Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Zaloguj się, aby obserwować  
icona

bł.Annie Katarzynie Emmerich, Bóg objawił dokładnie wydarzenia Bożego Narodzenia

Polecane posty

icona

" .. W nocy o godzinie dwunastej w Betlejemskiej grocie Maryja była w modlitwie zachwyconą. Widziałam ją z ziemi uniesioną wzwyż, tak iż widać było pod nią podłogę. Ręce miała na piersiach na krzyż złożone. Blask około niej powiększał się tak, że nie widziałam już powału groty z powodu jasności. Zdawało się, jakoby droga ze światła ponad nią aż do nieba prowadziła, w której jedno światło przenikało drugie .
A Maryja modliła się, patrząc ku ziemi. W tej chwili Dzieciątko Jezus przeniknęło jej Niepokalane Serce. Tak samo jak po zmartwychwstaniu sam Jezus przeniknął zamknięte drzwi wieczernika, żeby zamkniętym apostołów się objawić.
Widziałam je, jakby jaśniejące, maleńkie Dziecię wielkości gołębia , jaśniejsze nad wszystek inny blask, leżące na pokryciu przed jej kolanami. Wydawało mi się zupełnie małym i że w oczach moich rosło. Lecz to wszystko było tylko poruszeniem pośród tak wielkiego blasku.
Nawet martwa przyroda była jakby na wskroś poruszona. Kamienne posadzki i ściany groty zdawały się być żywe od jasności.
Maryja była jeszcze przez pewien czas tak zachwyconą i widziałam, jak chustkę na Dzieciątko kładła. Po dość długim czasie widziałam, że Dzieciątko zaczęło się poruszać i płakać.
Maryja zdawała się przychodzić do siebie. Wzięła Dzieciątko, zawijając je chustką, którą na nie położyła, przycisnęła je do piersi i siedziała zasłonięta zupełnie razem z Dzieciątkiem,
Widziałam też, że Aniołowie w ludzkiej postaci naokoło niej u jej stóp na ziemi padli.
Mniej więcej godzinę po narodzeniu, zawołała Maryja świętego Józefa, ciągle jeszcze w modlitwie zatopionego.
Gdy do niej przyszedł, rzucił się nabożnie z radością i pokorą na kolana i padł na oblicze, Maryja zaś jeszcze raz prosiła go, iżby oglądał święty dar niebios. Wtedy wziął Dzieciątko na ręce.
Święta Dziewica zawinęła teraz dzieciątko Jezus w okrycie czerwone, a na to położyła białe, aż do ramionek, wyżej zaś dała inną chusteczkę.
Tylko 4 pieluszki miała przy sobie. Położyła je potem do żłóbka, który napełniony był sitowiem i innymi delikatnymi roślinami, i okryty zasłoną po bokach się zwieszającą.
Żłóbek stał ponad korytem kamiennym, które równo z ziemią po prawej stronie wejścia do groty się znajdowało, gdzie się Dzieciątko narodziło.
Gdy włożyła Dzieciątko do żłóbka, oboje stanęli obok, płacząc i śpiewając hymny ..." .
( bł. Katarzyna Emmerich )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


wędrowiec

ewangelia Łukasza 2,8 - :

" W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. 9 Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła tak, że bardzo się przestraszyli.
10 Lecz anioł rzekł do nich: «Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu:

 Dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan.  A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie».  I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami:
«Chwała Bogu na wysokościach,
a na ziemi pokój
ludziom Jego upodobania».
Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili nawzajem do siebie:

«Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił .."/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorza


Widziałam trzody owiec przy pagórku trzech pasterzy-przewodników, pod szopami, a przy dalszej wieży pasterskiej częściowo jeszcze pod gołym niebem. Widziałam tych trzech pasterzy - przewodników wzruszonych cudowną nocą, przed swą chatą stojących, oglądających się na wszystkie strony i spostrzegających wspaniały blask jasności daleko nad grotą betlejemską.
Także pasterze przy więcej oddalonej wieży byli w wielkim poruszeniu.
Wstąpiwszy na rusztowanie wieży obserwacyjnej , spoglądali w okolicę Betlejem , nad którym światłość spostrzegli. Wielka łuna światłości oświetlała noc i rozjaśniała niskie obłoki.
Widziałam też jak inny jasny obłok ze światła zstąpił na owych trzech pasterzy. Spostrzegłam też w nim jakieś przechodzenie i przemienianie się w anielskie kształty i słyszałam zbliżający się cichy śpiew,  słodki, donośny a jednak cichy śpiew.
Pasterze przestraszyli się z początku; lecz wnet stanęło pośród nich pięć lub siedem jasnych, miłych postaci ze skrzydłami przed nimi. Wielką kartkę jakby wstęgę trzymali w rękach, na której napisane były słowa głoskami , jak ręka wielkimi :

