zastanawiają się skąd wziąć 5zl a sportowcy jakiego robaka założyć na haczyk czy też zalać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj

Jeśli przystawić torebkę z przyprawą do nosa, to dominują nuty cytrusowo-imbirowe. Dopiero odległość >1m skłoniła mnie najpierw do obwąchiwania siebie.

3 godziny temu, Dionizy napisał:

Jak ten kumin który był w sosie na stołówce czuć teraz ode mnie .... Ja przed chwilą wróciłem z porannego joggingu i też wyraźnie zalatywało kuminem ale basen załatwił wszystko.

W fabryce przed pandemicznym postojem pozakładali nam dozowniki łokciowe z płynami do dezynfekcji i stosownymi instrukcjami, co wielu również komentowało jako świetną przykrywkę do maskowania symptomu poweekendowego.

 

3 godziny temu, Dionizy napisał:

Zastanawiam się nad tym czemu wędkarstwo nazywane jest sportem. Dziś rano nad jeziorkiem siedziało kilku wędkarzy sportowców o czymś intensywnie rozmawiali praktycznie od każdego co chwile buchały obłoki dymu z papierosów i mimo wczesnej pory w różnych miejscach stały puszki wcale nie z red bulem.

Jeśli przyjąć, że:

Cytat

Słowo „sport” wywodzi się z łacińskiego pojęcia „disporte”, które oznaczało oddalanie się od miejsca czynności codziennych dla rozrywki i odpoczynku. [...] Słowem tym określano wszelkie rozrywki, zabawy i przyjemne spędzanie wolnego czasu, wreszcie dające zadowolenie współzawodnictwo o charakterze fizycznym.

Za: http://akant.org/archiwum/191-archiwum-miesiecznik-literacki-akant-2017/akant-2017-nr-12/6449-andrzej-maciejewski-ewolucja-definicji-sportu

to, wędkarstwo wpisuje się w te ramy.

 

Ja, z kolei, nie rozumiem tych którzy samochodem podjeżdżają żeby pakować na siłowni, zamiast przejść kilkaset metrów i mieć darmową aktywność fizyczną. Rzadko oglądam telewizję, ale kiedyś trafiłam na program "Dżentelmeni i wieśniacy (chyba)" i tam też długowłosy młodzieniec - dredzior, który chodził na specjalne treningi, nie dawał rady z rutynowymi czynnościami na polu. Czemu ludzkość rezygnuje z  prostego wysiłku fizycznego i płaci za wyszukane, może nienaturalne formy tegoż?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Mam kontakt z Wrocławska i Jeleniogórską onkologią. I tu i tu jest ten sam problem. Myślę tu o klinicznym oddziale onkologicznym w wojskowej klinice na Wajgela i o Karkonoskim Centrum Szpitalnym w JG na Sygietyńskiego. Krótko mówiąc w aptece szpitalnej czy też w magazynach gdzie sporządza się wlewy chemio terapii brakuje komponentów dla niektórych przypadków z błahego dość powodu Nie ma na to pieniędzy. W związku z tym podaje się chorym to co jest tylko że niekiedy efekty są  wręcz przeciwne od oczekiwanych. Pacjenci bez pomocy odchodzą...........

Tak. A te pieniądze które na telewizję pisowską mogłyby uratować wiele ludzi. Duda po faku posłanki pis obiecał ze natychmiast zostanie stworzony jakiś fundusz zdrowotny by ratować tych chorych ludzi. Tylko obiecał bo ten fundusz nadal nie istnieje. Ten zachłanny knur z Torunia wybudował sobie za publiczne pieniądze jakiś park, ciągle karmią go dotacjami a na ratowanie życia nie ma. Z powodu korona wirusa a właściwie strat spowodowanych gorszym funkcjonowaniem biznesu kościelnego episkopat dostał ponoć cztery i pół miliarda rekompensaty z budżetu. A na tych chorych tam ciąży wyrok śmierci. Szumowski szerokim gestem daje zarobić swoim krewnym i kolesiom podobnie jak ziobro a budżet pałacu prezydenckiego wzrósł pięciokrotnie już do miliarda............

Dla mnie patrząc z tej perspektywy cały pis łącznie z kaczorem, morawieckim, radą ministrów są zwykłymi mordercami podobnie jak ci którzy głosując na tą przestępcza bandę umożliwiają taką politykę. Nie życzę im źle. Są mi całkowicie obojętni podobnie jak cały episkopat ubabrany pedofilią Moze nie wszyscy ale spora cześć . Mam tylko nadzieję ze kiedyś poczują to samo co ludzie którzy teraz umierają i ich bliscy ktorzy wiedzą ze są leki które mogą pomóc ale ich na to nie stać. Nie dla psa kiełbasa.....to tyle dzisiejszych moich ponurych myśli.

