Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Zaloguj się, aby obserwować  
icona

bł.Annie Katarzynie Emmerich, Bóg objawił dokładnie wydarzenia Bożego Narodzenia

Polecane posty

icona

" .. W nocy o godzinie dwunastej w Betlejemskiej grocie Maryja była w modlitwie zachwyconą. Widziałam ją z ziemi uniesioną wzwyż, tak iż widać było pod nią podłogę. Ręce miała na piersiach na krzyż złożone. Blask około niej powiększał się tak, że nie widziałam już powału groty z powodu jasności. Zdawało się, jakoby droga ze światła ponad nią aż do nieba prowadziła, w której jedno światło przenikało drugie .
A Maryja modliła się, patrząc ku ziemi. W tej chwili Dzieciątko Jezus przeniknęło jej Niepokalane Serce. Tak samo jak po zmartwychwstaniu sam Jezus przeniknął zamknięte drzwi wieczernika, żeby zamkniętym apostołów się objawić.
Widziałam je, jakby jaśniejące, maleńkie Dziecię wielkości gołębia , jaśniejsze nad wszystek inny blask, leżące na pokryciu przed jej kolanami. Wydawało mi się zupełnie małym i że w oczach moich rosło. Lecz to wszystko było tylko poruszeniem pośród tak wielkiego blasku.
Nawet martwa przyroda była jakby na wskroś poruszona. Kamienne posadzki i ściany groty zdawały się być żywe od jasności.
Maryja była jeszcze przez pewien czas tak zachwyconą i widziałam, jak chustkę na Dzieciątko kładła. Po dość długim czasie widziałam, że Dzieciątko zaczęło się poruszać i płakać.
Maryja zdawała się przychodzić do siebie. Wzięła Dzieciątko, zawijając je chustką, którą na nie położyła, przycisnęła je do piersi i siedziała zasłonięta zupełnie razem z Dzieciątkiem,
Widziałam też, że Aniołowie w ludzkiej postaci naokoło niej u jej stóp na ziemi padli.
Mniej więcej godzinę po narodzeniu, zawołała Maryja świętego Józefa, ciągle jeszcze w modlitwie zatopionego.
Gdy do niej przyszedł, rzucił się nabożnie z radością i pokorą na kolana i padł na oblicze, Maryja zaś jeszcze raz prosiła go, iżby oglądał święty dar niebios. Wtedy wziął Dzieciątko na ręce.
Święta Dziewica zawinęła teraz dzieciątko Jezus w okrycie czerwone, a na to położyła białe, aż do ramionek, wyżej zaś dała inną chusteczkę.
Tylko 4 pieluszki miała przy sobie. Położyła je potem do żłóbka, który napełniony był sitowiem i innymi delikatnymi roślinami, i okryty zasłoną po bokach się zwieszającą.
Żłóbek stał ponad korytem kamiennym, które równo z ziemią po prawej stronie wejścia do groty się znajdowało, gdzie się Dzieciątko narodziło.
Gdy włożyła Dzieciątko do żłóbka, oboje stanęli obok, płacząc i śpiewając hymny ..." .
( bł. Katarzyna Emmerich )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


wędrowiec

ewangelia Łukasza 2,8 - :

" W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. 9 Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła tak, że bardzo się przestraszyli.
10 Lecz anioł rzekł do nich: «Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu:

 Dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan.  A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie».  I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami:
«Chwała Bogu na wysokościach,
a na ziemi pokój
ludziom Jego upodobania».
Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili nawzajem do siebie:

«Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił .."/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorza


Widziałam trzody owiec przy pagórku trzech pasterzy-przewodników, pod szopami, a przy dalszej wieży pasterskiej częściowo jeszcze pod gołym niebem. Widziałam tych trzech pasterzy - przewodników wzruszonych cudowną nocą, przed swą chatą stojących, oglądających się na wszystkie strony i spostrzegających wspaniały blask jasności daleko nad grotą betlejemską.
Także pasterze przy więcej oddalonej wieży byli w wielkim poruszeniu.
Wstąpiwszy na rusztowanie wieży obserwacyjnej , spoglądali w okolicę Betlejem , nad którym światłość spostrzegli. Wielka łuna światłości oświetlała noc i rozjaśniała niskie obłoki.
Widziałam też jak inny jasny obłok ze światła zstąpił na owych trzech pasterzy. Spostrzegłam też w nim jakieś przechodzenie i przemienianie się w anielskie kształty i słyszałam zbliżający się cichy śpiew,  słodki, donośny a jednak cichy śpiew.
Pasterze przestraszyli się z początku; lecz wnet stanęło pośród nich pięć lub siedem jasnych, miłych postaci ze skrzydłami przed nimi. Wielką kartkę jakby wstęgę trzymali w rękach, na której napisane były słowa głoskami , jak ręka wielkimi :