" Gloria, gloria gloria in excelsis Deo ".
Aniołowie śpiewali “Gloria.” Okazali się także pasterzom przy wieży, i nie wiem już czy jeszcze gdzieś więcej, w innych osadach.
Pasterzy natychmiast do żłóbka spieszących nie widziałam, dokąd owi trzej pierwsi może półtorej godziny drogi mieli, owi zaś pasterze przy wieży pewno jeszcze raz tyle drogi do pokonania by mieli.
Lecz widziałam, że natychmiast rozważali, co by nowo narodzonemu Zbawicielowi w darze ofiarować, i że czym prędzej te dary poszukiwali i zbierali.
Owi trzej pasterze już bardzo rano przed świtem do groty przybyli ..." .

 

  ( Anna Katarzyna Emmerich )

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorza

Maryja i Józef przybywają do Betlejem:
".. Droga od ostatniej gospody aż do Betlejem wynosiła mniej więcej trzy godziny. Obszedłszy Betlejem od strony północnej, zbliżali się stroną zachodnią do miasta. Mniej więcej na kwadrans drogi przed miastem, przybyli do wielkiego budynku, otoczonego podwórzami i mniejszymi domami. Stały też drzewa przed tym budynkiem, a mnóstwo ludzi obozowało w namiotach dokoła. Był to dawniej ojczysty dom Józefa, i kiedyś dom rodzinny Dawida Dawida.
Teraz jest tutaj rzymski dom poborczy. Józef miał też jeszcze brata w mieście. Był on gospodarzem; nie był to jednak brat rodzony, był on dzieckiem z późniejszego małżeństwa. Józef wcale do niego nie poszedł. Miał pięciu braci, trzech rodzonych, a dwóch przyrodnich. Józef miał lat 45. Był 30 lat i, zdaje mi się, 3 miesiące starszym od Maryi. Osiołek z którym szli biega na południe naokoło miasta. Droga jest tam nieco równa, a prowadzi przez dolinę. Józef natychmiast wstąpił do tego domu, gdyż każdy przybywający miał się tam zgłosić i otrzymał karteczkę, którą, chcąc być do miasta wpuszczonym, oddać musiał przy bramie.
Miasto nie miało właściwie bramy, lecz mimo to droga do niego prowadziła pomiędzy kilkoma rozpadlinami muru, jakby przez bramę zburzoną;

Józef przybył nieco późno do domu celnika, lecz mimo to bardzo uprzejmie go przyjmowano.
Maryja znajduje się w pewnym małym domu przy podwórzu u niewiast. Są dla niej bardzo uprzejme, i coś jej dają. Niewiasty gotują dla żołnierzy. Są to Rzymianie, jakieś rzemienie zwieszają im około bioder.
Jest tu piękne powietrze i ciepło. Słońce oświeca górę pomiędzy Jerozolimą a Betanią. Widok stąd bardzo piękny.
Józef jest w wielkiej izbie, lecz nie na dole. Pytają go, kim jest, i patrzą na długie zwoje, wiszące w wielkiej liczbie na ścianie. Rozwijają je i czytają mu jego rodowód i Maryi. Nie wiedział Józef, że Maryja z Joachima również w prostej linii od Dawida pochodzi.

Józef dzisiaj jeszcze nie płacił, lecz wypytano go o jego majątek, a on im powiedział, że żadnych nie posiada gruntów i że ze swego rzemiosła i z wsparcia swych teściów się utrzymuje. Maryję także wezwano przed pisarzy, lecz nie w górze, tylko na dole w ganku siedzących; nic jej jednak nie odczytywano.