Niech zwolennicy obecnej władzy po prostu do mnie sie nie odzywają bo dla mnie sa źli

Edytowano przez Dionizy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Dionizy napisał:

Mam kontakt z Wrocławska i Jeleniogórską onkologią. I tu i tu jest ten sam problem. Myślę tu o klinicznym oddziale onkologicznym w wojskowej klinice na Wajgela i o Karkonoskim Centrum Szpitalnym w JG na Sygietyńskiego. Krótko mówiąc w aptece szpitalnej czy też w magazynach gdzie sporządza się wlewy chemio terapii brakuje komponentów dla niektórych przypadków z błahego dość powodu Nie ma na to pieniędzy. W związku z tym podaje się chorym to co jest tylko że niekiedy efekty są  wręcz przeciwne od oczekiwanych. Pacjenci bez pomocy odchodzą...........

Tak. A te pieniądze które na telewizję pisowską mogłyby uratować wiele ludzi. Duda po faku posłanki pis obiecał ze natychmiast zostanie stworzony jakiś fundusz zdrowotny by ratować tych chorych ludzi. Tylko obiecał bo ten fundusz nadal nie istnieje. Ten zachłanny knur z Torunia wybudował sobie za publiczne pieniądze jakiś park, ciągle karmią go dotacjami a na ratowanie życia nie ma. Z powodu korona wirusa a właściwie strat spowodowanych gorszym funkcjonowaniem biznesu kościelnego episkopat dostał ponoć cztery i pół miliarda rekompensaty z budżetu. A na tych chorych tam ciąży wyrok śmierci. Szumowski szerokim gestem daje zarobić swoim krewnym i kolesiom podobnie jak ziobro a budżet pałacu prezydenckiego wzrósł pięciokrotnie już do miliarda............

Dla mnie patrząc z tej perspektywy cały pis łącznie z kaczorem, morawieckim, radą ministrów są zwykłymi mordercami podobnie jak ci którzy głosując na tą przestępcza bandę umożliwiają taką politykę. Nie życzę im źle. Są mi całkowicie obojętni podobnie jak cały episkopat ubabrany pedofilią Moze nie wszyscy ale spora cześć . Mam tylko nadzieję ze kiedyś poczują to samo co ludzie którzy teraz umierają i ich bliscy ktorzy wiedzą ze są leki które mogą pomóc ale ich na to nie stać. Nie dla psa kiełbasa.....to tyle dzisiejszych moich ponurych myśli.

Niech zwolennicy obecnej władzy po prostu do mnie sie nie odzywają bo dla mnie sa źli

Przytulam ❤

 

Nie można tych komponentów po prostu kupić i utworzyć zbiórkę pieniędzy np. na Pomagam.pl? Jestem tam często i jest tam naprawdę wielu ludzi pomagających. W rozpowszechnianiu linka do zbiórki wśród swoich znajomych na pewno pomógłby każdy choćby tu z forum. Warto próbować.

I kolokwialnie mówiąc srać na bezdusznych polityków. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Basiunia

Współczuję @Dionizy :(
Podpisuję się pod propozycją koleżanki wyżej. Może, jeśli, by była taka potrzeba to warto taką "małą" pomocną dłoń przemyśleć i zorganizować wsparcie pomocowe?
Zdaję sobie sprawę, że poklepywanie po plecach nie wiele wnosi do życia, ale już bardziej zaangażowane towarzystwo może będzie mogło, chociaż w tym względzie wspomóc?
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