" Gloria, gloria gloria in excelsis Deo ".
Aniołowie śpiewali “Gloria.” Okazali się także pasterzom przy wieży, i nie wiem już czy jeszcze gdzieś więcej, w innych osadach.
Pasterzy natychmiast do żłóbka spieszących nie widziałam, dokąd owi trzej pierwsi może półtorej godziny drogi mieli, owi zaś pasterze przy wieży pewno jeszcze raz tyle drogi do pokonania by mieli.
Lecz widziałam, że natychmiast rozważali, co by nowo narodzonemu Zbawicielowi w darze ofiarować, i że czym prędzej te dary poszukiwali i zbierali.
Owi trzej pasterze już bardzo rano przed świtem do groty przybyli ..." .

 

  ( Anna Katarzyna Emmerich )

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorza

Maryja i Józef przybywają do Betlejem:
".. Droga od ostatniej gospody aż do Betlejem wynosiła mniej więcej trzy godziny. Obszedłszy Betlejem od strony północnej, zbliżali się stroną zachodnią do miasta. Mniej więcej na kwadrans drogi przed miastem, przybyli do wielkiego budynku, otoczonego podwórzami i mniejszymi domami. Stały też drzewa przed tym budynkiem, a mnóstwo ludzi obozowało w namiotach dokoła. Był to dawniej ojczysty dom Józefa, i kiedyś dom rodzinny Dawida Dawida.
Teraz jest tutaj rzymski dom poborczy. Józef miał też jeszcze brata w mieście. Był on gospodarzem; nie był to jednak brat rodzony, był on dzieckiem z późniejszego małżeństwa. Józef wcale do niego nie poszedł. Miał pięciu braci, trzech rodzonych, a dwóch przyrodnich. Józef miał lat 45. Był 30 lat i, zdaje mi się, 3 miesiące starszym od Maryi. Osiołek z którym szli biega na południe naokoło miasta. Droga jest tam nieco równa, a prowadzi przez dolinę. Józef natychmiast wstąpił do tego domu, gdyż każdy przybywający miał się tam zgłosić i otrzymał karteczkę, którą, chcąc być do miasta wpuszczonym, oddać musiał przy bramie.
Miasto nie miało właściwie bramy, lecz mimo to droga do niego prowadziła pomiędzy kilkoma rozpadlinami muru, jakby przez bramę zburzoną;

Józef przybył nieco późno do domu celnika, lecz mimo to bardzo uprzejmie go przyjmowano.
Maryja znajduje się w pewnym małym domu przy podwórzu u niewiast. Są dla niej bardzo uprzejme, i coś jej dają. Niewiasty gotują dla żołnierzy. Są to Rzymianie, jakieś rzemienie zwieszają im około bioder.
Jest tu piękne powietrze i ciepło. Słońce oświeca górę pomiędzy Jerozolimą a Betanią. Widok stąd bardzo piękny.
Józef jest w wielkiej izbie, lecz nie na dole. Pytają go, kim jest, i patrzą na długie zwoje, wiszące w wielkiej liczbie na ścianie. Rozwijają je i czytają mu jego rodowód i Maryi. Nie wiedział Józef, że Maryja z Joachima również w prostej linii od Dawida pochodzi.

Józef dzisiaj jeszcze nie płacił, lecz wypytano go o jego majątek, a on im powiedział, że żadnych nie posiada gruntów i że ze swego rzemiosła i z wsparcia swych teściów się utrzymuje. Maryję także wezwano przed pisarzy, lecz nie w górze, tylko na dole w ganku siedzących; nic jej jednak nie odczytywano.

Mnóstwo pisarzy i wyższych urzędników jest w domu, w kilku salach. W górnych są Rzymianie, a także liczni żołnierze. Są tam faryzeusze i saduceusze, kapłani i rozmaici urzędnicy i pisarze, tak ze strony żydów, jak ze strony Rzymian... ".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Icona

Czas wyjątkowy, nadchodzi:

 

 

 Pełen darów i radości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj

Czytałam trochę objawienia bł. Anny Katarzynie Emmerich i jak dla mnie to nijak się one mają do realiów historycznych i nijak do archeologii biblijnej (zaznaczam - prowadzonej przez ludzi wierzących a nie ateistów). Dzisiaj możemy te wizje skonfrontować z dowodami historycznymi. W jej czasach ludzie takiej wiedzy nie mieli.