Mnóstwo pisarzy i wyższych urzędników jest w domu, w kilku salach. W górnych są Rzymianie, a także liczni żołnierze. Są tam faryzeusze i saduceusze, kapłani i rozmaici urzędnicy i pisarze, tak ze strony żydów, jak ze strony Rzymian... ".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Icona

Czas wyjątkowy, nadchodzi:

 

 

 Pełen darów i radości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj

Czytałam trochę objawienia bł. Anny Katarzynie Emmerich i jak dla mnie to nijak się one mają do realiów historycznych i nijak do archeologii biblijnej (zaznaczam - prowadzonej przez ludzi wierzących a nie ateistów). Dzisiaj możemy te wizje skonfrontować z dowodami historycznymi. W jej czasach ludzie takiej wiedzy nie mieli.

Dla mnie objawienia bł. Anny Katarzynie Emmerich to groch z kapustą - wymieszanie postaci, które żyły w odmiennych czasach i inne anachronizmy, nazwy władców i krajów wyssane z palca.

 

Weźmy jako przykład fragment dotyczącym Starego Testamentu, gdzie  bł. umieszcza Semiramidę.

A gdzie znowu w ST mamy postać Sammu-ramat? Skąd ona nagle się wzięła w objawieniach? Czy błogosławiona czytała jakieś bliskowschodnie podania czy Herodota albo Diodora Sycylijskiego?
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zagubionywtłumie

No nie bardzo się z tobą zgadzam , gdyż Anna Emmerich podała za dużo szczegółów topograficznych terenów Izraela.

Oczywiście jej przeciwnicy sugerują , że może miała dobrą mapę tego kraju, którą studiowała i stąd ta wiedza.

Jednak na podstawie jej opisów archeolodzy odnaleźli zasypane i niepamiętane już dawno ruiny miast. A tych miast nie było na żadnych mapach.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj
Dnia ‎07‎.‎12‎.‎2019 o 17:39, zagubionywtłumie napisał:

No nie bardzo się z tobą zgadzam , gdyż Anna Emmerich podała za dużo szczegółów topograficznych terenów Izraela.

Jeśli masz wiedzę w temacie może coś więcej rozjaśnisz.

 

Co z historycznością postaci? Patriarchowie Hom i Dżemszyd, Derketo Semiramis - nie umiem powiązać tych postaci ze ST, ale może mam braki.

Cytat

Abraham i jego przodkowie osobną rasę wielkich ludzi tworzyli. Wiedli życie pasterskie, a miasto Ur w Chaldei nie było właściwie ich ojczyzną, raczej tam dotąd przywędrowali. Ci ludzie osobną mieli władzę, osobną też sprawiedliwością się kierowali. Tu i tam zajmowali okolice z dobrymi pastwiskami, naznaczali granice, wznosili kamienie na ołtarz, a rozgraniczona ziemia stawała się później ich własnością. W młodości przydarzyło się Abrahamowi coś podobnego, jak małemu Mojżeszowi, gdyż mamka jego uratowała mu życie. Zwierzchnikowi tego kraju przepowiedziano, że cudowne narodzi się dziecię, które dlań stanie się niebezpiecznym. Starał się temu przeszkodzić.

http://www.objawienia.pl/sub/text/emmerich.html

Dalej nie będę kopiować, ale chcę zwrócić uwagę na kilka kwestii:

- "osobna rasa" to bardzo ogólny przekaz; przydałby się typ antropometryczny, wygląd, język (może zapis fonetyczny jakichś słów) 

- brak doprecyzowania miejsc i postaci - "Tu i tam znajdowali okolice" - znaczy gdzie?, "Zwierzchnikowi tego kraju" - przydałoby się imię, narodowość, nazwa kraju...

- mało szczegółów etnograficznych np. komu budowali ołtarze, jaki styl życia prowadzili - czy istotnie koczowniczy?"

- charakterystyczne jest niejednokrotne przeskakiwanie między postaciami - tutaj: Abraham - Mojżesz

 

Dla mnie wszystko jest zapisane mętnie, ogólnikowo, bezładnie. Jakkolwiek nie umniejszam osobie wizjonerki, nie przeczę, że kobieta zasługuje na bycie błogosławioną (jeśli była bogobojna - czemu nie), to jej wizje dla mnie to takie jakieś zajawki filmowe.

Człowiek bez nadzwyczajnej łaski, taki jak my, sam mógłby wziąć kartkę i coś podobnego napisać.