wole sie nie wypowiadać w temacie składek, po doświadczeniu sprzed ponad 20 lat kiedy to moja matka chciała wnukowi opłacić pobyt na OIOM i oszacowano jeden dzien na ok 1,5 tys :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Wiadomo, ale na pomagamy ludzie zbierają naprawdę duże pieniądze, na operacje zagraniczne, na nierefundowane leczenie itpitd. Wymaga to dużego zaangażowania wielu osób choćby poprzez publikowanie linku do zbiórki na różnych portalach społecznościowych, wymaga też zaangażowania bliskich osoby chorej, którzy opiszą przypadek, przedstawią też dokumentację lekarską, aby uzyskać wiarygodność. Próbować zawsze warto. Ja pomagam różnym ludziom, obcym ludziom od lat i nie wiem dlaczego, może dlatego ze współczuję im, a może dlatego że mam nadzieję że gdy mnie spotka taka wielka niedolą to ktoś obcy też mi pomoże... A może dla własnego ego i czucia się fajnym, nie ważne ale pomagam. I nie pisze tego żeby się chwalić, ale dlatego żeby dać do zrozumienia, że takich ludzi jak ja, jest mnóstwo I zapewne jeszcze bardziej zaangażowanych I o wiele większym sercu I portfelu. Myślę że warto tam wejść I przeczytać z jakimi problemami ludzie się zmierzają, a człowiek sam z siebie będzie chciał pomóc choćby przysłowiową złotówką tym ludziom, zamiast dawać Rydzykowi na tacę, czy zdrowym dorosłym facetom w czarnych sukienkach. W życiu chodzi o priorytety. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 15.08.2020 o 12:10, Maybe napisał:

człowiek sam z siebie będzie chciał pomóc choćby przysłowiową złotówką tym ludziom, zamiast dawać Rydzykowi na tacę, czy zdrowym dorosłym facetom w czarnych sukienkach. W życiu chodzi o priorytety. 

Jest Pani dobrą kobietą i bardzo to cenię ale w tym przypadku nie jest to takie proste Przerabiałem to nawet z opcją zrobienia wlewów w klinice w Insbruku. Co do samych komponentów dla aptek szpitalnych to konieczne jest zamówienie w jednej z fabryk na Dalekim Wschodzie i musi tego dokonać MZ. Tu nie chodzi o opakowanie kilku dawek jakiegoś leku tylko ilość która potem zostaje rozdzielona na poszczególne szpitale. Ale nie to jest istotne bo dziwniejsze jest ze NFZ nie chce refundować tego leczenia ewentualnego leczenia poza granicami tłumacząc b rakiem kontroli nad komponentami i sposobem. Dopiszę że tu nie chodzi o mnie bo ja jak na razie jestem zdrowy a przynajmniej tak mi się wydaje. W  tej chwili na chorej prowadzona jest kuracja radioterapią i mam nadzieję że przyniesie jakieś efekty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Dionizy napisał:

Jest Pani dobrą kobietą i bardzo to cenię ale w tym przypadku nie jest to takie proste Przerabiałem to nawet z opcją zrobienia wlewów w klinice w Insbruku. Co do samych komponentów dla aptek szpitalnych to konieczne jest zamówienie w jednej z fabryk na Dalekim Wschodzie i musi tego dokonać MZ. Tu nie chodzi o opakowanie kilku dawek jakiegoś leku tylko ilość która potem zostaje rozdzielona na poszczególne szpitale. Ale nie to jest istotne bo dziwniejsze jest ze NFZ nie chce refundować tego leczenia ewentualnego leczenia poza granicami tłumacząc b rakiem kontroli nad komponentami i sposobem. Dopiszę że tu nie chodzi o mnie bo ja jak na razie jestem zdrowy a przynajmniej tak mi się wydaje. W  tej chwili na chorej prowadzona jest kuracja radioterapią i mam nadzieję że przyniesie jakieś efekty.

Wiem że nie chodzi o Ciebie, gdzieś tam doczytałam na forum.... ale to nieistotne o kogo, po prostu jeśli można coś zrobić, to zwyczajnie trzeba. No tak masz rację, NFZ nie będzie chciało robić wlewow z prywatnie zakupionych komponentów. Chory jest ten świat, tak samo jak chore jest nierefundowanie jakiegokolwiek leczenia. Kto ich upoważnił do skazywania kogokolwiek na śmierć. 

Trzymaj się Dionizy I bądź dobrej myśli. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Trudno @Dionizy nawet cokolwiek napisać, bo czasem brakuje słów. Jedno jest pewne, że poddawać się nigdy nie można, a system mamy jaki mamy i nawet się o nim nie wypowiadam, bo szkoda strzępić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

No i jeszcze jest medycyna niekonwencjonalna...też można skorzystać, ale należy zawsze kontynuować zalecenia lekarskie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Płacąc od urodzenia na ubezpieczenie zdrowotne to jeszcze zapłacić za niekonwencjonalne.Coś mi tu nie gra.Ktoś za taki stan rzeczy powinien odpowiedzieć przed sądem..i dożywocie.Inaczej się nie da skomentować.

Chyba tu jest jedyny kraj w Europie gdzie służba zdrowia nie istnieje tzn. istnieje tylko w prywatnych gabinetach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 891
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...