Dla mnie objawienia bł. Anny Katarzynie Emmerich to groch z kapustą - wymieszanie postaci, które żyły w odmiennych czasach i inne anachronizmy, nazwy władców i krajów wyssane z palca.

 

Weźmy jako przykład fragment dotyczącym Starego Testamentu, gdzie  bł. umieszcza Semiramidę.

A gdzie znowu w ST mamy postać Sammu-ramat? Skąd ona nagle się wzięła w objawieniach? Czy błogosławiona czytała jakieś bliskowschodnie podania czy Herodota albo Diodora Sycylijskiego?
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zagubionywtłumie

No nie bardzo się z tobą zgadzam , gdyż Anna Emmerich podała za dużo szczegółów topograficznych terenów Izraela.

Oczywiście jej przeciwnicy sugerują , że może miała dobrą mapę tego kraju, którą studiowała i stąd ta wiedza.

Jednak na podstawie jej opisów archeolodzy odnaleźli zasypane i niepamiętane już dawno ruiny miast. A tych miast nie było na żadnych mapach.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj
Dnia ‎07‎.‎12‎.‎2019 o 17:39, zagubionywtłumie napisał:

No nie bardzo się z tobą zgadzam , gdyż Anna Emmerich podała za dużo szczegółów topograficznych terenów Izraela.

Jeśli masz wiedzę w temacie może coś więcej rozjaśnisz.

 

Co z historycznością postaci? Patriarchowie Hom i Dżemszyd, Derketo Semiramis - nie umiem powiązać tych postaci ze ST, ale może mam braki.

Cytat

Abraham i jego przodkowie osobną rasę wielkich ludzi tworzyli. Wiedli życie pasterskie, a miasto Ur w Chaldei nie było właściwie ich ojczyzną, raczej tam dotąd przywędrowali. Ci ludzie osobną mieli władzę, osobną też sprawiedliwością się kierowali. Tu i tam zajmowali okolice z dobrymi pastwiskami, naznaczali granice, wznosili kamienie na ołtarz, a rozgraniczona ziemia stawała się później ich własnością. W młodości przydarzyło się Abrahamowi coś podobnego, jak małemu Mojżeszowi, gdyż mamka jego uratowała mu życie. Zwierzchnikowi tego kraju przepowiedziano, że cudowne narodzi się dziecię, które dlań stanie się niebezpiecznym. Starał się temu przeszkodzić.

http://www.objawienia.pl/sub/text/emmerich.html

Dalej nie będę kopiować, ale chcę zwrócić uwagę na kilka kwestii:

- "osobna rasa" to bardzo ogólny przekaz; przydałby się typ antropometryczny, wygląd, język (może zapis fonetyczny jakichś słów) 

- brak doprecyzowania miejsc i postaci - "Tu i tam znajdowali okolice" - znaczy gdzie?, "Zwierzchnikowi tego kraju" - przydałoby się imię, narodowość, nazwa kraju...

- mało szczegółów etnograficznych np. komu budowali ołtarze, jaki styl życia prowadzili - czy istotnie koczowniczy?"

- charakterystyczne jest niejednokrotne przeskakiwanie między postaciami - tutaj: Abraham - Mojżesz

 

Dla mnie wszystko jest zapisane mętnie, ogólnikowo, bezładnie. Jakkolwiek nie umniejszam osobie wizjonerki, nie przeczę, że kobieta zasługuje na bycie błogosławioną (jeśli była bogobojna - czemu nie), to jej wizje dla mnie to takie jakieś zajawki filmowe.

Człowiek bez nadzwyczajnej łaski, taki jak my, sam mógłby wziąć kartkę i coś podobnego napisać.

Cytat

Abraham był wielkim znawcą gwiazd; widywał także właściwości przedmiotów i wpływy gwiazd na urodzenie; widywał to i owo w gwiazdach, lecz wszystko zwracał do Boga, we wszystkim słuchał Boga, samemu tylko Bogu służył.

http://www.objawienia.pl/sub/text/emmerich.html

Takie sformułowanie "to i owo" podobnie jak "tu i tam" czyni przekaz nader wątpliwym.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
Dnia 1.12.2019 o 20:17, icona napisał:

 godzinę po narodzeniu, zawołała Maryja świętego Józefa, ciągle jeszcze w modlitwie zatopionego

zwracam sie do kobiet które to przechodziły... znaczy sama odebrała poród,  sama zaopatrzyła Dziecko,  a Józef gdzies sobie łaził?  co za trąba :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
otóż to
15 godzin temu, WtomiGraj napisał:

Jeśli masz wiedzę w temacie może coś więcej rozjaśnisz.