Cytat

Abraham był wielkim znawcą gwiazd; widywał także właściwości przedmiotów i wpływy gwiazd na urodzenie; widywał to i owo w gwiazdach, lecz wszystko zwracał do Boga, we wszystkim słuchał Boga, samemu tylko Bogu służył.

http://www.objawienia.pl/sub/text/emmerich.html

Takie sformułowanie "to i owo" podobnie jak "tu i tam" czyni przekaz nader wątpliwym.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
Dnia 1.12.2019 o 20:17, icona napisał:

 godzinę po narodzeniu, zawołała Maryja świętego Józefa, ciągle jeszcze w modlitwie zatopionego

zwracam sie do kobiet które to przechodziły... znaczy sama odebrała poród,  sama zaopatrzyła Dziecko,  a Józef gdzies sobie łaził?  co za trąba :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
otóż to
15 godzin temu, WtomiGraj napisał:

Jeśli masz wiedzę w temacie może coś więcej rozjaśnisz.

 

Co z historycznością postaci? Patriarchowie Hom i Dżemszyd, Derketo Semiramis - nie umiem powiązać tych postaci ze ST, ale może mam braki.

Dalej nie będę kopiować, ale chcę zwrócić uwagę na kilka kwestii:

- "osobna rasa" to bardzo ogólny przekaz; przydałby się typ antropometryczny, wygląd, język (może zapis fonetyczny jakichś słów) 

- brak doprecyzowania miejsc i postaci - "Tu i tam znajdowali okolice" - znaczy gdzie?, "Zwierzchnikowi tego kraju" - przydałoby się imię, narodowość, nazwa kraju...

- mało szczegółów etnograficznych np. komu budowali ołtarze, jaki styl życia prowadzili - czy istotnie koczowniczy?"

- charakterystyczne jest niejednokrotne przeskakiwanie między postaciami - tutaj: Abraham - Mojżesz

 

Dla mnie wszystko jest zapisane mętnie, ogólnikowo, bezładnie. Jakkolwiek nie umniejszam osobie wizjonerki, nie przeczę, że kobieta zasługuje na bycie błogosławioną (jeśli była bogobojna - czemu nie), to jej wizje dla mnie to takie jakieś zajawki filmowe.

Człowiek bez nadzwyczajnej łaski, taki jak my, sam mógłby wziąć kartkę i coś podobnego napisać.

Takie sformułowanie "to i owo" podobnie jak "tu i tam" czyni przekaz nader wątpliwym.

 

 

To było rzeczywiście zadziwiające, gdyż innym wielkim prorokom: Abrahamowi i Mojżeszowi też przydarzyły się prześladowania w okresie dziecięcym tak,  jak Jezusowi od Heroda.

Mojżesz jak wiemy został w celu ratowania jako niemowlę spuszczony w kruchym koszyku na burzliwe wody Nilu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj

Tego nie roztrząsam.

Mnie chodzi o dowody potwierdzające tło historyczne miejsc, postaci i wydarzeń.

Bo tylko na podstawie takiej konfrontacji można ocenić wiarygodność wizji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 629
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Miły gość
      ☺️🤗
    • Miły gość
      Nietypowy 
    • wędrowiec
      Nie powinno się używać określenia " nie żyje" , ponieważ po jednym życiu jest zaraz drugie życie.  
    • wędrowiec
      Zakupienie pełnowartościowych ziół jest teraz utrudnione gdyż obróbka wstępna poszła w kierunku pozyskiwania bardzo drogigo olejku z ziół i sprzedawania go w buteleczkach 10 ml. Resztę wytłoczyn zpowrotem zamieniają w suszone zioła i pakują w torebki do sprzedaży detalicznej. Na opakowaniu nic nie ma napisane że to pochodzi z wytłoczyn. Tak się dzieje np. na targowiskach.  
    • Monika
      No dobra☺️🤗
    • wędrowiec
      Kościół tu akurat ma rację . Dodatkowy dzień raz na 4oo lat dawałby przesunięcie co najwyżej o 5 dni.  Natomiast przesunięcia Wielkiego Piątku czasem są w marcu a czasem w kwietniu.
    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Ach i jeszcze jedno... To u mnie nie przejdzie, ja jestem WWO i ja jestem chodząca emocją😉 i tak już chyba zostanie. Ma to swoje plusy i minusy. No niestety nikt z nas nie jest idealny i w życiu zawsze jest coś za coś. Już się z tym pogodziłam.Jest mi czasem dzięki temu łatwiej, a czasem trudniej. Czasem coś zyskam czasem stracę. Lecz ogólnie to nigdy nie kierują mną złe intencje. Wesołych Świąt Natko🙂
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...