 

Co z historycznością postaci? Patriarchowie Hom i Dżemszyd, Derketo Semiramis - nie umiem powiązać tych postaci ze ST, ale może mam braki.

Dalej nie będę kopiować, ale chcę zwrócić uwagę na kilka kwestii:

- "osobna rasa" to bardzo ogólny przekaz; przydałby się typ antropometryczny, wygląd, język (może zapis fonetyczny jakichś słów) 

- brak doprecyzowania miejsc i postaci - "Tu i tam znajdowali okolice" - znaczy gdzie?, "Zwierzchnikowi tego kraju" - przydałoby się imię, narodowość, nazwa kraju...

- mało szczegółów etnograficznych np. komu budowali ołtarze, jaki styl życia prowadzili - czy istotnie koczowniczy?"

- charakterystyczne jest niejednokrotne przeskakiwanie między postaciami - tutaj: Abraham - Mojżesz

 

Dla mnie wszystko jest zapisane mętnie, ogólnikowo, bezładnie. Jakkolwiek nie umniejszam osobie wizjonerki, nie przeczę, że kobieta zasługuje na bycie błogosławioną (jeśli była bogobojna - czemu nie), to jej wizje dla mnie to takie jakieś zajawki filmowe.

Człowiek bez nadzwyczajnej łaski, taki jak my, sam mógłby wziąć kartkę i coś podobnego napisać.

Takie sformułowanie "to i owo" podobnie jak "tu i tam" czyni przekaz nader wątpliwym.

 

 

To było rzeczywiście zadziwiające, gdyż innym wielkim prorokom: Abrahamowi i Mojżeszowi też przydarzyły się prześladowania w okresie dziecięcym tak,  jak Jezusowi od Heroda.

Mojżesz jak wiemy został w celu ratowania jako niemowlę spuszczony w kruchym koszyku na burzliwe wody Nilu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj

Tego nie roztrząsam.

Mnie chodzi o dowody potwierdzające tło historyczne miejsc, postaci i wydarzeń.

Bo tylko na podstawie takiej konfrontacji można ocenić wiarygodność wizji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 739
    • Postów
      264 386
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
    • LadyTiger
      Nie pozwólmy już nikomu odebrać nam kraju   
    • Gość w kość
      ale ja pisałem o treściach, a Ty sobie personalne wycieczki urządzasz,   to takie niecukierkowe🤔    
    • Vitalinka
      Tak to jest prawdziwe, ja tak miałam, jest to obustronne i to są hormony dopasowane idealnie, i nie jest to chemia tylko biologia🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No nie mów, ten filmik jest taki piękny, oglądałam go sto razy, zakochał się jak nic!
    • Vitalinka
      AAAAAAAAA muszę to odczarować! Natychmiast!    
    • Vitalinka
      Zepsułeś mi Marka Whalberga...😢
    • Vitalinka
      dziękuję za opinię. Ja natomiast uważam, że Ty jesteś za ponury. Ja jestem dla Ciebie cukierkowa, a Ty dla mnie szarobury jak kurz pod kanapą. Taki realistyczny do bólu, a świat też nie jest taki okropny!  Tyle, że dobro jest mało niewidoczne i źle się sprzedaje, dlatego pozytywne treści mogą wydawać się odrealnione. Muzyka też jest odrealniona, a pomimo to jej słuchasz, zaloguj się i mnie zablokuj i po problemie Ty Hakuno Matato, Ty🙂 A zresztą każdy może mieć swoje zdanie i też  jest ok🙂 
    • Vitalinka
      Ojej bidulek się żali, ale masz strasznie...
    • Vitalinka
      On tak niezrozumiale pisze. To akurat nie ma nic wspólnego z Tobą, nie przejmuj się.🙂 
    • Vitalinka
      Nigdy w życiu nie trzasnęłam drzwiami, strzelam focha i już🙂 ale szybko mi przechodzi, bo sobie myślę "eee, życie jest takie krótkie, za krótkie na spory, kłótnie"
    • Vitalinka
      Żę co?😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...